Zaloguj się aby komentować

Sejm uchwalił w piątek wraz z poprawkami ustawę o wychowaniu patriotycznym. Poniżej wyjaśniamy, co zakładają przyjęte regulacje. Za uchwaleniem ustawy o wychowaniu patriotycznym, zmieniającej niektóre ustawy zagłosowało 223 posłów, 197 było przeciw, a 7 wstrzymało się od głosu. Projekt ustawy...
Co Wy na to? 16.09.2026
Od 1 września w szkołach doszło do zmian w żywieniu dzieci. Zgodnie z nowym rozporządzaniem, dzieci będą przynajmniej raz w tygodniu otrzymywać jeden pełnowartościowy obiad roślinny. Do tego w posiłkach będzie m.in. większa ilość warzyw, owoców oraz produktów pełnoziarnistych, ograniczona zostanie ilość cukrów, zaś zupy będą min. 2x w tygodniu przygotowywane na wywarach warzywnych. Zmiany mają na celu promowanie zdrowych nawyków żywieniowych wśród dzieci i młodzieży. Polskie dzieci należą do najszybciej przybierających na wadze w Europie - wg danych WHO nadwagę i otyłość odnotowano u 32% polskich dzieci w wieku 7-9 lat.
Pytanie na dziś: Czy zmiany w żywieniu dzieci w szkołach do krok w dobrą stronę w walce z otyłością dzieci?
Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.
#cowynato #edukacja #zywienie
#owcacontent
Nie bardzo rozumiem jak zmiany obiadów w szkole mają na to wpłynąć jak one nigdy nie były powodem otyłości tych dzieci xD. No i te porcje na stołówce w szkole i tak zawsze były małe fes. Jak chodziliśmy do gimnazjum i wszyscy byliśmy w wieku dojrzewania to jedliśmy obiad w szkole a potem wracaliśmy do domu i jedliśmy drugi obiad bo nadal byliśmy głodni xD.
Zaloguj się aby komentować
Co sądzicie o dziennikach elektronicznych?
"Za moich czasów" wprowadzono mi taki dopiero pod koniec technikum, równolegle z dziennikiem fizycznym - ile to było zabawy, żeby go psuć to tylko ówcześni admini wiedzą, ale jako klasa IT udawało nam się psocić czy to na poziomie komputerów, sieci szkolnej czy blokowania kont nauczycieli, ale tym razem nie o tym ;P
Tym razem o tym, że mam tam konto jako rodzic, a nie jako pełnoletni uczeń i muszę powiedzieć, że jest to wygoda, ale głównie dla nauczycieli, pozorna wygoda dla rodziców, a dla dzieci dodatkowy powód do stresu i jednocześnie 'rozleniwiacz'.
Z perspektywy ucznia przede wszystkim lipa, ponieważ wszystkie drobne przewinięcia widać jak na dłoni, ja mam co prawda lvl wczesnoszkolny dopiero, ale pamiętam jeszcze jak sam byłem uczniem i pojedyncze występki jak spóźnienia czy gorsze oceny można było jeszcze uratować, a ewentualne konsekwencje odsunąć w czasie (warto było uciec z lekcji z tą Kaśką z gimnazjum - niczego nie żałuję) - teraz takie dziecko nie zdąży jeszcze do domu wrócić, linii obrony przygotować, a starzy już wiedzą..
Ja mam raczej luźne podejście do oceniania w szkole, ale pamiętam rodziców innych uczniów, którzy za nieobecności czy dosłownie pojedyncze słabe oceny wpadali w furię i na różne sposoby dzieci karali choćby zakazami.
Przecież dzieciak z despotycznymi starymi z takim narzędziem w rękach to ma dopiero przesrane jak coś 'odwali'.
Ale nawet nie to uważam za najgorszą konsekwencję - najgorsze jest to, że pozbawiamy dziecka możliwości kreatywnego pokonania problemu, czyli naszego swojskiego kombinowania i nie mam tu na myśli oszukiwania, a po prostu osobiste interakcje z innymi ludźmi i naukę załatwiania problemów bez udziału rodziców.
Teraz coś się stanie - "trudno, rodzice i tak już wiedzą, i nic na to nie poradzę" ¯\_(ツ)_/¯
Drugim problemem jaki zauważam, który ma konsekwencje i dla ucznia i dla rodzica - jest informowanie o wszystkich 'potrzebach' bezpośrednio rodziców, a nie ucznia (pic rel). Na pierwszym zebraniu usłyszałem, że to dlatego, że dzieci nie są odpowiedzialne i po prostu zapominają - no żodyn by się nie spodziewał, ale jak mają się tej odpowiedzialności nauczyć, skoro nauczyciel im nie powie, nie każe zapisać, nie da na karteczce, że mają coś przynieść, tylko napisze wiadomość o losowej porze, a rodzic spakuje to po prostu do plecaka? Przerzucenie odpowidzialności na rodzica i całkowite zdjęcie obowiązku z dziecka.
Dni szkolnych mamy dopiero 10, a ja wiadomości od nauczycieli już 15 (╯°□°)╯︵ ┻━┻ I nie wliczam do tego komunikatów dyrektora i sekretariatu..
Powyższe umiejętności - radzenie sobie z problemami, odpowiedzialności i konsekwencji za własne działania - to moim zdaniem umiejętności, które szkoła powinna rozwijać - równie ważne, a może nawet ważniejsze niż sucha wiedza otrzymywana na lekcjach.
#dziennikelektroniczny #librus #rodzicielstwo #szkola #edukacja #ciekawostki #kiciochpyta #rozkminy #nauczyciele


@zuchtomek Za moich czasów nie było takich wynalazków. Nie mam dzieci ale z obserwacji znajomych, uważam ten system za skrajnie szkodliwy. Kiedyś jak dostałeś pałę, uwagę itd. to zaczynało się kombinowanie jak przed wywiadówką wyprowadzić to na prostą. Czasami się udało, czasami nie - po prostu nauka życia.
Przeraża mnie jak np. w pracy ludzie sprawdzali co chwilę te dzienniki, komentowali i co najgorsze, natychmiast interweniowali. Krzysiu spóźnił się na lekcje? Od razu telefon do dziecka, do wychowawcy. Ania dostała szmatę z matmy - od razu telefon do dziecka, do znajomej od korków z matmy. Paranoja po prostu - jak to dziecko ma się nauczyć życia w społeczeństwie skoro jest pod nadzorem 24/7 i rodzice nie dają mu przestrzeni do nauki znoszenia porażek i radzenia sobie z problemami.
Gdyby takie dzienniki były w moich szkolnych czasach to bym najprawdopodobniej przestał chodzić do szkoły.
Najlepszym, co rodzice mi dali w życiu jest brak nadmiernej kontroli - moje życie to konsekwencja mojego zaangażowania. Gdyby nie to, że uciekałem ile w lezie przez długie lata to nie doszedłbym do najważniejszych wniosków i nie wypracował metod działania z samym sobą. Do tego potrzebowałem relacji z otoczeniem (szkołą) która była pozbawiona dodatkowych oczu. Dzieciaki przechodziły inicjację i przemianę w dorosłego który bierze na siebie to co zrobił i musi światu (rodzicom) przedstawić wyniki kiedy czas nadchodzi.
Szkołę w 80% w takiej formie w jakiej miałem jej okazję doświadczyć (bez traum, ot sam system) z chęcią bym zaorał, a nie dodawał dzieciakowi jeszcze elementu kontroli. Nieludzki system - gdzie jakakolwiek inicjacja młodego człowieka i jego odseparowanie od starych?
@zuchtomek Nah, dzienniki elektroniczne to jest gamechanger. U mnie dopiero pojawił się po tym jak skończyłem gimnazjum i poszedłem do technikum. W gimnazjum musieliśmy obowiązkowo prowadzić zeszyciki do którego wpisywaliśmy wszystkie oceny, nauczyciele je podpisywali każdą z osobna, były tam też miejsca na uwagi, informacje do rodziców itp i to wszystko musiało być za każdym razem podpisane przez nauczyciela a potem rodzica, każda pojedyncza ocena. Ile to marnowało czasu a jaki był problem jak czasem zapomniałeś tego przynieść do szkoły albo zapomniałeś ogarnąć podpisy od rodziców.
Potem w technikum od początku był Librus, następnie przez rok MobiReg (dla oszczędności) a potem wrócili do Librusa bo był dużo lepszy mimo, że droższy. I dziennik elektroniczny sprawia, że taki zeszycik na oceny jest zbędny. Oszczędność czasu, miejsca w plecaku i stresu. Znika też problem latania z dziennikiem do pokoju nauczycielskiego. Ale chyba największe plusy dla mnie jako ucznia to były:
Możliwość łatwego zobaczenia jaką się ma średnią z każdego przedmiotu
Znałeś oceny z kartkówek i sprawdzianów dużo wcześniej bo nauczyciele często oceniając je w domu od razu wpisywali do dziennika tak, że np jak miałeś sprawdzian w piątek to przez weekend już wiedziałeś co dostałeś.
Liczenie frekwencji. Dla nas to było coś cudownego bo sporo osób w technikum miało problem zdać przez frekwencje xD. Wymagane było min 50% obecności na każdym przedmiocie i na kilku ledwo się załapałem. I to tylko dlatego, że wiedziałem, że mam niską frekwencję właśnie przez dziennik i pilnowałem się bardziej.
Kolejna sprawa to możliwość napisania wiadomości do każdego nauczyciela bez posiadania do niego kontaktu. Chodziłem do bardzo dużej szkoły i często prościej było wysłać nauczycielowi wiadomość na Librusie niż iść przez 3 budynki mojego zespołu szkół i tracić całą przerwę. Tak samo odpisywali też po lekcjach i w weekendy.
Tak samo gamechangerem było informowanie uczniów na żywo o odwołanych lekcjach, zastępstwach itp.
Ogólnie cały widok "kalendarza" był genialny bo na jednej podstronie można było łatwo sprawdzić jakie się ma sprawdziany w danym tygodniu i jakie lekcje są odwołane i ogólnie wszelkie wydarzenia.
Tych zalet pewnie było więcej ale skończyłem tą szkołę parę lat temu to już nie pamiętam wszystkiego. No generalnie po tych 4 latach technikum to nie wyobrażam sobie jak szkoła ma działać sensownie bez dziennika elektronicznego. To jest gamechanger i moim zdaniem obowiązkowa rzecz w szkole bez której placówka cofa się do średniowiecza. Naprawdę nie widzę żadnej wady która miała by sprawić żeby szkołą nie zdecydowała się na taki dziennik. No może poza ceną. Jak pisałem moja szkoła była ogromna i mieliśmy dużo uczniów i Librus nas nieźle kroił za ten dziennik. Dlatego też uważam, że ten państwowy dziennik powinien powstać bo odciążyło by to szkoły z takiego wydatku.
EDIT: Tak w sumie jeszcze czytam inne komentarze ludzi którzy wspominają coś o nadmiernej kontroli oraz problemach od rodziców jak się dostawało pały. Well tu się nie wypowiem bo mam względnie normalnych rodziców a oceny zawsze miałem bardzo dobre i prawie co rok pasek na świadectwie. Więc mi akurat łatwy dostęp do ocen pomagał bo wiedziałem jaką mam średnią i gdzie się muszę przyłożyć a co mogę olać. Ale z drugiej strony jak się miało złe oceny to rodzic prędzej czy później i tak by się dowiedział. Chyba lepiej żeby wiedział od razu a nie dopiero po kilku miesiącach szkoły na wywiadówce xD.
Zaloguj się aby komentować
Przy okazji afery z raportem "Polaków portret własny" i tego jak część mediów broni autorki, tudzież osoby, która złożyła podpis na tym tekście, zacząłem się zastanawiać co z nami się stało, jako społeczeństwem.
- kobieta, która weszła w politykę, zdziwiona jest, że zbiera krytykę X razy większą niż gdyby to było na poziomie biura w korpo. - sama pewnie uwalilaby swojego studenta za taką lipę - otrzymywanie krytyki staje się hejtem albo linczem - retorycznie zapytam: gdyby na tym stanowisku był mężczyzna to czy zebrały ciegi za taką fuszerkę? W obecnym dyskursie politycznym: jeszcze jak. Czy miałby taki sam szeroki front obrońców? Nie no, tyle to nie.
Części środowisk opiniotworczych zależy chyba na tym, aby z afery Mróz - Gorgoń zrobić odpowiednik tego brytyjskiego profesora, który przebiegł 30 maratonów W 36 dni (czy podobna liczna biegów i dni), a jak wyszło, że to wszystko lipa to ten też, stwierdził, że to hejt ale dowalił magika.
W polskim przypadku dochodzi to, że poprzednie prace Pani doktor miały ponoć podobny poziom. Rzutuje to na polską naukę, a szczególnie dyscypliny humanistyczne.
#polska #polityka
PS. Ktoś może powiedzieć, że jestem hipokrytom. Czemu? Magisterkę zrobiłem na UMK z politologii. Na dziennych. Na 3 czy 4 semestrze wiedziałem, że to życiowa pomyłka ale głupio było to rzucić. Po cholerę nam w skali kraju setki politologów, socjologów, etnologów, teologów czy bibliofekoznawców? Środki z tych kierunków powinny przejść na kierunki, na które w kraju jest zapotrzebowanie i z biegiem czasu oceniać czego ile potrzeba i zmieniać liczbę dostępnych miejsc. W innym przypadku będziemy mieli wiele więcej ludzi z poziomem prac i wrażliwością płatka śniegu jak bohaterka "afery", tylko to.bedzie wiadome co najwyżej na poziomie gminy czy powiatu.
#wlasnaopinia #przemyslenia #edukacja #szkolnictwowyzsze #studia
Uważam, że emocje są tu niepotrzebne i "na dziś-dzień" procedury zostały właściwie zastosowane: https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-sledztwo-w-sprawie-marka-polska-jest-komunikat-prokuratury,nId,23541749 Udokumentowano 179 tysięcy pln wydatków, są podejrzenia co do dokumentacji tych wydatków, prokuratura toczy śledztwo i nie kryje się z tym. Jak na drugi miesiąc od nagłośnienia to właściwe tempo.
Zaloguj się aby komentować
#jezykczeski #czeski #czechy #jezykiobce #edukacja #kudowazdroj #polska #wiadomoscipolska . źródło
Kudowa-Zdrój: językowe nowości w szkołach i przedszkolach
Język czeski w Kudowie-Zdroju chyba nikogo nie dziwi, ale w szkole i przedszkolu to nowość. Najmłodsi mieszkańcy miasta rozpoczęli naukę języka naszych południowych sąsiadów.https://wroclaw.tvp.pl/95307305/kudowa-zdroj-jezykowe-nowosci-w-szkolach-i-przedszkolach
Według danych z 2018 r.[7], Kudowa-Zdrój ma obszar 33,9 km²[3] (150. miejsce w kraju), w tym: użytki rolne: 40% a użytki leśne: 15%. Sąsiadują z nią gminy: Lewin Kłodzki, Radków, gmina Szczytna, a od południa i zachodu granica z Czechami.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Nauka z mamą vs. Nauka z tatą.
#dzieci #wychowanie #rodzicielstwo #edukacja #heheszki #zonabijealewolnobiega

Zaloguj się aby komentować

Nauczyciel współorganizujący kształcenie oraz nauczyciel wychowania przedszkolnego – to właśnie ofert pracy na te stanowiska jest obecnie najwięcej. Pod koniec sierpnia liczba wszystkich ofert pracy dla nauczycieli przekroczyła 6 tysięcy. Ministerstwo Edukacji Narodowej udostępniło dane na temat...
Dopiero co zaczął się rok szkolny a na grupach rodziców prawie że nastolatków:
po 2 dniach szkoły zadawanie pytań o zdjęcia notatek (k⁎⁎wa, jakich notatek, z lekcji organizacyjnej? :o).
gównaburza o wszystko co możliwe: Frania nie dostała zupy i deseru, czy ktoś jeszcze miał taki problem, trzeba wnieść skargę na firmę cateringową
skarga do dyrektora na nauczyciela bo informacje poszły na whatsappie a nie na librusie
narzekanie rodziców że dostęp do librusa dostaną dopiero w 5. dniu szkoły i jak tu żyć przez te 4 dni!?
Jako że wróciłem z zagranicy gdzie mój kontakt ze szkołą był bardzo sporadyczny a z rodzicami na grupie głównie umawialiśmy się na kawę co 2-3 miesiące mam pytanie, czy to jest normalne czy trafiłem do bardzo dziwnego towarzystwa? (Warszawa, szkoła publiczna)
I czy tylko ja mam wrażenie że oprogramowanie typu librus do śledzenia każdego ruchu dziecka to jakiś rak polskiego szkolnictwa ostatnich lat?
#szkola #edukacja #szkolnictwo
tak, rodzice są pie⁎⁎⁎⁎⁎ięci. nie mają chyba swojego życia, znaczy życie zamienili na tresurę młodego. plus połowa to się napierdala regularnie w lidl mma, o crocsy czy inne promki, czyli czaisz ten typ człowieka
ja tam mam spokój, bo baba chodzi do szkoły - a ona jest naprawdę ze dwa lewele wyżej w pierdolnięciu od tych ludzi, to i ona ma spokój
Zaloguj się aby komentować
Co Wy na to? 09.09.2026
W najnowszym badaniu PISA, badającym poziom umiejętności piętnastolatków, polscy uczniowie ponownie osiągnęli jedne z najwyższych wyników w Unii Europejskiej - lepsi byli jedynie uczniowie z Estonii i Finlandii. Polski wynik był lepszy więc zarówno od średniej unijnej, jak i od średniej krajów OECD. Spadek wyników z testów w porównaniu do poprzednich edycji odnotowano we wszystkich krajach, co jest bezpośrednim wynikiem problemów edukacyjnych w czasie pandemii koronawirusa. Pytanie jednakże zawsze pozostaje to samo: na ile polskie wyniki są pochodną wysokiego poziomu edukacji, a na ile bardzo regularnie ćwiczoną umiejętnością rozwiązywania testów, która niekoniecznie pomaga na dalszej drodze życiowej - co uważa 63% polskich 15-latków (dokładna odpowiedź: "szkoła niewiele zrobiła, aby przygotować ich do dorosłego życia po jej opuszczeniu")
Pytanie na dziś: Czy polska edukacja jest na wysokim poziomie?
Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.
#cowynato #edukacja
#owcacontent
Ciężko ocenić mi sam poziom edukacji w porównaniu do innych krajów.
Ze swojego doświadczenia z edukacją i z tego z opowiadali ludzie starszej daty to poziom w naszych szkołach jak i na studiach spada. Coraz bardziej obcinane programy nauczania, ludzie przepychanie na siłę dalej, teraz to już nawet prac domowych nie mają to jej nie wiem co oni z tej szkoły wynoszą.
@bojowonastawionaowca Klasycznie wrzucam jako krzyk rozpaczy o szkolnictwie ten film. Nie zestarzał się nic a nic.
https://www.youtube.com/watch?v=dqTTojTija8
Nie wiem jak się ma obecne szkolnictwo, córa idzie do 2 klasy. Widzę, że dostają więcej ciekawych zajęć pozalekcyjnych, starają się wychodzić na przeciw pędzącemu w nieznane światu. Zmiany są w dobrym kierunku, czy wystarczajace? Raczej nie.
IMO
Jest i nie jest. Jak wszystko - to zależy.
"Polska edukacja" podstawowa, średnia, wyższa? W kontekście społeczeństwa, wychowania, technologii?
Można jednak generalizować, tj. pozwolę sobie:
Polscy studenci na zachodzie mają przewagę nad innymi nacjami z powodu skupienia, ciężkiej pracy, głębi poznania. Można by przyjąć, że jest to spuścizna "bycia dobrym w testach" - zapamiętywania, dochodzenia do właściwej odpowiedzi, twardej pracy oraz jej wysokiego poziomu higieny. Osobiście zauważyłem jednak istotny brak przygotowania do dorosłego życia, szczególnie w szybko zmieniającym się społeczeństwie - otwartości na krytykę i umiejętności popełniania błedów (coś na wzór umiejętności upadania na matę w jui jitsu). No i tu pojawia się temat edukacji do 15 roku życia, która w Polsce jest oparta na modelu "rób dobrze". Ot - "miej wysoki wynik w teście", nie jest jednak oparta na "eksperymentuj" - czyt. bądź zaangażowany w proces, jak i w wynik. Nie sam wynik.
To, co nazywam "zaangażowaniem w proces" jest kluczowym elementem do faktycznego wysokiego wyniku w jakiejkolwiek dziedzinie. Do skuteczności potrzebujemy większego skupienia na nauce myślenia systemowego i kreatywnego (w kontekście nauk technicznych i społecznych). Myslę, że samo ujmowanie zagadnienia w szerszym kontekście redukuje jego "powagę", zatem i stres z nim związany.
Wrócę do tego jui jitsu. Polska edukacja obowiązkowa jawi mi się jako twardy trening pięściarski z naciskiem na wytrzymałość fizyczną i precyzję ciosów, z kompletnym pominięciem parteru, umiejętności upadania i uciekania. Taki zawodnik może być całkiem dobry, ba może wygrywać, dopóki musi uderzać precyzyjnie pięścią w żuchwę. Może wygrywać tak całe życie i - kto wie - może być to rozsądną strategią. Warto jednak się rozejrzeć do okoła, bo może otoczenie zmienia się na tyle, że tą salą gimnastyczną z naszym pięściarzem w końcu zacznie coś trząść, pytanie co wtedy, kiedy potrzebna będzie giętkość, umiejętność współpracy, narażenie na zły wynik - bo taki jest nieuchronny. Co wtedy? Lęk?
Polski system edukacji zatem jest dobry. Dobry dla dobrych i z określonym profilem psychologicznym - przyjmijmy top 2-5%. Czy jednak nie chodzi, by pozostali ludzie te 30-90% mieli możliwość płynnego odnalezienia się we własnych dziedzinach i dojścia do własnej w nich skuteczności?
@KsRobag teraz patrzę, że nasze wnioski mają wiele podobieństw
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować

1 września 2026 r. wchodzi w życie rozporządzenie Ministra Edukacji z 11 marca 2026 r. Dla przedszkoli to najgłębsza zmiana od 2017 roku: nowa struktura celów, dziewięć obszarów osiągnięć zamiast czterech obszarów rozwoju, wprowadzone wprost pojęcie sprawczości dziecka oraz kilka twardych wymogów...
Tata mojej małżonki wpłacał przez całe jej dzieciństwo co miesiąc ~250zł na młodzieżowy fundusz Aviva (teraz Allianz) który inwestował te pieniądze na rynkach finansowych, oczywiście po pobraniu jakiejś niewielkiej opłaty za zarządzanie. W tamtych czasach (zaczął w 1996r) były to bardzo duże pieniądze bo wiele osób zarabiało w okolicach 500zł.
W momencie kiedy wzięliśmy ślub 10+ lat temu spotkaliśmy się w biurze Aviva i Pani zasugerowała że co prawda na rachunku nie ma jakiejś zawrotnej kwoty ale lepiej to zostawić żeby sobie rosło i "pracowało na żonę". Ja wtedy za bardzo nie wnikałem w to ale ostatnio mi się przypomniało o tym "funduszu" i zerknąłem żeby sprawdzić co się tam dzieje... I o mało się nie przewróciłem.
Pieniądze były wpłacane co miesiąc zaczynając od 1996 roku i zwiększane o inflację, w 2012 roku było to już 278zł miesięcznie a całość wpłacona do 2012r wyniosła 13,400zł.
Obecnie, w 2026 roku ilość środków na funduszu wynosi zawrotne 17 tys zł! Wg GPT gdyby tata wpłacał na ETF imitujący SP500 obecnie miałaby 500tys a gdyby kupował złoto kwota ta byłaby jeszcze wyższa.
Ocenę tego typu "produktów" zostawiam Wam do oceny
PS. W cenie było też jakieś ubezpieczenie ale miała też całkowicie oddzielną polisę ubezpieczeniową a celem tego "produktu" było gromadzenie pieniędzy dla dziecka.
#allianz #inwestowanie #scam #ubezpieczenia #edukacja




@mati3654 Z "oszczędzaniem" w Commercial Union / Avivie moja mama też ma bardzo złe doświadczenia
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Kuwa, na krótki czas nasz system edukacji stał się kompatybilny z Zachodem i pozbył się reliktu PRLu. Potem przyszedł pis, naobiecywał zmiany, wydał masę publicznej kasy na przywrócenie starego, i...? Jakościowo nie zmieniło się nic (chyba, że na gorsze), ale że statystycznie się starzejemy, to klaszczemy takim odpałom, bo za komuny to było!
Zaloguj się aby komentować
Minister edukacji zapowiada zwrócenie się do służb w sprawie weta nowelizacji prawa oświatowego
28 sierpnia 2026 roku prezydent Karol Nawrocki zawetował 3 ustawy – jedną z nich jest nowelizacja prawa oświatowego, która pozwoliłaby na uruchomienie pilotażu rządowego dziennika elektronicznego. Głowa państwa tłumaczyła swoje weto trzema powodami: szerokim zakresem przechowywanych danych i braku „wystarczających gwarancji” ich bezpieczeństwa, „ogromne koszty z publicznych pieniędzy” (na projekt przeznaczone miało być zgodnie z […]
#kontrabanda #informacje #edukacja #edziennik #karol_nawrocki #polityka #polska
Zaloguj się aby komentować