#demografia

3
255

https://www.reddit.com/r/MyBoyfriendIsAI/


A śmiali się z gości z sexdollami za $2000, a tu rośnie popularność kobiet używających LLMów jako protezy związku. Pamiętam jak dodawano chatboty do koikatsu, później był VRChat, a teraz mamy chatboty, które akurat w tej roli sprawdzają się bardzo, bardzo dobrze. Poza tym poprzednie rozwiązania to było więcej widocznej technologii, inny próg wejścia, więc dużo mniej bab się w to pchało.


ChatGPT jako terapeuta jest już podobno mainstreamem, co IMO ma sens - dużo taniej, dużo wygodniej, a większość z nich wcale nie jest lepsza.


#spoleczenstwo #demografia #ai #samotnosc

019bc785-c76d-477f-ba13-45df23d29f15

@TRPEnjoyer Przyczyna sprowadza się w zasadzie do jednego. Każdy człowiek - czy to w relacji partnerskiej, czy to w relacji przyjacielskiej, czy to w relacji pacjent-terapeuta - chce mieć poczucie, że zostanie wysłuchany bez osądzania, potraktowany z życzliwością i zaopiekowany w przypadku problemów (przynajmniej w wymiarze emocjonalnym).


Problem w tym, że chociaż każdy oczekuje tego od innych, to tak naprawdę niewiele osób chce, potrafi lub zwyczajnie może sobie pozwolić na to, żeby zaoferować to samo ze swojej strony. Przed erą chatbotów ludzie zapełniali sobie tę lukę na różne inne sposoby - teraz chatboty stały się po prostu atrakcyjnym, łatwo dostępnym wypełniaczem, którego każdy ma praktycznie na wyciągnięcie ręki. To było do przewidzenia, że takie historie będą coraz częstsze.

Zaloguj się aby komentować

Liczba psów i kotów vs liczba dzieci w Polsce w ramach #ciekawostkistatystyczne


W Polsce w 2023 r. żyło 7,2 mln dzieci (osób w wieku 0-18 lat) i aż 8,5 mln psów. Tak wynika z odpowiednio danych GUS oraz Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Karmy dla Zwierząt Domowych (FEDIAF). Populacja psów jest zatem aż o 1,3 mln liczniejsza niż populacja dzieci.


Od 2010 r. te proporcje się odwróciły – wówczas dzieci w Polsce było 7,8 mln, a populację psów szacowano na 7,3 mln. Oznacza to wzrost liczby psów w tym okresie o 15 proc. i spadek liczby dzieci o 8 proc.


Co więcej, dzieci „przegrywają” także z kotami. Liczba tych zwierząt szacowana była w 2023 r. na 7,5 mln, a więc o 0,3 mln więcej niż dzieci. W 2010 r. populacja kotów wynosiła 5,6 mln, a więc w ciągu trzynastu lat wzrosła aż o 34 proc.


Polska jest obecnie w europejskiej czołówce pod względem statystyk posiadania zwierząt domowych. Według danych FEDIAF, w 2023 r. odsetek gospodarstw domowych posiadających przynajmniej jednego psa wynosił 49 proc. To drugi najwyższy wynik po Węgrzech, od średniej w UE (27 proc.). Z kolei odsetek gospodarstw posiadających koty wynosił 41 proc., co również było drugim najwyższym wynikiem po Rumunii i prawie o połowę wyższym od średniej (27 proc.).


Źródełko: https://xyz.pl/nanoanalizy/w-polsce-jest-wiecej-psow-niz-dzieci-to-symptom-glebszych-zmian-spolecznych-3073/


#ciekawostki #statystyki #demografia #psy #koty

#owcacontent

04b7bd86-0426-4cf3-a809-6cc759149bd0

Z jednej strony dobrze że się nie rozmnażają bo psiecko im zastępuje dziecko. Tylko z drugiej strony pula genów się zmniejsza i ci jeszcze głupsi robią dzieci. Właściciele psieck to też nie są zbyt wybitne jednostki albo mieszkam w takim miejscu. W mojej klatce psów jest 5 razy więcej jak dzieci.

@bojowonastawionaowca wydaje mi się, że nie tyle przybywa zwierząt, co częściej są rejestrowane. I częściej są karmione karmą ze sklepu, zamiast resztek ze stołu. Ale mogę się mylić.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Przed chwilą przeczytałem wiadomości o proponowanej tabeli alimentacyjnej i zaraz po tym trafiłem na najnowszą aktualizację popularnego wykresu, za którym stoi Rafał Mundry.


Mając na uwadze, że ja osobiście trafiam na takie informacje przypadkiem oraz ktoś musi być odpowiedzialny za sprawy dotyczące demografii w polskim rządzie, zastanawiam się, czy przypadkiem to wszystko jest celowym działaniem


https://xcancel.com/RafalMundry/status/1948062070705938583?


#demografia #polityka

d8b90136-37b5-4651-8b47-d193d963f6d4
233514b7-1b29-4cad-9d10-b142469046fa

Ja ogolnie uwazam, ze jestesmy narodem debili, ktory wybiera na swoich przedstawicieli debili i w ten oto sposob tworzymy debilandie. Dopoki jako spolecxenstwo bylismy pracowici bo bez pracy nie bylo co do gara wlozyc to jeszcze to jakos zarlo. Teraz mozna wlozyc do gara nie pracujac wiec z narodu pracowitych debili stajemy sie leniwymi debilami, a to poskutkuje tym, ze znikniemy z map swiata w ten cxy inny sposob. Pozdrawiam.

Zaloguj się aby komentować

Kolejna aktualizacja (kwiecień 2025) dobrze znanego wykresu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

źródło:

RafalMundry na twiXer.


#demografia #psychologia #nauka #socjologia #spoleczenstwo #dzietnosc

b8f5a066-d63d-49a8-8f12-e57c3b5151df

@Dzielny Kto miał zarobić ten zarobił, a że dzietność spadła niżej od najczarniejszy Ch scenariuszy GUSu to pies to jebał ( ͡° ͜ʖ ͡°)

trza by to jakoś znormalizować względem ilości osób w zakresie wieku, w którym zazwyczaj ma się dzieci, myślę że piramida wieku w czasie ma na to wpływ

Zaloguj się aby komentować

Spadek dzietności to pozytywna wiadomość dla każdego, za wyjątkiem tych, którzy rzeczywiście rządzą w tym systemie ekonomicznym - milionerów, kapitalistów, bogaczy. Kapitalizm funkcjonuje w ramach logiki komórki nowotworowej - wzrost jest celem samym w sobie, za wszelką cenę, bez liczenia się ze skończonością zasobów. W każdym innym systemie byłby to pretekst do automatyzacji "gównozawódów" (w ogóle co za paskudna klasistowska klisza), ale klasa posiadająca i niezaspokajalny głód kapitalizmu potrzebują stałego przypływu świeżej krwi celem eksploatacji i wypracowywania PKB ad infinitum. Masz tyrać, konsumować i cieszyć się ze wzrostu słupków, choćbyś sam żył w namiocie pod mostem.


Demagogom, którzy co rusz straszą wszystkich "katastrofą demograficzną" nie obchodzi jakaś idylliczna wizja tradycyjnej rodziny nuklearnej rodem z amerykańskich reklam z lat '50. Im chodzi o utrzymanie systemu, który gwarantuje im ciągłe, nieustanne zyski, oczywiście kosztem całego społeczeństwa, a to czy te zyski wypracuje proletariat rodzimy czy przeszczepy z trzeciego świata jest kwestią obojętną.


Wracając - niemożliwy jest nieskończony wzrost w realiach skończoności zasobów. Ciągły wzrost populacji, czy to autochtonicznej czy z racji czynników zewnętrznych (imigracja, etc.) to recepta na zapaść i tak niedofinansowanych usług publicznych czy przeciążenie systemu oraz spadek jakości życia populacji. W gruncie rzeczy idealny pretekst chociażby do prywatyzacji służby zdrowia - niedofinansowana, przeciążona napływem taniej siły roboczej ochrona zdrowia skapituluje, a neoliberałowie będą mieli idealny obrazek do swoich tez o nieuchronności rozpadu wszystkiego, co państwowe. To także idealna zasłona dymna do niszczenia związków zawodowych, praw pracowniczych i PIPu - wszystkiego co jest solą w oku pomazańców narodu spod znaku przedsiębiorczości.


Problemem nie jest demografia - problemem jest system, który na piedestale stawia ślepy konsumpcjonizm i nieustanny wzrost.


#antykapitalizm #revoltagainstmodernworld #demografia #polityka

2e9f900f-ef79-439a-9299-9d01d4827e33

Kapitalizm zjada wlasny ogon. W pogoni za ciągłym wzrostem zysków zapomniano o czynniku ludzkim, który ten zysk wypracowuje.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować