Siema luje
Szukam osób u których zdiagnozowano #adhd #adhddoroslych w dorosłości. Im starszy tym lepszy
Jak doszło do diagnozy? Jak wyglądała diagnoza i jak wygląda leczenie / tłumienie objawów?
#zdrowie #medycyna #psychologia #psychiatria
Siema luje
Szukam osób u których zdiagnozowano #adhd #adhddoroslych w dorosłości. Im starszy tym lepszy
Jak doszło do diagnozy? Jak wyglądała diagnoza i jak wygląda leczenie / tłumienie objawów?
#zdrowie #medycyna #psychologia #psychiatria
https://www.youtube.com/watch?v=HN5BoBlY0MU trochę offtop, ale IMO jeden z lepszych filmików, jakie widziałem na ten temat.
@Michumi
Pisałem już o tym, ale tl;dr
Mam sześciolatkę. Odbiegała trochę od normy zachowań prezentowanych przez inne dzieci, więc z żoną zaczęliśmy drążyć temat. Od prawie dwóch lat ma diagnozę spektrum autyzmu dziecięcego (z którą się obecnie już nie zgadzam, ale na taką diagnozę przysługują dodatkowe zajęcia finansowane przez miasto).
Drążenie tematu atypowości dziecka + ziomek z internetów, który to opowiedział mi swoją historię, jak to u niego wyglądało z diagnozą. Przesłał mi nawet test diva5, którego zrobienie odkładałem przez pół roku xD
Edukowalem się też w kierunku autyzmu, ale im głębiej wchodzilem w temat, tym bardziej mi nie pasował do moich objawów.
Umówiłem się na wizytę online w jednej z warszawskich placówek, zapłaciłem worek piniendzy i mam papier.
Całe dzieciństwo odplywałem gdzieś w swojej głowie, ale potrafiłem się hiperfokusować na interesujących mnie rzeczach. A, no i całą edukację mogę zamknąć w słowach moich nauczycieli - "zdolny, ale leniwy".
Co do leczenia - brałem metylofenidat i działał za⁎⁎⁎⁎ście - wyciszał wewnętrzne dialogi, pozwalał się skupić na pracy. Ale jest ale - zjazdy były straszne, byłem rozdrażniony tak, że nie szło funkcjonować w domu. Zarzucilem po 3-4 miesiącach.
Brałem też bupropion, chyba z 8 miesięcy. Nie pomagał tak jak metylofenidat, ale jakoś trzymałem się w ryzach. Pod koniec nie dawał mi nic. Obecnie biorę leki przeciwlękowe, bo ADHD to jedno, a ch⁎⁎⁎we dzieciństwo i przeboje życiowe to drugie. Pomaga na lęki, ale z ADHD radzę sobie inaczej.
Jak?
Staram się wsłuchać w siebie, czego w danej chwili potrzebuje. Ograniczanie bodźców bardzo pomaga, ale wpadam czasami w pułapkę szybkiej dopaminy np. na YouTube (shorty świadomie wyejbalem z miesiąc temu, bo potrafiłem się wciągać na 3 godziny doomscrollingu). Czasami taka pseudomedytacja pomaga, a na pewno pomagają: ruch, wysiłek fizyczny i spacery po lesie.
Pamiętaj, że każdy jest inny, ale dużo osób ma problem ze ślepotą emocjonalną. Jeśli myślisz, że możesz to być Ty, to polecam książkę dla dzieci o inspektorze krokodylu - mówię to zupełnie serio.
Jeśli chciałbyś się doedukować, to polecam kanały na YT takie jak:
How to ADHD
Dr. K (healthy gamer) - ma kilka materiałów
Rick has adhd
Jeśli masz jakieś konkretne pytania, to się nie krępuj. Ciężko było mi złożyć powyższą wiadomość tak, żeby wyczerpać temat.
Zaloguj się aby komentować
Wspaniałe to jest
https://youtu.be/EcCVitIaVk0?si=ompnOnaHTSW84WTA
#polityka #bekazlewactwa #heheszki #psychiatria
Zaloguj się aby komentować

Sytuacja może być podsycana przez osoby, które nie mają dostępu do usług zdrowia psychicznego i podejmują się samoleczenia, jak mówi założyciel kliniki.
Uzależnianie się nastolatków od ketaminy staję się krajowym problemem który znacząco nabiera na znaczeniu – jak podaje psychiatra. Specjaliści...
#fafasiezaburza #depresja #mania #psychologia #psychiatria #iinnetakietakie
TLDR: Próbuje się odnaleźć, wciąż i wciąż i wciąż.
48.
Wybaczcie, że tyle milczałam, nie miałam przestrzeni ani chęci by pisać. Chyba trochę umarł we mnie ten pisarski sznyt. Jeszcze go spróbuję reanimować...ale nie tym razem, bo będzie krótko, chyba.
Szukam się, szukam się na milion sposobów. Na terapii, na grupie, u lekarzy, przy dobieraniu leków, rano gdy wstanę szykując się do pracy, aż do momentu gdy zasypiam i topię się w swoich myślach. Nie jest łatwo Wam powiem. Czuję tę górę lodowcową sam szczyt i może lekko pod powieszchnia, ale głębiej nadal ciemno. Daje sobie czas, bo podobno czas nie goni nas. Podobno.
W ostatnim też czasie, przymuszona swoją sytuacją życiową powoli zaczynam budować swoją autonomię tak na zdrowo. Czuję coraz bardziej co jest moje, a co innych. Nie zawsze udaje mi się wybrać czy nawet sobie uświadomić odpowiedni wybór, ale lekko coś tam w środku kiełkuje. Obciążona ciągłym strachem przed odrzuceniem, popełnieniem pomyłki czy bolesną ocena coś we mnie kliknęło, że nie muszę się tak płaszczyć i błagać o miłość, bo przecież mam ją w sobie. Brzmi to jakbym wyrwała kilka losowych słów z akapitu słabego romansidła, ale może i w nich jest trochę prawdy. Gdy już to poczułam trochę rzeczy w mojej głowie stało się jakby jaśniejsze. Mam szczerą nadzieję, że i w Was znajduje się taka potężna wewnętrzna energia zwana miłością.
Anyway zaczynam czuć, że idę dobrą drogą.
PS Ja chyba jednak nie umiem w krótko.

Zaloguj się aby komentować
Może polecić ktoś terapeutę, z którym przepracować: czujecie się wyjątkowym przez to, że mówi się o sobie, że nie jest się wyjątkowy? To ten rodzaj samoużalania się, który ciągnie na dno.
#psychologia #psychiatria #psychoterapia
Zaloguj się aby komentować

Z amerykańskiej ankiety wynika, że aż 25 proc. dorosłych osób podejrzewa u siebie ADHD, ale tylko 13 proc. rozmawiało o tym ze specjalistą. Badacze wskazują objawy, które powinny skłonić do konsultacji z lekarzem. [...]
ADHD u dorosłych to zaburzenie neurologiczne, które charakteryzuje się...

Nie jesteśmy ewolucyjnie przystosowani do odbioru takiej ilości informacji, jesteśmy przebodźcowani, nasz umysł się "przegrzewa" - powiedział PAP prof. Edward Gorzelańczyk, psychiatra. W czwartek obchodzimy Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego.
PAP: Czy tempo życia, jakie nam obecnie...

Sztuczna inteligencja coraz śmielej wkracza na pole zdrowia psychicznego. Chatboty terapeutyczne mogą pomóc w terapii poznawczo-behawioralnej czy nauce medytacji. Eksperci ostrzegają, że takie narzędzia mają wciąż liczne ograniczenia i w wielu sytuacjach mogą zaszkodzić. Jakie są szanse i...

Nazwisko Darwina widuję często, zazwyczaj na podsyłanych mi hurtowo przez internet stronach kreacjonistów. Znacznie rzadziej w książkach popularnonaukowych. W publikacjach naukowych właściwie nie znajduję go prawie wcale.
Kolejny raz widzę sieciową dyskusję o prawdziwości teorii ewolucji...
Dziś 10 października 2024 obchodzimy "ŚWIATOWY DZIEŃ ZDROWIA PSYCHICZNEGO"
Porzucam teraz trochę frazesami, które są powtarzane, ale jednak są ważne i warto o tym przypominać.
Nigdy nie lekceważmy znaków, które daje nam ktoś bliski, znajomy, lub nawet obcy. Choroby psychiczne i zaburzenia psychosomatyczne, są podstępne i nie zawsze da je się zobaczyć na pierwszy rzut oka. Rozmawiajmy z ludźmi którzy potrzebują pomocy. Szukajmy profesjonalnej pomocy. Nie w postaci kołczów, którzy się przekwalifikowali na psychologów, na weekendowym kursie, tylko wysoko wyszkolonych psychologów i psychiatrów. To ważne, zwłaszcza w dzisiejszych czasach. Wiem jakie to trudne, bo sam jestem po przejściach i sam będę się borykał do końca życia, ze swoimi zaburzeniami. Jednak gdyby nie pomoc, nie mam pojęcia, jakby się to skończyło.
Jest tez w naszej społeczności wiele osób, którzy sami walczą z różnymi swoimi demonami, albo mają pod opieką takich bliskich. I znowu do usranej śmierci, poniżej kilka telefonów, gdzie można znaleźć pierwszą pomoc. Doraźną oczywiście. Dalej już musimy również sami chcieć walczyć o siebie.
Załączam też klip z okazji tego dnia, co prawda z tamtego roku, ale działa niesamowicie na emocje.
Wyprodukowany na zlecenie "Norwich City Football Club".
Trzymajcie się zdrowo i pamiętajcie: "Wszystko się kiedyś jakoś ułoży"
#zdrowie #ciekawostki #feels #psychologia #depresja #psychiatria #zdrowiepsychiczne
Telefon zaufania dla osób dorosłych
w kryzysie emocjonalnym
116 123
Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży
116 111
Antydepresyjny Telefon Forum Przeciw Depresji
22 594 91 00
ITAKA – Antydepresyjny telefon zaufania
22 484 88 01
ITAKA – Telefon Zaufania Młodych
22 484 88 04

Zaloguj się aby komentować

#wystawa #artterapia #rekodzielo #psychiatria
21.09.2024 - 16.02.2025 Muzeum Etnograficzne Wrocław
11 niezwykłych dywanów, zwanych także „gobelinami”, z których największy ma ponad 6 metrów długości i 3 metry szerokości, a także kilkadziesiąt autoportretow...

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) prognozuje, że do 2030 roku depresja stanie się najczęściej występującą chorobą na świecie. W Polsce już teraz zmaga się z nią orientacyjnie ponad milion osób. Jednak mimo rosnącej świadomości na temat tego schorzenia, wciąż wielu ludzi – w tym pracowników służby...
Mieszkam w rodzinnym domu. Na 1 piętrze mieszka moja babcia, sama (na 95m2). Ma już 90 lat i alzheimmera. Babcia nie poznaje za wiele ludzi, a nawet jak poznaje, to i tak nie da się z nią rozmawiać. Ma 3 opiekunki dziennie, ale śpi sama (wstaje dopiero jak przyjdzie ta, co wbija z rana).
Ostatnio byłem na zdalnej i obudził mnie huk. Ojciec nic nie słyszał. Pobiegłem klatką schodową do góry i zobaczyłem kałużę krwi i babkę leżącą na ziemi przy łóżku. Zatamowałem krwawienie, wezwałem karetkę, generalnie stary palcem nie kiwnął, bo spanikował i nawet mi ręcznika nie przyniósł, tylko chodził w kółko XD
Moja ciocia (siostra starego) przyjeżdża tu raz na 3-4 tygodnie (mieszka 200km stąd) i jest u nas tydzień-półtora. Także się wychowała w tym domu (to bardzo duży dom i od pokoleń rodzinny). Ciotkę stać na jeżdżenie z babcią po lekarzach, innowacyjne leki sprowadzone z USA, dodatkowe opiekunki itd (duży biznes rodzinny prowadzą z wujkiem i kuzynem).
I ciotka generalnie wyklucza jakąkolwiek możliwość opieki 24/7 dla babci, bo to już ją całkowicie zniszczy. No, ale babcia ma pampersy na noc, mówi kilka razy dziennie (głównie słowotok), boi się telewizora, kiedy lecą filmy akcji, bo myśli, że to na serio i jedyne co umie to pójść do toalety w dzień i położyć się spać. Jeszcze z asystą cioci pójdzie na 3-4 kilometrowy spacer.
Ogólnie jestem trochę przerażony. Po rozstaniu z d⁎⁎ą wróciłem do rodzinnego domu i najbardziej się boję, że pod nieobecność ciotki i opiekunek się wydarzy jakaś tragedia, bo jedna była o włos (k⁎⁎wa, tyle krwi nie widziałem jak żyje, a ja pierwszy raz w życiu tamowałem krwawienie z łba). A ja jestem w takiej sytuacji:
1.Wszyscy mówią, że można na mnie liczyć, a ja sam nie chcę być bezduszny i sam nie wyobrażam sobie, żeby kiedyś moje dzieci mnie oddały, dlatego zawsze pomagam, chociaż tak naprawdę moja babcia jako człowiek już odeszła.
2.Zamykam mordę przy jakiejkolwiek dyskusji, bo dom jest ojca (ciotka dostała działkę), więc mieszkanie w którym jest babcia będzie moje, z tego powodu nie udzielam się, żeby nie było, że jestem roszczeniowy (i tak nie mam do tego głowy, bo nie stać mnie na razie na duży remont, muszę poukładać kilka spraw życiowych i siedzę u starych na dole i mi na razie nie zależy na niczym poza poukładaniem sobie na nowo życia po rozstaniu i zmianie pracy).
#gownowpis #zdrowie #zalesie #przemyslenia #chorobypsychiczne #psychiatria #takaprawda
@Lopez_ w takich sytuacjach rodzina i otoczenie najczęściej pi⁎⁎⁎⁎li głupoty o podawaniu szklanki wody.
Stan o którym piszesz to albo opiekunka 24h na dobę albo dom opieki/dom pomocy. Nie ma dyskusji. Nie jesteś pielęgniarką, żeby zmieniać starszej osobie pampersa. Nie znasz się ty ani nikt z rodziny na opiece nad osobą z demencją, która teraz niby jeszcze sama funkcjonuje ale za chwile zacznie rozmazywać kupę po ścianie. Sorry, ale tak to niestety wygląda że ta choroba postępuje a próba udawania, że jeszcze nie jest tak źle prowadzi do psychicznego wycieńczenia bliskich. Jeżeli ciotka ma kasę to dom opieki prywatny to ok 5-6 tys. i nie ma się co zastanawiać.
Jako argumentu w dyskusji możesz użyć przykładu niedawnego wypadku, tzn. "widocznie chcecie się pozbyć babci szybko i czekacie aż spadnie ze schodów i będzie spokój".
"żeby moje dzieci mnie oddały".
Chyba pokutuje stereotyp, że potomstwo powinno się poświęcić za wszelką cenę i pokazać umartwianie.
To, że dzieje się to ze szkodą dla wszystkich jakoś umyka uwadze.
Profesjonalna pomoc w specjalistycznym ośrodku nie wyklucza bycia z taką osobą niemal codziennie i okazywanie jej uczuć.
Zaloguj się aby komentować

Procedura interwencji behawioralnej obejmująca grę komputerową Tetris może pomóc osobom z zespołem stresu pourazowego (PTSD) złagodzić mimowolnie powracające wizualne wspomnienia traumatycznych doświadczeń. Po interwencji polegającej na graniu w Tetris zmniejszyła się liczba retrospekcji...
Profesor Zbigniew Lew Starowicz interesował się między innymi "seksualnością dzieci", jakkolwiek chciał to badać...
Nigdy nie potępił Kinseya, który zajmował się między innymi pedofilią i gwałtami, za to cenił Kinseya za "pionierstwo".
Kinsey współpracował z CZYNNYMI pedofilami i kazał im zdawać relacje z gwałtów dzieci, namawiał na kolejne gwałty i kolejne zdawanie relacji z gwałtów dzieci.
Do tego nic tym nie osiągnął, bo "metodologia" była nic nie warta, nie miało to żadnej wartości naukowej.
Kolejny stary zbok nie żyje, no trudno.
#polska #medycyna #zdrowie #seksuologia #psychiatria #seks #kinsey
Zaloguj się aby komentować
Czerpiąc z psychocybernetyki profesora Mariana Mazura, i dodając różne obserwacje na temat świadomości, świadomość ma w sobie element przełamywania homeostazy ciała/psychiki.
Do tego chyba niezbędna jest pamięć krótkotrwała/operacyjna.
Reszta procesów tylko utrzymuje homeostazę.
#psychika #psychiatria #psychologia #psychocybernetyka #marianmazur #jozefkossecki #psc
Zaloguj się aby komentować
Przeklejone z Natio..l Geogra...c.
Psychopaci są bohaterami niezliczonych powieści i filmów kryminalnych. Nie są to jednak postaci fikcyjne. Wśród ośmiu miliardów ludzi na świecie nie brakuje zaburzonych psychicznie przestępców. Czy można ich rozpoznać, zanim dojdzie do tragedii? Oto wskazówki badaczy.
Psychopaci zajmują nie tylko autorów kryminałów, ale też kryminologów i psychologów. To, jakie cechy łączą osoby o takiej osobowości, jest tematem coraz większej liczby badań. Jedno z opracowań sugeruje, że psychopatę można poznać nawet po tym, jaką kawę pije.
Czym jest osobowość psychopatyczna?
Na wstępie warto jednak podkreślić, że bycie...

Zanieczyszczenie farmaceutykami, zwłaszcza pozostałościami po lekach antydepresyjnych, stało się powszechnym problemem w zbiornikach wodnych na całym świecie. Co prawda, utrzymuje się na niskim poziomie, ale długotrwała ekspozycja na nie zmienia zachowanie i rozród ryb.
Od lat 50. antydepresanty...
Ten post dedykuję wszystkim wyznawcom chłopskiego rozumu i innym myślicielom "specjalistom" od uzależnień.
Pisałem już, że parę dni temu mi umarła znajoma z terapii, uzależniona od dożylnych opioidów. Pomyślicie sobie pewnie "no to teraz, drogi Zjedzonku, masz przestrogę czym się kończy ćpanie". A wiecie jak w praktyce to wygląda? No na pewno nie tak. W zasadzie to często się zdarza, że śmierć bliskiej osoby (nieważne czy uzależnionej) tylko sprawia, że osoba czynnie uzależniona (czyli stosująca swoją "poison of choice") włazi głębiej do d⁎⁎y w której się znajduje. A jeśli mówimy o osobie uzależnionej w abstynencji to takie wydarzenie może spowodować nawrót. Nie będę robił posta na 10 stron A4 bo nie ma sensu. Jeśli ktoś będzie chciał zrozumieć albo dowiedzieć się więcej to pytajcie. Kto pyta, nie błądzi, a ja postaram się jak najlepiej odpowiedzieć.
#smierc #uzaleznienie #psychiatria #psychologia #medycyna
Może wydawać się to dziwne, ale uzależnienie i jego mechanizmy mogą być prawdziwą gratką dla pasjonatów psychologii.
@GrindFaterAnona uzależnienie to choroba żerująca przede wszystkim na emocjach. Jakby czyjeś emocje rozrysować na wykresie intensywności od czasu to u zdrowych osób te emocje mają swoje limity. Przy ćpaniu ta intensywność wychodzi poza te granice. Będąc pod wpływem szczęście odczuwamy znacznie mocniej i tak samo smutek/rozpacz jest znacznie mocniej odczuwalna (z reguły jak się jest trzeźwym). To się nazywa "mocne ja i upadłe ja". Mocne się pojawia jak się jest pod wpływem, jesteś pewny siebie, pełen energii albo spokojny (zależy od substancji a czasem od dawki) i tak dalej. Jak już flaszka albo cukierki przestają działać to wtedy pojawia się "upadłe ja": jestes podatny na czucie smutku (i też jest bardzo duży jak się pojawi), łatwo Cię rozdrażnić, generalnie czujesz mnóstwo różnych "złych" emocji. To jest pierwszy z mechanizmów uzależnienia. A jeśli chodzi o przykład śmierci bliskiego: jego strata Cię bardzo boli (dzięki temu mechanizmowi, który opisałem wyżej), a maszynka między uszami jest nauczona, że jeśli weźmiesz sobie coś to smutek Ci przejdzie (a potem wróci jeszcze mocniejszy, ale tego mózg nie za bardzo już pamięta). Więc te emocje wywołane przez stratę bliskiego napędzają Ci głody, no a głody po prostu oznaczają silną chęć wzięcia czegoś. Logika u uzależnionych działa tak jak u zdrowych, ale no u uzależnionego ma bardzo mały wpływ na decyzje jeśli chodzi o substancje. Taka osoba znajduje się w takim młynie emocjonalnym, że rozsądek gra u niej bardzo małą rolę. A do samych emocji dochodzi kwestia czystej biologii: ogromna większość substancji brana przez dłuższy czas (a to się nazywają ciągi) i potem odstawiona powoduje poza wielką karuzelą niemiłych emocji somatyczne objawy odstawienne. U opioidów na przykład jest to biegunka, objawy grypy, zespół niespokojnych nóg (i to z reguły taki, że nie jest się w stanie w ogóle zasnąć w nocy), z substancjami GABAergicznymi (benzodiazepiny, alkohol i inne, u nich odstawienie jest bardzo niebezpieczne i może się kończyć śmiercią) możesz się dorobić między innymi epilepsji. Jak jest ze stymulantami już nie pamiętam. Mam nadzieję, że moja odpowiedź jest satysfakcjonująca xD
Zaloguj się aby komentować
712 + 1 = 713
Tytuł: Rozpad umysłu. Biografia schizofrenii
Autor: Jeffrey Alan Lieberman
Kategoria: literatura popularnonaukowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
Liczba stron: 600
Ocena: 7/10
Link do LubimyCzytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5096148/rozpad-umyslu-biografia-schizofrenii
Ależ to była kobyła.
Schizofrenia jest jednym z tych zaburzeń psychicznych, który najzwyczajniej w świecie mnie fascynuje. Intrygują mnie ściany napisów gdzieś na paczkomatach (pozdro, parking przy Biedrze w Szczecinie na ulicy 26 kwietnia), ludzie nawołujący do opamiętania się, bo nadchodzi sąd boży, czy wyklejone gazetami okna.
W lokalnej bibliotece pojawiła się ostatnio dana książka o schizofrenii, a ja uświadomiłam sobie, że wcale nie wiem o tym zaburzeniu tyle, ile bym chciała. A że autor znany (napisał wcześniej popularną książkę "Czarna owca medycyny. Nieopowiedziana historia psychiatrii"), to długo nie myślałam i zabrałąm się za lekturę.
W książce otrzymujemy solidną pigułę wiedzy na temat historii leczenia psychiatrycznego (bardzo ciekawy fragment poświęcony został lobotomii), historii metod diagnozowania i leczenia schizofrenii oraz to, w jaki sposób obecnie podchodzi się do tej choroby. Autor ma ogromną wiedzę na ten temat jako praktykujący psychiatra, specjalizujący się właśnie w pomocy schizofrenikom.
Nie jest to książka prosta i łatwa do czytania - mimo popularnonaukowości, jest tu dużo wiedzy z zakresu biologii, anatomii, medycyny. Autor jednak przekazuje ją w bardzo przystępny sposób.
To, na co liczyłam, czyli opisy indywidualnych objawów schizofrenii i opisy konkretnych urojeń czy zachowań zostało tu, niestety, ograniczone do minimum. Jasne, pojawiają się ilustrujące kolejne rozdziały postaci, jednak autor nie opisuje ich szczegółowo, jest ich też niewiele.
Tym niemniej, jest to bardzo wartościowa książka, która przybliża daną chorobę laikowi w maksymalnie przystępny, a jednocześnie wyczerpujący sposób.
Prywatny licznik (od początku roku): 40/52
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazka #ksiazki #psychiatria #czytajzhejto #schizofrenia


@smierdakow A jak najbardziej!
Będąc w Szczecinie, zobaczyliśmy z mężem na przystanku napis "Zdrada!!! Rząd Tuska zamierza wypowiedzieć wojnę Rosji!!! więcej na paczkomacie obok Biedronki na 26 Kwietnia". Wrzuciłam to na storki na instagramie, i do wieczora kilkoro znajomych zapytało mnie, czy pojedziemy tam i czy będzie kontynuacja historii. No to pojechaliśmy. I napotkaliśmy tam słupy oraz paczkomat zapisane rozmaitymi tekstami. Część była już zmyta i zostały tylko cienie tekstu, ale widać było, że calusieńka tylna ściana paczkomatu była zapisana urojonymi tekstami.



Zaloguj się aby komentować