@Pleban W czasach mojej wczesnej młodości rodzice, nauczyciele, ciocie i wujkowie powtarzali: "ucz się, ucz, zdobądź najpierw dyplom, dobry zawód, potem mieszkanie, a potem dopiero pomyśl o dziecku".
Nieplanowana ciąża to była "wpadka". Kiedy znajoma - Sylwia - zaszła w ciążę w wieku 18 lat, to koleżanki patrzyły ze zgrozą, że zmarnowała życie.
Potem wielu z tych odkładających decyzję o dziecku już nie mogło mieć dzieci, albo wyjechali za granicę i tam założyli rodziny. Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, ale na początku lat 2000 było tu ponad 20% bezrobocia i ponad 2 miliony MŁODYCH ludzi wyjechało za granicę za chlebem. Może gdyby system podatkowy był w Polsce prostszy i bardziej przyjazny (np. ZUS procentowy a nie kwotowy), to by tu zostali i założyli jakieś firemki, a potem rodziny. Szkoda gadać.