Nic nie daje tak za⁎⁎⁎⁎stej satysfakcji z rana jak samodzielnie załatana Dziura w oponie podczas czekania na klienta. Drugi raz w życiu musiałem użyć zestawu naprawczego w postaci kleju tej takiej śmiesznej wstążeczki którą się wciska w oponę śpilorka i specjalnego narzędzia do wepchnięcia tej nitki do opony. Cała operacja trwała 2 min. #motoryzacja #taxicoolstory

Komentarze (10)

Xdd pierwszy raz slysze zeby ten zestaw zalatal cos innego niz dziory w koncie zjebanychy konstruktorow co wyeliminowali kolo zapasowe zeby ugrac te pare kg, wiadomo ze stoja za tym zydzi

@Taxidriver już nie raz mi (bądź znajomym) d⁎⁎e ratowal ten zestaw, świetna sprawa, warto mieć w bagażniku:)

@Taxidriver proste, sprytne i skuteczne, też łatałem w jakimś kormoranie albo fuldzie. Ciekaw jestem czy da radę w tych wzmacnianych typu cargo/XL @Giban Ty będziesz wiedział - ciężej czy one wzmacniane mają głównie boki?

@dolchus Ja to w ogóle nie ufam sznurkom, to jest dobre rozwiązanie tymczasowe, żeby dojechać do wulkanizatora i załatać porządnie. Można próbować, ale nikt Ci nie da gwarancji czy nie zacznie puszczać powietrza, albo w ogóle go opona nie wypluje za tydzień, miesiąc, rok. Regularnie poprawiam ludziom po sznurkach

@Giban jak każda prowizorka. Ale udało mi się nie spóźnić i dojechać do następnego klienta z malytutkim spóźnieniem. No i obeszło się bez używania pianki.

@dolchus w mnie jest właśnie XL do SUV’a. Michelin Cross climate 3, 255/60 R18. Póki co trzyma. W poniedziałek jestem umówiony na poprawną robote.

Zaloguj się aby komentować