AIGC short film: Zombie Scavenger (credit: Mx-Shell)


Robot-kowboj jeździ na strusiu przez miasto po apokalipsie zombie.


https://streamable.com/iir445


https://www.reddit.com/r/aivideo/comments/1t8rq6m/aigc_short_film_zombie_scavenger_credit_mxshell/


Zrobione w Sedance 2. Klimat trochę jak Fallout.

Niewiarygodne, tak jak piszą, to by się nadawało do Love Death and Robots.

Jezu ale ro AI przeora rynek filmowy i nie tylko.


#aiwideo #seedance2 #zombie #fallout #filmy

Opornik userbar

@Opornik 

Jezu ale ro AI przeora rynek filmowy i nie tylko.

też mi się wydaje, że trochę się pozmienia w holyłudzie. Już teraz można zrobić dowolną scenę bez ruszania się z przed komputera. Wklejenie do niej dowolnego "zcyfrowanego" aktora jest ograniczone jedynie prawami autorskimi a nie techniką. Do tego okulary 3D i mechanizmy znane z gier RPG i będziesz miał indywidualizowane filmy na żądanie. Już teraz przyznawanie sobie tych pozłacanych statuetek przez branżę filmową wygląda dla mnie jak impreza taneczna na Titanicu.

Zaloguj się aby komentować

Co myślicie o takich tworach?
Zaskakująco dużo tego się buduje, więc widocznie jest sporo chętnych.
Dla mnie to niepojęte, że można takie gówno kupić i spłacać potem kredyt przez pół życia. Gdybym miał wymienić top5 przyczyn dużej ilości samobójstw w Polsce, to na pewno zamieściłbym tam jedno z tych zdjęć XD
Domek przy domku, w środku pola, zapewne w promieniu 2-3km zero sklepów/czegokolwiek. Gdziekolwiek się ruszyć, to trzeba samochodem, a nawet garażu nie ma (chyba). Cena też nie jakaś atrakcyjna, bo dokładając pewnie 10-15% więcej można kupić normalny dom.

Czy może to ja jestem jebnięty i się czepiam, a takie domki mają masę zalet, których nie dostrzegam.

#domy #polskiedomy #patodeweloperka #polskieosiedla

8b407d88-2d62-48d3-9aa4-2bf94bee3b4c
03b9b14f-5957-46c3-ab4d-a69f3fb89251

@HmmJakiWybracNick Piękna patodeweloperka, szczyt marzeń Polaka Zwyczajnego w zakresie chowu klatkowego. Może kredyt na 30 lat będzie, będzie finansował pana bankiera, ale za to przypomni mu to czasy jak przodkowie mieszkali blisko pola i odrabiali pańszczyznę.

@HmmJakiWybracNick takie domy mają dużo zalet. Poza tym przyzwyczajaj się, tak niedługo będzie cała Polska wyglądała, naturalny bieg rzeczy.

Nie każdy potrzebje mieszkanie przy przystanku, ani 1200m2 działkę, gdzie trzeba zainwestować w bramę i w samą nieruchomość sporo więcej. Ot, mieszkanio-dom dla rodziny 2+1. Imo dobra alternatywa, niskie koszty utrzymania. No, ale mówię to jako ktoś, kto mieszkał ponad dekadę w UK więc mam inną perspektywę bo trochę pomieszkałem w takich, a wolnostojące były raczej sferą marzeń jak będę już upper class.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

76 + 1 = 77

Tytuł: Grand Theft Auto IV: The Ballad of Gay Tony
Developer: Rockstar North
Wydawca: Rockstar Games
Rok wydania: 2009
Gatunek: Akcja, Przygodowa
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 15h 48m (98%)
Ocena: 8/10

Ostatnio pisałem o Lost & Damned - DLC do GTA 4, które było dobre, ale nic ponadto. Także do Ballady podchodziłem z dystansem i powiem wam, że bardzo pozytywnie się zaskoczyłem. Może dlatego, że część bolączek obu DLC już rozchodziłem podczas Lost & Damned, ale to na pewno nie jest wszystko, bo Ballada jest po prostu lepszym dodatkiem.

Bohaterem tej części jest Luis Lopez. Ktoś by powiedział ochroniarz, ja bym rzekł prawa ręka Geja Tonego - właściciela 2 klubu nocnych, który dorobił się problemów finansowych i chce je rozwiązać w nietypowe sposoby. Fabuła przeplata się z wątkami Niko oraz Johna (swoją drogą sam wstęp był już wyciągnięty w najlepszym możliwym momencie podstawki) i domyka się tutaj wątek diamentów, w całkiem fajny, zgrabny sposób. Ale to nie wszystko co mi się podobało. Bardzo przekonał mnie do siebie sam Luis, który nie kryje się z tym, że jest brutalny i bezlitosny i przy tym cyniczny, ale któremu mimo wszystko zależy na bliskich, nawet jeżeli Ci tego nie doceniają. Czułem, że to jest bohater z krwi i kości i kibicuje mu się z tego powodu. Sama historia to około 8h, podczas których poznajemy różne barwne (Yusuf) postaci.

Ale sama historia to nie wszystko i podobnie jak w przypadku L&D wprowadzone zostały tutaj nowe aktywności. I o ile te małe "popracowe" są tak samo złe, jak były i tam, tak te duże, jak triathlon czy skoki na spadochronie to zupełnie coś nowego w serii i widać, że został temat pociagnięty w GTA 5. Natomiast muszę również wspomnieć o Drug Wars, które są równie beznadziejne jak Gang Wars z L&D i to, że do 100% potrzeba zrobić ich 25 to jest kompletna mordęga i nie życzę tego nikomu. Zwłaszcza jak robisz je ciurkiem, bo postaci w aucie mają 3-4 dialogi nagrane, więc co 15' słyszysz te same kwestie. Próbowano dodać tutaj trochę urozmaicenia i czasem operujemy helikopterem lub motorówką, ale nadal core jest tak samo beznadziejny jak był na lądzie.

Ogólnie to serdecznie polecam Ballade - jeżeli ktoś chcę wrócić do Liberty City to jest to krótsza historia od tej Nika i lepsza od tej Johna.

I może ktoś zapyta czemu tylko 98%? Zostały mi mistrzostwa walki w klatkach i zawsze gine na koncu A że mam jeszcze 3 achievmenty do wbicia i będę wracał do gry pewnie przez długi czas, ale na pojedyncze misje to nie chcę trzymać tej "recenzji" do czasu aż zatrą mi się wspomnienia w pamięci.

#bezkulturnik #gry #gta #grandtheftauto

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

#gamesmeter #gry

423aaa3d-539c-44e1-910a-5040d6d3b593

kochalem fizyke tej gry, ten ciezki klimat - no ale dla guwniakow to wiadomo, wazniejszy jest latajacy motur i mozliwosc spowalniania czasu przy prowadzeniu pojazdu.

W gta IV jak chciales uciec samochodem, to musialem pomyslec kiedy hamowac i odac gazu...

Ja to oglądałem na twitchu i powiem wam, że wg. mnie, to jest jedno z najlepszych DLC ever.

Jeśli nie przechodziłeś tego i głównej gry z polskim lektorem, to polecam obczaić projekt Game Reader! Lektor, jak z VHS z lat 90tych. Zmienia odbiór gry (imho) tak bardzo na plus, że można chcieć drugi raz przechodzić.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

75 + 1 = 76

Tytuł: Replaced
Developer: Sad Cat Studios
Wydawca: Microsoft Games (chyba).
Rok wydania: 2026
Gatunek: 2D platformówka?
Użyta platforma: Xbox Series X/S
Czas do ukończenia: 12h 34min
Ocena: 8.5/10

To jedna z tych gier, które kupują cię samym wyglądem i dźwiękiem, zanim w ogóle zdążysz nacisnąć start. Jeśli szukałeś klimatu prosto z lat 80. wymieszanego z ciężkim cyberpunkiem, to trafiłeś idealnie. Gra faktycznie ma ten specyficzny, deszczowy i neonowy vibe, który od razu przywodzi na myśl filmowego (i growego) Blade Runnera.

To, co tutaj naprawdę „robi robotę”, to oprawa audiowizualna. Ta elektroniczna, syntezatorowa muzyka w połączeniu z genialnym pixel-artem 2.5D tworzy gęstą atmosferę, od której trudno się oderwać. Historia, w której wcielamy się w sztuczną inteligencję uwięzioną w ludzkim ciele, wciąga od początku i sprawia, że chcesz dowiedzieć się, co jest dalej. Masz wrażenie, że uczestniczysz w czymś więcej niż tylko prostej platformówce.

Niestety, im dalej w las, tym bardziej czuć, że mechanicznie gra nie nadąża za swoją urodą. Walka po pewnym czasie staje się po prostu nudna i powtarzalna – brakuje jej głębi i tego „mięsa”, które mają najlepsze gry akcji. Dodatkowo gra wydaje się być niepotrzebnie przeciągnięta. Gdyby wyciąć z niej trochę zapychaczy i skrócić czas przejścia, byłaby prawdziwą perełką. Mimo to, dla samej historii i wizualiów, warto przez to przebrnąć.

Jeśli przymkniesz oko na to, że walka nie porywa, a niektóre fragmenty trochę się ciągną, dostaniesz jedną z najbardziej stylowych gier ostatnich lat. To takie interaktywne doświadczenie w świecie, który wygląda jak marzenie fana sci-fi z lat 80. Mimo wad, zdecydowanie polecam sprawdzić, chociażby dla samej oprawy.

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

#gamesmeter #gry #xbox

1bf567f0-6cb6-4e5b-a729-7a23f070a95a

@boogie Miałem dzisiaj dodać jej krótką reckę. Ode mnie solidne 6/10. Przepiękny pixelart, światło, niezły klimat i dystopijny, cyberpunkowy świat. Niestety fabuła taka-se, podobnie jak walka (chociaż animacje i finishery sztosik) i sekwencje zręcznościowe. Kilka wątków było ciekawych i naprawdę szkoda, że bardziej nie skupiono się na fabule.

Czuć niestety zmarnowany potencjał, niemniej jednak polecam.


Podrzucam niżej kilka screenów bo gra jest naprawdę ładna.

584c2ae7-016d-4008-a407-314da8d10c67
dca93bc6-f55a-488d-b489-c4e671c11fb5

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

JEDNAK TROCHĘ SIE PRZEJMUJE TYM "CO LUDZIE POWIEDZĄ"


Moj tata jakiś czas temu dostał od swojego przyjaciela torbę pełna puszek po piwie. Oddał je mojemu tacie ponieważ wstydził się pójść i oddać je do butelkomatu, żeby nie było, że tyle pije i ludzie to zobaczoo. Mój tata oddał mi tą torbę ponieważ sam wstydził się je zwrócić, żeby ktoś go czasem nie zobaczył i nie pomyślał, że tyle pije choć pije sporadycznie jedno piwo na tydzień i do alkoholika mu bardzo daleko no ale "co ludzie powiedzą". Ja wzięłam ta torbę bo i tak jechałam na zakupy, a było w niej ponad 20 zł puszek, lecz wrzucałam je tak szybko do automatu jak się tylko dało, bo mimo, że jestem abstynentką nie tyle wstydziłam się, że ktoś zobaczy, że pije ale, że pomyśli, że pije Rompera i Kuflowe mocne xd


#heheszki #zalesie

64712a51-6bdd-448b-af93-b1fde97139d4

@Cori01 weź ty nienormalna jesteś ;). Ja chodzę z 3 torbami przeważnie i 3/4 to piwo i mam to w d⁎⁎ie. Nawet nie wiadomo z jakiego to okresu

@Cori01 Ja mam prawie 40stke i czuje ciary wstydu jak muszę flachę kupić bo nie piję i nie chcę by ludzie myśleli że to dla mnie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować