Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Niedziela wieczur się zbliża, to trzeba sobie humor poprawić Ja tradycyjnie będę to robił z herbatą w ręce!


Dzisiaj próbuję kolejną herbatę z Gruzji - mojego ulubionego kraju herbacianego. Tym razem padło na czarną herbatę Gruzińska Gomi 2025. Jest to ciekawa herbata wytwarzana w pobliżu wzgórza od którego wzięła swoją nazwę - Gomi. Sam ogród ma typową historię, która sięga czasów ZSRR. Później został porzucony, ale kilka lat temu został przywrócony do działalności, gdzie grupa zapaleńców eksperymentuje mocno się w tym nawiązując do Tajwańskich stylów herbacianych. 

Przechodząc do samej herbaty. Liście są czarne, poskręcane, nie są długie, dodatkowo są trochę połamane. Zapach nie jest jakiś intensywny, jest delikatnie pieczony,. Herbatę parzyłem wrzątkiem który przestał bulgotać, 4g/250ml, 1 parzenie 2min, 2 parzenie 5min. Napar wyszedł jasnobrązowy, wręcz bursztynowy. W zapachu i aromacie czuć mocną słodowość, pieczoność. To zupełnie inna herbata gruzińska - te mnie przyzwyczaiły do owocowych, słodkich aromatów. To nie jest herbata zła, ale nie tego szukam jak sięgam po torebkę z herbatą z Gruzji. Myślę że więcej nie kupię.  


#herbata #herbatacodzienna #hejtoherbata

8801c038-bdf1-4c50-8659-e740d92930d5

Zaloguj się aby komentować

Zupa z ośmiornicy "spontan" z tego co miałem pod ręką.


Sos ostrygowy, kostka bulionu "zagadka", resztka pasty miso, wakame, grzyby mun, sos ostry dzika panda, cytryna, w połowie na bazie rosołu.


Wyszło smaczne niestety brak trawy cytrynowej i sosu rybnego zrobił swoje, smakuje bardziej rosołowo niż azjatycko.

Myślałem że coś dołoży ta galaretka z ośmiornicy ale nie bardzo, liczyłem na zupę frutti di mare.


#gotowanie #zupy #jedzenie #kuchniaazjatycka #opornikgotuje

9a79762a-9db1-4fc5-a5c8-1b8da522d8c7
b2493f44-633d-4404-9d63-e44317de2048
Opornik userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@suseu ciekawe jak mieszkańcy innych krajów reagują na kielecki kiedy spróbują i się ich spyta co to a potem odpowiedź dostaną, że to jest majonez.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry bardzo! Dzisiaj zapraszam do pierwszego posta z mojego nowego cyklu #herbacianyalfabet Na początek literka A, jak Aromat


Aromat jest nieodzowny w każdym(no, może oprócz wody ) napoju, również w herbacie. W tym konkretnym przypadku aromat zaczyna się już od samych liści herbacianych, ale umówmy się, najważniejszy jest w przypadku już zaparzonej herbaty. Jest to przecież pierwsza rzecz jaką odczuwamy, nawet przed spróbowaniem naparu!


No dobra, to skąd bierze się aromat? Podczas parzenia, z liści uwalniają się mnóstwo lotnych związków aromatycznych. W przypadku herbat jest ich ponad 600, czyli więcej niż w przypadku kawy czy wina! Jakie to są związki? 

  • aldehydy i alkohole - odpowiadają głównie za kwiatowe, łąkowe aromaty, ale również odpowiadają za aromat migdałowy

  • estry - również kwiatowe, owocowe aromaty 

  • ketony i laktony - grupa związków o cięższych, głębszych nutach: orzechowych, mlecznych, maślanych

  • Terpeny - naturalne olejki eteryczne, odpowiedzialne za aromaty drzewne, żywiczne 

  • Pirazyny i furany - Pojawiają się podczas prażenia i suszenia – nadają prażone, orzechowe, karmelowe nuty

  • związki siarkowe - odpowiedzialne za umami, aromaty morskie

No dobra, wiemy już co nam pachnie. Ale skąd w jednej roślinie bierze się tyle aromatów? Składowych jest wiele:

  • odmiana herbaty - roślin z rodziny Camelia jest ponad 200, różnią się rozmiarem, wielkością liści, miejscem występowania…. 

  • terroir - czyli miejsce z którego pochodzi herbata. W tym punkcie liczy się klimat, wysokość upraw, gleba w jakiej herbata rośnie, ale nie tylko! Również to czy i jakie nawozy były użyte, czy podcinamy drzewka czy pozwalamy im zdziczeć

  • pora zbioru - herbaty zebrane wczesną wiosną, szczególnie te pierwsze listki będą zupełnie inne, lżejsze i zwykle najcenniejsze. Co nie oznacza że zbiory letnie czy jesienne nadają się tylko do kosza! 

  • pogoda - herbaty potrzebują odpowiednich warunków żeby wydać z siebie najlepsze, najbardziej aromatyczne 

  • sposób obróbki - jeden z najważniejszych punktów. To jak będziemy suszyć, czy będziemy prażyć, wędzić, czy będziemy je przechowywać w pojemnikach po winie, czy pozostawimy je na kilkanaście lat w magazynie zmienia charakter herbaty!

Odpowiedzieliśmy na pytania co, i dlaczego pachnie. To teraz zostało jeszcze pytanie, jak? 


  • biała - najdelikatniejsza ze wszystkich, również w aromacie. Dominują aromaty kwiatowe, owocowe, siano.

  • czarna - tutaj mamy większą rozpiętość, ponieważ mogą to być aromaty kwiatowe, łąkowe, dymne, wędzone, dominują jednak aromaty słodowe, owocowe, pieczone

  • oolong - Tutaj dużo zależy od sposobu obróbki. Jasne, utleniane oolongi mają aromaty kwiatowe, owocowe, miodowe. Te palone mają cięższe, palone, kadzidlane, pieczone aromaty 

  • pu-erh - od aromatów drzewnych, ziemnych, rybnych, przez kadzidło, bibliotekę, zioła, owoce 

  • zielona - świeże, morskie, warzywne, umami, częste prażone lub orzechowe

  • żółta - aromaty pieczone, orzechowe, kwiatowe

No to teraz pozostało jedynie zaparzyć kubek dobrej herbaty i próbować wyczuć te wszystkie aromaty I nie ma co się frustrować że nic się nie czuje, bo trzeba trochę nos wytrenować. Bardzo ciekawym ćwiczeniem jest zaparzenie sobie różnych herbat, np czarną, białą i oolonga i porównanie ich aromatów. W ten sposób na pewno odróżnicie w ciemno jaką herbatę macie przed sobą! 

To by było na tyle w pierwszym odcinku z serii Mam nadzieję że się podobało, dajcie znać co sądzicie i o czym byście chcieli poczytać, postaram się spełnić wasze prośby ;) 


#herbata #herbatacodzienna #hejtoherbata

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zgodnie z wczorajszą obietnicą, Brunost od @AdelbertVonBimberstein został komisyjnie otworzon!
Nigdy wcześniej nie kosztowaliśmy. Ciekawa sero-krówka. :)

Powiem wam śmieszną historię:
Za komuny dostaliśmy paczkę z Francji, gdzie ojciec trochę popracował na farmie.
Ja dostałem stację Shell lego, ale ona była dla mnie ogromna, na taki wielki zestaw nikogo ze znajomych nie było stać, był szpan.
Oprócz tego dostaliśmy kilka wieeeelkich tabliczek czekolady. Ogromnych i grubych.
Tylko kurde, za cholerę nie dało się ich ugryźć, twarde jak kamień. Powaliło tych Francuzów?
Po dłóższej debacie uznaliśmy że to jest czekolada do robienia gorącej czekolady. :)
No skąd człowiek zza żelaznej kurtyny miał wiedzieć.


#jedzenie #sery #oporniktojednakjestpojebany #norwegia #kuchnianorweska #brunost #foodporn

0ca1a60c-2779-4ee7-a964-f0faafdbe675
Opornik userbar

Brunost na gofry razem z dżemorem. Każdy w Norwegii ma taką maszynę do gofrów. Kiedyś zrobiłem 5 dni research i też kupiłem, tylko taką która mówi kiedy są gotowe, bo jako nie - Norweg nie umiałem ich robić. Mogę pokazać.

Zaloguj się aby komentować

@Barcol @GordonLameman
Jakby ktoś z szanownych pizza-makerów chciał wejść na level wyżej, to jestem po kilku testach piekarniczka UNOLD Enzo 68916:
https://www.mediaexpert.pl/agd-male/do-kuchni/piece-do-pizzy/piec-do-pizzy-unold-enzo-68916-2100w-500-stopni-lopata-w-zestawie
On ma obrotowy kamień, ale ten otrzymany w zestawie (kordierytowy) od razu należy wywalić i kupić jakieś biscotto, np. ten:
https://allegro.pl/oferta/biscotto-kamien-gliniany-do-hobby-caliente-ariete-g3ferrari-teesa-mozano-15103094263


Sumaryczny koszt 1200 zł - łopata aluminiowa (warta 120-150) jest w zestawie.


Powiem, że ten zestaw game-changer. Do 500 stopni (góra) i 425 (dół) nagrzewa się 15 minut. Wypiek 70-90 sekund.

Ma 2 wady - piekarnik jest dość duży i ma dosyć głośne wiatraki, ale te wady generują 2 zalety: obudowa nie nagrzewa się mocno, a przypalona mąka nie śmierdzi, bo piecyk ma filtry.

Wcześniej robiłem w piekarniku na kamieniach szamotowych w trybie "czyszczenia pieca" (przez 3 lata), a potem miałem kopułkowy po modyfikacji też przez 3 lata. Zobaczymy, co za kolejne 3 lata....

53fe12d5-47c4-4a15-8ad2-1fc6f1f34aa3

@ramen U mnie najcenniejszym surowcem jest nie szmal lecz miejsce w kuchni, więc dedykowany piecyk raczej odpada xd Chciałem sobie postawić kiedyś taki profejsonalny murowany opalany drewnem na zewnątrz, ale to już wydatek rzędu kilkadziesiąt koła, a tak między bogiem a prawdą to czy wyjdą serio dużo lepiej niż te moje z piekarnika? Czy z Twojego piekarnika wychodzą aż tak inne niż ta moja ze zdjęcia?

@ramen ciekawe urządzonko, marzy mi się dobry elektryczny piecyk bo latwiej kontrolować temperaturę i j zdecydowanie zbyt dużo gazu przepalam w swoim piecu gazowym. Ten Twój jest niestety nieco za mały jak dla mnie, gdyby ten kamień miał ø40 to bym na pewno wziął na testy.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować