#studia

2
270

Czy płatne studia to takie wielkie zło?

Czemu społeczeństwo miałoby się składać w większości z osób po studiach?

Po to by przy rekrutacji do jakiejś gównopracy i tego już wymagali?

Po to byśmy mięli samych magistrów na kasach Biedronek? Najczęściej po gównokierunkach po których o lepszą prace trudno. Czemu studia miałby by być prawem a nie przywilejem?

Żeby przedłużyć swoją młodość zamiast zarabiać pieniądze? Po co młodzieńczą zabawę opłacać z podatków które przydałyby sie gdzie indziej? Pamiętajmy że z roku na rok mamy coraz mniej pracujących (bo taka demografia) a młodzież ma jeszcze tracić czas na zabawę? Bo sory ale jednak duża część nie idzie na studia dla nauki.


Także uważam że studia może i powinny być płatne ALE ...

kredyt na nie powinien być w polskim banku, na bardzo niskim oprocentowaniu.

I wtedy, gdy przyszły student ma w głowie że będzie musiał ten kredyt spłacić to bardziej przykłada się do nauki i wyboru odpowiedniego kierunku.

I to wydaje mi sie lepsza opcja niż "zabieranie paszportów", bo zaraz po darmowych studiach wyjedzie zagranicę by płacić podatki gdzie indziej.

Ale w polskojęzycznych propagandówkach dziki szał bo Mentzen wymyśla niestworzone rzeczy.


#edukacja #studia #konfederacja #wybory #mentzen #polityka

6c3bf57c-64a8-4118-97ca-87ea2dd501fe

Czy płatne studia to takie wielkie zło?

tak, w bezpłatnych studiach chodzi o to, zeby zdolni młodzi ludzie mogli zdobyć wykształcenie nawet jak są biedni. wyrównywanie szans.

Czemu społeczeństwo miałoby się składać w większości z osób po studiach?

i to się dzieje z powodu darmowych studiów dziennych? na te studia się dostają najlepsi. to zaoczne, płatne studia powodują, że "każdy" może być magistrem, wystarczy ze ma pieniądze. BTW


  • W roku akademickim 2022/2023 w Polsce studiowało 1223,6 tys. osób.

  • Na studiach stacjonarnych studiowało 786,2 tys. osób.

  • Na studiach niestacjonarnych studiowało 437,4 tys. osób.


Wśród najczęściej wybieranych kierunków były:


  • Biznes, administracja i prawo

  • Zdrowie i opieka społeczna

  • Technika, przemysł, budownictwo

  • Nauki społeczne, dziennikarstwo i informacja


Co jest niekorzystnego w tym, ze mamy więcej wykształconych specjalistów? Ich usługi będą tańsze. To gównokierunki są problemem.

Czemu studia miałby by być prawem a nie przywilejem?

to nadal jest przywilej, musisz albo zdać testy albo mieć pieniądze

a młodzież ma jeszcze tracić czas na zabawę? Bo sory ale jednak duża część nie idzie na studia dla nauki.

jak ich stać nie pracować i się bawić, to kim my jesteśmy, zeby im mowic jak mają żyć?

kredyt na nie powinien być w polskim banku, na bardzo niskim oprocentowaniu.

Kredyty studenckie - helooooł? mamy takie narzędzie i nie służy ono temu, zebys nabijał kieszeń prywatnym uczelniom, tylko zebys miał co jeść i gdzie spać, to chyba lepsza opcja?

I wtedy, gdy przyszły student ma w głowie że będzie musiał ten kredyt spłacić to bardziej przykłada się do nauki i wyboru odpowiedniego kierunku.

to może zweryfikujmy jakie kierunki są bezpłatnie dostępne na studiach stacjonarnych i ile mają miejsc? niech sobie studenci wybierają i uczą się czego chcą przecież ale niech państwo jakoś zarządza podażą bezpłatnych kierunków.

@4pietrowydrapaczchmur jak widzę Mentzena i partie typu Wolność to wiem, ze z wolnością to nie będzie miało nic wspólnego, bardziej z zamordyzmem

Ej,ale w ogole nie widzicie tej paranoi,ze o koniecznosci odplatnych studiow mowi chlop,co uzyskal wyksztalcenie glownie dlatego,ze na uniwersytecie jego ojciec byl uber waznym profesorem? xDDDD


Inna sprawa,ze ten temat to tez takie rzucanie gownem,bo slawek ma co chwile przejezycznia,wyrwane z kontekstu wypowiedzi i same skuchy?

Przypadek?

@4pietrowydrapaczchmur Ale czemu od razu kredyt studencki?

Studia zaoczne i wieczorowe są płatne nawet na państwowych uczelniach, ale poza paroma wyjątkami typu Koźmin czesne jest w zasięgu przeciętnie majętnego studenta.

Nie rozumiem, czemu wprowadzenie płatnych studiów dziennych miałoby wywalić ceny w kosmos (poza medycyną). Dopóki nie zaora się różnych szkółek typu WSB i nie zamknie się prowincjonalnych uniwerków jak np. Zielonogórski, wciąż będzie na tyle duża konkurencja, żeby nie było kilku monopolistów narzucających ceny z dvpy, bo nie mają rywali i mogą.

Zaloguj się aby komentować

Na jednej z grupek branżowych na FB natrafiłam ostatnio na wpis, który skłonił mnie do pewnych przemyśleń.


Obserwując dyskusje, jakie od pewnego czasu toczą się w necie na temat #demografia , odnoszę wrażenie, że zbyt mało uwagi poświęca się temu, jak system wymusza na nas opóźnione dorastanie i wchodzenie w prawdziwe dorosłe życie. Opóźnione o lata studiów.


Jak doskonale udowadnia ten screen, dyplom to dzisiaj absolutny must have, o ile rzecz jasna nie idziesz w pracę fizyczną. I to nie jakikolwiek dyplom w odpowiedniej gałęzi nauki, tylko najlepiej od razu dyplom studiów magisterskich. Bardzo mało widzę ogłoszeń na stanowiska biurowe powyżej poziomu junior, gdzie bycie absolwentem nie jest jednym z kluczowych wymogów wobec kandydata. Jak widać, brak dyplomu potrafi zastopować karierę nawet tym, którzy mają już duże doświadczenie w branży. Jest to efektem dewaluacji wykształcenia wyższego, jaka nastąpiła po czasach komunizmu i transformacji ustrojowej.


Za komuny zlikwidowano opłaty za studiowanie i utworzono sporo nowych szkół wyższych, co dało masom dostęp do edukacji wyższej. Ponieważ władze PRL stawiały na szybki rozwój kraju, potrzebowano sporej rzeszy ludzi wykształconych, zdolnych objąć specjalistyczne i kierownicze stanowiska. Absolwenci uczelni mogli więc liczyć na dobrą pracę, co zostawiło w zbiorowej świadomości naszego narodu przekonanie, że dyplom = życiowa wygrana. Zwłaszcza, że darmowe studia wciąż pozostawały średnio/trudnodostępne dla mieszkańców prowincji ze względów logistyczno-finansowych (trzeba było dojechać na egzaminy wstępne na uczelnię, potem załatwić sobie stancję, potem mieć za co się utrzymać w dużym mieście itd.).


Lata transformacji ustrojowej były dla edukacji wyższej w naszym kraju prawdziwym gamechangerem. W czasach wysokiego bezrobocia, młodzi wychowani w przekonaniu, że skończyć studia to jak wygrać z rakiem, w posiadaniu dyplomu upatrywali nieraz jedynej szansy na jakiekolwiek zatrudnienie. Rynek nie pozostał głuchy na ich przekonania i jak grzyby po deszczu zaczęły wyrastać prywatne uczelnie, będące i wówczas, i dziś, fabrykami dyplomów, gdzie wystarcza w zasadzie minimum wysiłku, by zostać magistrem. W bardzo krótkim czasie namnożyło się więc w naszym kraju absolwentów i studia przestały być atutem, a stały się warunkiem sine qua non.


I takie postrzeganie dyplomów trwa do dzisiaj. Pracodawcy wyżej cenią papierek, niż faktyczne kompetencje. Młodzi, którzy chcą pracować umysłowo, chcąc nie chcąc muszą iść na studia i pół biedy, jeśli są to studia zaoczne, które umożliwiają połączenie pracy z nauką. I teraz, jeśli przeciętny absolwent opuszcza mury alma mater w wieku 24-25 lat, to zanim znajdzie sobie dobrą pracę i będzie gotów zakładać rodzinę, będzie już w okolicach trzydziestki. (UWAGA: Ponieważ wpis jest o studiach, świadomie nie uwzględniam tutaj innych czynników, które wpływają na dzietność.) Tymczasem optymalny wiek na prokreację u obu płci to lata dwudzieste.


Ogólnie to myślę, że ta swoista „bańka edukacyjna” to jest coś, nad czym rzeczywiście można i należy pracować, zarówno na poziomie społeczeństwa, jak i państwa. Jak? Choćby promując i dotując, jak w Niemczech, edukację zawodową na poziomie szkół średnich. Prawda jest taka, że do większości prac umysłowych na start spokojnie wystarczy dyplom technika, a całe późniejsze doświadczenie i tak przyjdzie w czasie praktyki zawodowej. Niestety, obecnie technika, tak jak i zawodówki, to w wielu przypadkach przechowalnia dla patusów. Myślę, że dobrym krokiem byłoby też wprowadzenie opłat za studia dzienne na mniej przydatnych, z punktu widzenia funkcjonowania państwa, kierunkach, o co dzisiaj było zesrańsko w tym wpisie ( https://www.hejto.pl/wpis/krzysztof-s-wstal-i-wybral-debilizm-najgorsze-mozliwe-polaczenie-nam-probuje-zas ). Takie opłaty, które wbrew temu, co niektórzy mogli pomyśleć, wcale nie musiałyby oscylować w granicach 100k rocznie (tak jak nie kosztują tyle studia zaoczne), mogłyby ograniczyć liczbę tych studentów, którzy idą na gównokierunki, bo nie wiedzą, co ze sobą zrobić i są ciśnięci o studia przez rodziców, albo chcą sobie po prostu robić przez 3-5 kolejnych lat studenckie bajlando.


#przemyslenia #rozkminy #studia #uczelnie #edukacja #spoleczenstwo

61d3358f-06f8-48d8-be45-57b8ec0dd143

@AndzelaBomba To za daleko idący wniosek. Patrząc na szalone lata 90 i wcześniejsze widać, że ludzie pobierali się, robili dzieci bez względu na wykształcenie, zawód itp. Cały ten problem jest dużo bardziej złożony, żeby sprowadzać go tylko do kwestii studiów. Są składniki bardziej ogólne jak mniejszy wpływ więzi rodzinnych, a zamiast niego większy wpływ mediów masowych. Jednocześnie sprowadzanie kwestii demografii do liczb i statystyk, gdzie to jest przede wszystkim decyzja pary czy chce wejść ze sobą w związek i czy chcą mieć dzieci. Nie znam nikogo, kto by się decydował na dziecko dlatego, że sytuacja demograficzna w Polsce jest zła i wątpię, żebym takie osoby kiedyś poznał.

@AndzelaBomba ciekawe spostrzeżenie i wydaje mi się, że słuszne.

Sam mam magistra, a po studiach myślę że śmiało mógłbym robić to co robię bez żadnej szkoły lub po technikum (takim w starym stylu). A pracuję w swoim zawodzie, umysłowo jak to ująłeś.

Zaloguj się aby komentować

Wiedzieliście, że na studiach prawniczych stosują eugenikę? XDDD


Źródło: "Adwokat Rozmowa o życiu w ciekawych czasach" - wywiad rzeka z Maciejem Dubois autorstwa Michała Komara:

https://ksiegarnia.pwn.pl/Adwokat-Rozmowa-o-zyciu-w-ciekawych-czasach,68728478,p.html


https://x.com/rydzyk\_fizyk/status/898532638792790016


#prawo #studia #polska #prawnik #zajebaneztwittera

Adwokat Rozmowa o życiu w ciekawych czasach

Adwokat Rozmowa o życiu w ciekawych czasach

NIE TYLKO TOGA I PARAGRAFY... „ Adwokat. Rozmowa o życiu w ciekawych czasach” to wywiad, w którym poruszono ważne kwestie sądownicze w historii powojennej Polski, dotyczące między innymi gospodarki, jak kulisy afer mięsnych, czy polityki, jak obrona internowanych w grudniu 1981, nie stroniąc od zagadnień etycznych. Dzieje rodziny Dubois dają okazję prześledzenia procesu kształtowania się polskiej adwokatury. Rozmowa wyjaśnia dlaczego mecenas Dubois podjął się obrony Adama Humera, co sądził o młodym aplikancie Krzysztofie Piesiewiczu, oraz jaki samochód powinien był posiadać w latach 70. Dziekan Rady Adwokackiej. Książka jest zapisem niezwykle osobistej rozmowy z wybitnym adwokatem o czasach, w których zwyczajne życie było aż nadto niezwyczajne. „Co noc śni mi się sala sądowa” – mówi Michałowi Komarowi legenda polskiej adwokatury, dziś już na emeryturze – Maciej Dubois. Ich długa rozmowa o życiu w ciekawych czasach pozwala poznać nie tylko skomplikowane, niekiedy – tragiczne – losy rodziny Dubois, lecz także nieznane aspekty pracy adwokata, rozterki, porażki, ale przede wszystkim – źródła wielkiej satysfakcji. To nie tylko opowieść o todze i paragrafach. To przede wszystkim rozmowa o zawodzie Adwokata, który „nie powinien robić niczego, co zmniejszy jego szacunek do samego siebie. Mimo czyhających pokus i unikania sytuacji dwuznacznych moralnie. Musi znać uczucie wstydu, by bez wstydu spojrzeć na siebie w lustrze". Maciej Dubois – wybitny prawnik. Do 1990 r. w Zespole Adwokackim, w latach 1990-1995 wspólnik w Adwokackiej Spółce Cywilnej, a od 1995 r. we własnej kancelarii adwokackiej. Obrońca w procesach politycznych w okresie stanu wojennego. Był obrońcą m.in.: Adama Humera, Lecha Grobelnego, obrońcą w procesie Konfederacji Polski Niepodległej. W latach 1971-1989 dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie. W okresie 1989-1992 wiceprezes Naczelnej Rady Adwokackiej. W okresie 1989-1990 sędzia Trybunału Stanu. W 1989 r. przewodniczący Społecznej Komisji Pojednawczej, powołanej do przywracania do pracy osób zwolnionych z pracy za działalność polityczną i związkową w latach 1981-1989. Odznaczony Krzyżem Kawalerskim i Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Ojciec adwokata i pisarza Jacka Dubois, dziadek Michała i Stanisława. Michał Komar – ur. 1946, doktor nauk humanistycznych, profesor w Collegium Civitas, wykładowca w PWSFTViT im. L. Schillera, autor książek, m.in. Piekło Conrada, Zmęczenie, Prośba o dobrą śmierć, Trzy, Wtajemniczenia, Władysław Bartoszewski – Wywiad-rzeka, Władysław Bartoszewski... mimo wszystko, Świat według Mellera, Aktor, Grom: Siła i Honor, a także scenarzysta filmowy i telewizyjny.

Księgarnia Internetowa PWN
334f681a-b3ea-481c-8f0b-43fdfebed14f
entropy_ userbar

Takie życie. Papier swoje, a realia swoje.

Miałem znajomego (brat kumpla), którego bardzo pociągał stan kapłański. Miał zamiar realizować plan przez zakon. Jako zakonnik kończył seminarium, tylko po to, żeby dowiedzieć się w końcu, że nigdy nie pozwolą mu prowadzić mszy, bo się jąka. Wystąpił z zakonu i nie skończył seminarium. Czy różni się to w czymkolwiek od doboru eugenicznego? I tak, i nie.

Czy jednak nie mieli racji nie dopuszczając go? Dobro organizacji, ponad dobrem jednostki. Czy było wobec niego uczciwym, nie postawienie sprawy jasno od początku? Nie muszę odpowiadać.

Jest teraz zaciekłym wrogiem kk, ale jednak z powodu osobistej urazy, a nie powodów obiektywnych, jak ja

@entropy_ odnośnie bycia adwokatem, to trochę nie czaję co warunki fizyczne mają do rzeczy.

Szczególnie w czasach gdy ludziom z wadą wymowy daje się prowadzić programy w radiu albo tv ¯\_(ツ)_/¯

Zaloguj się aby komentować

Czytam sobie _Czysty Kod_ Roberta Martina i dochodzę do wniosku, że zdecydowanie wolę przyswajać wiedzę z książek, niż z kursów online.

Co ciekawe, jest to pierwszy podręcznik za jaki się wziąłem od czasów inżynierki z 5 lat temu, i chyba pierwszy, po który sięgnąłem kompletnie z własnej woli.

Przez cały ten czas wydawało mi się, że nie ma lepszego sposobu na przekazywanie wiedzy niż forma wideo. Jak chciałem się nauczyć czegoś nowego, to pierwsze co robiłem to szukałem kursu online. Jednak czytanie jest czynnością aktywną, a słuchanie i oglądanie - pasywną. Dużo łatwiej jest się rozproszyć słuchając wykładu (szczególnie mając otwarte na drugiej karcie hejto), niż mając w ręku książkę, z dala od telefonu i komputera.

Już nie wspominając o tym, że jestem stuprocentowym wzrokowcem.


Takie tam przemyślenia. Od dzisiaj, jeżeli faktycznie będę chciał się czegoś nauczyć, zamawiam podręczniki.


#programowanie #naukaprogramowania #ksiazki #studia #rozwojosobisty


(Obrazek ze wstępu do wyżej wymienionej książki)

063889a6-0ae9-4048-8b26-3db59bdd9f6b

@A_a ludzie uważający, że studia nic im nie dały to ludzie, którzy nie zdają sobie świadomości, że to dlatego że mają mocno ograniczone zdolności poznawcze. Wiedza sama w sobie, a zwłaszcza przyswajana latami rozwija siłą rzeczy człowieka. Reasumując: nie ma kierunków niepotrzebnych - są tylko niedopasowani studenci.


Tak wiem, pan maruda przyszedł / #heheszki XD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Czy jest w naszym szanownym gronie ktoś kto studiował/studiuje na Koźmińskim? Zastanawiam się nad wyborem podyplomówki u nich i szukam opinii.

#studbaza #studia #warszawa

41ecc9c9-8ac3-4271-a38d-eace1d816bf9

Moja żona pracowała jako informatyk na uniwersytecie, gdzie odpowiadała właśnie za takie rzeczy jak pomoc kadrze naukowej. Raz została wezwana do nowej sali wykładowej na której nie działało nagłośnienie. Pani profesor była oburzona, że świeżo oddana do użytku sala a tu już coś popsute. Przy wszystkich studentach moja żona przekręciła pokrętło głośności na panelu sali, głośniki zaczeły "działać" po czym wyszła...

Ja robiłem magistra, pare osob ode mnie podyplomowki. Część zarządzanie i podobne, część prawo. Nie słyszałem złych opinii. Ja poznałem kupę kontaktow, mega spoko prowadzone zajęcia z ludzki którzy maja wiedzę praktyczna a nie teorie z d⁎⁎y i z własnych książek xd

Mało tego jako absolwent możesz napisać so rektora.m na linkedin i Ci odpisze/pomoże. Generalnie polecam

@Merkury jak chcesz robić prywatną uczelnie to generalnie chyba lepiej się nie da, a przynajmniej ja nie słyszałem, żeby się dało. Znam parę osób, które ram wykłada bądź wykładało i od tej strony też podobno jest ok.

Zaloguj się aby komentować

Hah pamiętam swój kurs na widlaka, kurde cisną w pracy trzeba w końcu zrobić jakiś przyspieszony. Przychodzę a tam jakiś dziadek, no podpisane zapłacone, obejrzymy jakiś film (BHP). Dobra proszę przyjść jutro będzie egzamin (kurde chciałem przyspieszony kurs ale nie aż tak). Miałem przestawić spiętrowane palety z jednej strony na drugą. Oczywiście szło kiepsko bo pierwszy raz w wózku siedziałem, pewnie nie zaliczę myślałem. Nagle dziadek krzyczy k⁎⁎⁎aa daj mnie to, wsiadł przestawił wszystko jak trzeba i mówi chodź młody idziemy papier wypisać. I tak stałem się dumnym posiadaczem uprawień na wózek widłowy xD

Zaloguj się aby komentować

Szukam generatora pytań który z opracowanych pytań stworzy mi zestaw pytań takich jak do egzaminu.

Próbowałam z Generatora Pytań AI i wszystko fajnie tylko, że tworzy test po pięć pytań - jest opcja wygeneruj więcej i tworzy kolejne pięć pytań. Zależy mi aby tworzył więcej - jednak taka forma wygodna jest.


Macie coś do polecenia i oczywiście bezpłatnego - a jeśli płatne, to jakieś w miarę tanie.


#pytanie #nauka #programy #aplikacje #it #egzamin #studia #AI

2d3ea153-c06d-45d3-acc0-fd34687a5903

Zaloguj się aby komentować

Hej,

Sa w tym kraju jeszcze jakies uczelnie,ktore oferuja studia I i II stopnia w formie hybrydowej albo w formie online? Moga to byc studia zaoczne.

Najlepiej w Warszawie.

#studia #pytaniedoeksperta

@ciszej

Szkoda, że uniwerek warszawski nie ma takiej opcji:(

A wiesz moze czy na studiach zaocznych sa jakies udogodnienia dla samotnych rodzicow czy tylko na studiach dziennych?

@jajkosadzone nie mam pojęcia, najlepiej napisz do nich bezpośrednio, raczej byli nastawieni pro-studencko. Znam kilka osób które skończyły ich kierunki i IMO jeśli ktoś wie czego chce to nie jest to zły wybór.

@jajkosadzone pytaj po interesujących Cię uczelniach, nawet na dziennych studiach. Studentów mało, dostaniesz indywidualny tok i tylko zaliczać będziesz czy co któreś zajęcia.

Zaloguj się aby komentować

Projekty na studiach takie sa.

Razem z kolega z pary pare razy juz przelozylismy prace nad projektem, bo uznalismy, ze reszta zaliczen jest zbyt absorbujaca, a prowadzacy z projektu sam mowi, ze to, czego on wymaga mozna zrobic w jeden dzien. We wtorek bylo ostatnie "wazne" zaliczenie i rozmawialem z ziomkiem o zadaniach, ktore zrobimy. W srode mielismy siasc do swoich zadan i wieczorem okreslic, co robimy dalej. To, co sobie wyznaczylem okazalo sie troche banalne, wiec zaczalem zajmowac sie czescia rzeczy, ktore mialy byc w jego obowiazku. Ziomek w srode nic, w czwartek nic, wczoraj czyli w piatek sie go pytam z rana czy sie zajmuje tym, czym powinien i powiedzial ze tak, bo wlasnie wraca do domu i siada. Napisal do mnie po polnocy, ze mu w sumie nie dziala program i od 2h nie wie dlaczego i spytal, czy dam rade sam dokonczyc za flache XD

Nie wiem troche co myslec, bo mimo ze zadanie proste, to nie wiem, czy dodatkowe kilka h pracy mozna zalatwic za butelke soplicy

omg

#zalesie #studia

Zaloguj się aby komentować

Ministerstwo pięknie pokazuje co będzie czekać każdego sygnalistę. Dzięki czemu kolesiostwo oraz oszczędzanie na wszystkim byle pensja rektora się zgadzała będzie postępować.


https://dorzeczy.pl/opinie/667798/mnisw-ujawnilo-dane-sygnalistki.html


#wiadomoscipolska #edukacja #studia #szkolnictwowyzsze

Nie znam jeszcze żadnego happy endu odkąd słyszę o tych whistleblowerach. Nie chcę tego debila bronic bo to jego kurnik ale za pisu leciało się za byłe opinie niezgodna z partia

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#studia

#programowanie

#praca


Na wstępie chciałbym podziękować użytkowniczce @moll, twoje rady odnośnie CV były zbyt skuteczne, w jednym momencie odezwały się do mnie 4 firmy, wybrałem jedną i odrzuciłem resztę. Pracuję już około miesiąca za 5700 brutto, umowa zlecenie ale w tym tygodniu otrzymałem 2 oferty:


1 - Z jakiegoś banku na 8k uop, umowa 3 miesiące, potem nieokreślony, oferta nietechniczna.

2 - Z firmy IT, 7.5k brutto, czas nieokreślony uop, bardzo dobry dojazd


Nie są to oferty przystąpienia do rekrutacji, tylko listy ofertowe, że podpisuję i za 2 tyg jestem w biurze.

Jeśli chodzi o wykształcenie, to jestem inż informatyki, ale wiem, że IT w polsce skończyło się razem z covidem


Teraz pytanie - czy warto zmieniać prace jeśli to jest różnica 2300PLN i lepsza umowa, a tu mi jest nawet ok? Gdyby to było rok temu, to bym się nie zastanawiał, ale po moich doświadczeniach z bezrobociem, panicznie boję się utraty pracy.

@Embed

Warto zmieniać, przez pierwsze kilka lat masz fajne perspektywy na dochody i naukę nowych rzeczy, serio, ja robiłem po fizyce podyplomówkę z metod wytrwarzania oprogramowania i było warto!!

Jak zdobędziesz sporo doświadczenia to już kwestia specjalizacji, powiedzmy, że 3-4 razy tyle da się spokojnie osiągać netto, ale już trzeba zarządzać ludźmi , osobiście ja pracuję w "firmie turystycznej, która chce być firmą IT ", pewno eksperci IT mają więcej, mi zywczajnie już od dawna starcza.

Zaloguj się aby komentować

Jak mi promotorka nie każe wypieprzać na najbliższe drzewo to jest naprawdę szczerozłotą kobietą.

Ogólnie studia mi lekko i sprawnie poszły ale z licencjatem to się pi⁎⁎⁎⁎lę strasznie.

30 listopada mija termin oddania podania na przedłużenie terminu złożenia pracy na ostateczny termin 16.12

A ja dziś po 2 miesiącach ciszy wysłałem do promotorki moje wypociny w których nie ma metodyki i brakuje pół podrozdziału i ogólnie całość jakościowo przypomina Poloneza składanego w poniedziałek rano przez skacowaną załogę po weekendzie majowym w najgorszych latach FSO.

Życzcie mi szczęścia (▀̿Ĺ̯▀̿ ̿) SGGW 4 LIFE

#studbaza #studia #edukacja

680f3d1e-f56a-4f04-944b-3375a750ac5a

Nie jest źle, ja usłyszałem w dziekanacie że mgr. zdobędę ale dopiero jak promotor zejdzie z tego świata tak więc jeden z dyplomów poszedł się pi⁎⁎⁎⁎lić.

@Anty_Anty Moja przyjaciółka na filologii angielskiej miała taką jebniętą promotorkę(doktor) co jej kazała co drugie słowo poprawiać i oceniła jej pracę 3 a akurat na recenzentów trafiła profesorów i dostała 5 od nich

Heh- dlatego ja i inżynierkę i magisterkę na dobrą sprawę miałem już gotową zanim jeszcze zaczęły się seminaria minus jakieś tam wpisanie tego do wordowego szablonu i jakieś pojedyncze babolce do poprawy A ile jeszcze po drodze się rzeczy dopisało, słynny dohturat memcena to przy tym kpina Po części temu, że tematy które sobie wybrałem to coś co mnie interesuje i z tym pracuję, po części to, że pisanie zawsze mi lekko przychodziło, a po części też temu, że miałem za⁎⁎⁎⁎⁎tych promotorów, którzy nie robili roboty na odpierdol Nie ma lekko- spinaj d⁎⁎ę i powodzenia!

Zaloguj się aby komentować