Czy w Polsce wiek emerytalny kobiet i mężczyzn powinien być zrównany? Tak jak jest w innych krajach europejskich.


Poza zrównaniem wieku są propozycje by uwarunkować wiek emerytalny kobiet od ilości urodzonych dzieci. Np. 1 dziecko -2 lata. 2 dzieci -4 lata, 3 dzieci -5 lat, czy coś w ten deseń.


Argumentuje się to tym, jakoby kobiety poświęcały zdrowie na rodzenie i wychowywanie dzieci.

Tyle, że:

  1. Kobiety obecnie rodzą bardzo mało dzieci, o ile w ogóle rodzą

  2. Kobiety i tak żyją statystycznie dużo dłużej. Mają m.in. zapewniony większy zakres badań profilaktycznych niż mężczyźni.

  3. Mężczyźni krócej żyją, gdyż wykonują bardzo często zawody ciężkie, niebezpieczne i w szkodliwych warunkach. Brak też takich akcji prozdrowornych kierowanych do mężczyzn jak sam kierowane do kobiet. Więc to może faceci powinni wcześniej przechodzic na emeryturę? W końcu zyją statystycznie dużo krócej od kobiet. Mężczyźni wpłacają do systemie metrykalnego więcej niż czerpią.


Czy warunkowanie od ilości urodzonych dzieci nie będzie komplikować sprawy? W końcu na zachodzie wiek równy bez względu na liczbę potomstwa...¯\_(ツ)_/¯


#ankieta #rownosc #dyskryminacja #pieklomezczyzn #emerytura

Czy w Polsce wiek emerytalny kobiet i mężczyzn powinien być zrównany?

450 Głosów

Komentarze (40)

@Majestic12 Gdzie opcja - 'mężczyźni powinni mieć wcześniej emeryturę'? gdybyśmy postulowali takie coś to zgodnie z teorią okna Overtona dostalibyśmy zrównanie bez marudzenia żebyśmy się tylko odpierdolili

@Majestic12 Wiek emerytalny powinien być uzależniony od decyzji samego emeryta, z indywidualnie wyliczaną emeryturą na podstawie zgromadzonego kapitału oraz indywidualnej projekcji oczekiwanej dalszej długości życia osobnika na podstawie wieku i stanu zdrowia. Urodzenie dziecka powinno dodawać dodatkowy spory kapitał dla kobiet. Odebranie dzieci oraz pozbawienie praw rodzicielskich, jak i ciężkie przestępstwo dziecka kasuje dodatkowy bonus. Dodatkowo do kapitału rodziców dolicza się bonus w wysokości np. 10% odprowadzanych składek przez dzieci.


Dziękuję za uwagę.

@eloyard

„Urodzenie dziecka powinno dodawać dodatkowy spory kapitał dla kobiet.„


Wszystko ok.Tylko zmienił bym „kobiet” na „rodziców”.

Wtedy by się zgadzało.

@artu3131 chodzi mi o obciążenie biologiczne organizmu wynikające z ciąży i porodu. "Premia za ryzyko"


Drugi rodzic (że tak to nowocześnie określę) dostaje swój udział tylko z procentu od odprowadzanych składek, w mojej propozycji.

@na_kanapie_siedzi_len w sumie to dobry pomysł. Nigdy o tym nie myślałem, ale coś w tym jest. Może dłużej żyjesz z socjalu na koniec życia, ale za to zapewniasz dodatkowego płatnika. Ciekawe jakby to się kalkulowało ostatecznie.
Nawet jakby to miały być miesiące, to w sumie byłby całkiem spoko system.

@na_kanapie_siedzi_len

  1. Wiem, że to "chłopski rozum" i nie mam na to statystyk, ale wydaje mi się, że statystycznie częściej to mężczyzna porzuca opiekę nad dzieckiem (np. rozwód lub zwykłe odejście) niż kobieta.

  2. O ile niższy wiek emerytalny dasz ojcu, który po kilku latach porzuca matkę i jego trójkę dzieci, a potem nie płaci alimentów? Jaki przelicznik zastosujesz, jeśli ojciec "opiekował się" dzieckiem rok, 2, 5, 10 albo 15 lat? W mojej ocenie to niewykonalne - poziom skomplikowania algorytmu i konieczność uwzględnienia wielu czynników, w tym niepoliczalnej sprawiedliwości społecznej, przewyższa wszelkie korzyści.

  3. Jak wyżej wspomniał @FriendGatherArena, to kobieta ponosi koszt biologiczny i wszelkie ryzyka związane z ciążą. Jest to jeden z wielu powodów, dla których kobiety rezygnują z posiadania dzieci lub decydują się tylko na jedno lub dwójkę dzieci.

  4. Nadal istnieją firmy, które mniej chętnie zatrudniają kobiety w wieku produkcyjnym albo pytają się na rozmowach kwalifikacyjnych o to czy/kiedy planują dzieci. To wpływa na wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa.

Dlaczego urodzenie dziecka miałoby skracać wiek emerytalny? Przecież to matka jest w czasie ciąży kilka miesięcy nieaktywna zawodowo. Dodatkowo po urodzeniu może wrócić do pracy, a facet zajmować się dzieckiem. Czy wtedy skrócimy wiek emerytalny faceta?

@hist4min4 Może nie skrócić, ale powinno mieć wpływ na wysokość emerytury. To dziecko do inwestycja i potem w wieku zawodowym zarabia na emerytury też tych, którzy dzieci nie mieli.

@Majestic12 Mimo wszystko rodzice płacą sporo więcej. Gdzieś policzono, że koszt dziecka do 18tki to ok 300k. Bezdzietni tego nie płacą. Dodatkowo wkład ich dzieci w rozwój gospodarki w okresie produktywnym wyniesie 0zł.

@DKK ludzie bezdzietni wydadzą to w inny sposób, więc nie zgodzę się. Jako bonus za wyprodukowanie nowego obywatla - ok, zgadzam się. Ale dlaczego ten bonus ma przysługiwać tylko jednemu rodzicowi?

@hist4min4 nie powinna skracać ale ten czas powinien być liczony jak czas pracy do emerytury. Nie oszukujmy się to jest praca i tak jak pisze @DKK to jest inwestycja. Bez dzieci/potomstwa można zapomnieć o jakimkolwiek sensownie i dlugofalowo działającym społeczeństwie.

@FriendGatherArena


bo ich ciala są duzo bardziej obciążone przez ciąże

I dlatego żyją dłużej, a mężczyźni za to pewnie mają lekkie zawody i dlatego umierają szybciej...?

@Majestic12 faceci sobie przede wszystkim sami zanizają oczekiwaną dlugosc zycia przez uzywki, chujową dietę i tryb życia. A ciezka praca podobno jest juz kompensowana w wynagrodzeniach

@FriendGatherArena

Czy piszesz o tej dobrej płacy, o którą tak często mają ból dupy feministki?


Poza tym lepsza płaca nie zwróci zdrowia i skróconego życia.

@DKK Skrócenie wieku emerytalnego jest najbardziej obrazowym sposobem na pokazanie "opłaca się mieć dzieci". Dlaczego? Dlatego, że wyższa kwotowo emerytura nie trafi tak obrazowo i skutecznie [w sensie socjologicznym] do większości ludzi. Po pierwsze wyliczenie stosownego podwyższenia świadczenia wydaje się być dość trudnym zadaniem. Po drugie ludzie nie potrafią liczyć, bo wszyscy wolą dostać 14 emerytur w 12 miesięcy niż 12 odpowiednio większych emerytur w 12 miesięcy. Sumarycznie wychodzi to samo, ale efekt psychologiczny otrzymania DWÓCH DODATKOWYCH emerytur jest wyraźnie silniejszy i bardziej namacalny. I nie dotyczy to tylko "prostego ludu pracującego". Nawet wykształceni ludzie dają się łapać w marketingowe sidła - czy to ze strony rządu, czy to supermarketów.

@utvikler No to można by pójść tą samą drogą i zrobić dodatek do emerytury od dzieci. Wtedy by to miało ten efekt psychologiczny.

@krystian-3 Ale wiesz jaką ci emeryturę wtedy policzą. Też bym chciał pracować krócej, ale coś za coś.

@DKK nie widzę problemu aby uczciwie to przeliczyć, nawet jeśli będę krócej pracował to i tak odłóżę więcej niż kobiety i krócej żył na emeryturze.

c9a51c55-6d25-423b-a4df-c69db87b15a9

@Majestic12 Tak, bo ktoś musi pracować na wcześniejsze emerytury: górników, rolników, żołnierzy, policjantów, artystów i sędziów.

Którąś uprzywilejowaną grupę pominąłem?

Wiek emerytalny powinien być nieustalony. Możesz przejść na emeryturę po roku pracy i dostawać do końca życia -30 groszy (wartość zgromadzonych oszczędności, po przeliczeniu na prognozowaną długość życia i odjęciu kosztów operacyjnych wypłacania pieniędzy), jednak jeśli pracujesz to nie jesteś na emeryturze. W wieku 65+ nie powinny być pobierane składki emerytalne od pracujących.

@Majestic12 70 dla wszytkich bez wyjątku i powinno się zbilansować. Albo najlepiej zlikwidowac emerytury i praca do śmierci, albo zycie z oszczednosci - przy braku dzieci obecny system nie ma sensu

Niższy wiek emerytalny kobiet był argumentowany też tym, że "babcie pilnują dzieci". Po pierwsze dlaczego w takim razie dotyczy to też kobiet, które dzieci nie mają? Po drugie współczesne babcie mają to w d⁎⁎ie, traktują emeryturę wyłącznie jako własny czas wolny i wypoczynek, co w sumie nie byłoby niczym złym, gdyby po pierwsze - same nie korzystały wcześniej z pomocy własnych matek, a teraz w ogóle nie poczuwają się do oddania dalej tego, co same otrzymały - a po drugie znowu, z jakiej paki w takim razie ta wcześniejsza emerytura.

@GazelkaFarelka Chyba jesteś jedyną kobietą wypowiadającą się w tym wpisie. Nie ma to jak męska dyskusja na tematy dotyczące kobiet xD Sama jestem kobietą ale się nie wypowiadam bo mnie to nie dotyczy. Mieszkam w uk.

Patrzę i jem popcorn

@DeGeneracja

To nie jest tylko temat dotyczący kobiet. Pytanie zadane na początku dyskusji;

„Czy w Polsce wiek emerytalny kobiet i mężczyzn powinien być zrównany? Tak jak jest w innych krajach europejskich.„


Czyli albo wiek emerytalny mężczyzn obniżony, albo wiek emerytalny kobiet podwyższony .Tak, że temat i dyskusja jest ważna dla obu stron..¯\_(ツ)_/¯

@Stashqo To ja to pier.ole.Od razu idę w ślady Ferdynanda Kiepskiego.Bo i tak do emerytury nie dożyję.

Chyba, że w takim przypadku cała kwota, która została by odłożona na koncie emerytalnym była by dziedziczona w całości.Wtedy bym się zastanowił.

@artu3131 kimże jestem aby pozbawiać Cię złudzeń o emeryturze w wieku 65lat xD


Chociaż gdybys poszedł w ślady Ferdka i spłodził dwójkę dzieci to w przypadku zastosowania mojego pomyslu szedlbyś na emeryturę w wieku 66lat ¯\_(ツ)_/¯

Osobiście jestem za zmniejszeniem wieku emerytalnego kobietom, które urodziły i wychowały dziecko/dzieci, ale temat jest dość złożony i wymagałby podjęcia wielu trudnych decyzji, których nie widać na pierwszy rzut oka.

Należy uwzględnić multum przypadków, jak chociażby:

  • urodzenie dziecka martwego

  • urodzenie dziecka trwale niepełnosprawnego i niesamodzielnego

  • utrata praw rodzicielskich

  • porzucenie dziecka (np. okno życia itd.)

W pierwszych dwóch przypadkach dochodzi temat decyzji rodziców, bo jeśli ktoś nie wiedział lub nastąpiły nieprzewidziane komplikacje podczas porodu, to nie sposób obarczać winą niewinnych.

Inaczej ma się sprawa matek, które z pełną świadomością i determinacją rodzą chore dzieci. Takie dziecko jest tylko gigantycznym kosztem finansowym i społecznym - nie dość, że często kobiety rezygnują z kariery i normalnego życia na rzecz opieki nad niesamodzielnym dzieckiem (często do końca życia - dziecka lub rodzica), to samo dziecko nigdy nie podejmie pracy i jego "wpływ na gospodarkę państwa jest jednoznacznie negatywny".


Wiem niestety, że nie istnieje społeczny konsensus i nawet jak dziecko jest w stanie wegetatywnym przez wiele lat, to "nie można zabijać, bo to cud boży/człowiek/cokolwiek". Nie da się wielu rzeczy usprawnić bez progresywnych zmian m.in. dot. aborcji, eutanazji, odcinania wsparcia publicznego dzieciom, które na etapie płodowym jednoznacznie wskazywały na wady letalne lub choroby/zespoły oznaczające niezdolność do samodzielnej egzystencji (nie będę nikogo zmuszał do aborcji, jeśli chce wychowywać chore dziecko, ale jeśli to robi z pełną świadomością, to niech to robi za własne pieniądze; chcę dokładać się do takiej rozrywki). Ukróciłbym też wszelkie zbiórki charytatywne, które napełniają kieszenie dobroczynnych fundacji, które pobierają swoje prowizje. Dla osób prywatnych wrzutka 10 zł to uciszenie sumienia i/lub poprawa samopoczucia, dla firm/korporacji to metoda poprawiania wizerunku (charity washing).


No i po co mi to było... tylko niepotrzebnie się denerwuję w niedzielne południe...

Zaloguj się aby komentować