Odwaliłem #spierdotrip i jestem świadom, że prócz kawy dnia 13 stycznia 2026 roku już nic lepszego mnie nie czeka.
Byle do 14stego.
PS: Wpadło ledwie 6,5 kilometra, ale czuję się zmęczony w opór.
Nie dość, że śnieg to #pdk, że miałem wypadek motocyklowy 5 listopada, ale cóż - #spierdotrip musi być.
























