#studia

2
270

Po dzisiejszej burzy mózgów ze swoim alter ego i intensywnym przeglądaniu ofert pracy doszedłem do wniosku że po skończeniu studiów zapisuję się na prawo jazdy kategorii C. Oto opcje które mam na stole:
1. Zrobienie magisterki z FiRu ale nie mogę znaleźć pracy biurowej mimo że kończę już 3 rok więc wątpliwe że znajdę ją później
2. Wegatacja od kołchozu do kołchozu za minimalną, to szczególnie w połączeniu z pkt 1.
3. Zapisanie się do policji
4. Zrobienie C i znalezienie pracy a potem odłożonie większej gotówki i zrobienie E plus wyjazd za granicę.
Niestety mieszkając w powiatowej dziurze zbyt wielu więcej opcji nie ma, a wysyłając CV do wojewódzkiego i tak nie spotykam się z odzewem bo nie mam doświadczenia ehhhh

#przegryw #studia #praca #bekaztransa #zycietruckera

Bez sensu robić mgr jak po licencjacie nie ma się pracy w zawodzie lub wokoł jego.

Od policji lepiej wojsko - praca w policji siada na psyche, a w wojsku możliwe że prawo jazdy C miałbyś w pakiecie. Nie wiem jak to w wojsku jest, chyba jak masz jakąś specjalizacje typu kierowca mechanik to nie koniecznie biegasz po lesie

Zaloguj się aby komentować

Przed studiami mialem okazje nasluchac sie informacji, ktore niespecjalnie zgadzaly sie z rzeczywistoscia.

Pomijajac historie o mitycznych upierdalaczach, poprawianiu analizy matematycznej az do inzynierki, duzo mi mowili, ze pierwszy rok jest przejebany, a od drugiego jest juz latwiutko.


Teraz moge sie do tego odniesc. Ludziom chyba pierwszy rok sie pomylil ze stopniem. Nie potrafilem odnotowac specjalnej roznicy w poziomie trudnosci studiow na inzynierce, moze troche w tych ostatnich semestrach prowadzacy sie mniej czepiali i byli bardziej laskawi. Mowili mi, ze od drugiego roku wykladowcy nas szanuja, bo wiedza, ze skoro po pierwszych dwoch semestrach nie wykitowalismy, to jestesmy nie byle kim.


To jest gowno prawda. Prawdziwa roznice moglem poczuc na magisterce, tym bardziej, ze zdecydowalem sie na bardzo malo popularna specjalnosc. Poziom szacunku ze strony prowadzacych nigdy nie byl wyzszy i mozemy autentycznie poczuc sie chciani na naszej uczelni. Dla mnie i znajomych bylo to takie nietypowe, ze az mowilismy sobie "oni chyba sa zdesperowani, zeby nas wciagnac na doktorat". Szczegolnie uwydatnione to jest w przypadku, kiedy przedmiot prowadzi jakis doktorant, albo osoba swiezo po doktoracie, wtedy rozmowa miedzy nami jest niemal jak rowny z rownym.


Poza tym, kolezanka mi mowila, ze na studiach poznam fajnych ludzi. No i tutaj tez nie bylbym zadowolony z pierwszego stopnia. Zwlaszcza, ze przez pierwsze dwa lata ogromna czesc to "hehe, ujebe tego kolosa, bo pilem piwo zamiast sie uczyc". Im blizej konca inzyniera, tym bylo lepiej, ale i tak ciezko bylo o wspolny jezyk. Na magistrze od razu sie mozna bylo zaklimatyzowac i szybko stworzylem swoja klike, ktora caly czas wspolpracujemy i chyba nikt nie moze narzekac. To juz jest norma, ze kiedy prowadzacy mowi o pracy w grupach, to mowimy do siebie "to, co zwykle?" i siadamy razem. Widac, ze potrafimy sie przylozyc, ale wspolpraca powoduje u nas mnostwo smiechu, bo poczucie humoru jest bardzo kompatybilne.


#studia

@solly-1 - większość z nas studia ma już w niepamięci - tak, jesteśmy po prostu starzy - w końcu to portal dla starych ludzi - a młodzi tu to anomalia.

Niemniej mi studia prócz imprezowania gówno dały - i tak robię w całkiem czymś innym niż studiowałem.

Niemniej jak byłem młody to myślałem, że jestem za głupi na studiowanie bo przecież na studia dostaje sie jedynie elita narodu i że studia to prestiż - a już na pierwszym roku poznałem tylu debili, że do końca studiów miałem kryzys, który z każdym rokiem się pogłębiał, że tacy ludzie to nasza wspólna przyszłość - co wpłynęło na moją chęć ich ukończenia. Na szczęście w równej mierze poznałem spoko ludzie więc 5 lat nie było jednak całkiem zmarnowane.

Zaloguj się aby komentować

Rozmawiałem z kimś kto uczy się pielęgniarstwa i dowiedziałem się, że oni ćwiczą w parach na sobie wkuwanie się w żyłę. Jakos mnie to wzdrygło, bo wyobraziłem sobie od razu taką podziurawioną dziesiątkami prób żyłę. Pewnie to bezpieczne i w kontrolowanych warunkach, ale mimo wszystko brzmi jak bardzo nieprzyjemne zajęcia na uczelni. #studia #zdrowie

4eb8b0a6-a382-445f-8618-ecd2fce9d429

@Spleen w sumie to bardzo fajne ćwiczenie bo praktyka na człowieku i to koledze z grupy wymusza skupienie i humanitarne podejście

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dostałem się do drugiego etapu w rekrutacji jako dyspozytor. Drugi etap to mam przyjść któregoś dnia na jedną albo 2 godziny i to będzie coś w rodzaju próby, że mam niby normalnie pracować i oni sprawdzą czy się nadaję a ja czy taka praca mi odpowiada. Ale nie wiem czy taka praca to jest coś dla przegrywa eh, kierowcy mnie tam pewnie zjedzą jak będę musiał z nimi pracować i będą wchodzić mi na głowę. Nie wiem czy poradzę sobie z takim stresem. Ale z drugiej strony jest to szansa na rzucenie pracy w kołchozie fizycznym i jakby mi się tam udało to bym miał już jakieś przydatne doświadczenie w innych rekrutacjach, Ale jak się nie uda to mnie zwolnią po miesiącu albo wcześniej i zostanę bez pracy a studia trzeba opłacić ehhhhhhh

#przegryw #pracbaza #studia #praca #logistyka

Zaloguj się aby komentować

Zycie na uczelni takie jest.


1 rok:
-Ale dlaczego pan uruchomił komputer, skoro nie powiedziałem, żeby włączyć?

2 stopień:
Idziemy do prowadzącego spytać, czy możemy pójść do sali i przygotować się do labów żeby skończyć wcześniej, bo mamy okienko. On daje nam klucz, bo jest zajęty, idziemy w kilka osób do sali i robimy co trzeba. Nagle wchodzi jakaś inna prowadząca:
-Ojej, a co panowie tu robią?
-Za jakiś czas mamy laby, ale weszliśmy wcześniej, żeby szybciej skończyć.
-Acha, to jak coś, to róbcie co chcecie, ale nie dotykajcie tego sprzętu, bo go używam. A ja będę później.
-Może pani z nami zostać, nie ma problemu.
-Nie no, mam zajęcia do poprowadzenia.
-E tam, zajęcia są nudne.
-Heh, no wiem, ale muszę.
<trzask drzwi>


#studia

Zaloguj się aby komentować

@TenTypTakMa czy tylko u mnie inżynierka okazała się przedstawianiem słów innych, za pomocą słownika synonimów? Pytam z ciekawości i szczerze gratuluję. 😁 Powodzenia dalej. 😁

Zaloguj się aby komentować

Czy ktoś w naszym szanownym gronie zrobił zaocznie inżyniera na Politechnice Warszawskiej i może podzielić sięwrażeniami? Kusi mnie aby zrobić jeszcze jeden dyplom jak jeszcze mam możliwość. Memik dla atencji. #studia #studbaza #politechnikawarszawska #inzynieria

4fbd7686-ffb2-4731-91da-f25eeb4e84f2

@Merkury rozsądne pytanie brzmi, po co Ci ten dyplom?
Bo jedyny dodatkowy dyplom jeśli już jeden masz, a który ma wpływ na dalszą karierę/zarobki to MBA/eMBA jeśli lecisz w ścieżkę menedżerską. Jeśli nie masz zakusów na szyszkownika, to lepiej jest zrobić dodatkowe kursy czy szkolenia z egzaminem i certyfikatem, szczególnie te ważne dla Twojej działki.

na zaocznych można spotkać duperki gdyż ponieważ na terenie polibudy są organizowane różnej maści kursy np językowe właśnie na weekendy

a i się nie zastanawiaj tylko do dzieła

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ziomek wprowadzil sie do akademika i ugadal sie ze swoim kumplem ze beda mieszkac w pokoju razem zanim w ogole mi to zaproponowal no i teraz siedza w pokoju we dwojke a ja obok.
Ale zgadnijcie, do czyjego pokoju nikt sie nie wprowadza i ma caly pokoj po prostu dla siebie?

#studia #mieszkanie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#gownowspis no i drugi gówniak na studia do miasta wyprawiony, ja nie wiem skąd na to wszystko wezne pinionszki. Może czas zacząć kraść albo po prostu wejść do polityki #gorzkiezale #studia #rodzicielstwo

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Za moich czasów to się kserowało całe książki xD


Jednego wykładowcę miałem który WYMAGAŁ zakupu jego książki.

Na pierwszych zajęciach powiedział, że jak ktoś przyjdzie z kserem to nie zdał.

No i sprawdzał czy książka nie jest z biblioteki.

Tak się składało, że jego książka była dostępna zarówno w bibliotece uczelnianej jak i miejskiej a ta z miejskiej była ostemplowana na innej kartce.

Rzucił okiem na pierwszą stronę, brak pieczątki = zaliczone (pieczątek na okładce nie sprawdzał xD)


Nawet wyniki z kolokwium nie miały znaczenia. Jest książka jest zaliczenie xD


#ksiazki #podreczniki #studia


https://x.com/bhhlvrs/status/1966497525109551489

5b5ecc26-9753-4327-a4b9-95e2996c5314

Na UP w Poznaniu miałem podobnego. A że jego książka dostępna była tylko w wydawnictwie uczelnianym to zarabiał on i uczelnia. Wystarczyło, że książka leżała na ławce i było 3.

Ale, swoją drogą, książka była dobra. Treściwa i dobrze napisana.

@entropy_ ja przez całe studia to ogarnąłem jeden niewielki podręcznik do automatyki i sterowania. Próbowałem go przeczytać ale się to nie udało bo było za trudne. Nigdy nie ogarnąłem tych robaków w tych równaniach. Na studiach nie przeczytałem ani jednej książki związanej z tematem. Ale studia skończyłem. Wystarczyły materiały dostarczane od wykładowców i notatki od koleżanek z roku które kierowałem sobie za prezenty dla nich - bo ja notatek nigdy nie potrafiłem prowadzić.

Zaloguj się aby komentować

Kiedyś na studiach mieliśmy coś takiego jak laboratoria z termodynamiki. Polegało to na tym, że pisało się wejściówkę, robiło ćwiczenie (np. wyznaczanie ciepła topnienia czegoś), odpowiadało na pytania jakie miał prowadzący, a po zajęciach robiło się sprawozdanie oddawane na nagrobnych zajęciach. Standard.


No i któregoś razu ja i kumpel nie daliśmy sprawka, więc trzeba było nadrobić. Obaj oczywiście nie mieliśmy nic, więc poprosiłem koleżankę, żeby mi wysłała. Potem ją wysłałem jemu z prośbą "tylko k⁎⁎wo zmień coś bo jak oddamy to samo to będzie przypał". Oddałem sprawozdanie do rąk doktora, ten następnego dnia do mnie dzwoni, że mam się pilnie do niego zgłosić. Ja już wiedziałem o co chodzi. Mieszkałem w akademiku to mówię "wielce szanowny panie doktorze będę za 5 minut".


Pukam, zaproszony wchodzę do biura, doktor podnosi wzrok znad ekranu laptopa i mówi "o, pan maximilianan, dobrze pana wiedzieć", po czym rzuca na biurko dwa sprawozdania - moje i kolegi. Następnie mówi "panie maxi, proszę mi powiedzieć co różni te dwa sprawozdania". No co różni, obaj wiemy co je różni. "Imię i nazwisko?" Doktor potwierdza słowami "tak, to jest jedyna różnica. No i co ja mam z tym zrobić?" to próbuję mu wyjaśnić, że kumpel miał coś zmienić, oddać później itp. Przerwał mi, mówi "panie maxi, puszczę to płazem, ale tylko dlatego, że dobrze wam poszły zajęcia".


Do dzisiaj to wypominam kumplowi. Frajer j⁎⁎⁎ny.


#studbaza #studia

@maximilianan

"tylko k⁎⁎wo zmień coś bo jak oddamy to samo to będzie przypał"


Myślałem, ze wysłałeś pomyłkowo do doktora xD


A w liceum kiedyś kumpel tak ściągał ode mnie na dyktandzie, że się podpisał jako ja. Babka się nie zorientowała, bo nie wpisała ocen do dziennika tylko najpierw rozdała nam sprawdzone prace, a później wpisywała oceny Ale jak dostałem dwa dyktanda to się zdziwiłem xD

@maximilianan już myślałem, że byłeś moim kolegą ze studiów, ale jedna różnica Cię "uratowała" od znajomości ze mną. Pewnego dnia podszedł do mnie i powiedział, że musi pisać kolokwium poprawkowe z powodu niezaliczonych labek, a mówił że dał mojego gotowca. I zdziwko, bo ja je dobrze zaliczyłem (niektóre grupy miały różne labki w różnych tygodniach). A nie zaliczył, bo oddał na żywca podpisane z moim nazwiskiem xDDD


Nie mieliśmy na studiach dużego kontaktu, swoją drogą nawet nie pamiętam już nawet jak się zwał, po prostu dzieliłem się swoimi materiałami i wiedzą jak ktoś mnie poprosił. Ale nie ogarniam jak można nie było zmienić nawet nazwiska. Zjaranie/zapicie lvl 9999999.

Zaloguj się aby komentować

Chyba najlepsza rzecza w studiach jest ta ulga, ktora sie czuje po zakonczeniu semestru. Kilka ostatnich tygodni pelnych napiecia i niepewnosci, ktore udaje sie jako-tako rozwiazac (ja to akurat zawsze uwale jakis przedmiot i tak tez jest teraz), ale wazne, zeby przejsc dalej. Tylko dwa przedmioty jakos przeboleje, w dodatku nie jakies najgorsze. To uczucie jest takie boskie, nie wiadomo, jak to wlasciwie uczcic. Dobra wiadomosc, to ze za pare dni zaczynam wakacje, ktore beda trwaly az do poczatku nastepnego semestru.

#studia #chwalesie

Noo. Było parę takich egzaminów, że po ich zdaniu łaziłem z bananem na ryju przez kolejny tydzień. Do dziś pamiętam, a było to już "parę" lat temu.

Zaloguj się aby komentować