Kurde, ale się wczoraj obłowiłem. Nie doceniałem tych wyzwań. Najpierw wleciało mnóstwo piorunów dzięki, którym wskoczyła nowa ranga i potem wskoczyły jeszcze pioruny z drugiego.
Dodaliśmy nowe wyzwania i ulepszyliśmy te już istniejące – teraz są łatwiejsze do ukończenia, a za ich realizację jest więcej puntków do zdobycia! Mamy nadzieje, że teraz spełnią one Wasze oczekiwania.
Jak już wiecie naszym głównym wsparciem dla Hejto są nasi Patroni – to dzięki nim możemy po części utrzymywać infrastrukturę Hejto. Korzystając z okazji chcemy wspomnieć o naszym sklepie z gadżetami bo nie wszyscy wiedzą o jego istnieniu, a jest on jednym z dodatkowych sposobów wsparcia Hejto i to z niego pochodzi większość nagród, które rozdajemy. Chcemy go bardziej rozwinąć a Was zaangażować w jego rozwój, więc spodziewajcie się fajnych konkursów z nim związanych.
Dzięki, że jesteście z nami i zachęcamy do wsparcia , każdy patron otrzymuje przy nicku , brak reklam, wcześniejszy dostęp do nowych funkcji oraz jest wpisany na listę wspierających #hejto #wyzwania #patronite #sklep
Jako zupełny amator, chociaż zapalony kolarz, ukończyłem kilka dni temu morderczy, mocno górski ultramartaton rowerowy Race Through Poland (1542km, 21000m up). Czas całkowity od startu do mety to 4 dni, 21 godzin i 34 minuty. W tym czasie spałem łącznie około 8 godzin. Za miejsca drzemek służyły mi napotykane przystanki, wiaty, a nawet trawnik czy dworzec kolejowy. Robiłem sobie drzemki po max 10 minut. Najdłuższa przerwa na spanie była na CP3, kiedy to złapała mnie ulewa i w której jechałem prawie godzinę. Od momentu problemów sprzętowych na 250km jechałem już bardziej turystycznie i dojechałem do mety ze sporym zapasem możliwości fizycznych.
W sobotę startuje wg mnie najtrudniejszy maraton rowerowy w Polsce Race Through Poland. Do pokonania jest około 1500km oraz jakieś 22000m przewyższeń. Każdy zawodnik trasę planuje samodzielnie, ale tak, aby w odpowiedniej kolejności pokonać wyznaczone odcinki specjalne wiodące do punktów kontrolnych.