Zaloguj się aby komentować

Rodzice wczoraj pojechali do siebie i wychodzi na to że dzięki ich i mojej dwutygodniowej harówce od rana do wieczora i pomocy kilku wujków w ciągu kilku najbliższych tygodni będę już miał gdzie spać u siebie ;) Jeszcze został przedpokój i duży pokój ale tam to trochi skomplikowane, bo trzeba dach podnieść i ścianę wyburzyć jedną a tu było mniej nieco roboty.

Zostało mi trochę drobnicy ale będę miał co robić zanim tata znowu przyjedzie w lipcu albo czerwcu.

#remontujzhejto

221ce2dc-299b-4ff3-b45a-80dc01dbb8ed
5d7dcd9f-c831-4954-9908-a68f7b9fedd1
f0615159-bfbd-45c3-bf37-921b0db6fc2d
04e99ef6-4a21-4242-8238-9bfcb56a33d7

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jade do pracy, a tu zielono i cieplo, kto to widział, przy okazji, nie ma mnie pare dni, a oni wylali świeży asfalt na mojej drodze do #pracbaza #rower #latonapierdalaj

7a8244f7-9500-43d5-8fe5-907ad533af18
3b0dcec3-f4b0-4429-9cbf-f1369e0e68b6

@StaryPijany no zabrali się za łatanie. A ja w weekend patrzę, a tu nagle flak w rowerze, a już miałem Sobie zacząć sezon dojazdów do pracy, ehh.

@zomers akurat na tym fragmencie trasy, praktycznie wszędzie jest tragedia popękana, dziury, wyboje, dobrze, ze w koncu cos robią. A co do dojazdów, to proszę isc po dętkę, wymienic i jeździć, ewentualnie napompować, bo powietrze schodzi nawet z dobrej dętki jesli nie jeździłeś dlugo.

@StaryPijany spokojnie, wczoraj zamówiona, nawet dwie na zapas, ma padać od wtorku, więc w garażu się ogarnie, więc jeszcze w tym tygodniu do pracy pojadę xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@bartek555 jeśli chodzi o miejsce w środku to superb w kombi bije nawet x7 (tak, zaraz sobie przypnę Januszowy wons xD)

Pojeździłem już trochę moim suvem i jednak lepiej mi się siedziało niżej. Pomijając Stelvio to zdecydowanie wolałem jeżdżenie sedanem/liftbackiem. Ale tak, to spoko jest.

@bartek555 mam czwórkę dzieci i potrzebuje wstawić 4 foteliki.

Plus żona i już muszę mieć 6 pełnowymiarowych miejsc.

Tylko van

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Nocna eskapada z tatą. Zapraszam na #piechurwedruje

---------

Szczyty: Luboń Wielki (Beskid Wyspowy), Polczakówka (Pogórze Orawsko-Jordanowskie)

Data: 23/24 kwietnia 2026 (czwartek/piątek)

Staty: 17.3km, 4h30, 855m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Trasa zrobiona w celu odhaczenia potencjalnie nieciekawych fragmentów szlaków, ostatecznie momentami zaskoczyła raczej na plus.


Informacje praktyczne:


  • W Rabce-Zdrój można zostawić samochód np. tutaj , jednak jeśli ktoś planuje wyjść tylko na Luboń Wielki lub Polczakówkę, to lepiej zaparkować gdzieś tutaj .

  • Część zielonego szlaku prowadzącego przez Rabkę została już na mapach zaktualizowana (uwzględniono nowopowstałą linię kolejową), natomiast my szliśmy jeszcze "po staremu" i jak barany skakaliśmy przez barierki. Zalinkowana wyżej trasa jest już tą aktualną.

  • Schronisko PTTK na Luboniu Wielkim było zamknięte w nocy, nie wiem jak by było w przypadku wcześniejszego kontaktu, żeby zostawić drzwi otwarte (w niektórych schroniskach spełniają taką prośbę).


Co było fajne:


  • Zielony szlak, już po wkroczeniu w las, wydał się całkiem przyjemny - nie było gwałtownych przewyższeń i wysokość zdobywało się w miarę równo. Według mnie jest lepszy niż niebieski, ale w dalszym ciągu gorszy od żółtego, który bije obydwa na głowę pod względem atrakcyjności.

  • Na Polczakówce jest pełnoprawna wieża widokowa - spodziewałem się jakiejś platformy, albo czegoś lichego, a tu wieża z prawdziwego zdarzenia.


Co było mniej fajne:


  • Długie odcinki asfaltowe.

  • Niebieski szlak z Lubonia momentami był dość kamienisty, co odczuła moja kostka.


Mogę polecić fragmenty tej trasy, natomiast nie całą. Polczakówka wydaje się fajną opcją na wyjście z dzieciakami - spróbuję w tym roku wypróbować taką opcję i dać znać jak poszło.


#gory #wedrujzhejto #fotografia #beskidwyspowy #pogorzeorawskojordanowskie

6b9d3950-f02e-4a5c-8d5d-280909fbf8eb
83eebf95-2a1f-4a5c-9a0b-f8a3360ce5b6
e027162e-5bde-465c-a313-b7adb874c989
2e67244f-6706-4273-9f79-38cde1e613e9
91295f89-a08d-4a64-a032-17fbe1551b44

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


– Gdzie jesteśmy? Czy my spadamy?

– Nie sądzę – odrzekł Rincewind, mówiąc z własnego doświadczenia – Nie ma pędu powietrza. Kiedy spadasz, czujesz pęd powietrza. Poza tym całe życie przewija ci się przed oczami. A jak dotąd nie zauważyłem jeszcze niczego, co bym rozpoznał.


Terry Pratchett, ERYK


#uuk

Ciekawe czy wtedy życie przelatujące przed oczami, to są te wyobrażenia o przeszłości, które mamy? Czy też odpala się wtedy ukryta na co dzień, głębsza część podświadomości i można zobaczyć swoją przeszłość taką jaka była naprawdę?

Zaloguj się aby komentować

#nostalgia #gownowpis #matury #szkola #hejto30plus #hejto40plus

Dziś matury. Setki tysięcy przedstawicieli tzw. młodzieży, do której jak śpiewał Kazik "już nie należę" ruszy do szkół, by zdawać niegdyś najważniejszy egzamin w życiu. Ten czas zawsze nastraja mnie mocno nostalgicznie. Liceum wspominam raczej źle a w najlepszym wypadku neutralnie. Jedak zdawanie matury paradoksalnie wspominam bardzo dobrze i z dużą dawką nostalgii. Chodziłem do pięcioletniego liceum ekonomicznego, maturę zdawałem w 2002, jeszcze "po staremu". Szczęściem było to, że bez matematyki. Inaczej pewnie bym nie zdał, nawet gdybym ściągał. Pamiętam, że język polski napisałem chyba w godzinę i przez resztę czasu się nudziłem. Jak to zwykle ja z tamtego momentu nie zapamiętałem tematu pracy ani innych w miarę sensownych rzeczy tylko widok zielonych liści drzew za oknem sali w której pisaliśmy i szum ulicy wpadający przez uchylone okna. Pamiętam tych wystraszonych, wystrojonych uczniów w garniturach i dziewczyny w czarnych spódniczkach. Pamiętam ściąganie na maturze z historii i stres na egzaminie ustnym. Z polskiego udało mi się tego uniknąć, bo część pisemną zdałem na piątkę. Kolejne co kojarzę, to że chyba dzień przed oficjalnymi wynikami się o tym dowiedziałem. Przyszedłem po coś do szkoły i ktoś z nauczycieli powiedział mi, że zdałem, ale nie zdradzi na jaką ocenę. Zresztą pamiętam, że kilka osób właśnie tak poznało wyniki Później siedzieliśmy na skwerku niedaleko szkoły, koło pomnika Bohaterów Wyzwolenia Ziem Piastowskich i czuliśmy się jakby, to co najmniej dla nas go tam postawili. W domu entuzjazmu nie było. Ojciec pogratulował a mama, jak to ona, odetchnęła z ulgą, bo zapewne myślała, że po moich przebojach, które jej fundowałem przez pięć lat edukacji w liceum ekonomicznym, na pewno nie zdam matury i to dopiero będzie finał całej tej historii.

6282c290-a204-4b0a-b055-6994f25858a7

@WatluszPierwszy ja nawet nieźle wspominam

Nie pamiętam tematu pisemnego Polaków, ale ustny to było "wizja końca świata w literaturze i sztuce" - w dzień egzaminu była burza stulecia XD

Czekałem tylko aż się drzewa zaczną łamać

Angielski jako jedyny ze szkoły zdawałem rozszerzony XD Tyle lepiej bo zdawałem sam i mogłem dobrze słuchać radyjka

@WatluszPierwszy Patrzę na to zdjęcie, które wkleiłeś i zastanawiam się, czy ci maturzyści też mieli te odczucia co ja wtedy: radość, że idę na wymarzone studia i zawojuję świat (tak mi się wtedy wydawało!), że wreszcie jestem dorosły (tak mi się wtedy wydawało), że przede mną najdłuższe wakacje życia (nie wiedziałem jeszcze, że będę kiedyś na bezrobociu). Po maturze zrobiliśmy z ludźmi z klasy imprezę wyjazdową na działce leśnej. Pierwszy raz w życiu piłem wtedy wódkę. Rano wszyscy byli skacowani i nieprzytomni. Potem 4 miesiące spędziłem w górach, mieszkając w namiocie, żyjąc właściwie o chlebie i wodzie, ale wtedy nie miało to najmniejszego znaczenia!

Zaloguj się aby komentować

(...) jak chcesz pogodzić chęć dożycia sędziwego wieku z życzeniem, by nie być świadkiem śmierci żadnej z osób, które darzysz miłością? Czy nie wiesz, że w trakcie długiego życia musi się zdarzyć wiele różnych rzeczy? Jednego pozbawi życia choroba, kogoś innego złodziej, a jeszcze innego tyran. Tak przedstawia się stan rzeczy wokół nas; tacy są ci, którzy wraz z nami żyją na tym świecie; chłód i upał, niewłaściwy sposób życia, podróże drogą lądowa i morską, wiatr i rozmaite okoliczności, które nas otaczają, zniszczą jednego, a innego wypędzą z jego domu; uczynią jednego posłem, innego zaś żołnierzem. Usiądź i drżyj z powodu wszystkich tych rzeczy, pogrążony w biadoleniu, smutny, nieszczęśliwy, zależny od innych spraw (...)


Epiktet, Diatryby

#stoicyzm

4e299cbe-3d4d-4810-9962-f0a2e09ff435

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować