#niebezpieczenstwo

0
20

Mieliście kiedyś styczność z zboczeńcem czy ekshibicjonistą?


Ostatnio rozmawiałam z przyjaciółkami i innymi osobami na ten temat, każdy z nas miała jakąś sytuacje tego typu, jestem ciekawa czy kiedyś serio to było nie zbyt rzadkim zjawiskiem czy to po prostu moja bańka.

Pierwsza sytuacja jak miałam 5 czy 6 lat. Wychowywałam się całe życie w blokach. Bawiłam się z koleżanką z osiedla w przedsionku klatki schodowej. Były one przeszklone i zauważyłyśmy, że w klatce obok stoi facet i się zabawia. Normalnie jego sprzęt widziałyśmy, na pewno nas widział. Po chwili wsiadł na rower który został przed klatką i odjechał.

Druga sytuacja już w wieku 13 lat. Lato. Odkryłyśmy z koleżankami fajną, odludnioną miejscówkę do siedzenia nad strumykiem około 2 kilometry od naszego osiedla. Spędzałyśmy tam prawie każde popołudnie w tym roku. By się tam dostać musiałyśmy przejść między innymi przez takie mniej uczęszczane pola obok jakiś zakładów produkcyjnych.
No i pewnego dnia idziemy tam sobie grupką 4 czy 5 dziewczyn.
Nagle jedna z nas mówi - dziewczyny, chodźcie szybciej i nie odwracajcie się.
Oczywiście że wszystkie się odwróciłyśmy. xD
Patrzę, a z krzaków obok których przychodziłyśmy (były już jakieś 100 metrów za nami) wychodzi wielki gruby koleś który jest goły, ma włosy do pasa i oczywiście się z łapą na siurze. Btw chłop wyglądał jak Hagrid. Po chwili wrócił do krzaków.
Jak wracałyśmy, to już inną drogą. Z perspektywy czasu, myślę że miałyśmy szczęście że nic nam się nie stało.
Kurde, nawet nie wpadło nam do głowy aby gdzieś to zgłosić/zadzwonić. Każda z nas miała swoją komórkę. Nie uczono nas tego, że to może być serio zagrożeniem.

#pytanie #hejtopytanie #zboczency #niebezpieczenstwo

Dwa razy w życiu mi się zdarzyło, że w miejscu publicznym obcy typ mnie złapał za tyłek. Za pierwszym razem na deptaku małego miasta w biały dzień. Podskoczyłam i się wydarłam zszokowana, a typ poszedł przodem i złapał zaraz kolejną dziewczynę.

Za drugim razem wysiadałyśmy z koleżankami z tramwaju, po czym miałyśmy się rozdzielić, a ja miałam pójść do swojego zaparkowanego samochodu w ciemnej uliczce, ale jak typ mnie złapał za tyłek, tak się przestraszyłam, że poszłyśmy we trzy do tego samochodu i je jeszcze porozwoziłam do domów, żeby żadna nigdzie sama nie szła. Traumatyczne przeżycia

@Trypsyna ja osobiście może nie widziałem zboka ale historii kilka słyszałem. Trudno uniknąc takich sytuacji jeśli się jest której seksualność to ważny element funkcjonowania. Po prostu ich zachowania wychodzą poza pewne uznane normy społeczne i tyle.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Uważajcie na swoje zwierzaki! (poniższa treść nie jest mojego autorstwa, jest to kopia wpisu z Facebooka https://www.facebook.com/share/r/1JaWU2K5dR/ , video dostępne pod tym linkiem)


#zwierzaki #warszawa #niebezpieczenstwo


Od stycznia ktoś w okolicach Pól Mokotowskich podrzuca zmielone mięso z pestycydami. Zwierzaki po zetknięciu z substancją mają nieustający atak padaczki, nie widzą, nie słysz i są w stanie przeżyć tylko w warunkach szpitalnych.

W zeszłą sobotę smakoszem tych smrodów z krzaków została moja Gaba. Wraz z nią zatruło się kilkadziesiąt psów z osiedla (tylko w jednej klinice było ponad 20 psiaków - ślepe, głuche, w konwulsjach jakby miały wściekliznę).

Miejsce otruć nie jest monitorowane kamerą, służby rozkładają ręce, a jakiś skurwys** urządza „trujaca wyzerke” co piątek, w tych samych miejscach.

Tak wygląda moja Gaba w trakcie zatrucia.

Przez ponad 3 godziny szukałam 4 silnych mężczyzn, którzy byliby w stanie ją przenieść do samochodu z łóżka, bo przeciez piesku waży tyle co ja.

Miała 43 stopnie gorączki, a padaczka spaliła totalnie jej mózg. Pies na kilka dni stracił wzrok, nie wiadomo czy słyszy, nie ma głosu, a lista chorób związanych z uszkodzeniem mózgu to jakas abstrakcja. Dodam, ze pies był świeżo po skomplikowanej operacji rekonstrukcji nogi, a przy wyjmowaniu jej sparaliżowanej, w trakcie ataku… wypadła nam z bagażnika. Tyle cierpienia na marne, bo noga w rozsypce.

Jak widziałam decyzję innych właścicieli o nie ratowaniu swoich psów bo zwyczajnie ich nie stać to serce mi pęka.”

Nie mogę napisać tutaj co myślę oglądając ten film, ale zróbmy wszystko by kolejne zwierzęta nie musiały tego przechodzić. Nie mieszkasz w Warszawie? Mówisz, że Ciebie to nie dotyczy?

To może wydarzyć się wszędzie.

Człowieku, lecz się, oby ten post dotarł też do Ciebie - tego się nie da wybaczyć. Piekło jest dla takich jak Ty.

cbea0f03-ec5f-4a7a-a593-a42ec575a224

@Swiniotygrys czy Twój pies był na smyczy? czy miał kaganiec?


Tak, uważam, że pies o masie dorosłego człowieka powinien zawsze być w kagańcu. Tak jak chwila nieuwagi, że coś zje, tak chwila nieuwagi, że kogoś ugryzie.

Ostatnio w Krakowie też była jakś zbiorowa histeria nr. trucia psów. Koniec końców niczego nie wykryto. Także tego, nie bralbym tego tak na poważnie.

@Swiniotygrys

A jak sie robi takie mieso?

To robisz mielone i dodajesz jakis "chwastox"?


Akurat to chyba nie jest tak latwo dobrac skuteczny srodek... .

Ktos musu nie lubic psów.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować