#ministerstwoedukacjinarodowej

0
40

Dawno temu pani od 'polaka' zrobiła nagle 'próbną maturę'

Nie taką wg przepisów ale taką, że każdy miał napisać swój utwór w dowolnej formie, który będzie zawierał odniesienie do 'wartości uniwersalnych' w rozumieniu literatury.

Nie miałem zbyt pojęcia co to, lecz instynktownie to rozumiałem, a że byłem dość krnąbrny, napisałem takie opowiadanie, którego treści nie przytoczę a które.. Zostało uznane za wybitnie wyróżniające się spośród innych dzieł moich rówieśników, zostało opublikowane w - najpierw - szkolnej gazetce a potem w ogólnowojewódzkom jakimś paszkwilu, którego nazwy nie pomnę.

Pamiętam dwie rzeczy: napisałem to odręcznie, nadgarstek bolał mnie chyba z tydzień po tym a drugie, to że (wspaniała na marginesie) nasza polonistka wywalczyła mi celujacy z 'polaka' na prawdziwej maturze a potem zdawałem też ustny z angielskiego i nauczyciele chcieli bym porównał swoje 'dzieło' do jakiegokolwiek utworu w dowolnej formie i wskazał czym się inspirowałem

Więc strescilem im Pulp Fiction. To, że to film o nawróceniu, odzyskaniu wiary, wolności i godności i fakt, że pomimo sceny gwałtu homoseksualnego był to film, jaki był akceptowany przez Kościół jako dzieło które może wywrzeć pozytywny wpływ w kontekście szerzenia wiary katolickiej.

Oczywiście wszystko to z Kościołem zmyslilem lecz otrzymałem bdb


Pani jeszcze potem namawiała mnie na warsztaty literackie lecz wolałem grać na komputerach


#ministerstwoedukacjinarodowej #edukacja #jezykpolski #literatura #szkola

Aa jeszcze dodam, że belfry z komisji zapisywali z wysuniętym językiem tytuł filmu żeby to obejrzeć

Wówczas tylko jedna wypożyczalnia miała to w ofercie choć pewnie ludzie też mieli kopie.

Nie wiem, chyba nigdy nikt wcześniej nie pojechał im takim tematem. Nawet jak spotkałem Panią od polaka po latach wspominała to i mówiła że jestem jednym z niewielu uczniów których tak dokładnie pamięta.

A po maturze, byłbym zapomniał, zaprosiła mnie do grupy młodszego rocznika na wycieczkę do Włoch.

Byłem, było wspaniale.

Zaloguj się aby komentować

@kruzd Niby fajnie ale po co? Podstawa już jest wypchana rzeczami które są prawie nie używane w dorosłym życiu a to jeszcze dodawać nowe. Nie lepiej zrobić dodatkowe zajęcia dla zainteresowanych?

@kruzd Astronomii faktycznie jest za mało, ale przecież jest w programie fizyki i (w mniejszym stopniu) geografii, więc po co kolejny przedmiot, nawet nieobowiązkowy? Niech zmodyfikują program nauczania fizyki i wprowadzą dodatkowe zagadnienia związane z astronomią, by przedmiot ten nie polegał wyłącznie na zakuciu planet Układu Słonecznego. Przedmiot może być nawet znany pod nazwą *Fizyka i astronomia*. Inna sprawa, że trzeba zaczynać kompletnie od zera, bo gdy uczyłem się w szkole średniej to byłem zdumiony, że moi znajomi nie potrafią wymieć planet, zaczynając od tej położonej najbliżej Słońca. Przy takim poziomie trudno się dziwić, że Polacy gówno się znają na naukach ścisłych, a wiedza o astronomii i astronautyce ogranicza się tylko do haseł: Kopernik, zaćmienie Księżyca, Hermaszewski i pierogi Uznańskiego.

Zaloguj się aby komentować

@PanNiepoprawny na to powinna być ustawa, że płaci wyłącznie placówka, a 100% funkcjonalności dla rodzica jest bez opłat

@radziol Nie wiem jak teraz, ale jak ostatnio była afera to rodzice mieli 100% funkcjonalności - przez www.

Płatny był dodatkowy dostęp przez appkę.


A poza tym, coraz więcej głosów się przebija do opinii publicznej, że dzienniki 'rozpieszczają' dzieci i podcinają skrzydła.


  1. Wszystkie okołoszkolne obowiązki spadają na rodziców - dziecko nie musi pamiętać, że na jutro ma przynieść kasztany - cała odpowiedzialność spada na rodzica bo dostanie wiadomość.

  2. Jak dziecko dostało kiedyś słabą ocenę to miało czas 'pokombinować' i ją jakoś poprawić (dodatkowo zapunktować u nauczyciela, czy po prostu poprawić na następnej lekcji) zanim dowiedzą się rodzice - teraz nawet nie zdążą do domu wrócić, a rodzic już wie


Byłem jednym z pierwszych roczników na których to testowano - jeszcze równolegle z dziennikiem papierowym.


Udało mi się go popsuć na kilka dnia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Potem edytować DNSy szkolne tak, że nauczycielom nie działało.

No i w domu też miałem dodane przekierowanie w pliku hosts, ale i tu się ojciec w końcu zorientował bo w pracy mu działało, a w domu nie

Zaloguj się aby komentować