Część, wiecie gdzie można zdiagnozować #adhd i dorosłych? Najlepiej stosunkowo blisko Krakowa i stosunkowo tanio/ za darmoszkę? #adhddoroslych
Część, wiecie gdzie można zdiagnozować #adhd i dorosłych? Najlepiej stosunkowo blisko Krakowa i stosunkowo tanio/ za darmoszkę? #adhddoroslych
Zaloguj się aby komentować
Za⁎⁎⁎⁎ste to jest. Dzieciaki wymiatają. https://youtu.be/jJslMI_LLMM?si=Wybdx8LoXXCdORMm #muzyka #metal #adhd
Zaloguj się aby komentować
2 lata od mojego wpisu:
https://www.hejto.pl/wpis/niedawno-dostalem-diagnoze-adhd-i-leki-mialem-od-poczatku-kariery-programisty-pr
Warte dopowiedzenia, że koniec końców akurat ten lek mi nie podszedł. Testowałem z psychiatrą inne:
medikinet CR
concerta/atenza
elvanse
Najbardziej podeszła concerta, działa z 12h. Mimo że to ta sama substancja, uwalnia się inaczej w organizmie.
Efekt tak subtelny, że jak nie biorę tego leku, to czasami wydaje mi się, że w ogóle go nie potrzebuję.
Natomiast jak go wezmę, to nagle idzie usłyszeć własne myśli i zachowuję się dużo mniej chaotycznie.
Największą różnicę widzi dziewczyna, gdy jeździmy samochodem. Bez leku wkurzam się, przeklinam na innych kierowców. Z lekiem oaza spokoju.
Teraz robię sobie dłuższą przerwę od tych leków, zobaczyć czy da się funkcjonować bez nich, bo koniec końców, jakoś nie widzi mi się, brania ich do końca życia.
#chorobypsychiczne #adhddoroslych #adhd #psychiatria
@rybeusz objawy mam podobne u siebie, tez sie w koncu wzialem za badania, bylem na tescie moxo i psycholog twierdzi, ze jest jakies adhd i zaleca leczenie farmakologiczne, psychiatra za to kaze jeszcze dive zrobic, ale czuje jakby mi mowila, ze wymyslam i ja oszukuje, zobaczymy co diva powie, z jednej strony stwierdzaja, ze za pozno u mnie pojawily sie problemy z koncetracja
Zaloguj się aby komentować
Ma tu ktoś #adhd i bierze Medikinet?
Nigdy nie czułem potrzeby, bo byłem turbo sportowcem. Treningi 5x w tyg, boks zamiast siłowni (wyładowanie, a teraz tylko siłka 4x w tyg), życie ułożone z kobietą, która była z charakteru dobrze zorganizowana i pracowała w księgowości, brak czasu wolnego i człowiek się nie zastanawiał. Teraz jestem singlem, mam 30 lat, poza pracą zdalną tylko siłka i w weekend kumple i czuję negatywne skutki mojej "urody", bo zaczyna do mnie docierać, że w tym wieku odpalanie się jak zapałka nie jest ok, wdawanie się w bójki jak trochę wypije też nie jest ok (chociaż raz na 10 razy to ja zacząłem, a tak to męskie ego mnie do tego pchało na zasadzie musze się postawić. Najgorsze jest to, że zazwyczaj to ja byłem górą w tych bójkach i na drugi dzień moralniak i rozkmina czy komuś się krzywda nie stała, wolałbym ja dostac po ryju i mieć bekę potem). Mój ojciec całe życie też nieleczone ADHD i pamiętam że ciało miał spięte jak agrafka. A mnie przed 30 dopadła hipertonia mięśni dna miednicy i oczywiście od spinania ciała i mojej osobowości. Ćwiczenia oddechowe robią mega robotę.
Mam dni, kiedy pracuję na 200 %, mam dni, kiedy na 20 %. Mam huśtawki nastroju, od eufy po totalny dołek tego samego dnia. Nie czułem tego będąc młodszym, bo nie dochodziły poważne problemy.
Często wracam do palenia szlugów, bo problemem nie jest sam nałóg, tylko skoki dopaminowe, które mi daje papieros. Wśród ludzi z ADHD, których znam, jestem jedyną osobą, która nie bierze kokainy. Co ciekawe - większość z nich ma podobną drogę zawodową jak ja, pracuje w handlu, odnosi sukcesy, potrafi pracować 24h i potem 48h nic nie robić, ale ich 24h jest bardziej efektywne niż 2 tygodnie zwykłego gościa.
Czasem nie znam umiaru z alkoholem. Nie przez problem alkohoowy, tylko przez potrzebę ulgi + robienie wszystkiego szybko. Szybko jem, szybko piję. Mam drina? Zeruję, bo nie umiem nic na spokojnie. Mam kawe? Wypijam ekspresowo jak sok. Nie delektuję się. Jem? Kiedyś się potrafiłem srogo ulać, bo nie dawałem czasu mózgowi przyswoić info z żołądka, że jestem najedzony i żarłem na wyścigi.
K⁎⁎wa, teraz jako już w pełni dorosła i dojrzała osoba czuję, że muszę iść po tabsy. Nie pomaga mi to, że jestem sam - pracuję zdalnie, mieszkam w sumie zaraz sam (w tym roku robię na piętrze rodzinnego dużego domu mieszkanie albo na start chociaż pokoj 30m2).
Brakuje mi boksu, ale nie będę chciał do niego wracać. Ponieważ wiem, że pójdę tam, pouderzam w worek czy na tarczę, ale będzie ciągnęło wilka do lasu. Będę chciał być lepszy od innych, sparować, jak dostanę po głowie, to przestawię się w 100 % na ostre treningi, żeby kogoś przeskoczyć. To potem znów propozycja walk/zawodów, a ja nie mam na to czasu, chęci i muszę podreperować zdrowie (układ pokarmowy od 2 lat daje mi w kość). Poza tym boks jest taki, że jak nie masz czystej głowy, to nie wychodź do ringu, a ja nie mam.
Potrafię mieć grafik dnia taki: praca zdalna do 16.30, spacer z psem, siłownia, obowiązki domowe, w weekendy jeszcze rozmowy z native spekaerem po ang, spotkania z kumplami, a i tak czuję, że się nudzę, bo w mojej głowie się dzieje za mało, albo za dużo, c⁎⁎j wie już.
Nie umiem odpoczywać. Dla mnie to strata czasu i gonitwa myśli. Jak uszkodziłem kolano 2 tyg temu, to pierwsze 2 dni na d⁎⁎ie czułem jakbym był na urlopie życia. Wszystko zwolniło, oglądałem telewizje i cieszyłem się jak dziecko.
K⁎⁎wa, no nie wiem co jeszcze. Dla ciekawostki powiem, że wszystkie osoby ADHDowe co poznałem łączyły 2 rzeczy, które u mnie widać na horyzoncie. Masa ludzi przy sobie, ogromne zaufanie od nich, sprawna manipulacja, dużo kasy, przedsiębiorczość i..rozjebane życie prywatne i nałogi. No fajnie k⁎⁎wa
#psychologia #psychiatria #zycie #gownowpis
U mnie dobrze dobrany medikinet zastąpił wszystkie używki i dużo pomógł przy pracy zdalnej, ale to była połowa sukcesu, druga połowa to konsumowanie książek i innych materiałów o ADHD w kontekście autoterapii. Medi ci pomoże w pracy zdalnej, wystawi stały rytm dnia, wyciszy głowę i sprawi że mniej cię będzie ciągnąć do ryzykownych zachowań. Bardzo polecam spróbować i poświęcić trochę czasu na dobranie dawki, mi odmienił życie na lepsze. Co do tego że problemy ci wychodzą dopiero teraz, to normalne. Sport też bardzo pomaga, dlatego nie miałeś potrzeby jak tyle ćwiczyłeś.
Jeśli chodzi o alko, to nie powinienem cię oceniać, ale brzmisz jak osoba która nie powinna pić. Mam ochotę napisać bardziej niemiłe rzeczy, ale nie będzie to konstruktywne.
Zdecydowanie zrób diagnozę i spróbuj, jest spora szansa że ogarnie ci to sporo życia.
@Lopez_
Z tego co czytam to solidne poszlaki są. Szukaj diagnozy ADHD u dorosłych i polecam uczciwie przejrzeć opinie czy dane miejsce rzeczywiście diagnozuje, czy tylko przyklepuje (osobiście w Harmonii od Luxmedu rzeczywiście mnie diagnozowali, ale od razu zaznaczyłem że chcę się nauczyć, nie tylko przyklepać).
Na pewno nie nastawiaj się w 100% bo ja tu widzę też oznaki wywalonego w kosmos testosteronu (lub zaburzeń o podobnych efektach) i jeśli nie masz ADHD to metylofenidat tylko pogorszy sprawę.
Co do samego medikinetu to u mnie wybitnie zredukował to "rozchwianie", ale raczej w małej skali (i jest szansa, że je usunie, nadal jestem na etapie kalibracji). Jak miałem długie, nudne i niezbyt pilne tematy to potrafiłem jak wahadło na przemian zmuszać się do pracy i wyrzucać sobie że nic nie robię. Ostatecznie efektów nie było z tego żadnych poza gigantycznym stresem.
Teraz nie mam tej wielkiej przeszkody, ale reszta problemów to raczej kwestia pracy psychologicznej. Wystarczy samemu i konkretne efekty są nawet bez leku. Miałem na to trochę czasu bo przez zamieszanie z terminami od diagnozy do leku minęło pół roku xD
Więc jak pisze @kkdawid - pomaga bardzo, ale tylko połączenie lek+terapia. Nie nastawiaj się na to jak na magiczną pigułkę, powiedziałbym wręcz że w szerokim ujęciu to świadomość daje tu więcej.
Dla mnie metylofenidat to game changer, tylko u mnie żeby działał dobrze potrzeba dograć mnóstwo czynników takich jak dieta (dużo białka, i nieglodzenie się), sen. Na chwiejność emocjonalna pomaga mocno, gdy był temat który mnie rozchwiał na kilka dni to gdy dzialał stawałem się buddyjskim, stoickim mnichem patrzącym na sytuację z dystansu a gdy nie działał to byłem zdenerwowany.
Zaloguj się aby komentować
Obiecałem popełnić mały przewodnik jak pomóc sobie w walce z depresją, pomocą z łagodzeniem objawów autyzmu oraz ADHD używając zwykłych probiotyków dostępnych w aptece.
Pamiętajcie iż nie jest to leczenie zastępujące farmakologię, należy używać go wspomagająco. Jeśli odniesie skutek nie rezygnować także samodzielnie bez konsultacji z pozostałych medykamentów.
Wszystkie podawane artykuły są z renomowanych źródeł żadne sponsorowane albo "instytut z dziury w d⁎⁎ie imienia Radżara Kiełbasiara w Islamabadzie" których ostatnimi czasy sporo w necie.
Wszelkie źródła to solidne opracowania, linki w treści.
Zaczynamy.
Po Pierwsze Dieta https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC12566067/
Zgodnie z najnowszymi badanami wpływu mikrobiomu jelitowego dieta w depresji powinna być ubogą w proste cukry, alkohole, białka mleka (kazeina/ laktoza) gdyż na skutek zaburzenia zdrowego mikrobiomu jelitowego u osób między innymi z depresją następuje rozkład cukrów prostych, kazeiny oraz glutenu i cukru. Kazeinę można przekształcić w kazeomorfinę, gluten w gluteomorfinę i gliadynę w gliadynmorfinę. Zidentyfikowano sześć neurologicznie aktywnych peptydów: beta-kazomorfinę, alfa-gliadynę, dermorfinę, deltorfinę 1, deltorfinę 2 i peptydy modulowane przez morfinę, w tym beta-kazomorfinę i alfa-gliadynę
Wszystkie wymienione związki są pochodnymi opiatów.
Problem z ich przetwarzaniem występuje także w niektórych chorobach autoimmunologicznych oraz w AUTYZMIE
https://www.nature.com/articles/s41398-025-03521-1
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12578238/
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC12860830/
Po drugie uzupełnianie mikrobiomu https://hms.harvard.edu/news/drawing-line-gut-microbiome-inflammation-depression
Zgodnie z najnowszymi badaniami osoby dotknięte depresją mają zaburzoną gospodarkę mikrobiotyczną co powoduje zakłócenia na osi Jelita - Mózg.
Zgodnie z najnowszymi badanami wytypowano pary bakterii dające największe efekty przy suplementacji i wpływające pozytywnie na efekt terapeutyczny.
Są to :
Lactobacillus + Bifidobacterium https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC10205982/ notuje się poprawę gospodarki jelitowej do 40% w okresie 20 tygodni
Lactobacillus helveticus R0052 + Bifidobacterium longum R0175 https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0261561425003334 oraz https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC10056475/#sec5-nutrients-15-01521 oraz https://reachlink.com/advice/general/gut-microbiome-and-mental-health/
L. rhamnosus + Bifidobacterium longum 1714 https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2590097824000211
Co masz robić?
zmień nawyki żywieniowe unikaj cukru, kazeiny, glutenu, węglowodanów w znacznych ilościach
zażywaj probiotyki przez co najmniej 6-8 tygodni 2-3 razy dziennie
ogranicz używki
nie rezygnuj z innych przyjmowanych leków
jeśli możesz i cię stać wykonaj badania przesiewowe jelit ( są nawet pakiety oferowane przez różne labolatoria)
zażywaj tran 1 dziennie
jeśli możesz zażywaj betaglukan w czasie przyjmowania probiotyków
Dodatkowe żródła:
Betaglukan i depresja https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37939990/
Betaglukan i ADHD oraz autyzm oraz zwiększanie funkcji poznawczych https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC8927932/
Mikrobiota i Depresja:https://www.frontiersin.org/journals/microbiology/articles/10.3389/fmicb.2025.1664800/full
Mirkobiota i Autyzm https://www.nature.com/articles/s41598-025-27822- oraz https://www.mdpi.com/2227-9059/12/12/2686 oraz https://reachlink.com/advice/general/gut-microbiome-and-mental-health/
Kazeina i Autyzm oraz ADHD https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC7651765/
Mikrobiota i ADHD https://www.unisc.edu.au/about/unisc-news/news-archive/2025/may/gut-microbiome-link-to-adhd-reinforced-in-scientific-review
Rozkład do Opioidów https://link.springer.com/article/10.1007/s11011-026-01789-w#Sec8
Co zatem żreć?
zapoznaj się z dietą w stylu Keto
jedz dużo kiszonek ! Bardzo dużo kiszonek 1 dzień = 1 ogór/ porcja kapusty/ kimchi, cokolwiek!
Jedz rosołki.
Nie żryj syfu.
kup tran
kup betaglukan (najlepiej droźdzowy nie z owsa)
kup probiotyk np. Sanprobi Stres lub SanBiotics Stress oraz Enteris Stress
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37720373/
Pierwsze efekty pojawiają się w wypadku łączenia z betaglukanem nawet w ciągu tygodnia, aczkolwiek cykl terapeutyczny to minimum 6-12 tygodni.
Jeśli masz rozwaloną mikrobiotę po jakieś antybiotykoterapii kup także zwykły probiotyk np. sanprobi super formula, sanbiotics super, vivomixx
Nigdy nie jaraj się probiotykiami w stylu 1000 miliardów bakterii w 1 kapsułce.
Liczy się ilość szczepów.
Jeśli masz ADHD/Autyzm tak jak ja możesz odezwać się na PRIV pomogę
W Katowicach i okolicach można się ze mną oraz z jednym z wykładowców z Śląskiego Uniwersytetu Medycznego umówić na bezpłatne wykłady dla nauczycieli oraz rodziców uświadamiające znaczenie diety w autyzmie, jeśli ktoś jest zainteresowany priv.
Z fartem.
Polecam bloga :
Oraz Podcast na Spotify
https://open.spotify.com/show/4VblJQHkZ2IcH70oBIjjVH
Kanał Youtube
https://www.youtube.com/watch?v=19bDtmGPMMc&list=PL1whyVzyYvJwL5gCW5O81YhUo9YcPLGsS
P.s. szurów czarnolistuje.
#autyzm #depresja #adhd #ciekawostki #zdrowie #nauka #narkotykizawszespoko #alkoholizm #adhddoroslych
Jakby się to dało przypiąć gdzieś żeby każdy kiedykolwiek wchodzący na tag #depresja #autyzm #adhd mógł na niego trafić było bardzo miło Panie OWCEN @bojowonastawionaowca

@Ten_koles_od_bialego_psa priobiotyków próbowałem (właśnie patrzyłem na liczbę szczepów, bo te reklamowane to gunwo jak mówisz z 2137 mld bakterii), ale mi akurat mało co to pomagało, więc mikrobiom chyba mam w porządku. Zauważyłem za to poprawę nastroju jak ograniczyłem właśnie słodkie. Niestety to nie takie łatwe na początku. Pomogła suplementacja chromu (który zmniejsza łaknienie na słodkie, tylko uwaga bo można go przedawkować), lodowate kąpiele (w sensie płuczę się w lodowatej, szybko można wyrobić odporność), mała zmiana diety (jem więcej zielonego bo miałem niedobór kwasu foliowego) oraz berberyna, której właściwości podobnie jak Ty czytałem na NCBI, bo polskie strony to jakiś bullshit z "cudownym środkiem". Berberyna zwiększa wrażliwość tkanek na insulinę, podobnie działa ale słabiej od leku dla cukrzyków (metformina). Przy okazji zrzuciłem dzięku temu z ok. 10kg
Niedobór snu z różnych przyczyn (którego mam sporo... w sensie niedoboru) sprzyja insulinooporności -> chęci na słodkie -> deprechopodobnym -> więcej jedzenia słodkiego, więc jak @sireplama mawia, to dobrze się wyspać. Szkoda tylko, że nie da się "odsypiać" i trzeba regularności. Więc u mnie chu...o ale stabilnie.
Niemniej temat równie ciekawy jak i szeroki, więc faktycznie może komuś pomóc. Plusik.
PS. Sanprobi Stres o którym mówisz ma tylko 2 szczepy, trochę ubogo, zwłaszcza że sam mówisz o liczbie szczepów, a nie bakterii. Jesteś go pewien? Ja jadłem m.in. Swanson Epic Pro, który miał aż 25, Strain z 16 i jakiś z apteki w "rushowym" opakowaniu (nie pamiętam nazwy) co miał 7.
Zaloguj się aby komentować
#uzaleznienie #marihuana #gownowpis
no i zleciało mi 31 dni bez palenia, nie wiem czy złamałem zasady ale zapaliłem pół jointa z CBD na juwenaliach (był konkurs na skręcanie na czas, i chciałem sie sam sprawdzić. Skręciłem w 2:26 xD) jakieś 2 dni temu
Wnioski?
Po miesiącu moje samopoczucie jest w sumie podobne jak po tygodniu bez palenia. Melatonina ułatwiała zasypianie w pierwszych dniach
Zdarzały się epizody depresyjne, średnio raz w tygodniu. Miałem je już dużo wcześniej, ale teraz nie mam czym zagłuszyć myśli. Nie jestem dumny z tego że zamiast palenia piłem wtedy szklankę whisky, ale nie popadam w alkoholizm i nie czuje potrzeby regularnego picia. Wole to od marzenia o położeniu głowy na 20 kilowym worku saletry
Zapisałem sie na judo, i staram sie ogolnie trenować 5 razy w tygodniu (5 razy krav maga, 2 razy judo). W poniedziałki i środy przez podwójne treningi wychodze z domu o 18 i wracam o 23, a w piątki mam sparringi na krav madze gdzie próbuje używać judo. W weekendy regeneracja, chyba że chce poskakać na trampolinie
Mam wrażenie że kasy w portfelu zostaje podobnie, chociaż teoretycznie oszczędzam te ~500zł na miesiąc
Przez pierwsze dni robiłem więcej roboty żeby nie myśleć o paleniu więc myłem podłogi, zmywałem, gotowałem etc. ale teraz znowu mam wyjebane i jest jako srako. Powiedziałbym że mam w domu schludnie, choć nasrane. Mam w zlewie dwie miski i kubek, i są w nim od chyba 3 dni bo mi sie nie chciało zmywać. Z robotą sie znowu zaczynam opierdalać
Nie wiem czy planuje rzucać na stałe. Jak mnie koleżanka zaprosi na palenie to na 99% nie odmówię. Nie mam dalej w domu rzeczy żebym mógł wrócić do regularnego palenia. Żadnych bletek, crashera, bonga ani nic. Musiałbym coś cudować z puszką, zakładając że miałbym co palić ale jakbym chciał kupić temat to co najmniej tygodniowy zapas bym musiał wykupić. Być może kiedyś kupię żeby palić po pracy, ale to dopiero plany
Mam leki na #adhd (concerta 2*18mg) i umiarkowanie czuje jakieś efekty
Podsumowując: nie ma jakiejś wielkiej zmiany, więc nie będę wam pi⁎⁎⁎⁎lił "Czuję się milion razy lepiej, robie mnóstwo rzeczy, jest w pyte. Nie rozumiem jak można palić, jakie to niezdrowe..." - jest w zasadzie tak samo i troche sie sam zastanawiam po co rzucałem i czy było mi to do czegoś potrzebne. Jest lepiej niż jak kiedyś paliłem po 3-4 razy dziennie mając prace, studia i treningi tego samego dnia
Zaloguj się aby komentować
Włączam ekspres, robię kawę do kubka, biorę się za przygotowanie Twarogu do spożycia (rzodkiewka, szczypiorek, awokado, sweet chili), w międzyczasie śniadanie do szkoły dla młodego, zmywarka i inne duperele.
I wszystko się rozchodzi o to czy przypomni mi się o kawie zanim ekspres się w nią wypłucze...
Dzisiaj przypomniał mi dźwięk ekspresu - nie zdążyłem.
Też smaczna.
#adhd

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
ADHD be like:
Wstałem, zjadłem śniadanie, kawusia uspokoiła chomika w głowie, mogę iść spać dalej.
#depresja #adhddoroslych #adhd

Zaloguj się aby komentować
Otrzymałem wczoraj przesyłkę z USA z Apollo Neuro. Zegarek Garmin noszony. Interesuje kogoś jak zmienią się wykresy stanu zdrowia po trzech tygodniach? Producent obiecuje, że w ciągu 21 dni funkcje życiowe się poprawiają:
Stres średnio 40% w dół
HRV lepsze o 11%
25% lepsza koncentracja
60min więcej snu głębokiego każdej nocy
Jakby co, mogę wołać ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#apolloneuro #biohacking #zdrowie #hrv #stres #adhd
Zaloguj się aby komentować
Dostałem leki na adhd. Najgorsze ze mam nie jarać zioła i nie brać kofeiny 3 tygodnie #gownowpis #adhd #adhddoroslych

@redve łatwiej nie palić na metylfenidacie. Nie ma ciśnienia takiego.
Gorzej z kawą, bo to bardziej nawykowe. Ale kawa z metylfe może utrudniać dobranie dawki.
Jeżeli lekarz ci tyle już powiedział, to spoko.
Powinieneś też wiedzieć, że higiena snu jest mega ważna przy dobieraniu dawki. Łatwo jest używać stymulantów jako stymulantów, a nie jako leków na ADHD. Jak jesteś niewyspany, to nie wiadomo jakiej dawki potrzebujesz, bo dawka na zwalczenie niewyspania i zaleczenie ADHD jest inna niż samo zaleczenie ADHD u wyspanej osoby.
Trzymam kciuki, żeby udało się dobrać leki i żebyś nauczył się ich używać
P.S.: gdybyś przesadził z dawką przez pomyłkę albo i nie i zaczął czuć panikę, niepokój, ogólnie czuć się źle, to dobrym sposobem jest coś porobić. Pobiegać, iść szybko, jechać na rowerze. Cokolwiek, żeby pozbyć się nadmiaru energii.
Ja np tak miałem, gdy połączyłem wyższą dawkę Concerty z szampanem bezalkoholowym, który okazał się być na białej herbacie i mieć dużo kofeiny. Po godzinie musiałem wyjść z imprezy i szybko się przejść gdzieś.
Zaloguj się aby komentować
Im bardziej jestem świadomy mojego ADHD, tym bardziej widze, że nie potrafię w zyciu zwolnić ani pozbawić się emocjonalnego rollercoastera
-Jak kobieta, to tylko podobna do mnie, dająca mi oksytocynę, dopaminę, uczucie niepewności, potrzebę karuzeli emocjonalnej
-Jak wysiłek fizyczny, to najlepiej do. całkowitego zajechania się. I najlepiej jak najczęściej. 6 treningów w tygodniu. Najlepiej 4x mocna siłka i 2x rower po 50km/dzień.
-Jak imprezy, to też do rana. Polany drin, wyzerować od razu
Po prostu jak coś robić, to bez umiaru. Nie lubię spokoju. Nie lubię ciszy. Nie lubię odpoczywać. Lubię tylko intensywność. Ten po⁎⁎⁎⁎ny mechanizm jest zauważalny absolutnie wszędzie. W życiu prywatnym, w sporcie, nawet w jedzeniu. Jedzenie musi mieć mocno intensywny smak, nie mdły. Lubię kwaśne, słone, ostre, wyraziste, a nie lubię łagodnego i delikatnego. Jem szybko, piję szybko, jestem w ciągłym biegu.
Własciwie chyba tak kocham ten sport, bo on mi daję namiastkę spokoju. Zajechanie się na ostrym treningu daje mi stan wyciszenia, odprężenia, braku gonitwy myśli i uczucia błogości po wysiłku, który mi naturalnie cieżko osiągnąć.
Przez to niestety też łatwo uzależniać się np od fajek, inni od kokainy. Szybkie dopaminowe skoki. Znam dużo ludzi z ADHD, którzy często sięgają po koks. Na szczęście zostałem wychowany w ten sposób, że nałogi to gówno i nie jestem ani alkusem (chociaż bardzo lubię się napić) i ostatnie 5 tygodni nie ruszam nic, bo mam reżim diety/treningu, nigdy nie miałem cugów ani nic, nigdy w życiu nie brałem narkotyków.
Mam ogromną chęć powrotu do rywalizacji. No bo adrenalina. Trenowałem lata sporty walki. Brakuje mi tego gonienia króliczka - budowanie formy, wysoki kortyzol przed walkami. Ale może mogłaby być to siatkówka, którą hobbystycznie kocham, ale za bardzo nie mam gdzie grać, ale tęsknię za męską rywalizacją i emocjami.
Jak mówimy o gonieniu króliczka, to tak wygląda moje życiue. Gonię za czymś i odczuwam ekscytację, złapię to i już mi to jest obojętne. Chyba też dlatego najlepiej czułem się jak miałem posypane zdrowie, bo widziałem małe efekty i moją drogę niczym w "Rockym" jak trenował od 0 do szczytu formy, a potem jak mam efekt końcowy, to nie umiem tego docenić.
Najgorsze jest to, że chciałbym to zmienić, może pójkść po leki na ADHD, ale jestem uzależniony od tego. Strasznie się boję przeciętności, boję się nijakości, nie chcę być NPCtem, boję się spokoju, bo kojarzy mi się z nudą, byle jakością, a ja uważam że mam w sobie coś wyjątkowego.
#adhd #adhddoroslych #psychologia
@Lopez_
Najgorsze jest to, że chciałbym to zmienić, może pójkść po leki na ADHD, ale jestem uzależniony od tego. Strasznie się boję przeciętności, boję się nijakości, nie chcę być NPCtem, boję się spokoju, bo kojarzy mi się z nudą, byle jakością, a ja uważam że mam w sobie coś wyjątkowego.
Leki mogą też po prostu dawać trochę więcej spokoju, nie muszą robić z ciebie npc. Np u mnie metylfenidat robił npc (chociaż podejrzewam, że dawka była za duża i to przez to), ale lisdex już nie (chyba, że wymieszam z kawą).
Mam w pracy typka, były bokser, też taki mocno dohajpowany. Po 50 zrobił sobie coś w nogę i ramię. I nie mógł już codziennie wychodzić i robić rzeczy. Udało mu się z diagnozą i dzięki lisdex teraz ma chill. Inaczej by go chij strzelił od siedzenia w domu.
Zaloguj się aby komentować
K⁎⁎wa, czegoś mi w życiu brakuje i w sumie nie wiem czego. To znaczy brakuje mi wiele rzeczy, ale jak sobie tak spojrze na moje żyćko, no to jakoś wszystkie to takie nie wiem.
2 lata temu wróciłem do rodzinnej miejscowości w kompletnej ruinie. Posypane zdrowie na maksa, utrata roboty, zakończony wieloletni związek, bardzo zła kondycja psychiczna, a po 2-3 miesiącach tej ruiny wypłukałem się z oszczędności przez melanże. Nie miałem nic sam z siebie, ale miałem ziomków i rodzinę.
No to dziś odbudowałem oszczędności, mam pracę (wkurwia mnie xd), mam do wyremontowania własne mieszkanie po babci 90m2 na piętrze domu, mam super psa, takiego jakiego zawsze chciałem (rasa i charakter), dalej mam kumpli na których mogę liczyć, naście lat ta sama ekipa. Zyskałem (odnowienie kontaktu) 2 przyjaciół, z którymi mam super relacje (W tym jedna baba, co było kiedyś nie do pomyslenia). Najważniejsze - zdrowie systematycznie lepiej i w porównaniu do tego co 2 lata temu to o wiele, byc może w niedalekiej przyszłości po raz kolejny w życiu przezwyciężę swoje problemy, gdzie inni by się poddali. No motyw jak z Rockyego. Do tego na lato szykuje się forma życia (ćwiczę sporo na siłce), z ryjca wyglądam atrakcyjniej niż kiedykolwiek. Rzuciłem szlugi, ograniczyłem alkohol do minimum.
I co? I c⁎⁎j. Czuję jakąś pustkę. Samotność po prostu. Nie doceniam nic z tego co mam. Z tych wszystkich pięknych rzeczy przewinęło się nieszczęśliwe zakochanie (1 raz w życiu, a mam 29 lat) i to chyba wystarczało, skumulowane z pracą na Home office i pon-pt brakiem kontaktów z ludźmi (weekendy z przyjaciółmi, w tygodniu 100 % focus na sobie).
Motywacji nie mam wcale. Motywację to miałem 2 lata temu, paradoksalnie, kiedy czułem się jak martwy. Teraz to mam tylko dyscyplinę. A jestem osobą, która potrafi w dyscyplinę. Właściwie wszystko co robię, robię z 2 powodów. Pierwszy, bo widzę jakiś sens i jestem zdyscyplinowany. Drugi - nienawidzę się poddawać, dla mnie to cecha dla pizd (wychowany jestem sportowo i ze środowiska sportów walki). Jestem strasznie zawzięty, aż przesadnie.
Nie wiem k⁎⁎wa czemu. Było tak źle i byłem optymistą. Teraz jest w miarę dobrze i pracuję nad tym, żeby było docelowo tak jak chce i w sumie jestem zobojętniały na świat i wszystko robię rutynowo bez werwy.
#przemyslenia #gownowpis #adhd #psychologia
@Lopez_
czegoś mi w życiu brakuje i w sumie nie wiem czego
Nie wiem k⁎⁎wa czemu. Było tak źle i byłem optymistą. Teraz jest w miarę dobrze i pracuję nad tym, żeby było docelowo tak jak chce i w sumie jestem zobojętniały na świat i wszystko robię rutynowo bez werwy.
Brakuje Ci samoświadomości. Nie masz kontaktu ze swoim ja, nie rozmawiasz z sobą, nie potrafisz tego, albo podświadomie się tego boisz. To wszystko o czym piszesz, to są tego objawy. No i tu jest jeszcze element tego, że koniecznie ma być tak jak Ty chcesz i nie zaakceptujesz żadnej innej rzeczywistości, a jest to nierealna wizja. I jak sam tego doświadczyłeś jak było źle to byłeś optymistą, bo do czegoś dążyłeś. Teraz to osiągnąłeś i pustka, więc podświadomie czujesz, że jak osiągniesz znów to co chcesz, to znów będzie pustka. Nie doceniasz tego co masz i co byś nie osiągnął nie będziesz tego doceniać, już na jakimś poziomie to dostrzegłeś. Zaczynasz od d⁎⁎y strony, poznaj siebie, naucz się cieszyć z tego co jest i wtedy zdobywaj więcej. W innym przypadku zawsze będziesz czuć tę pustkę i będziesz wiecznie niezadowolony.
Zaloguj się aby komentować
#psychologia #zalesie #gownowpis #adhd
Uuu 1 kwietnia, ale mi się wylosowało.
Mój mózg dostał mózgotrzepa. Overthinking lvl hard. Myśli mi pędzą, jak chomik w karuzeli, nie potrafię się na niczym skupić. W robocie rzeczy rozpoczęte o 6:00 mam do teraz rozgrzebane, co chwile zerkam na hejto, łażę z konta w kąt po domu, patrzę za okno... W pakiecie ból głowy.
To będzie udany dzień

Zaloguj się aby komentować
Parę lat temu nie podejrzewałem u siebie żadnego ADHD. Ba! Myślałem nawet, że to nieistniejąca choroba stworzona do tłumaczenia niegrzecznych dzieci.
Zasłyszane objawy zbywałem klasycznym "Przecież każdy tak ma!".
Przyjaciel który też ma ADHD (ale w przeciwieństwie do mnie - zdiagnozowane) opowiadał mi o objawach, ponownie zapalała się lampka "ejjjj, to nie KAŻDY tak ma?" oraz kilka opisów tak trafnych że nawet nie zdawałem sobie sprawy że to jakaś prawidłowość. Zresztą pewnie da tu pioruna xd
Anyway, gdy świadomość tej przypadłości (tak to nazywać?) się rozwinęła w społeczeństwie, to wszyscy dookoła zaczęli mi stawiać tę diagnozę, bo chyba jestem jakimś sztandarowym przypadkiem.
Ale dlaczego o tym piszę?
Bo wczoraj padł ciekawy rekord. Wpadła do nas koleżanka ze swoim chłopem, którego nie znałem.
O 14:30 go poznałem
O 18 zapytał czy myślałem o lekach na ADHD
XD XD XD
[PS. Oczywiście w żadnym momencie nie wspominałem o ADHD - sam na to wpadł. Po pierwsze nie mam oficjalnej diagnozy żeby się tym "przechwalać" publicznie, po drugie nienawidzę jak ludzie generują całą swoją osobowość wokół wad nad którymi nie pracują i jeszcze wrzeszczą że są neurospicy.]
[PS2. Tak, wiem że w tym poście zaprzeczyłem temu co zadeklarowałem w pierwszym PS, ale sami przyznacie że nie dało się tego posta napisać bez tego]
[PS3. Odpowiedź na jego pytanie: Nie, nie myślałem o lekach. Czuje się świetnie i funkcjonuję poprawnie. Nauka walki z prokrastrynacją kosztowała mnie pewnie z 15 lat życia, i tonę stresu, ale czuję, że nie poszedłem na łatwiznę xD A lubię myśleć o 100 rzeczach naraz i realizować 50 z nich równolegle]
To chyba mój coming out
#adhd #heheszki #gownowpis
@Barcol sam gdy zacząłem zgłębiać ADHD z każdym przeczytanym tekstem, objawem jestem wręcz przekonany, że sam to mam. A całe życie myślałem, że jestem wręcz przeciwieństwem. Gadałem na ten temat z siostrą i kuzynką, które mają zdiagnozowane i one same mnie wypychają na diagnozę ale co mi to da? Że dostanę jakieś tabletki bez których sobię radzę od 40 lat? Jedyne nad czym chcę pracować i zaczyna mi to powoli wychodzić to właśnie prokastynacja. Ale tu też jest haczyk, bo większość rzeczy które robię na ostatnią chwilę wychodzi lepiej niż miałbym to zrobić od razu bez presji czasu xD
Zaloguj się aby komentować
Hej kochane Misie. Nawiązując do wpisu https://www.hejto.pl/wpis/czesc-prawdopodobnie-mam-autyzm-psychiatra-tak-uwaza-ujawnilo-sie-to-po-zmianie-
Dp;Jp: Zacząłem się obawiać, że mam autyzm
Zrobiłem test ADOS-2 ażeby się dowiedzieć czy jestem w spektrum. Nie mam żadnych cech autystycznych
Ale, jeśli was interesuje jak takie badanie się odbywa to chętnie odpowiem :)
Pozdro!
#autyzm #adhd #spektrum #psychologia #psychiatria
Zaloguj się aby komentować
Chciałem napisać tylko krótki wpis o budzeniu światłem, ale wyszło inaczej. TL;DR - Mam problemy ze wstawaniem rano i zrobiłem sobie pobudkę światłem ze sprzętu z Ikei. Część 1 - Zegar Biologiczny Jesienią każdego roku zaczynają się u mnie problemy ze wstawaniem rano. Grudzień to już dramat i aż do wiosny cierpię na brak słońca i energii. Niestety ilość słońca na naszej szerokości geograficznej pogłębiona zachmurzeniem, nie sprzyja dobremu samopoczuciu. Jedni znoszą ten czas lepiej a inni gorzej. Niestety ja należę do tej drugiej grupy. Do tej zimy przygotowałem się już zawczasu. Suplementacja witaminy D, dbanie o regularne chodzenie spać i...
#adhd #adhddoroslych
Leków na ADHD nie powinno się mieszać z kawą (i innymi stymulantami i narkotykami ogółem), bo działają na te same receptory.
Problem w tym, że moim porannym rytuałem jest słabiutka kawa kuloodporna z kawą o mocy pół słabego espresso. Pita 3h przed lekami i 4h zanim leki zaczną działać. Dzisiaj nie wypiłem kawy wcale i okazuje się, że leki prawie nie działają.
Muszę dostosować dawkę do nowego stanu rzeczy, bo kuloodporną będę już robić z Inką.
@DexterFromLab podejrzewam, że nie bierzesz leków, bo po 4 espresso na lekach to bym chyba wyszedł z siebie i poszedł pieszo na najbliższe pogotowie.
A metylfenidat i lisdex są w chuj lepsze na objawy ADHD od kawy. Pewnie są jakieś wyjątkowe sytuacje, ale ludziom o wiele częściej się wydaje, że są wyjątkową sytuacją, niż na prawdę są.
Lisdex i metylfenidat działają bardziej wybiórczo na obwody, gdzie ta dopamina jest bardziej potrzebna. Kawa wali równo wszędzie. Więc np. pogarsza często problemy z zaburzeniami emocjonalnymi.
@5tgbnhy6
edit: dzięki za wpis, bo przyszła mi fajna rzecz do głowy.
tym razem była kawa kuloodporna bez kawy. Reszta została: kakao, Seltin (taka sól z magnezem i potasem), kurkuma, pieprz, chili, białko i grzyby z Health Labs i ofc płaska łyżka stołowa oleju kokosowego. Bo więcej daje mi zgagę.
Tylko że to był tylko jeden dzień. Więc trudno wyciągać jakieś wnioski.
Najgorzej, że za tydzień kończą się leki i już powinienem kupować następne opakowanie.
A przynajmniej tym się martwiłem do czasu przeczytania twojego komentarza.
Bo przecież jak poproszę o większą dawkę (którą już farmakopsycholożka sugerowałą) to dostanę nową receptę. A i tak nie wydam więcej na leki w ciągu roku, bo w Norwegii wszystkie koszty leczenia się sumują i powyżej chyba 3k koron wydanych na leki, lekarza itp - dostaje się resztę bezpłatnie.
Zaloguj się aby komentować