Rosyjski tankowiec jak tykająca bomba. Jest wypełniony gazem, alarm na morzu

Uszkodzony rosyjski tankowiec bez załogi i z wielką dziurą po uderzeniu, dryfuje między włoskimi wyspami Lampedusą i Linusą oraz Maltą. Rząd Włoch zwołał nadzwyczajne posiedzenie w jego sprawie i zastanawia się, co z nim zrobić.


Ostatnio tankowiec dryfował 30 mil na wschód od Linosy na wodach międzynarodowych. Wiatr spycha statek w stronę Malty - dotarł już do maltańskiej strefy obserwacyjnej, poszukiwań i akcji ratunkowych (SAR). Włochy deklarują gotowość pomocy Malcie.


Rosyjski tankowiec LNG Arctic Metagaz został uszkodzony na początku tego miesiąca i obecnie dryfuje bez załogi po wodach międzynarodowych Morza Śródziemnego. [...]


#wiadomosciswiat #malta #morzesrodziemne #statek #niebezpieczenstwo #politykazagraniczna #polskieradio24

Polskie Radio 24

Komentarze (4)

@Mr.Mars akurat jeśli chodzi o ładunek LNG, to "ekologicznie" jest on znacznie bezpieczniejszy od ropy. Przyczyni się jakoś tam do dziury ozonowej i jeśli jesteś w pobliżu to może być bum, ale z perspektywy zanieczyszczenia, to w takim okrećie groźniejszy jest sam kadłub i jego bardziej konwencjonalne paliwo, smary itp.

Zaloguj się aby komentować