#przemyslenia #gownowpis #refleksje #rodzina #warszawa #slask
Naszła mnie taka refleksja, dotycząca korzeni i pochodzenia. Skąd jestem? Do jakiego miejsca należę? Gdy pytam mojej żony, skąd jest, to bez zastanowienia mówi o korzeniach wiejskich i pochodzeniu z tzw. pogranicza polsko-niemieckiego. Gdy pytam najlepszego kumpla, to od razu mówi, że jest z krwi i kości Warszawiakiem, co zresztą przebadał gruntownie jego ojciec, docierając do korzeni rodziny już w XVIII w. zamieszkującej stolicę. A ja? Moja rodzina zarówno do strony mamy jak i ojca naznaczona jest tułaczką. W skrócie to od strony mamy jestem z Kielecczyzny, ale rodzina tuż po wojnie na skutek różnych perturbacji przeniosła się w rejony śląska opolskiego na granicę z ówczesną Czechosłowacją. Mama w sercu czuje się kobietą ze świętokrzyskiego. Od strony taty zarówno babcia, jak i dziadek to kresy wschodnie, ale babcia urodziła się we Francji zaledwie 40 km od Paryża. Do Polski wrócili tuż po wojnie rzuceni na tzw. ziemie odzyskane. Podobnie dziadek, który przeszedł "wędrówkę ludów" z okolic Tarnopola aż na Śląsk Opolski. Mój ojciec do dziś mówi, że nie czuje się ani kresowiakiem ani Ślązakiem. Jednak na skutek kontaktów i życia od urodzenia na Opolszczyźnie wyhodował w sobie śląskość, sztuczną i będącą niczym łata, która ma zstąpić prawdziwy materiał wyrwany przez historyczne burze. Potrafi mówić gwarą, odnajduje się wśród Ślązaków. Paradoksalnie lepiej wśród tych z Górnego Śląska niż Opolszczyzny. Kiedyś reżyser Kazimierz Kutz powiedział mojemu ojcu, że skoro się odnajduje na Śląsku i się tam urodził, to jest Ślązakiem. We mnie też gdzieś to zasiano i mieszkając od ponad 20 lat w Warszawie, czuję że mam tu swoje miejsce na ziemi, które kocham i którego historię coraz lepiej poznaję, ale gdzieś tam drug nogą jestem zawieszony na Śląsku. Jak do mnie ktoś mówi po Śląsku, to rozumiem i nie mam problemów ze słowami typu karminadel, byfyj, gelynder, czy klopsztnga. Wiem, że Gorole to zło a Sosnowiec siedlisko diabła, od którego dobrych ludzi dzieli jedynie Brynica
Zdjęcie familoków dla uwagi













