Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Co Wy na to? 30.01.2026

Wiedza finansowa jest jedną z pięt achillesowych polskiej edukacji. O ile elementy edukacji z tego zakresu znajdziemy zarówno w ramach matematyki, jak i przedmiotu o biznesie i zarządzaniu (a kiedyś w podstawach przedsiębiorczości), o tyle brakuje kompleksowego przekazania wiedzy o gospodarce czy zarządzaniu finansami. Badanie zrealizowane na zlecenie Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej pokazuje, że co prawda w zdecydowanej większości uważamy swoją wiedzę o świecie finansów jako średnią (58%) bądź wysoką (21%), tak już z poprawnymi odpowiedziami na proste pytania z zakresu finansów mamy problemy. A to jest wykorzystywane przez nieuczciwych sprzedawców, obiecujących gruszki na wierzbie.

Pytanie na dziś: Czy jestem zadowolony/a z obecnego stanu mojej edukacji finansowej?

Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.

#cowynato #ankieta #edukacja #finanse

#owcacontent

Czy jestem zadowolony/a ze stanu mojej edukacji finansowej?

476 Głosów

Sam się rozliczam co roku,

wiem co to podatki, jakie i ile,

Pieniążki wydaję tylko na lego, książki, wycieczki i remonty,

Mam poduszkę finansową.

Chyba jest dobrze.

@bojowonastawionaowca

Nie jestem zadowolony.

Kasy mi nie brakuje, mam oszczędności, ale wiem, że nie umiem inwestować. Założyć lokatę oszczędnościową to maks na co stać mój umysł. (A wiadomo że teraz inflacja większą od oprocentowania lokat)


Pita zawsze wypełnia i składa moje biuro rachunkowe...

Nah, edukacja takiej wiedzy u nas w szkole leży i kwiczy. Nie wiem jak jest dokładnie teraz bo skończyłem technikum te parę lat temu, ale jak jeszcze chodziłem to ten przedmiot "podstawy przedsiębiorczości" to był jakiś nieśmieszny żart. Zamiast się uczyć tam faktycznych przydatnych rzeczy ze świata finansów, czym są podatki, jak działają, nie wiem jakieś PITy i inne gówna potrzebne w dorosłym życiu to mieliśmy lekcje które ciężko mi wgl skatalogować pod jakiś konkretny temat. Czasem jakaś psychologia, czasem coś o społeczeństwie, np. przez 3 lekcje omawialiśmy piramida Maslowa, rysowaliśmy sobie ją w zeszycikach itp. Masa lekcji tak wyglądała a takich faktycznie w temacie to było niewiele.

Zaloguj się aby komentować

Trump wie że po prezydenturze spadnie z rowerka wielkiej polityki. Ta instytucja jest w 100% prywatna, a te kilka miliardów które do niej wpadnie to genialna emerytura będzie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

trochę współczuję tej mądrzejszej części usa. Nasz rzezimieszek pewnie myśli podobnie, ale przynajmniej siedzi cicho xd

#usa #trump #polityka

2dd31b5a-4686-40c3-821b-61919073d545

Trump i jego swita( w partii i duzym biznesie) na tych bzdurach zarabia kosmiczna kase- tak samo jak na niestabilnej polityce zagranicznej- tak jak bylo z tymi clami czy ta sliska kryptowaluta na ktorej kokosy zarobil "mlody geniusz" finansjery,czyli synalek dt.

@Musztym pomijając czitosa, zawsze bawi mnie, że wszelkiej maści debile powtarzające "no i gdzie to hehe globalne ocieplenie" pomijają w swojej świadomości znaczenie słowa "globalne" bo dla nich - globalnie - znaczy w ich miejscu zamieszkania.

Zaloguj się aby komentować

Ja tam mam sporo tolerancji dla imigrantów, ale topnieje ona błyskawicznie dzięki kierowcom autobusów miejskich z Azji. Zmiana pasa bez ostrzeżenia to najnowsza akcja. Raz jak zahamował przed tramwajem to 3 emerytki zabrakło pogotowie. I tak się żyje, słowa po polsku nie zna, o angielskim zapomnij. Ale to już detale

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Czwarty dzień Mae Hong Son loop, miałem już wracać z Pai do Chiang Mai, ale stwierdziłem że jest tu za dużo rzeczy do zobaczenia, więc ogarnąłem nocleg na jeszcze jedną noc. Odwiedziłem wodospad Pan Bok, na którym spotkałem reprezentantkę naszego kraju. Po krótkiej wymianie miejsc wartych odwiedzenia rozjechaliśmy się z parkingu i… spotkaliśmy się chwilę później przy Kho Ku So - kolejnym już moście bambusowym na mojej trasie. Ten mimo pory suchej miał do zaoferowania mały ogród kwiatowy, staw z rybkami i mini świątynię. Następnie wyruszyłem na punkt widokowy Yun Lai, który wydaje mi się być świetnym punktem na wschód słońca, ale ten podziwiałem z okna mojego domku. Na sam koniec zaliczyłem wodospad Morpaeng, który był dość mocno oblegany. Dzień skończyłem przechadzając się po nocnym markecie, szukając koszulki na pamiątkę całej trasy i obżerając się przekąskami. W Pai nawet budynek miejscowego sądu wygląda jak domek wypoczynkowy. Teraz kawka i pora kierować się w stronę bazy.

https://streamable.com/hgqn55

#podroze #tajlandia #mototripsolo

b0c3bdcb-8606-4e9b-aa0d-e0f7ada5e5ee
a64e97c8-1457-4efa-ad10-ce5d2d504327
efc2bd00-d21a-4391-98ac-298b1e893df0
98645288-6bf1-4655-ab06-1ca682c9e4cf
bf3adef9-25a2-47fb-916d-3b5b32627e5a

@WilczyApetyt Napisz jakieś podsumowanie jak wrażenia z Tajlandii - tzn. jacy ludzie, jakie jedzenie, czy jest czysto, czy jest drogo, jakieś porady itd. Dzięki! Zdjęcia super, widoki naprawdę zacne.

Zaloguj się aby komentować

Co Wy na to? 16.01.2026

Nigdy nie powstawało tyle wytworów kultury niż obecnie, szczególnie w dobie tworzenia za pomocą promptów i sztucznej inteligencji. Nigdy nie mieliśmy dostępu do równie dużej ilości kultur z całego świata, z których można czerpać pomysły. A jednocześnie coraz częściej na szczyty półek analogicznych i cyfrowych trafiają wszelkiej maści sequele, remake'i, remastery czy rebooty, które mniejszym kosztem są w stanie trafić do szerszej rzeczy odbiorców i osiągnąć większe zyski. Każdego dnia jesteśmy jako konsumenci zalewani niezliczoną liczbą nowych dzieł, z których każde jest promowane jako coś wyjątkowego czy jako pozycja obowiązkowa - tyle że po zapoznaniu się z nim często pojawia się wniosek, że było to po prostu przeciętne. I wtedy z nostalgią wracamy do przeszłości, kiedy w jednym roku powstało X filmów, książek, płyt czy gier, które były wówczas wyjątkowe i są po dziś dzień uznane jako dzieła klasyczne.

Pytanie na dziś: Czy współczesna kultura staje się nudna i hamuje kreatywność?

Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.


#cowynato #ankieta #kultura #ksiazki #filmy #gry #muzyka

#owcacontent

Czy współczesna kultura staje się nudna i hamuje kreatywność?

352 Głosów

@bojowonastawionaowca Zasadniczo myślę, że żyjemy w najlepszych czasach, w tym jeśli chodzi o kulturę. Co nie oznacza, że niepozbawionych wyzwań.


To że jest jej bardzo dużo, nawet w porównaniu do tego co mieliśmy 10-20 lat temu, jest, moim zdaniem, wypadkową tego, że jest to w pewnym sensie łatwy biznes (bardzo łatwa ekspozycja na światowy rynek, emocje w sztuce łatwo jest "inżynierować").


Ponadto, jeśli chcesz dobrze coś sprzedać, musisz trafić do jak najszerszej masy ludzi. To prowadzi do tworzenia masy niskiej jakości treści, grających na prostych, czasami prymitywnych emocjach i motyw. Dodajmy do tego wszechobecny marketing (bo inwestycja musi się zwrócić) i można żyć w przekonaniu, że kultura "zeszła na psy". Ale takie argumenty zawsze można budować i zawsze gdzieś były obecne w debacie. Chyba Platon (piszę na żywca z serca, bez researchu) powiedział, że zapisanie scenariusza sztuki i potem uczenie się jej i odgrywanie na scenie zabiło sztukę. Można powiedzieć, że maszyna Gutenberga odebrała duszę książkom, bo są drukowane itd. itp.


Kolejna sprawa to traktowanie, z punktu widzenia finansów publicznych i polityki, kultury bardziej jako przymusowego kosztu niż immanentnego obszaru zarządzania państwem i pieniędzmi publicznymi. Tutaj odnoszę się jedynie do naszego kraju. Można odnaleźć w sieci wypowiedź Zbigniewa Preisnera nagraną przy okazji ostatniego konkursu Chopinowskiego. Oczywiście są priorytety i przy obecnej sytuacji geopolitycznej, nie będzie to sprawa największej wagi, ale moją tezą jest w tym miejscu, że brakuje nam świadomości w wagę wspierania artystów zawodowych i "ambitnych" projektów nienastawionych na czysty zysk operacyjny przez państwo.


Z kolejnej strony zauważ, że tworzenie nigdy nie było tak proste. Posiadanie i obsługa komputera, a nawet smartfona to wszystko czego dziś potrzeba, by tworzyć prawdziwe arcydzieła. Przykładowo wydanie własnej książki w formie e-booka i self-publishingu, to coś o czym "w dawnych, dobrych czasach dla kultury" można było tylko pomarzyć. Dzisiaj praktycznie każdy kto ma chęć, czas i energię jest w stanie być artystą for fun po pracy.


Największym problemem moim zdaniem jest to, że niestety bez wysiłku dzisiaj człowiek ma małe szanse na zetknięcie się z "lepszą" kulturą, czy szerzej sztuką w ogóle. Internet, telewizja, radio, kino - to wszystko są praktycznie same prywatne biznesy, a te promować będą utwory z pierwszego akapitu. Dodajmy do tego masę algorytmów podpowiadających co się danemu użytkownikowi spodoba, niekoniecznie go jakoś rozwinie, czy wywoła dysonans/dyskomfort skłaniający do refleksji.


Tak więc, moim zdaniem problemem nie jest to, że dużo dobrej kultury nie powstaje, tylko, że jej nie widać, a jej szukanie wymaga aktywnego wysiłku.


Dziś jesteśmy też jako społeczeństwo strasznie przebodźcowani, bez czasu na refleksje nad własnym życiem, a co dopiero historią o życiu na ekranie/książce - ale to już inny temat

@bojowonastawionaowca oczywiście, że nie. Żyjemy w najlepszych możliwych czasach jeżeli chodzi o boom kreatywności. Tutoriale do... wszystkiego są - cóż - wszędzie. Każdy może zacząć zabawę grafiką, nauczyć się malować itd. To że pomiędzy perłami trafić można na więcej slopów niż kiedyś nie ma specjalnie tu nic do rzeczy.

@bojowonastawionaowca

KLASYCZNY BŁĄZ PRZEŻYWALNOŚCI!

AI nie ma nic do rzeczy, to tylko skalowalność się zmieniła.

Jest masa gówna teraz, było masa gówna wtedy.

Grubasy w cylindrach od ZAWSZE minmaxowały kulturę, tak długo jak ludzie WYDAJĄ pieniądze, a potem się nagle renesans rodzi, bo już było nie do zaakceptowania.


  • W latach 80/90tych wychodziło masę chłamu na VHS. Do dzisiaj są grupy na YT zajmujące się oglądaniem tych paszkwili.

  • W grach wideo masz ogromną ilość beznadziejnych na konsolę NES/Famicom. AVGN zrobił trend frustrowania się nad złymi tytułami. A już nie wspomnijmy jak ten chłam zrobił kryzys w grach wideo w 1983.

  • Nie wiem jak w 60/70, ale pojęcie exploitation movies to standard, to nie było kreatywne tylko żerowanie.

  • Ludzie chodzili na pornole do KINA!

  • Telewizja to było GÓWNO, naszpikowane reklamami, że trzeba było regulacje FCC robić.

  • Animacja telewizyjna w latach 80-tych sięgnęła dna. Doprowadziło, że animacje były promocją franszyz figurek na sprzedaż. Studio Filmation przeciągał na maxa cięcią budżetowe w takim He-Man, że samo studio HB by łapało się za głowę.

  • Animacja w kinach to też słabo ze sprawą ery "xerox" w Disney, gdy zacięli robić cięcią budżetowe. Ale też Don Bluth stworzył magnum opus jak Secret of Nimh (Dzielna Pani Brisby).

  • Słynny Willy E. Coyote i Struś Pędziwiatr to miał być jednorazowy diss na Tom & Jerry, ale ludzie polubili animacje.

O świecie książek się nie wypowiem.

Zaloguj się aby komentować

Faza grupowa zmagań Hejto #popularitycheck 2026 - GRUPA G pojedynek 6/6


W lewym narożniku @fonfi znany i popularny m.in. z kontentu rowerowego czy bycia współtwórcą Marvina

W prawym narożniku @Yes_Man znany i popularny m.in. z bycia portalową złotą rączką i kontentu wszelakiego



Walka w ankiecie trwa do 16.01.2026 do godziny 12:00

W wypadku równej liczby zwycięstw w grupie, o kolejności decydować będzie suma zdobytych % we wszystkich 3 ankietach, następnie suma głosów zdobytych w ankietach, w ostateczności kolejność w pierwszym etapie zabawy.

#popularitycheck #owcacontent #glupiehejtozabawy

8c1955f8-d866-4a2a-83ab-0198bff53fd5

Komu należy się zwycięstwo?

258 Głosów

Zaloguj się aby komentować

#torun #fotografia #fotografiamobilna

A jeszcze dzisiaj cię nazwałem nudnym, styczniowym i depresyjnym gównem, a ty taki piękny jesteś

Jade po drona i tak to obfocę, że na weekend zaspamię całe Hejto

d4c8b4ac-62fb-4038-ba31-63cb7b5f4ddc

@Afterlife Toruń nudny? Przecież to spoko miasto


Co prawda nie wiem jak tam z pracą (raczej dużych zakładów pracy tam chyba nie ma nie?) ale mógłbym tam mieszkać

@Afterlife 25 lat spędziłem w tym mieście, byłem społecznikiem (nawet dwa razy mnie w gazecie wymienili, a raz główny punkt sesji rady miasta był z powodu mojej inicjatywy) i kochałem je szczerze do końca studiów, a potem je znienawidziłem jak zobaczyłem że w tym mieście jest turbo ciężko cokolwiek osiągnąć bez kapitału i znajomości. Autentycznie przestałem widzieć piękno i cokolwiek pozytywnego w tym miejscu.


Dopiero w ubiegłym roku wróciłem na dłużej niż jedno popołudnie i długi weekend spędziliśmy z rodziną w obrębie Rynek-Bydgoskie i zrozumiałem czym to miasto zachwyca i dlaczego każdy kto je odwiedzi twierdzi że jest romantyczne. Ale wystarczyło że zrobiłem sobie kółeczko przez Mokre, Jakubskie, Skłodowskiej, R2, Bielawy i przypomniałem sobie czemu wyjechałem i nie dziwi mnie że to miasto szybko się wyludnia.

Dobra miejscówka jak ma się jakiś hajs ze spadku i chce się rozwijać kulturalno-społecznie, ale tak po za tym to trudno o pracę na etacie za dobre pieniądze. Brak korpo robi swoje, bo Bydgoszcz już robi tu robotę.

Zaloguj się aby komentować

Wpis o Dino i zainspirował mnie do dodania czegoś od siebie.


Zapraszam do dzielenia się patologiami ze swoich prac


W handlu spożywczym jest mega patologia u każdego pracodawcy.


W Lidlu jako "zastępca managera sklepu" czyli druga osobą po kierowniku miałem zapis że zarabiam X Brutto + ryczałt za 15 godzin jakaś tam kwota. finalnie wychodziło niby OK Ale...


Problem w tym że jest to jawne je⁎⁎⁎ie pracownika ponieważ w gruncie rzeczy miałem etat 168h + 15 godzin w ryczałcie za który płacili bez względu na to czy zrobiłem te 15 czy nie.


Oczywiście zawsze jebalem wszystkie 15 bo przeciez masz płacone za to. Czyli realnie robiłem 15 nadgodzin co miesiąc mając za to płacone mniej niż jakbym robił 15h nadgodzin.


No i nigdy nie wiedziałeś kiedy te 15h trzeba będzie wypracować/zostać dłużej bo nie były to godziny w grafiku więc nigdy nie wiedziałem o której skończę pracę.


O tym że tak wygląda umowa dowiedziałem się na podpisaniu umowy przez 2 etapy rekrutacji nikt nawet nic nie powiedział na ten temat tylko podawali kwotę brutto zarobków podstawa + ryczałt.


Zapomniałem o #pracbaza #patologia


Aaaaa zgłosiłem to do inspekcji pracy według nich wszystko jest git xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować