Panie @cebulaZrosolu , obczaj jaką koszulką dziś zostałem przywitany z rana!¯\_(ツ)_/¯
Zatwierdzasz?
#gownowpis #rodzina #jebacbiede


Panie @cebulaZrosolu , obczaj jaką koszulką dziś zostałem przywitany z rana!¯\_(ツ)_/¯
Zatwierdzasz?
#gownowpis #rodzina #jebacbiede


Zaloguj się aby komentować
Przytulacie swoich ojców? Swoich tatów?
Pytam, bo przejawia się pewien schemat wśród moich znajomych, przyjaciół, itd. Schemat taty niedostępnego emocjonalnie (straumatyzowane pokolenie oczywiście), który został nam (kiedyś dzieciom, dziś mężczyznom - post dla facetów) przedstawiony jako postać generalnie z mięsa i kości, która jakieś potrzeby ma, ale nie są do końca znane, ani do końca istotne.
A jestem zwolennikiem rozpieprzania złych systemów. A takie przytulenie taty może być tym. Może przyjrzenie się jemu i jego potrzebom, temu kim jest, wybaczeniu tego, w czym dobry nie był.
Jakie są Wasze relacje? Co robicie w kierunku polepszania programów, które zostały nam wgrane? Czy potraficie odłożyć wszystko na bok, by spojrzeć na nowo?
Ankieta na wyrost, zawsze można dopisać coś w komentarzu, jeśli odpowiedzi nie pasują
#rodzina #psychologia
Zaloguj się aby komentować
Ej, jakie macie doświadczenia z waszymi starymi i ich czasem spędzanym w telefonach?
Bo, z mojego doświadczenia, mam wrażenie że takie pokolenie 50+ to jest pierwsze do wytykania młodym że oni teraz to tylko w telefonach, tymczasem co widzę teścia to scrolluje shortsy na youtube, a teściówka z kolei ogląda jakiś slop z AI kotami na fejsie i dosłownie usiądą na chwilę i już lecą w ciąg ekranowy i zapominają wtedy o całym świecie.
W przedszkolu jak jest dzień babci i dziadka to na zaproszeniu była prośba żeby nie nagrywać wystepu, tylko skupić się na dzieciach, i jak pogadałem ze znajomymi to mają podobnie, że ich starzy im jakieś gówno wysyłają formie rolek, albo non stop coś komentują i udostępniają na fejsie, a jak są z dziećmi to non stop robią im fotki albo je nagrywają.
Jak to jest u was?
#rodzina #pytanie
Zaloguj się aby komentować
https://pytaki.pl/ - terapeutyczna rozrywka dla całej rodziny ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Jestem ciekaw czy kiedy graliście coś w stylu rodzinnego quizu, gdzie ktoś osoba zadaje sobie pytanie z kartonika i na nie odpowiada. Pytania są różne życiowe, mocno drążą i bardzo ciekawe jest stawienie czoła w gronie rodzinnym. Oczywiście można pominąć pytanie i przejść do następnego, ale jak już odpowiadamy to musi być szczerze.
https://www.youtube.com/watch?v=m7Bg9HfhyG8
#gryplanszowe #grybezpradu #spoleczenstwo #rodzina
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wigilia i pierwsze święto minęły mi pod osłoną takiej ciężkiej atmosfery że głowa mała.
A potem odwiedziny u brachola po których się niczego nie spodziewałem.
Mój chrześniak, jak wielu nastolatków dziś, ma marzenie zostać youtuberem, i sobie rozkręca jakiś swój kanał z Minecraftem. Jak nazbierał 99 subskrybentów to odpalił swój pierwszy w życiu live żeby zdobyć setnego i to hucznie ogłosić. Puściłem sobie to w tle w pracy i po prawie dwóch godzinach nadal, bez zaskoczenia, licznik wskazywał mu 99. Założyłem więc na szybko jakieś konto i dałem mu tego setnego suba, pisząc na czacie że pozdro od wujasa.
I wczoraj, ten gnojek którego uczyłem skladac tory do jego pociągów tomków, którego popychałem na jego pierwszym trójkołowcu zanim ogarnął jak kręcić pedałami, który zawsze na wejściu pierwsze co mówił to WUJEK BAWIMY SIE, i kiedy pilnowałem go po nockach to złośliwie nigdy nie miał drzemek, teraz będąc już czternastoletnim turbo ogarniętym ziomem daje mi ten uroczy brelok i mówi że gdyby nie ten setny sub to by usunął konto. Chyba najfajniejszy fant jaki dostałem od bardzo dawna. ( ͡ಥ ͜ʖ ͡ಥ) Od razu jakoś się przyjemniej zrobiło
#zyciejestdobre #rodzina

Zaloguj się aby komentować
Polskie pierwsze/drugie Święto u rodziców/teściów experience:
>6:00 trzaskanie wszystkim po kuchni
>6:30 "no, wstawać już bo zaraz śniadanie"
>9:00 śniadanie
>"To co, zrobię herbatki i przyniosę ciasto"
>10:00 trzaskanie wszystkim po kuchni
>10:30 "obiad na 12, to się nie rozchodzcie"
>14:00 obiad
>14:30 "to co, zrobię herbatki i przyniosę ciasto"
>15:00 trzaskanie wszystkim po kuchni
>15:05 "no tak, siedźta wszyscy na dupach, ja sama bede robić wszystko!"
>15:30 "(guest_name} będą na 16, to sie nie rozchodzcie"
>17:00 przychodzi {guest_name}
>17:30 "to co, zrobię herbatki i przyniosę ciasto"
>18:30"Ale to już? Zostańcie jeszcze na kolacji, zaraz podam.
>19:00 wychodzi (guest_name}
>19:30 "i dla kogo ja to wszystko szykowałam?"
>20:10 Kevin, szklana pułapka, kabarety
>20:11 rodzice/teściowie śpią na fotelu
#heheszki #hejtoswieta #pasta #rodzina

Zaloguj się aby komentować
23 grudnia:
#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #rodzina #drzewogenealogiczne

Zaloguj się aby komentować
wychodze wczoraj z ojcem z bloku, stoi mercedes, jakas 10 letnia C klasa, z blachami UK
i nawiazuje sie rozmowa
O(ojciec): "patrz jaka fura ukrainiec jezdzi, ciekawe czemu nie jest u siebie"
S(sweet): "po pierwsze to brytyjskie blachy a po drugie co cie boli ze ukrainiec jezdzi fura za max 70k, fortuna normalnie kto to widzial w polsce takie pieniadze"
O: "bo do siebie ukrainy powinni jak ich stac (oburzonym tonem)
S: "jak bys zobaczyl czym po warszawie jezdza to bys sie zesral chyba na stojaco"
O: "(pierdolenie w jezyku prawakow)... milionerzy to nie musza wyjezdzac bo ich tam nikt nie wiezmie UGA BUGA"
S: "ale zony moga wyslac, wolal bym aby moja nie siedziala w miescie na ktorym spadna bomby"
O: "za ojczyzne walczyc a nie UGA BUGA"
S "przez takie pierdolenie jak twoje wojny istnieja, ja mam to w d⁎⁎ie, jak by na polske bomby spadaly to tak samo jak oni bym spierdalal za granice
O: "no ciekawe gdzie bys uciekal no widzial ot kto"
S: "do czech przez gory a potem nie wiem, moze portugalia"
O: "a jak by tam tez ruscy doszli UGA BUGA"
S: "to mam pomysl, dajmy ukrainie kazde pieniadze i kazde wsparcie aby do tego nie doszlo"
O: "UGA BUGA KORPUCJA UGA BUGA UGA BUGA TO NIE NASZA WOJNA UGA BUGA"
S: "to wkoncu przyjda tu ruscy czy nie nasza, bo sie gubie w narracji"
O: "(czerwony jak rura wylotowa od rozhajcowanego piecyka typu koza) ty mnie w ogóle nie słuchasz"
S: "nie slucham cie czy poprostu oczekuje od ciebie spojnej narracji a nie powtarzanie youtubowego pierdololo"
O: "(argumentum ad wiekum) A BO WY MŁODZI"
S: "no co my młodzi? nie chcemy umierac za nacjonalistyczne pierdololo? tak ci to przeszkadza ze jakis ukrainiec nie chce umierac za kraj ktory nic mu nie oferuje? ja tez za polskie umierac nie zamierzam bo niczego tu dla mnie specjalnego nie ma"
O: "to wyjedz juz teraz po co tu siedzisz"
S: "aktualnie nie chce ani nie mam takiej potrzeby, bo urkaincy sobie swietnie z ruskimi radza"
i tak w nieskonczonosc, az poprosiłem go (chyba juz 1000 raz) aby przestał przy mnie pi⁎⁎⁎⁎lić swoje prawackie smieci bo nie zgodzimy sie nigdy na co on
NIE BĘDZIESZ MI MÓWIĆ CO MAM ROBIĆ A CZEGO NIE
i taka rozmowa
dzisiaj znowu, przyjebal sie ze brzydko pisze(tak samo brzydko jak zawsze) i znowu
S: "i co z tego, i tak praktycznie juz nie uzywam pisma innego niz elektroniczne"
O: "ci mlodzi wszyscy teraz nikt sie podpisac nawet nie potrafi"
S: " i co z tego na c⁎⁎j im to przeciez niedlugo nie bedzie wcale potrzebne, bo wszystko bedzie internetowo"
O: "a co jak wam ten internt wylacza"
S: "nie wylacza bo nikogo na to nie stac, cala swiatowa cywilizacja jest na tym zbudowana"
O: "kazda cywilizacja kiedys upada"
KAPLICA K⁎⁎WA NO NIE WYTRZYMALEM
i zaczalem sie pytac czy go juz pojebalo do reszty i o c⁎⁎j mu wlasciwie chodzi czy ma jakis problem ze soba czy co sie dzieje i czy to juz ten wiek ze musi sie przypierdalac dla samej idei przypierdalania
do sedna
ktoś wie jak sobie z tym poradzić, co mam z nim zrobić, prośba o to aby nie zaczynał tematu nie działa, a ja mam problem żeby zamknąc morde i osrać go jak zaczyna (bo mam gdzieś w serduszku potrzebe aby mój ojciec nie był taki zjebany)
mam go zamknac na 2 tygodnie w piwnicy, i zrobic mu przymusowy detoks jak narkomanowi?
#rodzice #rodzicielstwo #rodzina #relacje
@Sweet_acc_pr0sa ja jestem prawakiem i nacjonalistą ale smiechłem z rozmowy bo z tobą się zgadzam nie z twoim starym (tyle że ja pierwszy bym rwał stukać się z kacapami)
A z tymi autami to jeszcze jest taka akcja jak kiedyś ludzie tłumaczyli: u nich jest czesta taka mentalność że zastaw się a postaw się, auto gites, a w domu pół ziemniaka i ocet.
I jeszcze (to mi ludzie opisywali ja się nie znam) w Ukrainie był podobno problem z autami przez wysokie cła na używki, więc wybór był między nówka z salonu albo lokalnym złomem. Podobno.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
I to jest rozmowa z człowiekiem poukładanym i akuratnym...
Ja- Musimy jakoś ochronić Luwr przed śmiercią wszechświata, nie uważasz babcia?
Babcia- Nie tylko Luwr, ale i inne zabytki.
Mogę podsumować moją babcię tym memem:
#anegdota #rodzina #samozycie

Zaloguj się aby komentować
#anonimowehejtowyznania
Przekazuję zlecenie z PW:
Mam pewien dylemat: Jechać na święta Bożego Narodzenia do teściów, czy nie?
Skąd te wątpliwości? Teść to burak, łagodnie to ujmując. Ciągle ma do mnie jakieś przytyki. Zachowuje się jak gimbus. Nie znam go długo, nie znam go dobrze, bo z teściową jest od 2 lat.
Cały czas tylko chodzi w koszulkach ulubionych zespołów punkrockowych, mówi komu to by nie przywalił, udaje młodzieżowego luzaka i jest ruską onucą. Na moim weselu, które odbyło się kilka miesięcy temu, przy głupiej weselnej grze mi groził, że wyląduję w gipsie, jeśli on nie wygra. Po ostatnim spotkaniu z nim stwierdziłem, że nie chcę mieć z tym człowiek więcej do czynienia.
Problem w tym, że różowa nie jest z mojej decyzji zadowolona, choć też go nie lubi. Boi się, że jej matka się na nas obrazi.
Dla mnie spotykanie się w trakcie świąt z takimi ludźmi jest bez sensu. Niby mogę tam się zjawić, zacisnąć zęby i udawać, że wszystko jest OK, ale po co?
Co Wy byście zrobili w takiej sytuacji? Pojechali na chwilę, żeby zachować jakieś pozory relacji, normalności, czy raczej trzymali się z daleka?
#pytanie #rodzina
#owcacontent
Jak jeszcze raz pod postem tego typu przeczytam, że "trzeba się naginać" no puszczę spawa na autora komentarza.
Jeśli typ jest patologiczną spierdoliną to bądź jedynym mężczyzną w tym niedziałającym schemacie i to naprostuj, a nie się ustawiaj pod teściową bo a nuż będzie stosowała victim blaming na Was. Teściowa też niech szantaże sobie podaruje
Zaloguj się aby komentować
#zwiazki #rodzina
-Kochanie zjesz kanapkę z pasztetem?
-Nie nie, dzisiaj zjem sam
Zaloguj się aby komentować
Babcia mi zawsze mówiła, że jestem podobny z wyglądu i charakteru do jej starszego brata, Janka. Jak z nią jeździłem na wieś to też go odwiedzaliśmy, bardzo sympatyczny był dla mnie.
Dzisiaj się dowiedziałem, że był partyzantem podczas wojny i na początku PRL, nawet siedział za to w pierdlu.
Ciekawe co babcia miała na myśli.
#rodzina #wspomnienia
Zaloguj się aby komentować
W życiu nie będę miał takiego swagu jak mój dziadek.
#rodzina


Zaloguj się aby komentować
Zaryzykuje linczem, ale moim zdaniem, kobieta, która jest matką jest w pełni bardziej wartościową i silną kobieta od tej, która nie jest.
Mam wrażenie, że bezdzietne kobiety zatrzymały się mentalnie w wieku 20-25 lat. Trochę damska wersja Piotrusia Pana. Nawet jak radzą sobie w życiu, to często wynika to po prostu z tego, że ogarniają dobrze zawodowo i mają kasę lub partnera, który ma i w zasadzie to wszystko. Macierzyństwo rozwija po prostu człowieka. Schemat życia praca-dom-hobby. Dla wielu to niezależność i "rozrywka". Ale przychodzi taki wiek, że czegoś brakuje. Że staje się to monotonne, nudne. Że rozwój zawodowy nie idzie w parze z rozwojem osobistym. Bo jeśli nie dotyczy pracy, to go po prostu nie ma.
Według mnie podobnie jest z ojcostwem. Jeśli ktoś umie dźwignąć tego ciężar, to po prostu szacun, jest KOMPLETNY i rozwinięty w 100 %. Jest na wyższym poziomie.
Moja mama jest bardzo wrażliwa. Jest bardziej introwertykiem niż ekstrawertykiem. Nigdy nie była dobrym mówcą, mimo że jest świetnie wykształcona. Nie była też bardzo pewna siebie.
To jaka ta kobieta jest silna uświadomiłem sobie dopiero wtedy, kiedy wszedłem w PRAWDZIWĄ dorosłość. Nawet nie wtedy, kiedy zacząłem sam płacić czynsz, żywić się, ale wtedy, kiedy zlapał mnie 1 kryzys, zostałem sam i musiałem sobie poradzić ze swoimi demonami. Teraz wiem, że ona wielokrotnie musiała radzić sobie nie tylko ze swoimi, ale także z demonami mojego taty, moimi czy mojej siostry.
Po prostu rodzicielstwo rozwija mega radzenie sobie ze stresem, wielozadaniowość, kryzysami, umiejętność przetrwania w cięzkich warunkach, umiejętność rozwiązywania problemów, utwardza dupsko, ale PRZEDE WSZYSTKIM: Poszerza horyzonty i pozwala lepiej zrozumieć drugiego człowieka. Co czuje, czego potrzebuje. Wyrzuca z człowieka egoizm i egocentryzm.
Mam 29 lat. Jestem bezdzietny. Nie mam prawa moralizować innych, by płodzili potomstwo. W moim przypadku bardzo chciałbym je mieć, ale 1,5 roku temu runął mi wieloletni związek i nie będę teraz płodził dzieciaka przypadkowej lasce. Ale mam prawo mieć swoje obserwacje. Jestem pod dużym wrażeniem wszystkich, którzy mają rodziny i trzymają to w ryzach. Jestem też coraz dalszy od oceniania tych, którzy sobie nie poradzili tak jak chcieli. Kazdy ma prawo popełniać błędy, a nam bezdzietnym nie jest prawo nikogo oceniać. Dlatego też brzydzę się tym, że ktoś mówi "większość ludzi nie powinna mieć dzieci". Droga na skróty. Ludzie chcą dążyć do szczęścia, ale nie zawsze im się udaje. Równie dobrze można amputować chorą nogę zamiast leczyć albo dać pistolet osobie chorej na depresję.
Uważam, że posiadanie rodziny to powód do dumy i większe życiowe osiągnięcie niż zwiedzenie Paryża czy awans w korpo. Dlatego wszyscy "dzieciaci" - bardzo was podziwiam, szczególnie jak jesteście w stanie odnosić poza tym sukcesy zawodowe. To wy powinniście być wzorem w tym społeczeństwie, a nie indywidualiści, którzy mają czas na wszystko i nie myślą o niczym innym poza czubkiem własnego nosa. Są często wyzbyci wartości.
#zycie #przemyslenia #rodzina #takaprawda #gownowpis #dzieci #niebieskiepaski #rozowepaski
@Lopez_ Przyznam, że rodzicielstwo bardzo mnie zmieniło. Myślę, że na plus. Musiałem wydorośleć i skończyć Piotrusiem Panem, którym trochę byłem do tego czasu.
>>>
Po prostu rodzicielstwo rozwija mega radzenie sobie ze stresem, wielozadaniowość, kryzysami, umiejętność przetrwania w cięzkich warunkach, umiejętność rozwiązywania problemów, utwardza dupsko, ale PRZEDE WSZYSTKIM: Poszerza horyzonty i pozwala lepiej zrozumieć drugiego człowieka. Co czuje, czego potrzebuje. Wyrzuca z człowieka egoizm i egocentryzm.
<<<
No nie, jak jesteś zapatrzony tylko w swoje przyjemności to choćby dziecko codziennie Ci laurki robiło, było najlepsze w szkole, i było tym słynnym "synem koleżanki Twojej mamy". To rodzicielstwo nic tu nie zmieni. Jedynie będzie Cię bardziej irytowało.
@Lopez_ mordo, tak serio serio pytam- Ty jesteś botem czy serio masz tak ogromną potrzebę u zewnętrzniania się? Jest to forma ekshibicjonizmu której zupełnie nie rozumiem xD
Zaloguj się aby komentować
Jak sobie tak pomyślę, że mimo jakichś swoich problemów
-Nie płacę alimentów na dzieci, bo nie zdążyłem ich spłodzić z ex
-Nie muszę brać rozwodu
-Nie mam kredytu do spłaty i nie będę miał
-Nie muszę tkwić w związku z uwagi na zobowiązania i nie siedzę w garażu 2 godziny dziennie
-Mam czas dla siebie i wszystko przed sobą
to jakoś mi tak lżej
Związki, które buduje się od 19-20 rż to chyba najgorsze gówno, bo jak potem zaczyna się poważne życie to wychodzi niedopasowanie. Więc chyba lepiej się wiązać jak już wiesz na czym stoisz, dokąd zmierzasz i co dla ceibie w zyciu jest wazne, wtedy chociaz nie ma nieporozumien i siedzenia 2 godziny w garażu, żeby odpocząć od kobiety.
#gownowpis #Przemyslenia #rodzina #zycie #zwiazki
@Lopez_ większym problemem jest to, że ludzie nie potrafią mówić o swoich problemach i pracować nad związkiem, ale odejście też ich przerasta. Potem takie związki bez przyszłości ciągną się latami, obie osoby tracą czas i nerwy, są wiecznie sfrustrowane i szukają odpoczynku od swoich partnerów. Patola jak c⁎⁎j, ale co zrobić, skoro sporo ludzi woli "zacisnąć zęby" niż starać się przepracować problem.
Szczerze mówiąc to jest czas na eksperymentowanie i popełnianie błędów (ale w jakichś granicach kurna, nie bzika się bez gumy etc). To powinno pomóc ci poznać siebie i swoje preferencje, zrozumieć "na czym się stoi i dokąd się zmierza". A to wszystko po to, żeby uniknąć tego niedopasowania później. A dziewczyny po 25 roku życia dorośleją i można z nimi rozmawiać o poważnych rzeczach, więc imho te związki później są dużo lepsze niż te wcześniej.
Zaloguj się aby komentować
Dziękuję wszystkim za oddanie głosu w sobotniej ankiecie. https://www.hejto.pl/wpis/tesciowie-obchodza-40-lecie-slubu-jedziemy-na-taka-troszke-wieksza-imprezke-dla- Wyniki wrzucam dzisiaj bo internet wczoraj nie domagał. Gdybym grał w milionerach i stawka toczyła się o milion a moim ostatnim kołem ratunkowym była by ankieta na hejto to bym przegrał 😔 Tym bardziej że była jasna podpowiedź o zdowiu teścia. Tak, dobrze widzicie na zdjęciu. Na 256 glosów tylko 4 osoby poza mną udzieliły właściwej odpowiedzi. A teraz na poważnie. Szwagier napisał do żony czy zrzucamy sie na prezent. Usłyszałem że nie uwierzę co chce kupić. Ok, ha ha hi hi. Czasami gada głupoty żeby podnieść ciśnienie. Po czym pada że on już zamówił indyka!? Koszt 300zł. Drugi szwagier dołączył sie do zrzutki i temat prezentu z bani. Sam Bareja by tego nie wymyślił 🤣 Finalnie się zreflektowali i jakieś dodatkowe prezenty i kwiaty wjechały. Teść nie lubi jak wydajemy kasę na prezenty i woli żebyśmy sobie coś kupili i się nie wygłupiali, ale co trzeba mieć w głowie żeby kupić zabitego w całości indyka i podpiąć pod taką imprezę? Teść zamiast odpoczywać i normalnie iść spać bo jest mocno przemęczony chorobą to do 1 w nocy ogarniał "prezent" po czym porozdawał po wszystkich dzieciach bo przecież sam tyle nie potrzebuje. Gratuluje właściwych odpowiedzi. Miłego dnia 🙂 #ankieta #rodzina #heheszki #szwagry

Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj rodzinna impreza, pozdrawiamy wszystkich którzy robią psikusy
#rodzina #halloween






Zaloguj się aby komentować
Teściowie obchodzą 40 lecie ślubu. Jedziemy na taką troszkę większą imprezke dla całej bliskiej rodziny. Z żoną zaznaczyliśmy na poczatku że zawsze prezenty robimy sami i nie bawimy się w zrzutki z pozostałymi bo różnie to bywało. Dwóch szwagrów strzelili focha i sami wspólnie ogarneli prezent a my usłyszeliśmy że sam tort, który zrobi żona to skromny prezent. Nie tłumaczyliśmy się co jeszcze kupilismy/zamówiliśmy a tym bardziej z kosztów. W związku z tym przygotowałem małą ankietę. Żeby było łatwiej zaznaczyć prawidłową odpowiedź dodam że teść leci na chemioterapi i niewiadomo czy z tego wyjdzie bo organizm już przemęczony. #ankieta #rodzina #prezenty
Zaloguj się aby komentować