W lipcu w Lubinie był odczuwalny wstrząs na powierzchni a oto parę fotek jak wyglądało to na dole. Zasypany jest wóz odstawczy. ostatnie zdjęcie jest z katalogu, aby zobaczyć perspektywę jak duża to maszyna niestety znajomy zapomniał o bananie dla skali :) jak dobrze pamiętam może to nabrać 20 ton urobku.
#gornictwo
W zwiazku z tym, ze skladka zdrowotna nie wystarcza na pokrycie kosztow NFZ, panstwo dorzuci od siebie w tym roku drobne 26000000000 (26 mld) PLN. Jest to o 16 mld wiecej, niz planuje sie dolozyc do gornictwa. Jako ciekawostka, ponizej kwoty za poprzednie lata.
Wychodzi na to, ze jezeli chodzi o obciazenie budzetu panstwa, ci znielubieni gornicy to pikus przy lekarzach.
Składka zdrowotna nie starcza od samego początku jej istnienia bo została celowo zaniżona (heh, Kołotko miał świetny plan).
Można sobie porównać wydatki w krajach EU, a poza tym wymusić upublicznienie PITów, żeby skończyć ten cyrk z wyszukiwaniem zeznań majątkowych radnych.
@Rotszyld No świetnie, tylko jeśli nam się nie opłaca wydobywać węgla, to go nie wydobywajmy - można sprowadzić z RPA czy Australii, taniej wychodzi. Natomiast leczyć się nie pojadę do RPA xD
Gdy udział węgla w miksie energetycznym spadł prawie do 50%, gdy dopłacamy do górnictwa 5,5 mld rocznie, gdy rząd Morawieckiego podpisywał (oraz negocjował) warunki "Zielonego Ładu", ten Pan wychodzi i mówi to co na załączonym filmie...
Zrobił wilk elektrownię, lecz by prąd uzyskać, spalał w niej węgiel z kopalni od liska. Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała, stąd brak światła i węgla. Ale system działa!
Mili Państwo, wchodzi człowiek na Insta, chce sobie pooglądać śmieszne filmiki z szopami dla relaksu, a tu wyskakuje red. Jankowski i krzyczy, że śpimy na węglu i trzeba go wydobywać.
No to specjalnie dla redaktora mały wypis kosztów wydobycia węgla kamiennego w Polsce:
żeby górnik w Polsce dotarł do przodka trzeba go wysłać kilkaset metrów pod powierzchnię Ziemi (niekiedy nawet ponad kilometr). To wymaga budowy i utrzymania infrastruktury: nie tylko tej komunikacyjnej, ale też podtrzymywania i ochrony życia. A to kosztuje.
sam dojazd i powrót z przodka potrafią zająć godziny. Wliczają się one do czasu pracy, więc górnicy realnie pracują stosunkowo krótko. To ma wpływ i na zatrudnienie, i na efektywność pracy. No i to kosztuje.
górnicy w Polsce pracują na bardzo uprzywilejowanych warunkach, które sprawiają, że ponad połowa kosztów kopalń to koszty pracy. Barbórka, nagrody roczne, deputaty, ołówkowe, karpiowe, 14. pensje, posiłki regeneracyjne, utrzymanie związków zawodowych - to wszystko tworzy olbrzymie obciążenie finansowe. Ale sprawia, że płace w górnictwie są najwyższe w przemyśle. Ale to kosztuje.
to nie wszystko - górnicy kopalni państwowych wywalczyli model pracy od poniedziałku do piątku. Ale to rodziło problemy: zatrzymywanie i wznawianie pracy maszyn na dwa dni rodziłoby gigantyczne koszty. Rozwiązano to albo dodatkowymi pensjami za weekendowe szychty (+100% i więcej) albo outsourcingiem - w kopalni zatrudniano załogi „weekendowe” od prywatnych podmiotów, które często składały się… z tych samych pracowników, którzy pracowali w tygodniu. Możecie sobie tylko wyobrazić, ile to kosztuje.
co więcej, większość polskich kopalń (poza prywatnymi i Bogdanką, która przez lata była prywatna) jest skrajnie niedoinwestowana, bo zyski z lat świetności dosłownie przejedzono - co wymusiły związki zawodowe. Chronicznie brakowało też sprawnych menedżerów z dostatecznie silną pozycją. Pojawiły się zapóźnienia idące w dekady. To kosztuje.
do tego trzeba dodać fakt, że polskie kopalnie są na ogół podwójnie niebezpieczne - silnie zametanowione i położone w terenach zurbanizowanych. Łatwo o katastrofę, taką czy inną. A to kosztuje - często życie.
I dlatego, Kochani, wydobycie tony węgla średnio w Polsce kosztuje ok. 1000 złotych. Od 2010 roku jesteśmy importerem surowca netto. Wydobycie jest najniższe od 80 lat. Szansy na radykalną poprawę nie ma.
Możesz tłumaczyć, rzeczowo wyjaśniać a taki pisior powie tylko bla bla bla, tusk, niemce, tefauen, geje chrum kwiiii. I taka to dyskusja z motłochem co wie lepiej.
A propo Czarnka, orła pisu i kandydata na premiera i jego zachwytu węglem i pogardy dla OZE-sroze (Boże jaka merytoryka spod budy z kebabem) to Wiech wczoraj napisał, że już teraz sektor przemysłowy wokół OZE zatrudnia w Polsce 2x więcej pracowników niż górnictwo. Dwa razy więcej. Bez żadnych dopłat do ryli.
Tyle jeśli chodzi o ekonomię idiotów z PiSu (tak wiem zaraz ktoś się przyczepi że należy odzywać się z szacunkiem ale cholera, jak ktoś nie szanuje matematyki to ja go nie szanuje )
Może ktoś czytał lub oglądał "Karierę Nikodema Dyzmy". Dyzma wbił się na krzywy ryj na przyjęcie i opieprzył gospodarza, znanego polityka, który go potrącił. Wkrótce przeciwnicy tego gospodarza zaczęli się zachwycać brakiem manier Dyzmy, czy raczej brakiem skrupułów w używaniu wulgarnego języka wobec osoby "ze świecznika". I dalej już poszło z górki.
Mniej więcej tak widzę "OZE-sroze". Jakby Czarnek powiedział "d..pa zbita", albo "*uj bombki strzelił", to biliby mu brawo za trafność spostrzeżeń.