#emerytura

1
121

Czy w Polsce wiek emerytalny kobiet i mężczyzn powinien być zrównany? Tak jak jest w innych krajach europejskich.


Poza zrównaniem wieku są propozycje by uwarunkować wiek emerytalny kobiet od ilości urodzonych dzieci. Np. 1 dziecko -2 lata. 2 dzieci -4 lata, 3 dzieci -5 lat, czy coś w ten deseń.


Argumentuje się to tym, jakoby kobiety poświęcały zdrowie na rodzenie i wychowywanie dzieci.

Tyle, że:

  1. Kobiety obecnie rodzą bardzo mało dzieci, o ile w ogóle rodzą

  2. Kobiety i tak żyją statystycznie dużo dłużej. Mają m.in. zapewniony większy zakres badań profilaktycznych niż mężczyźni.

  3. Mężczyźni krócej żyją, gdyż wykonują bardzo często zawody ciężkie, niebezpieczne i w szkodliwych warunkach. Brak też takich akcji prozdrowornych kierowanych do mężczyzn jak sam kierowane do kobiet. Więc to może faceci powinni wcześniej przechodzic na emeryturę? W końcu zyją statystycznie dużo krócej od kobiet. Mężczyźni wpłacają do systemie metrykalnego więcej niż czerpią.


Czy warunkowanie od ilości urodzonych dzieci nie będzie komplikować sprawy? W końcu na zachodzie wiek równy bez względu na liczbę potomstwa...¯\_(ツ)_/¯


#ankieta #rownosc #dyskryminacja #pieklomezczyzn #emerytura

Czy w Polsce wiek emerytalny kobiet i mężczyzn powinien być zrównany?

450 Głosów

Niższy wiek emerytalny kobiet był argumentowany też tym, że "babcie pilnują dzieci". Po pierwsze dlaczego w takim razie dotyczy to też kobiet, które dzieci nie mają? Po drugie współczesne babcie mają to w d⁎⁎ie, traktują emeryturę wyłącznie jako własny czas wolny i wypoczynek, co w sumie nie byłoby niczym złym, gdyby po pierwsze - same nie korzystały wcześniej z pomocy własnych matek, a teraz w ogóle nie poczuwają się do oddania dalej tego, co same otrzymały - a po drugie znowu, z jakiej paki w takim razie ta wcześniejsza emerytura.

Osobiście jestem za zmniejszeniem wieku emerytalnego kobietom, które urodziły i wychowały dziecko/dzieci, ale temat jest dość złożony i wymagałby podjęcia wielu trudnych decyzji, których nie widać na pierwszy rzut oka.

Należy uwzględnić multum przypadków, jak chociażby:

  • urodzenie dziecka martwego

  • urodzenie dziecka trwale niepełnosprawnego i niesamodzielnego

  • utrata praw rodzicielskich

  • porzucenie dziecka (np. okno życia itd.)

W pierwszych dwóch przypadkach dochodzi temat decyzji rodziców, bo jeśli ktoś nie wiedział lub nastąpiły nieprzewidziane komplikacje podczas porodu, to nie sposób obarczać winą niewinnych.

Inaczej ma się sprawa matek, które z pełną świadomością i determinacją rodzą chore dzieci. Takie dziecko jest tylko gigantycznym kosztem finansowym i społecznym - nie dość, że często kobiety rezygnują z kariery i normalnego życia na rzecz opieki nad niesamodzielnym dzieckiem (często do końca życia - dziecka lub rodzica), to samo dziecko nigdy nie podejmie pracy i jego "wpływ na gospodarkę państwa jest jednoznacznie negatywny".


Wiem niestety, że nie istnieje społeczny konsensus i nawet jak dziecko jest w stanie wegetatywnym przez wiele lat, to "nie można zabijać, bo to cud boży/człowiek/cokolwiek". Nie da się wielu rzeczy usprawnić bez progresywnych zmian m.in. dot. aborcji, eutanazji, odcinania wsparcia publicznego dzieciom, które na etapie płodowym jednoznacznie wskazywały na wady letalne lub choroby/zespoły oznaczające niezdolność do samodzielnej egzystencji (nie będę nikogo zmuszał do aborcji, jeśli chce wychowywać chore dziecko, ale jeśli to robi z pełną świadomością, to niech to robi za własne pieniądze; chcę dokładać się do takiej rozrywki). Ukróciłbym też wszelkie zbiórki charytatywne, które napełniają kieszenie dobroczynnych fundacji, które pobierają swoje prowizje. Dla osób prywatnych wrzutka 10 zł to uciszenie sumienia i/lub poprawa samopoczucia, dla firm/korporacji to metoda poprawiania wizerunku (charity washing).


No i po co mi to było... tylko niepotrzebnie się denerwuję w niedzielne południe...

Zaloguj się aby komentować

A to bardzo ciekawe, bo też rozumiałem to dotychczas źle. Ale nawet tak na logikę, skoro średnia długość życia obejmuje wszystkie przypadki zgonów w każdym wieku, to im osoba starsza tym średnia długość życia dla niej musi być wyższa niż średnia długość dla wszystkich. Bo skoro np zgon noworodka zaniża średnią to ktoś musi tą średnią zawyżać. Średnia życia 99 latków będzie bardzo bliska 100 lat a nie 74 chociaż przeciętne dalsze trwania życia będzie niższe niż dla osób młodszych #emerytura #ciekawostki #statystyka #facet

5a6fd5ce-7371-4e4a-95ef-8b73c40a5aaf

Zaloguj się aby komentować

#janusznaemeryturze #emerytura Właśnie dotarło do mnie co chcę robić na emeryturze! W przyszłym roku zapisuję się na kurs jachtowego sternika morskiego i będę się z Rudą włóczył wiosną/latem od mariny do mariny! Prawdziwa morska przygoda, a nie nacisnąć parę guzików i wielki mi wilk morski...

3b1be965-9002-4c35-9d94-91a4bd1c4b9b

A to wszystko między innymi dlatego, że zaufałeś młodemu pracownikowi, któremu teraz powierzyłeś swój biznes. Oczywiście, przede wszystkim zawdzięczasz swój sukces sobie, natomiast mam wrażenie, że ten młody chłopak dużo wniósł do Twojego biznesu.

Zaloguj się aby komentować

Tymczasem babcia mojej różowej z wykupionym za 10% wartości mieszkaniem w centrum Wrocławia, która w wieku 60 lat przeszła na emeryturę inkasuje 4800 zł z czego odkłada na luzie 2000 zł miesięcznie. Babcia była pielęgniarką bez specjalizacji, bez szkoły wyższej, zajmowała się najprostszymi rzeczami w szpitalu. Znam też parę Niemców, którzy w życiu pracowali na niskich stanowiskach i przechodząc w wieku 63 lat na emeryturę podostawali ok. 900€. Bez trzynastki, bez czternastki. W bogatych Niemczech.


Ja sam na emeryturę (jeżeli nie podniosą wieku emerytalnego) przejdę w 2055 roku przy zstępowalności w Polsce na poziomie mniejszej niż 30%. To oznacza, że nigdy nie wrócę do Polski z Niemiec. #zalesie


Po tym wszystkim na scenę wchodzi Batyr i mówi, że emerytom trzeba wprowadzić gwarantowane waloryzacje bez względu na inflację bo tak im źle.


Coście uczynili z tym krajem?


#jebacpis #emerytura #polityka #putinowskapolska

7897f288-7fa7-4b67-9b26-27c7c27e7433

I teraz pojawia się pytanie.

Po co wogóle odkładać w zusie? Po co płacić składkę emerytalną skoro mam dostać psi c⁎⁎j?

A ty myślisz, że kiedyś pielęgniarki były po szkołach wyższych? Moja mama też jest pielęgniarką bez szkoły wyższej, pracuje na intensywnej terapii i wczoraj miała dwa zgony na nocce. Pielęgniarka to jeden z najważniejszych zawodów i mnie jakoś d⁎⁎a nie boli, że babcia Twojej dziewczyny tyle dostaje. Może całe życie pracowała na dwa etaty tak jak większość pielęgniarek w Polsce?

@Wyrocznia co więcej, rzeczona babcia w latach '80 miała pensję, rzędu $50 miesięcznie (ok. $150 dzisiaj), a teraz wyciąga ponad $1300 po obecnym kursie.

I tak jest z całym pokoleniem naszych dziadków i rodziców, którzy nie ze swojej winy są na garnuszku najmłodszego pokolenia.

I zamiast pokornie z tego korzystać to ustawiają młodym przyszłość wydzierając dla siebie jeszcze więcej.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wiem że to jest w Polce niepopularna opinia a sam program przez wielu krytykowany, ale osobiście uważam że PPK z punktu widzenia pracownika jest bardzo opłacalny i zachęcam wszystkich do wpłacania przynajmniej tych 2%. Żona jak zaczynała nową pracę kilka lat temu to stwierdziła że zrezygnuje bo u niej w dziale wszyscy mówią że zrezygnowali ale jakoś ją namówiłem żeby się zapisała, przez ten czas tych 2% z pensji nawet nie odczuła a przed chwilą pierwszy raz zalogowałem się na jej mojePPK i byłem w szoku jak niezła 5-cyfrowa sumka już się u niej zgromadziła od 2021.


A wy oszczędzacie w PPK?


#ppk #zus #pracbaza #emerytura #oszczedzanie #inwestycje #inwestowanie

Wpłacasz na PPK?

508 Głosów

@mati3654

 stwierdziła że zrezygnuje bo u niej w dziale wszyscy mówią że zrezygnowali


Jak mnie to irytuje - ogólnie u ludzi. Niejednokrotnie slyszalem o badaniach gdzie np był pacjent sztuk 1 w pokoju, reszta to byli statyści i zaczynano wpuszczać do pomieszczenia dym symulując pożar w budynku.


Statyści mieli za zadanie niwelować problem, bagatelizować go. Oczywiście większość pacjentów (jakieś 80%) ulegało temu mitowi potwierdzenia i mieli zero instyktu samozachowawczego by po prostu ratować własny tyłek.

Skoro reszta twierdzi, że wszystko jest w porządku to tak przecież musi być kropka.

Zaloguj się aby komentować