#rodzina

1
216

#przemyslenia #gownowpis #refleksje #rodzina #warszawa #slask

Naszła mnie taka refleksja, dotycząca korzeni i pochodzenia. Skąd jestem? Do jakiego miejsca należę? Gdy pytam mojej żony, skąd jest, to bez zastanowienia mówi o korzeniach wiejskich i pochodzeniu z tzw. pogranicza polsko-niemieckiego. Gdy pytam najlepszego kumpla, to od razu mówi, że jest z krwi i kości Warszawiakiem, co zresztą przebadał gruntownie jego ojciec, docierając do korzeni rodziny już w XVIII w. zamieszkującej stolicę. A ja? Moja rodzina zarówno do strony mamy jak i ojca naznaczona jest tułaczką. W skrócie to od strony mamy jestem z Kielecczyzny, ale rodzina tuż po wojnie na skutek różnych perturbacji przeniosła się w rejony śląska opolskiego na granicę z ówczesną Czechosłowacją. Mama w sercu czuje się kobietą ze świętokrzyskiego. Od strony taty zarówno babcia, jak i dziadek to kresy wschodnie, ale babcia urodziła się we Francji zaledwie 40 km od Paryża. Do Polski wrócili tuż po wojnie rzuceni na tzw. ziemie odzyskane. Podobnie dziadek, który przeszedł "wędrówkę ludów" z okolic Tarnopola aż na Śląsk Opolski. Mój ojciec do dziś mówi, że nie czuje się ani kresowiakiem ani Ślązakiem. Jednak na skutek kontaktów i życia od urodzenia na Opolszczyźnie wyhodował w sobie śląskość, sztuczną i będącą niczym łata, która ma zstąpić prawdziwy materiał wyrwany przez historyczne burze. Potrafi mówić gwarą, odnajduje się wśród Ślązaków. Paradoksalnie lepiej wśród tych z Górnego Śląska niż Opolszczyzny. Kiedyś reżyser Kazimierz Kutz powiedział mojemu ojcu, że skoro się odnajduje na Śląsku i się tam urodził, to jest Ślązakiem. We mnie też gdzieś to zasiano i mieszkając od ponad 20 lat w Warszawie, czuję że mam tu swoje miejsce na ziemi, które kocham i którego historię coraz lepiej poznaję, ale gdzieś tam drug nogą jestem zawieszony na Śląsku. Jak do mnie ktoś mówi po Śląsku, to rozumiem i nie mam problemów ze słowami typu karminadel, byfyj, gelynder, czy klopsztnga. Wiem, że Gorole to zło a Sosnowiec siedlisko diabła, od którego dobrych ludzi dzieli jedynie Brynica No i tak sobie dziś w robocie rozmyślam o tym skąd jestem i kim się czuję.

Zdjęcie familoków dla uwagi

809d8ec5-fd9f-4219-95c9-75903fbeebaa

Zaloguj się aby komentować

Napijecie się kompotu ze mną?


Rodzice rozwiedli się 20 lat temu. Wtedy Ojciec się wyprowadził. Miałem 13 lat. To wtedy rozpoczął swoją dwudziestoletnią tułaczkę.


Mały disclaimer...


Ojciec ma to do siebie, że lubi się szwędać. Niejednokrotnie wychodził do lasu i wracał po 3-4 dniach. Ja czasem z nim się włóczyłem po jeziorach, wioskach i wspomnianych lasach. Kiedyś jeszcze brał ze sobą namiot. Potem, jak to zwykł mawiać 'mam to w d⁎⁎ie' więc miał w d⁎⁎ie i namiot. Chodził tylko z karmiatą o długości może 1m. Zawsze mówił o uczuciu łączenia się z naturą, o dziku który przychodzi się pogapić, o ciekawskich ptakach, o kąpielach w rzece...


To już mniej więcej wiecie o co cho.


20 lat temu wyprowadził się z domu gdzie mieszkaliśmy z mamą i bratem. Jak miałem 19 lat to sam podjąłem decyzję o... włóczeniu się po świecie (z tą różnicą, że granice państwa już nie były takie restrykcyjne jak 50 lat temu w czasach jego młodości).


Kontakt się urwał, sam nie wiem czemu. Nie było go w ogóle. Zawsze był dziwny w stosunku do ludzi. Widział ich w złym świetle, pewnie i mnie też, jednak zaprawiony w boju, miałem to w d⁎⁎ie. Takie życie.


No, ale w wieku może około 25-27 lat zacząłem się z nim częściej kontaktować i odwiedzać go w Bieszczadach, gdzie mieszkał. Po nastu latach mojej wędrówki, wróciłem do Polski. Wróciłem, a właściwie zawróciłem na rondzie w Czarnogórze, pod Albanią, bo przeliczyłem sobie, że moi rodzice są już starzy, a chce jeszcze z nimi trochę posiedzieć. No i zawróciłem.


Poznałem partnerkę i wspólnie odwiedzaliśmy go (8h jazdy) dość regularnie, może co 2-3 miesiące.


Nigdy nie chciał nic posiadać na własność. Ciągle na wynajmie, ciągle przeprowadzki. Po przejściu na emeryturę, pieniądze wydawał na zakupy na allegro a te rzeczy rozdawał. Nie próbujcie zrozumieć, bo intelektem tu się nic nie zdziała. Tak jest w tym serialu, taki scenopis.


Ostatnio, jak go odwiedziliśmy, widziałem, że się boi, a w sumie rzadko go takiego widziałem, bo jak sam często mówił - 'mam w d⁎⁎ie banie się'.


Bał się, że... Nie wynajmą mu kolejnego miejsca z uwagi na wiek. No i chyba miał po prostu kilka refleksji związanych ogólnie z samotnością. Pomińmy prywatne sprawy.


Aha, dlaczego proszę o napicie się kompotu ze mną? Bo kupiłem mu małe mieszkanie nad jeziorem, godzine ode mnie. A On w końcu zaczął mówić o przyszłości - że jeszcze długie życie przed nim, ba, chyba nawet czeka też na wnuki. Chce uczyć ich astronomii - to tam znajdował wytchnienie, to tam zerkał, to tam się uczył i to chce przekazać dalej. A wiedzy ma ogrom.


A ja? A ja się trochę nawet cieszę, że jestem Polakiem mądrym przed szkodą i że dobrze zawracam.


Idę po narzędzia i biorę sie za jednodniowy remont i sprzątanie. Dzieło zostanie dokończone.


Elo


#gownowpis #rodzina

e0ad912b-f6c7-4c9f-acb4-556b3e217662

Zaloguj się aby komentować

#chwalesie Stukła mi okrągła data najdziwen djecezji żyćku czyli ślubu. ¯\_(ツ)_/¯ Knajpa zamówiona, siedzimy z najblizsze moje ludzią, wbija młody z lalką - dostajemy turbo bukiet XXL z racji nie zagryzienia się przez ten czas.

“No k⁎⁎wa!” myślę, postarane!

Gunwiarz jeden a ogarnięty w te sprawy. Nostalgłem i malo brakło a łezkę uroniłbym. Dobra kuchnia, dobre rozmowy…

#feels #rodzina #stareludzia #zyciejestdobre

8aca5844-f4fb-48ad-b9c7-22f35cee49d9

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Moja ś.p. babcia miała bardzo fajne powiedzenie którym staram się kierować w życiu (trochę niepoprawne politycznie)


„Kochajmy się jak bracia, liczmy się jak Żydzi”


Po latach potwierdzam, mądre powiedzenie, rodzina z jej strony żyje w zgodzie, wszelkie finansowe tematy są od razu w zarodku wyjaśniane, nikt też nikomu kasy nie wisi.


#rodzina

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Przytulacie swoich ojców? Swoich tatów?

Pytam, bo przejawia się pewien schemat wśród moich znajomych, przyjaciół, itd. Schemat taty niedostępnego emocjonalnie (straumatyzowane pokolenie oczywiście), który został nam (kiedyś dzieciom, dziś mężczyznom - post dla facetów) przedstawiony jako postać generalnie z mięsa i kości, która jakieś potrzeby ma, ale nie są do końca znane, ani do końca istotne.

A jestem zwolennikiem rozpieprzania złych systemów. A takie przytulenie taty może być tym. Może przyjrzenie się jemu i jego potrzebom, temu kim jest, wybaczeniu tego, w czym dobry nie był.

Jakie są Wasze relacje? Co robicie w kierunku polepszania programów, które zostały nam wgrane? Czy potraficie odłożyć wszystko na bok, by spojrzeć na nowo?

Ankieta na wyrost, zawsze można dopisać coś w komentarzu, jeśli odpowiedzi nie pasują

#rodzina #psychologia

Panowie, przytulacie tatę?

193 Głosów

Zaloguj się aby komentować

Ej, jakie macie doświadczenia z waszymi starymi i ich czasem spędzanym w telefonach?

Bo, z mojego doświadczenia, mam wrażenie że takie pokolenie 50+ to jest pierwsze do wytykania młodym że oni teraz to tylko w telefonach, tymczasem co widzę teścia to scrolluje shortsy na youtube, a teściówka z kolei ogląda jakiś slop z AI kotami na fejsie i dosłownie usiądą na chwilę i już lecą w ciąg ekranowy i zapominają wtedy o całym świecie.
W przedszkolu jak jest dzień babci i dziadka to na zaproszeniu była prośba żeby nie nagrywać wystepu, tylko skupić się na dzieciach, i jak pogadałem ze znajomymi to mają podobnie, że ich starzy im jakieś gówno wysyłają formie rolek, albo non stop coś komentują i udostępniają na fejsie, a jak są z dziećmi to non stop robią im fotki albo je nagrywają.

Jak to jest u was?

#rodzina #pytanie

Zaznacz zdanie z którym najbardziej się zgadzasz

232 Głosów

U mnie takich problemów nie ma. Matka ma zablokowany internet a ojciec ogarnia z powodu pracy że internet stał się gównem i omija jak ja. Do tego stopnia że wysyła mi linki z FB aby wysłać co tam jest. Za to teściu ma nawet tindera XD.

@Maciek

co widzę teścia to scrolluje shortsy na youtube, a teściówka z kolei ogląda jakiś slop z AI kotami na fejsie

Lol to dokładnie właśnie teraz opisałeś moich rodziców xD. Tylko to stary scrolluje shortsy na FB a mama na YT i bez przerwy udostępnia jakieś AI slopy z kotami nie zdając sobie nawet sprawy, że to jest wygenerowane przez AI bo nie wie co to jest. I tak, za młodu wytykali mi, że zbyt dużo siedzę przed komputerem a potem że nie odrywam się w ogóle od telefonu xD

Mam dokładnie te same wrażenia, pierwsi do pouczania, a mentalnie jeśli chodzi o technologię (smartfony czy social media) zachowują się jak 5 latki. Tylko gorzej, bo mają dostęp do pieniędzy. Kiedyś rozważałem już blokadę rodzicielską dla nich, bo ojciec złapał kiedyś jakiegoś wirusa i zapłacił okup XD ale uczciwy złodziej, wyłączył blokadę XD

Ojciec od tego czasu ma Linuksa Mint i jest w opór zadowolony XD

Zaloguj się aby komentować

https://pytaki.pl/ - terapeutyczna rozrywka dla całej rodziny ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Jestem ciekaw czy kiedy graliście coś w stylu rodzinnego quizu, gdzie ktoś osoba zadaje sobie pytanie z kartonika i na nie odpowiada. Pytania są różne życiowe, mocno drążą i bardzo ciekawe jest stawienie czoła w gronie rodzinnym. Oczywiście można pominąć pytanie i przejść do następnego, ale jak już odpowiadamy to musi być szczerze.

https://www.youtube.com/watch?v=m7Bg9HfhyG8

#gryplanszowe #grybezpradu #spoleczenstwo #rodzina

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wigilia i pierwsze święto minęły mi pod osłoną takiej ciężkiej atmosfery że głowa mała.


A potem odwiedziny u brachola po których się niczego nie spodziewałem.


Mój chrześniak, jak wielu nastolatków dziś, ma marzenie zostać youtuberem, i sobie rozkręca jakiś swój kanał z Minecraftem. Jak nazbierał 99 subskrybentów to odpalił swój pierwszy w życiu live żeby zdobyć setnego i to hucznie ogłosić. Puściłem sobie to w tle w pracy i po prawie dwóch godzinach nadal, bez zaskoczenia, licznik wskazywał mu 99. Założyłem więc na szybko jakieś konto i dałem mu tego setnego suba, pisząc na czacie że pozdro od wujasa.


I wczoraj, ten gnojek którego uczyłem skladac tory do jego pociągów tomków, którego popychałem na jego pierwszym trójkołowcu zanim ogarnął jak kręcić pedałami, który zawsze na wejściu pierwsze co mówił to WUJEK BAWIMY SIE, i kiedy pilnowałem go po nockach to złośliwie nigdy nie miał drzemek, teraz będąc już czternastoletnim turbo ogarniętym ziomem daje mi ten uroczy brelok i mówi że gdyby nie ten setny sub to by usunął konto. Chyba najfajniejszy fant jaki dostałem od bardzo dawna. ( ͡ಥ ͜ʖ ͡ಥ) Od razu jakoś się przyjemniej zrobiło


#zyciejestdobre #rodzina

c137291c-f69e-4486-92f7-95f3202dbd85

Zaloguj się aby komentować

Polskie pierwsze/drugie Święto u rodziców/teściów experience:


>6:00 trzaskanie wszystkim po kuchni

>6:30 "no, wstawać już bo zaraz śniadanie"

>9:00 śniadanie

>"To co, zrobię herbatki i przyniosę ciasto"

>10:00 trzaskanie wszystkim po kuchni

>10:30 "obiad na 12, to się nie rozchodzcie"

>14:00 obiad

>14:30 "to co, zrobię herbatki i przyniosę ciasto"

>15:00 trzaskanie wszystkim po kuchni

>15:05 "no tak, siedźta wszyscy na dupach, ja sama bede robić wszystko!"

>15:30 "(guest_name} będą na 16, to sie nie rozchodzcie"

>17:00 przychodzi {guest_name}

>17:30 "to co, zrobię herbatki i przyniosę ciasto"

>18:30"Ale to już? Zostańcie jeszcze na kolacji, zaraz podam.

>19:00 wychodzi (guest_name}

>19:30 "i dla kogo ja to wszystko szykowałam?"

>20:10 Kevin, szklana pułapka, kabarety

>20:11 rodzice/teściowie śpią na fotelu


#heheszki #hejtoswieta #pasta #rodzina

04ff91d8-9182-4426-8a50-b3c46c4dae48

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

wychodze wczoraj z ojcem z bloku, stoi mercedes, jakas 10 letnia C klasa, z blachami UK


i nawiazuje sie rozmowa

O(ojciec): "patrz jaka fura ukrainiec jezdzi, ciekawe czemu nie jest u siebie"
S(sweet): "po pierwsze to brytyjskie blachy a po drugie co cie boli ze ukrainiec jezdzi fura za max 70k, fortuna normalnie kto to widzial w polsce takie pieniadze"
O: "bo do siebie ukrainy powinni jak ich stac (oburzonym tonem)
S: "jak bys zobaczyl czym po warszawie jezdza to bys sie zesral chyba na stojaco"
O: "(pierdolenie w jezyku prawakow)... milionerzy to nie musza wyjezdzac bo ich tam nikt nie wiezmie UGA BUGA"
S: "ale zony moga wyslac, wolal bym aby moja nie siedziala w miescie na ktorym spadna bomby"
O: "za ojczyzne walczyc a nie UGA BUGA"
S "przez takie pierdolenie jak twoje wojny istnieja, ja mam to w d⁎⁎ie, jak by na polske bomby spadaly to tak samo jak oni bym spierdalal za granice
O: "no ciekawe gdzie bys uciekal no widzial ot kto"
S: "do czech przez gory a potem nie wiem, moze portugalia"
O: "a jak by tam tez ruscy doszli UGA BUGA"
S: "to mam pomysl, dajmy ukrainie kazde pieniadze i kazde wsparcie aby do tego nie doszlo"
O: "UGA BUGA KORPUCJA UGA BUGA UGA BUGA TO NIE NASZA WOJNA UGA BUGA"
S: "to wkoncu przyjda tu ruscy czy nie nasza, bo sie gubie w narracji"
O: "(czerwony jak rura wylotowa od rozhajcowanego piecyka typu koza) ty mnie w ogóle nie słuchasz"
S: "nie slucham cie czy poprostu oczekuje od ciebie spojnej narracji a nie powtarzanie youtubowego pierdololo"
O: "(argumentum ad wiekum) A BO WY MŁODZI"
S: "no co my młodzi? nie chcemy umierac za nacjonalistyczne pierdololo? tak ci to przeszkadza ze jakis ukrainiec nie chce umierac za kraj ktory nic mu nie oferuje? ja tez za polskie umierac nie zamierzam bo niczego tu dla mnie specjalnego nie ma"
O: "to wyjedz juz teraz po co tu siedzisz"
S: "aktualnie nie chce ani nie mam takiej potrzeby, bo urkaincy sobie swietnie z ruskimi radza"



i tak w nieskonczonosc, az poprosiłem go (chyba juz 1000 raz) aby przestał przy mnie pi⁎⁎⁎⁎lić swoje prawackie smieci bo nie zgodzimy sie nigdy na co on

NIE BĘDZIESZ MI MÓWIĆ CO MAM ROBIĆ A CZEGO NIE

i taka rozmowa

dzisiaj znowu, przyjebal sie ze brzydko pisze(tak samo brzydko jak zawsze) i znowu

S: "i co z tego, i tak praktycznie juz nie uzywam pisma innego niz elektroniczne"
O: "ci mlodzi wszyscy teraz nikt sie podpisac nawet nie potrafi"
S: " i co z tego na c⁎⁎j im to przeciez niedlugo nie bedzie wcale potrzebne, bo wszystko bedzie internetowo"
O: "a co jak wam ten internt wylacza"
S: "nie wylacza bo nikogo na to nie stac, cala swiatowa cywilizacja jest na tym zbudowana"
O: "kazda cywilizacja kiedys upada"

KAPLICA K⁎⁎WA NO NIE WYTRZYMALEM

i zaczalem sie pytac czy go juz pojebalo do reszty i o c⁎⁎j mu wlasciwie chodzi czy ma jakis problem ze soba czy co sie dzieje i czy to juz ten wiek ze musi sie przypierdalac dla samej idei przypierdalania



do sedna

ktoś wie jak sobie z tym poradzić, co mam z nim zrobić, prośba o to aby nie zaczynał tematu nie działa, a ja mam problem żeby zamknąc morde i osrać go jak zaczyna (bo mam gdzieś w serduszku potrzebe aby mój ojciec nie był taki zjebany)

mam go zamknac na 2 tygodnie w piwnicy, i zrobic mu przymusowy detoks jak narkomanowi?

#rodzice #rodzicielstwo #rodzina #relacje

@Sweet_acc_pr0sa ja jestem prawakiem i nacjonalistą ale smiechłem z rozmowy bo z tobą się zgadzam nie z twoim starym (tyle że ja pierwszy bym rwał stukać się z kacapami)


A z tymi autami to jeszcze jest taka akcja jak kiedyś ludzie tłumaczyli: u nich jest czesta taka mentalność że zastaw się a postaw się, auto gites, a w domu pół ziemniaka i ocet.

I jeszcze (to mi ludzie opisywali ja się nie znam) w Ukrainie był podobno problem z autami przez wysokie cła na używki, więc wybór był między nówka z salonu albo lokalnym złomem. Podobno.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

I to jest rozmowa z człowiekiem poukładanym i akuratnym...

Ja- Musimy jakoś ochronić Luwr przed śmiercią wszechświata, nie uważasz babcia?

Babcia- Nie tylko Luwr, ale i inne zabytki.

Mogę podsumować moją babcię tym memem:

#anegdota #rodzina #samozycie

4a7842a5-b364-420e-8664-aa7c9c67ef0a

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


Przekazuję zlecenie z PW:


Mam pewien dylemat: Jechać na święta Bożego Narodzenia do teściów, czy nie?


Skąd te wątpliwości? Teść to burak, łagodnie to ujmując. Ciągle ma do mnie jakieś przytyki. Zachowuje się jak gimbus. Nie znam go długo, nie znam go dobrze, bo z teściową jest od 2 lat.


Cały czas tylko chodzi w koszulkach ulubionych zespołów punkrockowych, mówi komu to by nie przywalił, udaje młodzieżowego luzaka i jest ruską onucą. Na moim weselu, które odbyło się kilka miesięcy temu, przy głupiej weselnej grze mi groził, że wyląduję w gipsie, jeśli on nie wygra. Po ostatnim spotkaniu z nim stwierdziłem, że nie chcę mieć z tym człowiek więcej do czynienia.


Problem w tym, że różowa nie jest z mojej decyzji zadowolona, choć też go nie lubi. Boi się, że jej matka się na nas obrazi.


Dla mnie spotykanie się w trakcie świąt z takimi ludźmi jest bez sensu. Niby mogę tam się zjawić, zacisnąć zęby i udawać, że wszystko jest OK, ale po co?


Co Wy byście zrobili w takiej sytuacji? Pojechali na chwilę, żeby zachować jakieś pozory relacji, normalności, czy raczej trzymali się z daleka?


#pytanie #rodzina

#owcacontent

Jak jeszcze raz pod postem tego typu przeczytam, że "trzeba się naginać" no puszczę spawa na autora komentarza.


Jeśli typ jest patologiczną spierdoliną to bądź jedynym mężczyzną w tym niedziałającym schemacie i to naprostuj, a nie się ustawiaj pod teściową bo a nuż będzie stosowała victim blaming na Was. Teściowa też niech szantaże sobie podaruje

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Babcia mi zawsze mówiła, że jestem podobny z wyglądu i charakteru do jej starszego brata, Janka. Jak z nią jeździłem na wieś to też go odwiedzaliśmy, bardzo sympatyczny był dla mnie.


Dzisiaj się dowiedziałem, że był partyzantem podczas wojny i na początku PRL, nawet siedział za to w pierdlu.


Ciekawe co babcia miała na myśli.


#rodzina #wspomnienia

Zaloguj się aby komentować