Dzisiaj obchodzimy światowy dzień medytacji! Z tej okazji zachęcam do choćby 15 minutowej sesji medytacjnej; przy dźwięku bambusowych fletów, burzy lub po prostu w ciszy.


Namaste ( ‾ʖ̫‾)


Światowy Dzień Medytacji obchodzony jest corocznie 21 maja, aby przypomnieć nam, że medytacja jest dostępna dla każdego i każdy może skorzystać z jej uzdrawiającego wpływu. Medytacja odnosi się do skupienia umysłu i ciała w celu poprawy samopoczucia emocjonalnego


#medytacja #buddyzm #ciekawostki #zdrowie #psychologia

78e0a11c-1264-472f-83a3-8e2578e689e4

Czy praktykujesz medytację?

160 Głosów

Komentarze (16)

@Dudleus dokładnie! Jak sobie przypominam, jak te lata temu zaczynałam jogę, i porównuję z teraz, to sobie nie wyobrażam znowu być tak sztywną… no i ile siły się buduje przy okazji

@Wrzoo mi każdy fizjoterapeuta czy ogólnie ludzie zwracają mi uwagę, że bardzo spięty i sztywny jestem. Na jodze byłem kilka razy 1.5 roku temu to było mi ciężko bardzo się pociłem, ale przyjemna była część relaksacyjna gdzie było ciemno i pani mówiła po cichu o oddychaniu to prawie zasypiałem a w domu mam z tym trudności. Na koniec też bardziej gibki i rozluźniony się czułem

@Dudleus O tak, śawasana to jest wisienka na torcie jogi, śpiuńkanie się wtedy bardzo włącza. Zwłaszcza po solidniejszym wysiłku Ja akurat lubię taką "niemówioną" śawasanę, gdzie tylko leżymy w ciszy - to mnie najbardziej relaksuje.

A nuż Cię to zachęci do powrotu

@Wrzoo ja chodziłem w ramach zajęć w fittnes klubie to nie było niemej, nawet nie wiedziałem że to śawsana się nazywa. Chociaż ja to właśnie lubię jak jest delikatny dźwięk bo w zupełnej ciszy niepokój czuję. Do powrotu będzie ciężko bo uznaje, że wystarczy mi aktywności narazie chociaż czasem kusi by iść

Próbowałem z 3 razy siedzieć zrelaksowany i nie myśleć o niczym innym niż oddech i tylko raz udało mi się na krótką chwilę wejść w ten stan.

Już chyba lepsze efekty miałem podczas koszenia trawy

@cyber_biker Ja codziennie siadam, oddycham, aż myśli przestają mi zawracać głowę. Przypominają chmury a ja wznoszę się na swoim balonie coraz wyżej aż wypłynę na czyste niebo.

Oczywiście, że medytuję. We wdrożeniu się w jej rytm pomogło mi uczestnictwo w kursie MBCT (pisałam o nim tu: https://www.hejto.pl/wpis/czesc-hejterki-wlasnie-zakonczylam-8-tygodniowy-program-terapii-poznawczej-mbct- ). Teraz z ludźmi z grupy spotykamy się nawet nieoficjalnie na cotygodniową grupową medytację, a w ciągu dnia zawsze znajduję czas na 3-minutową przerwę na oddech i 15 min medytacji bądź skanowania ciała.

Ja mam swój sposób, dosyć oryginalny, myślę, na praktykowanie tej czynności - 0,5 na hejnał i mam od razu trzeci poziom wtajemniczenia. Mianowicie momentalnie zaczynam lewitować nad powierzchnią, niezależnie od tego jaka by ona nie była.

Zaloguj się aby komentować