#rumunia

2
188

Zaloguj się aby komentować

Opowiem wam dzisiaj o pewnej górskiej wycieczce po której mam największy niedosyt. Ah, no i jak człowiek uczy się na błędach i czasami ma więcej szczęścia, niż rozumu

Chodzi o góry Bucegi w Rumunii w 2021 roku.


Dzień wcześniej różowa mówi mi, że na jutro zaplanowała wycieczkę "po górkach". Nie robiłem researchu i po prostu zaufałem, że jest to w miarę dobrze zaplanowane, ale..

Z rana po śniadaniu zapakowała jedną butelkę wody 0,5L, po kanapce i oznajmia, że jedziemy. Już wtedy zapaliła mi się czerwona lampka i mówię, że niech się nie wygłupia i trzeba koniecznie wziąć jeszcze dużą wodę i dużo więcej jedzenia


Wyjechaliśmy z Braszowa wynajętym samochodem i do Busteni mieliśmy jakieś 30 km, grubo ponad godzinę jazdy. Samo Busteni jak i sąsiednia miejscowość Sinaia to takie trochę Zakopane i w sezonie ogromne korki na drogach.

Samochód zaparkowany, drużyna A gotowa. Z dołu patrzę na te góry i, no jest wysoko. Plan był taki, że wchodzimy a powrót kolejką linową.


Na początku był z nami ogrom ludzi, ale 99% tych osób wzięło sobie za cel pobliski wodospad, do którego był łatwy dostęp dróżką.

Za wodospadem zostaliśmy sami i już po krótkim czasie okazało się, że ta wycieczka nie będzie taka lekka. Kulturalna ścieżka się skończyła, ale szlak zaznaczony. W skrócie oznaczało to tyle, że przez większość drogi musieliśmy się łapać i podpierać rękami. To, że mieliśmy tylko przeciętne adidasy też było błędem.

Po jakichś 30 minutach od wodospadu wyprzedził nas lokalny facet i przez chwilę rozmawialiśmy. Pokierował nas i mówi, że za 2-3 godziny powinniśmy być na górze + że woda którą po drodze będziemy mijać spokojnie można pić (najlepsza woda ever), życzył nam wszystkiego dobrego i poszedł dalej. Chłop nie był tam z przypadku bo miał pełne wyposażenie górskie. Tymczasem my..


Na tym etapie zdałem sobie sprawę, że nie zapiąłem kieszeni w spodenkach w której miałem klucze samochodowe. Jaką ulgę poczułem macając te klucze.. kieszeń szybko zapiąłem.


Spacerowaliśmy powoli, bo nie był to teren na popisy a nasza kondycja wtedy była co najwyżej średnia. Przy źródełku napełniliśmy butelki wodą i tak jak wspominałem, jeżeli woda może mieć smak to tamta miała 10/10. Na szlaku spotkaliśmy dosłownie garstkę osób.

W +- połowie trasy był jeden odcinek na którym było trzeba się mocno przytulić do ściany ziemi, bez tego nie było opcji wdrapania się, a na pewno nie z naszymi bucikami. Zastanawiałem czy na pewno mamy iść dalej, bo ten krótki odcinek mnie przeorał fizycznie ale jeszcze mocniej psychicznie. Spotkaliśmy chwilę później trochę od nas starszą parę i się wzajemnie wspieraliśmy

Już na samym końcu szlaku po odcinku z łańcuchami gdzie nie było trzeba się wspomagać rękami odsapneliśmy, ale.. zdaliśmy sobie sprawę z tego, że my nie byliśmy tego dnia największymi ignorantami którzy nie docenili gór. Jakiejś rodzince zachciało się schodzić ze szczytu i matka dzieci miała na stopach flip flopy. Do tego smartfon włożony do tylnej kieszeni krótkich jeansów który na naszych oczach jej wypadł (na szczęście tylko na ścieżkę). Nie potrafię sobie wyobrazić, że tej rodzinie udało się zejść i prawdopodobnie wrócili na górę.


Na górze przy zamkniętym schronisku (1 zdjęcie) odżyliśmy i była już cywilizacja, czyli owce


Jakiś kilometr dalej była kolej linowa i na szczęście najpierw się tam udaliśmy. "Na szczęście", bo bilety były sprzedawane do godziny XY a my byliśmy tam z jakieś pół godziny przed końcem sprzedaży.. musieliśmy się jeszcze nastać z 2 godziny w kolejce do zjechania w dół i nie było opcji na dalsze tuptanie po górkach. Cena takiego zjazdu za osobę to 70LEI czyli jakieś 70zł..

W kolejce przed nami spotkaliśmy jeszcze polską rodzinę i martwiliśmy się wszyscy, czy w ogóle ta kolej linowa wszystkich z góry w tym dniu zabierze.. było tam pełno rodzin z dzieciakami. Już sobie wyobrażałem nocowanie na schodach XD na szczęście nie było takiej potrzeby.

Sama kabina którą zjechaliśmy nie była jakaś super, szyby były brudne i nie było można za bardzo nacieszyć oko ani nagrać coś szczególnego. Ogólnie ten kompleks kolei linowej to takie 2/10, bo ceny kompletnie nie pasują do warunków.


Wypad bardzo miło będę wspominał, lecz niedosyt został. Są to bardzo fajne tereny, tylko trzeba całość dużo lepiej zaplanować, żeby niepotrzebnie się nie stresować jakimiś brakami. Od tamtego czasu zawsze robię wcześniejszy research nawet kiedy w teorii nie muszę i mam pod ręką kilka wgranych tras na różne ewentualności


Gdybym miał swój "bucket list" to pasmo górskie Bucegi by było na tej liście bardzo wysoko może jeszcze kiedyś


#gory #podroze #rozkminy #rumunia

0a51b7b2-06cf-49d6-a4aa-6e952fadf3ce
cbff5df2-8e7a-4edd-a7d7-edfe9647924e
34849072-e520-4f23-b51c-5e34298629c6
937c207f-4fc7-42c6-9da5-cb5de493ae22
f5ceab89-46bb-4a94-89b3-f0ff71c90808

Na dwutysięcznik po łańcuchach w adidasach i z butelką wody, no nieźle Może nie było to jakieś ryzykowanie życiem z uwagi na obecność schroniska i kolejki ale gdyby przed szczytem dopadła was jakaś burza to mogłoby być nieprzyjemnie.

Dzięki takim TOPR się nie nudzi

Gruba akcja Dobrze, że skończyło się tylko na cennej lekcji i fajnych wspomnieniach, a nie jakąś kontuzją lub czymś gorszym

Zaloguj się aby komentować

Rekordowy przetarg Pesa Bydgoszcz.


Polski producent pojazdów szynowych, Pesa Bydgoszcz, wygrała największy przetarg w swojej historii. Dostarczy do Rumunii 62 elektryczne zespoły trakcyjne (EZT) dla kolei regionalnych w trzech regionach: Bukareszt, Cluj i Iasi. Budżet tego przetargu to rekordowe 3 mld zł.


W tym przetargu Pesa rywalizowała z francuską firmą Alstom, która po ogłoszeniu zwycięstwa bydgoskiego producenta złożyła w tej sprawie odwołanie. Trwa procedura rozpatrywania tego odwołania, a ostateczna decyzja w tej sprawie powinna zapaść jeszcze w tym roku.


Obecność Pesy w Rumunii rozwijana jest od 2012 r. W maju 2023 producent zrealizował dostawę 17 tramwajów dla miasta Craiova, wcześniej dostarczył 16 tramwajów dla miasta Iasi. Pesa Bydgoszcz to polski producent pojazdów szynowych, zajmuje się także modernizacjami, naprawami i przeglądami taboru.


https://300gospodarka.pl/news/pesa-z-gigantycznym-kontraktem-na-dostawe-pociagow-to-najwieksza-umowa-w-historii


#wiadomoscipolska #bydgoszcz #rumunia #kolej

@smierdakow Z uwagi, że to portal ze śmiesznymi obrazkami, to odkopuje jeden z memikow


A poważniej, super że firma się rozwija!

4aa0261b-8047-4e91-940f-8380198ed983

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #historiajednejfotografii #iiwojnaswiatowa #rumunia #historia


Rumunia, Transylwania, Braszów

bombardowanie rafinerii ropy naftowej 4 lipca 1944 r., bombowce B-17 Flying Fortress.

4148ce01-1663-46f9-acd8-9667698a1465

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

No, w końcu trochę się wypogodziło i można podziwiać Rumunię. Przełom Bicaz robi piorunujące wrażenie.


#motocykle #rumunia #podroze

30ae6116-d537-4b4f-8d03-01ffd23578c4

Zaloguj się aby komentować

Ot, ciekawostka – Ukraińcy twierdzą, że dwa ruskie drony eksplodowały dziś w nocy u Rumunów, a Rumuni temu zaprzeczają. Aż się przypomina historia z Przewodowem, gdzie Ukraińcy na początku też zarzekali się, że to ruska rakieta.


Czy Ukraina zbyt usilnie chce wciągnąć NATO do wojny, czy może NATO zbyt usilnie się przed wojną wzbrania?


https://www.rmf24.pl/raporty/raport-wojna-z-rosja/news-rosyjskie-drony-eksplodowaly-na-terytorium-nato-jest-komenta,nId,7004435#crp_state=1


#ukraina #wojna #rosja #rumunia

Pomimo, że Ukraina ma raczej dobrze wyczuty PR międzynarodowy to jednak tego typu nadmierne wysiłki krzyczenia o tym, że "patrzcie już u was w NATO ruskie pociski lądują" nie są pozytywnie odbierane i wątpie, że przynoszą im korzyści wizerunkowe.

@xniorvox może tam też musi grzybiarz znaleźć miejsce eksplozji żeby ktoś się zainteresował?


Turcy sobie poradzili z takimi zaczepkami. Jak się ruskim z liścia nie wypłaci to będą naginali gumę, bo mogą.

@entropy_ Turcy też nie od razu sobie "poradzili" i zanim zestrzelili ruski samolot, wielokrotnie ostrzegali. Nikt nie strzela na dzień dobry, a tym bardziej nie przystępuje do wojny.

Aczkolwiek prawdą jest, że kacapy innego języka poza siłą nie rozumieją.

@xniorvox no to też nie jest pierwszy przypadek przylotu bojowego bezzałogowca nad terytorium NATO.

Obsrają się a nie przystąpią do wojny, Turcy to już by się z nimi strzelali za ten samolot gdyby tak miało być.

@xniorvox Jeśli chodzi o Przewodów, to sprawa nie jest rozwiązana (opublikowana gdzieś raport z wyników ekspertyzy ? ). Natomiast jest to zbyt poważna sprawa, żeby prawda miała decydujące znaczenie..

Zaloguj się aby komentować

@roadie te niedźwiedzie są jak laski w LA na Figueroa Street , niektóre z nich dosłownie gdyby umiały mówić powiedziały by - kierowniku masz może piątaka? Widziałem ich 15. Niestety ryk silnika zblizajacego sie auta zza zakretu nie pozwalal na wyjście przy kazdej okazji i cykniecia foty. Misie wydaja sie byc oswojone z cala ta turystyczna sytuacja na Transforgaraskiej.

Zaloguj się aby komentować

@ReheatedCutlet Czekaj, a to są góry Bucegi - bo krajobraz jakoś mi znajomy. Nie zapomnę do tej pory jak widziałem na podobnej polance rumuńską rodzinę w Passacie

Przepiękne widoki, kojarzy mi się trochę z Death Stranding. Ta trawa taka żółta przez filtry czy kamieniste podłoże/susza?

@Wido Widoki przyjemne dla oka Trawa jest ogólnie zielona, a to zmęczenie i obróbka zdjec na kolanie spowodowała takie trawy kolory, jakkolwiek mam to do siebie ze podsycić barwy, ale to trochę aż..

@ReheatedCutlet marzy mi się taka samotna wycieczka już dłuższy czas, ale trochę się peniam czy jest to bezpieczne jeżeli będę podróżować sama. Wiem, że pisałeś, że jest bezpiecznie ale jakbyś miał polecić taką formę wycieczki w tamte okolice swojej dziewczynie/siostrze, to jakieś regiony byś odradzał czy jechać w ciemno?

@Wido Wróciłem parę dni temu, w sumie cala trasa zajęła mi prawie 5000km - 18 dni. Przesadziłem lekko z powrotem, bo zjechałem z Transalpiny centralnie do Rzeszowa, trochę mnie to wymęczyło, grad, deszcz, słońce, noc, burze na Węgrzech były porywające.


Siostry nie mam a swoja dziewczynę zabrałbym pewnie ze sobą Nie napisze ci też abyś sobie sama jechała na Bałkany w ciemno bo ciebie nie znam Nie wiem jaki masz temperament, jak wolisz i gdzie lubisz spędzać czas, czy umiesz spędzać czas samotnie, czy jesteś asertywna, czy zamierzasz podróżować autem, czy środkami transportu publicznego, spać na dziko, w hotelach, kempingach, być gdzieś na pustkowiu czy w mieście, wiesz to jest tysiąc pytań . Wszedzie może być niebezpiecznie i należy zachować pewna ostrożność. Facetowi jest trochę łatwiej ale to tez zależy od sytuacji.


Tyle pisałem o tym jak agresywnie jeżdżą na Bałkanach. Niestety ze zmęczenia i spuszczenia nogi ze sprzęgła na postoju w kolejce na granicy, przyjebałem w bułgarskiego mercedesa....no i się zaczęło. Dwóch Bulgarow , oboje bez karku, złote łańcuchy, dziary i ręce jak bochenki chleba. Stereotyp, jednak prawdziwy - wyskoczyli z auta i nie było rozmowy. Od razu z łapami...Gdyby to nie było na granicy to nie wiem jak by się sprawy potoczyły. Spróbuj sobie wyobrazić siebie w takiej sytuacji, gdzieś pośrodku Bułgarii na jakiejś zabitej deskami wsi...


Jeżeli mialbym polecic te rejony to zachecam to podrozy po Rumunii. Bułgarię bym odpuścił.


Rumunia - Każda wieś, miasteczko czy miasto jest dobrze zorganizowane - szczególnie te bardziej turystycznie. Dogadywałem się po niemiecku czy angielsku bez najmniejszego problemu czy to na stacjach, w sklepach, czy pensjonatach. Ludzie kontaktowi, uśmiechnięci, chętni do konwersacji. Jedynie rumuńskie wybrzeże nie przypadło mi do gustu - Czuć w tym miejscu tandetna imprezownie. Nocowanie w miejscach kempingowych w aucie jest bezpieczne. Nocowanie na dzika w Rumuni na Transalpinie lub Transfogaraskiej jest tez raczej bezpieczne, ale trzeba zachować ostrożność - głownie na zwierzęta ( i spac na szczytach gór, nie w lesie - bo w lesie jest za dużo niedźwiedzi;) ), żałuję ze nie spędziłem na tych dwóch trasach więcej dni i nocy.


Ja pojechałem w ciemno, planując jedynie kilka większych punktów jakie mam odwiedzić, a następnie sobie wybierałem wieczorem gdzie pojechać następnego dnia. Rozwiązanie na wariata ale tak tez chciałem.

Zaloguj się aby komentować

14 dzień podróży.


Niekrótko podsumowując od początku podróży - Rzeszów - licznik wskazuje 2986 przejechanych km


Rumunia


- zero policji na drogach,

- podtrzymuje opinie o rumuńskich kierowcach, jakkolwiek na wschodzie jeżdżą trochę mniej agresywnie

- benzyna ok 5,95

- w życiu nie widziałem tylu niedźwiedzi - zjeżdżając Transforogarska naliczylem ich 15

- miasto Brasnov jest piękne, tętni życiem

- Zamek w Bran, rezydencja i inspiracja dla legendy o hrabim Drakuli - tłumy ludzi, ja trafiłem całkiem ok ale z opowieści innych poznanych osób, nie mieli oni szczęścia i przemieszczali sie dosłownie gęsiego po zamku. Zamek sam w sobie ok. Mozna odpuścić zwiedzanie podziemne time travel (słaba instalacja) i być może sale tortur( kilka przedmiotów, instrumentów wciśniętych w wąskie 3 moze 4 pokoje )

- Zamek Peles, inspiracja dla Resident Evil 8 Village - perełka, wrócę tu na lepszą sesje foto

- Busteni - chciałem wjechać na Sfinxul Bucegi ale padako i było pochmurnie. Zaparkować w Busteni graniczy z cudem, no chyba ze 1km dalej od miejsca nocleu - jezeli ma sie pensjonat. Niestety moj nocleg niemial miesjca parkingowego wiec miałem trochę biegania. Za to z okna miałem widok na Zamek Cantacuzino, kręcili tam serial Wednesday

- wulkany błotne w Beciu - bardzo ok, polecam kamping Muddy

- Wybrzeże Rumunii - jest dziwne, mam mieszane uczucia. Konstanca jest w remoncie, Eufore Nord tłocznie. Olimp, Neptun, Venus, Saturn - no nie bardzo mi to podeszło... (jakkolwiek w Saturnie zrobilem kamping w Bucuria - 3 osoby na caly plac - uciekłem z wybrzeża rumuńskiego po tym jak w 2 Mai kelner rzucil mi karta Menu na stól


Bułgaria


- pierwsze 30 km i pierwszy patrol z rozstawionym prędkościomierzem

- strasznie łapią i trzepią Bułgarów, odnoszę wrażenie że dwa razy więcej policji na drogach jak w PL

- Bulgarzy jeżdżą przez to ostrożniej, we wsiach i miastach 50 km/h, poza miastem to juz różnie ale przez liczne kontrole jest mniej odpałów u kierowców. Jakkolwiek 2 razy było bardzo gorąco....

- benzyna ok 5,40

- piękne wybrzeże, pustki w Balczik, zero ludzi na plaży poniżej w ИКАНАТАЛЪКА oraz super smacznej i taniej restauracji Laguna

,ośmiornica z ziemniakami 18 Lew

- Cyrylica - nic nie rozumiem

- Trochę wali tu onucą, np. na autostradzie znaki Z - wymalowane farba na słupach i znakach drogowych

- Trochę bida, blokowiska takie typowo postkomuna, maja swój urok i pewnie klatkowych klejarzy też

- Piękne miasteczko Zheravna

- Muschrom Rock - formacja kilku skał na obszarze 100 na 100m, nie polecam

- Złatograd - ulice w przebudowie, sporo sprzetu budowlanego, bez fotek, za to smacznie w Greco Restaurant-

- Pobitite Kamani - trochę jak starożytne ruiny miasta a to tylko kupa kamieni, polecam

- Ethno village Ethar - klaustrofobiczny skansen, wbiłem na ostatnia godzinę przed zamknieciem, wiec bez tłumów, jakkolwiek niespodziewal bym sie tam za dużo ludzi.

- Perperikon - miasto funkcjonujące w okresie neolitu, wiec to taki mocny pradziad. Spalilem sobie resztke włosów, nie polecam isc tam w samo południe w środku lipca :), zabierz ze soba dużo wody

- polecam Oasis Camping obok Sliwen (25 lew - jak ktoś lubi wiatr oraz The Orchard Camping 10 lew - mega pomocny właściciel


Sporo innych odwiedzonych dronych miejsc i zakamarków, tymczasem, ponieważ planów trzymać się nie muszę ani nie potrafię


Grecja:

- pierwszy szok - benzyna 8,40 ...

- jestem w Keramoti, plaza, morze, słońce na którym nie powinienem być , kamping, chill i tyle - jutro powrót do Bułgarii


Kilka fot z Zamku Peles - poobrabiam więcej jak wrócę, bo na kolanie to nie robota


#mojezdjecie #podroze #rumunia #bulgaria

884311c1-55e0-4acb-ae5d-a7bcc879466b
2a80ae2c-dd41-46ff-a976-cd0cf732ac89
84fbd848-f329-4f21-b5a8-1258ea55b136
3e703065-7712-4682-ace5-13ec4836640e
fab3a84c-701e-490f-8dbc-a419fe9a162d

@ReheatedCutlet Lubię wina, ale jestem bierny w temacie. Natomiast, wielokrotnie miałem okazję posłuchać, czy też poczytać o takich wycieczkach. Nieodłączna degustacja, deska serów, jakaś butelczyna nietypowa. Para moich znajomych po takim wypadzie. Zamawia koszyk win z zagranicy. Oni akurat z Włoch. W Mołdawii można zwiedzić jaskinie, w których leżakują beczki. Taki region, że prawie wszystko w jaskiniach. Bułgaria, to region z tradycjami winiarskimi. Nie ma opcji, by nie było możliwości zwiedzić winnicy i popróbować, co tam produkują. Pytaj lokalsów.

Zaloguj się aby komentować

Astra Muzeum - Sibiu


Po prostu przepisałem


Najważniejsza instytucja etnomuzealna w Rumunii. Największy skansen w Europie. Położony w urzekającym krajobrazie, na chronionym obszarze leśnym "Dumbrava Sibiului", skansen zaskakuje na każdym kroku, w każdym momencie, poprzez sposób, w jaki natura i kultura harmonijnie łączą się w prawdziwej rumuńskiej wsi.


Kilka fot ze skansenu sprzed chyba 3 dni, przestałem liczyć Zjazd z Transfogaraskiej do Brasov trochę wymęczył..


#podroze #mojezdjecie #rumunia

7b65ef73-9444-4098-95c5-fef74f859882
5dd3110c-22d5-49ba-b52a-3b8ecea4ab3d
20f0695c-e15e-4bdb-b8ec-6c680573af8a
afd67de4-dd80-4670-b614-aacdafa81192
3e633155-5942-4db5-9383-1ced3ab8155c

Zaloguj się aby komentować

Trasa Transfogaraska


Dzisiejszy odcinek drogi z północy na południe ze spacerem po górach w kierunku jeziora Capra. Niestety cala droga powrotna ze spaceru to jedna wielka burza. Przemoknięty do suchej nitki i zmęczony postanowiłem przenocować na trasie w aucie. Lekkie postpro na kolanie.


#rumunia #mojezdjecie #podroze

ff1cce96-6ce0-4e15-8852-8ae3fb662422
bdfbf15c-5dd0-4756-ab41-6691efdf5a9a
2731a38b-3de3-4aa9-bf12-ff8e2550a8af
f05be261-ffa5-4949-a5bc-cb4379cc0d7e
66f119d6-3655-4e02-91dd-dd25e3ace49e

w ub. tygodniu jechałem przez Rumunię do Bułgarii, pierwszy raz w życiu. Bałem się Transfogaraskiej i pojechałem przez Kluj i Sybin w dół do Ruse. Transfogaraska rzeczywiście taka trudna jak malownicza? Bo że wolniej i dłużej się nią jedzie, to wiem.

@t0mek zależy jak definiujesz trudną drogę. Mieszkam na południu i czasami widać że ktoś średnio sobie radzi, nawet z małymi serpentynami - wtedy transfogarska może być trudnością, ale sama nie wspominam jej w kategoriach jakiegoś wyzwania byłam już trochę dawno i wtedy na niektórych odcinkach brakowało asfaltu ale zapewne teraz ten problem już nie występuje

@t0mek tez jestem pierwszy raz w Rumuni, za pare dni docelowo kierunek Bułgaria, chyba ze coś znowu zmienię. W trasie transfagaraskiej nie ma niczego trudnego, zwykła kręta droga z górki i pod górkę, z całkiem dobrą nawierzchnią i ładnymi krajobrazami, ktorych zreszta w Rumuni jest wiele. Wracając do PL zrobię jeszcze transalpine.

Zaloguj się aby komentować