Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować
#heroes3 #homm3 #heheszki #glupiehejtozabawy #gry #mlyn
Poniedziałek! Grzmotnij młyn wodny, a w nadchodzącym tygodniu otrzymasz 1000 sztuk złota.





Zaloguj się aby komentować
Kawiarenkowe Hejtopiwo w Krakowie
Już jesteśmy!
Znajdziecie nas na ogródku po lewo od bramy
Chyba że pójdziemy do kibla i się wysramy
- By @George_Stark
#zafirewallem #hejtopiwo #krakow #hejtopiwokrakow

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
BEZ PRACY NIE MA KOŁACZY
part 12 - praca na taśmie
2018
#niemakolaczy
Po przepracowanych 4 miesiącach w call center i skończonej sesji postanowiłam zrobić sobie wakacje i na miesiąc wrócić do domu rodzinnego, a potem znów wrócić do Wrocławia i coś sobie dorobić bez stresu przed rozpoczęciem kolejnego semestru.
A więc znów szukałam czegoś na już i padło na zakład taśmowego pakowania kwiatów ciętych w folię. Co to był za kołchoz. Jak się dowiedziałam, że ludzie tam pracują po X lat to mnie zatkało. Cóż od razu rozsyłalam CVki po jakiś restauracjach, żeby wrócić do kelnerowania, bo jednak na tej pracy dało się najlepiej zarobić. No ale zanim udało się coś znaleźć, chodziłam 3 tygodnie na taśmę.
Praca na stająco 8h, wykonując powtarzalną czynność jak zaprogramowane robociki. Przyznam, że jestem wdzięczna postępowi, za to że właśnie takie powtarzalne i ogłupiające zajęcia są zastępowane przez maszyny, jak dla mnie to tortury nie tylko dla ciała ale szczególnie dla umysłu. Zresztą nie tylko sama powtarzalność zajęcia ryła beret, chyba gorsze od tego było coś w rodzaju radia, które odtwarzało w kółko kilka tych samych utworów, najbardziej rozwalał mnie dobór piosenki "Momona" Republiki. Szefunio wiedział jak motywować pracowników xd
Do dziś nie rozumiem jak można tak wyciskać ludzi jak cytryny. Praca była na prawdę ciężka, za najniższą krajową i śmieciowa umowa, zero benefitow, więc łaskawy pan zza biurka załatwił pracownikom przymusową bezpłatną 30 minutową przerwę. Gdyby nie ta przerwa to mogłabym zdążyć na autobus powrotny, a nie czekać po skończeniu pracy prawie godzinę na kolejny :((
Nie będę mówić o tym miejscu jakaś bardzo źle, bo w porównaniu do tego co słyszałam o pracy na taśmie u mnie w rodzinnym mieście, można było ze sobą rozmawiać w trakcie pracy, żeby jakaś sobie czas umilić. Mi to nie na wiele się przydało bo nie znam ukraińskiego, ale cieszę się że chociaż inne Panie miały taką możliwość. No i fajnie, że była klima, choć śmiem przypuszczać, że to bardziej chodziło o kwiaty niż komfort pracowników.
Na pewno wnioski z tej pracy wyniosłam. To że rynek pracy, może być dla wielu ludzi na tyle trudny, że nawet do pracy przy taśmie są skłonni poświęcić 1,5 h dojazdu w jedną stronę. Drugie, że nigdy nie kupię ciętych kwiatów w folii z marketu. Do dziś zastawiamy się jak szkodliwe były te śmierdzące nawozy w których stały te kwiaty.
Wracając podziwiam bardzo ale to bardzo ludzi, którzy pracują w takich miejscach, uważam że wymagana to gargantuicznego samozaparcia i ponadprzeciętnej odporności psychicznej.
To nad czym ubolewam to niestety powszechny problem jak pracodawcy mają zero szacunku do osób, które ta pracę wykonują i nawet nie płacą za dodatkową przerwę skoro nie muszą... Wiem wiem chodzi o zyski panie Areczku, inaczej firma upadnie.
Przyznam, że też zdziwiła mnie jedna rzecz. Nie od dziś wiadomo, że ładnym w życiu jest łatwiej i często sam wygląd potrafi sprawić, że ktoś z "zera" staje się milionerem. Dlatego nie wiem jak to się stało, że w tym zakładzie pracowała najpiękniejsza kobieta jaką w życiu widziałam. Znała dobrze polski więc nie powinno to być przeszkodą, żeby próbowała gdzieś choćby jako hostessa na jakiś burżujskich imprezach gdzie w jeden dzień zarobiłaby tyle co przez tydzień w tym zakładzie. Jak dla mnie to był sobowtór Evy Mendes, laska wyglądała jak wyjęta z Hollywood. No ale może też zbyt pochopnie to oceniam, była kierowniczką zmiany więc może płacą nie była taka zła.
Na zakończenie współpracy poszłam do managera tego zakładu i powiedziałam, że już więcej się nie zjawię. Była to zleceniowka więc w sumie mogłam po prostu już więcej nie przyjść ale chciałam być uprzejma i go o tym poinformować. Ten zapytał się "dlaczego" Myślałam, że w tym zakładzie to norma, że co chwilę ktoś odchodzi więc pytanie wydawało mi się retoryczne. No ale jak bym nie taka pipa jaką wtedy byłam to bym powiedziała co mi nie pasuje, a tak powiedziałam, że mam już coś lepszego.
Podsumowując fajnie że są miejsca pracy w których nikt od ciebie nic nie wymaga i zatrudnia od zaraz, ale z drugiej strony jest mi po prostu przykro jak właśnie tacy pracodawcy żerują na desperacji innych, ale coz po prostu taki jest świat im tańsza siła robocza tym większa produkcja
#pracbaza #praca

@Cori01 I feel u hooman, byłem tam, robiłem to (no może nie kwiatki xd) Prace dorywcze w okresie studiów gdzie każdy grosz się liczy a od rodziców niewiele możesz dostać bo innych wydatków mieli dużo to niezła szkoła życia. Przypomniałaś mi moje początki w tym temacie, zapierdalanie na "ogródkach" czyli jakieś prace gospodarcze przy blokowiskach od koszenia trawy po budowanie oczek wodnych i dojazdy po 1h w jedną stronę (duże miasto w PL) za jakieś śmieszne pieniądze, no ale człowiek jeść musi, po pracę w Walii w fabryce husteczek nawilżanych gdzie przed rozpoczęciem zmiany przychodziło się na stołówkę wystrojony w firmowe ubrania i czekało aż kierownik zmiany wyczyta kto wchodzi i ma dniówkę, przez zbiory truskawek w Norge, gdzie wyjadacze znający teren i będący tam co roku potrafili biec do rządków aby zająć najlepsze przed leszczami i mieszkanie w barakach za które i tak trzeba było płacić xd, najbliższy sklep 5km w jedną stronę, zero transportu. Po pracę na magazynie dhl na lotnisku w PL, gdzie dojazd w jedną stronę trwał 1,5h xd z managerem który otwarcie traktował ciebie jak podgatunek robaka. Po tej orce i podjęciu decyzji o rozpoczęciu magisterki deczko się słonko wychyliło i trafiłem na wakacyjną pracę w Belgii przy zbiorze gruszek, tam mi dopiero tamta starsza para przywróciła wiarę w ludzi i że da się uczciwie i normalnie, jasne zasady, zero kombinowania jak przyciąć, mieszkanie za free, trzeba z lotniska odebrać? No problem ziom, a może w dzień wolny chcecie zobaczyć conieco Belgii? Obwieziem, ni trza piniendzy na paliwo. Inny świat xd fajnie było, jedyna praca którą wspominam z sentymentem, choć była również monotonna i wcale nielekka.
A piszę to wszystko po to abyś nie traciła wiary że będzie lepiej, wszystko po coś jest, choć czasem wydaje się to okrutne, pozdro
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Tak sobie ogrywam tego nowego Gothica już chwilę i w sumie jest całkiem spoko. Znowu wróciła mi radość z kleptomanii i czucia się jak wymięty roczny drops w kieszeni u pana Wiesia spod monopolowego. Licznik śmierci: 2, ale jedna na własne życzenie, bo myślałem, że ubiję ścierwojada na górce przy moście z połową życia. No i miałem rację, ale udało się przy 2 podejsciu. Save scumming rzondzi.
Na ten moment przywalić się tylko mogę do decyzji autorów w kwestii suwaków graficznych, bo to jest dla mnie niepojęte, żeby w 2026 roku ktoś pomyślał, że bloom i wyostrzenie było na 100%. Wszystko wydawało się na początku w opór sztuczne, ale obniżyłem wartości do minimum, wywaliłem blura przy bieganiu i ta gra wreszcie wygląda (na PS5). Bez tak grubych efektów, które od czasu zrobienia tego screena obniżyłem o dodatkowe kilka % wszystko jest spójniejsze i grywalne.
A i polski głos beziego to tragedia. Z tego, co widzę wrócił ten sam aktor po wielu latach, ale to chyba był zły pomysł. Nie wiem jak fandom przyjąłby zmianę aktora, ale w obecnej wersji to brzmi fatalnie.
W ogóle zachwycam się widokami, bo te kamieniołomy to jakieś arcydzieło. Nie wiem kiedy ostatnio widziałem tak fajny efekt w grach.
Ogrywam na standardowym PS5. Jest ok, choć mam wrażenie, że tu nie ma 60 klatek. Nie wygląda na 30, ale na 60 też nie. Może to kwestia animacji.
W sumie to na gruby plus jest to, że te suwaki graficzne tu w ogóle są na konsoli. Bo normalnie rzadko ma się dostęp do tego typu ustawień.
Obecnie okluzję, poświatę i wyotrzenie mam w okolicy 35%.
#gothic #ps5 #playstation #gry





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Żona ze mnie szydzi, że na spacer z psem idę zamaskowany jak na wojnę (tak mam już też kamuflaż na obiektyw) a ja tylko zakładam pelerynę w multicama i cykam zdjęcia zwierzaczkom. #fotografia #zwierzaczki #ptaki





Zaloguj się aby komentować
Egzotyczny kot w dwóch wariantach
Jaguarundi zamieszkuje różnorodne środowiska, od tropikalnych lasów deszczowych i lasów liściastych po obszary pustynne i kolczaste zarośla. W przeciwieństwie do wielu innych kotów jest aktywny za dnia i nie poluje w nocy - jego zdobycz to przede wszystkim gryzonie i żerujące przy gruncie ptaki. Okazjonalnie jego łupem padają też oposy, pancerniki, zajęczaki i małe małpy, takie jak marmozety, zdarza mu się też polować na gady, płazy i stawonogi. Potrafi pływać i dobrze wspina się na drzewa, ale zawsze poluje na ziemi. Prowadzi samotny, bardzo skryty tryb życia i zręcznie unika pułapek.
Od początku XX wieku jaguarundi bywają czasem widywane na Florydzie. Wiąże się to z tym, że pewien anonimowy pisarz z Chiefland sprowadził sobie grupę tych kotów i wypuścił je na wolność w okolicach swojego rodzinnego miasta, jak również w kilku innych miejscach w tym samym stanie. Prawdopodobnie stąd wzięły się niektóre lokalne opowieści o dziwnie dużych kotach przypominających czasem czarne pantery.
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #ssaki #koty #kotki #kitku #ameryka





Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Różowa ma dziś ymenyny - dostanie takiego oto cudaka. Ależ to jest śliczny przedmiot użytkowy! Nie mogę się napatrzeć!
Nie ma to jak kupować prezenty "pod siebie". 🙃 #gownowpis #kawa #smacznejkawusi #wlochy #ladnerzeczy #zyciejestdobre

Zaloguj się aby komentować
Mały morderca
Kot czarnołapy występuje na suchych, trawiastych obszarach południowej części Afryki. Jest uznawany za najskuteczniejszego łowcę wśród wszystkich kotów - każdej nocy przemieszcza się na odległość od 5 do nawet 16 kilometrów i w ciągu trwającego kilka godzin polowania zabija kilkanaście niewielkich zwierząt o łącznej masie zbliżonej do 1/6 masy jego ciała. Około 60% jego ataków kończy się powodzeniem i upolowaniem ofiary (dla porównania, u dużych kotów w rodzaju lwów to 20-30%).
Kot ten żywi się niewielkimi kręgowcami, przede wszystkim gryzoniami. Potrafi bardzo sprawnie chwytać podrywające się do lotu ptaki, skacząc na wysokość prawie półtora metra, jednak kiepsko radzi sobie ze wspinaniem się na drzewa. Podczas polowania stosuje trzy podstawowe strategie łowieckie: "szybką", kiedy płoszy i ściga ukrywającą się wśród wysokich traw zdobycz; "wolną", kiedy powoli skrada się, by zaatakować ofiarę z zasadzki; oraz strategię "siedź i czekaj" - przesiaduje wtedy w bezruchu przed norą gryzonia, czekając i nasłuchując, często z zamkniętymi oczami.
Na większości obszarów występowania kot ten jest objęty ochroną. Jego populacja zmniejsza się w wyniku działalności człowieka, zdarza się między innymi, że wpada w pułapki zastawiane na większe drapieżniki zagrażające zwierzętom hodowlanym.
https://www.youtube.com/watch?v=nl8o9PsJPAQ
#7ciekawostekprzyrodniczych #ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #koty #kotki #afryka




@sireplama Hm, patrząc z zewnątrz, pewnie można by się pomylić. Wygląda całkiem zwyczajnie, takie dziko ubarwione kitku. Ale nawet przygarnięty i wychowany w domu, zacząłby pewnie po jakimś czasie przejawiać zachowania niekoniecznie kojarzone z domowym mruczkiem (silny instynkt łowiecki, agresja itp.).
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
W związku z tym że nie zdążyłem na ostatnią edycję #narysunki chciałbym zgłosić już teraz moją pracę (ile można patrzeć w sufit będąc na L4?)

Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Historia od mojej koleżanki z pracy: Na whatsappowej grupie przedszkolnej dwie baby wczoraj pożarły się o prezent dla kadry na koniec roku i podobno dzisiaj skończyło się popychaniem i bluzgami w przedszkolu 😂 Poszło o kubeczek - czy ma być ze zdjęciem grupy, czy ze złotymi szlaczkami z rosenthala. Różnica w cenie: 1,5 złotego. #rodzicielstwo

Zaloguj się aby komentować
Nasłuchałem się kiedyś o podrabianiu olejów silnikowych i wydawało mi się, że kiedy kupuje się od legitnego dystrybutora to nie ma ryzyka. Ale dowiedziałem się dziś, że nawet kupowanie oleju czy innej chemii motoryzacyjnej w dużej hurtowni nie do końca działa: myk jest taki, że ludzie zamawiają towar a potem robią zwrot - oddają podrabiany, sobie zostawiają dobry. A potem kolejny klient dostaje towar ze zwrotu.
Nowy lęk odblokowany.
#motoryzacja
@knoor kiedyś trafiłem na taki filmik gdzie ludzie mówili, że zamawiają na Amazonie i dostaje towar w 2 dni, a później zamawiają na aliexpress identyczny dużo taniej i jak przyjdzie im ten od chińczyka to robią zwrot na Amazonie odsyłając to co przyszło z Chin. Chodzi o to, że ma się to co się chce szybciej i taniej.
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna