Rodzice wczoraj pojechali do siebie i wychodzi na to że dzięki ich i mojej dwutygodniowej harówce od rana do wieczora i pomocy kilku wujków w ciągu kilku najbliższych tygodni będę już miał gdzie spać u siebie ;) Jeszcze został przedpokój i duży pokój ale tam to trochi skomplikowane, bo trzeba dach podnieść i ścianę wyburzyć jedną a tu było mniej nieco roboty.
Zostało mi trochę drobnicy ale będę miał co robić zanim tata znowu przyjedzie w lipcu albo czerwcu.
#remontujzhejto



