Zgadzacie się z tym co mówi koleś?
Tłumaczenie w pierwszym komentarzu.
#ciekawostki #demografia #nauka
Zgadzacie się z tym co mówi koleś?
Tłumaczenie w pierwszym komentarzu.
#ciekawostki #demografia #nauka
„Mam 30 lat. Żadne z moich znajomych nie ma dzieci. Zero. Nikt. Nikt nie ma dzieci. Czy wiecie, jak bardzo trzeba dręczyć ssaka, żeby przestał mieć potomstwo? Tak na poważnie. Cofnijmy się na chwilę. Zobaczcie – PKB rośnie, ludzie mają pod dostatkiem jedzenia i tak dalej, a nikt nie ma dzieci. I dzieje się tak na całym świecie – zarówno na Zachodzie, jak i na Wschodzie, wszędzie to się dzieje.Istnieje takie zjawisko, zwłaszcza wśród młodszych pokoleń, nawet młodszych ode mnie, powiedzmy u dzisiejszych osiemnastolatków. Jest wielki problem z tym, że oni nie tańczą. Nikt nie tańczy. Idą do klubu i nie tańczą. Dlaczego? Bo jesteś nagrywany. Jeśli jesteś osiemnastolatkiem i idziesz do klubu, jesteś nagrywany. Jeśli podejdziesz do dziewczyny i coś zawalisz – zostaniesz nagrany. Wszystko stało się teraz panoptykonem.Więc jeśli mielibyście mnie zapytać „dlaczego?”, moją odpowiedzią jest technologia. Moją odpowiedzią są media społecznościowe. Moją odpowiedzią jest sztuczna inteligencja. Moją odpowiedzią są algorytmy. Czy wiecie, co robią algorytmy aplikacji randkowych? Czy wiecie, jak są optymalizowane? One nie są optymalizowane pod to, żebyś poznał miłość swojego życia. Są optymalizowane tak, żebyś ciągle wracał do aplikacji.I teraz doszło do tego, że w zasadzie wyprzedaliśmy wszystkie nasze normy randkowe, wszystkie nasze normy interpersonalne firmom technologicznym bez naszej zgody, aby mogły optymalizować swoje algorytmy reklamowe. Myślę, że problem tkwi głębiej – jako społeczeństwo nie poradziliśmy sobie z faktem, że musimy odpowiedzialnie zarządzać technologią. Potraktowaliśmy technologię jak Dziki Zachód. Każdy może robić, co chce. „Och, po prostu sprzedajmy całe życie randkowe młodszego pokolenia korporacjom dla zysku”. A kto ponosi tego koszty? Kto ponosi odpowiedzialność?Myślę, że prawdziwy problem polega na tym, że my jako społeczeństwo, jako rząd, pokolenia, które były przede mną – a także moje własne pokolenie, nie chcę się z tego wyłączać – po prostu pozwoliliśmy technologii iść na żywioł. Obietnica była taka, że jeśli pozwolisz technologii, jeśli pozwolisz internetowi iść na żywioł, zapanuje demokracja, wolność, szczęście i wzrost gospodarczy. I gdzie to jest? Myślę, że moje pokolenie dostrzega tę niedotrzymaną obietnicę
@boogie najgorsze jest to, że możesz stworzyć aplikację randkową opensource, z odpowiednim wyszukiwaniem itp. Tyle tylko, że nie trafi ona do mainstreamu i zapewne zostanie apką dla piwniczaków i garstki zapaleńców w większości facetów. A jeśli trafi do mainstreamu to pojawi się armia botów, scamu i innej masy dziadostwa. Internet to było piękne miejsce dopóki corpo nie dały się do tego.
@FriendGatherArena np. edukować, że życie to nie film media społecznościowe. Możemy nałożyć podatki na wszelkiej maści kreatorów spamu i platformy do jego zamieszczania. Możemy ustanowić prawo, że naruszanie cudzych dóbr osobistych lub rozpowszechnianie wizerunku/danych bez zgody będzie zagrożone bardzo wysokimi karami, nie tylko finansowymi.
Całkiem dużo możemy.
A na pewno możemy po prostu zacząć nagłaśniać problem, by wszyscy mieli codziennie świadomość jego istnienia.
Zaloguj się aby komentować