Hunayn Jardin de Musc
W skrócie - Piżmo i drzewo sandałowe z nieoczywistą domieszką wielu esencji kwiatowych.
Zapach zbudowany na bazie 70 olejów z kolekcji Hunayn (cześć z nich mocno vintage) jak np. 34-letni Kashmiri musk pods (nie mam pomysłu jak to te podsy sensownie przetłumaczyć na polski), 25-letni olej sandałowca Mysore. Do tego kwiaty m.in gardenia, fiołek, jaśmin, róża.
100% naturalnych olejów, 0% alkoholu, co sprawia że ciecz (choć bardziej pasuje określenie “maź”) prezentuje się i zachowuje jak olejek w sprayu.
Dla mnie właściwości ma idealne czyli wyczuwalny jest wiele godzi ale projekcja jest umiarkowana.
Wyjściowo 30 ml
2000 zł + kw
#perfumy



















