Co myślicie o takich tworach?
Zaskakująco dużo tego się buduje, więc widocznie jest sporo chętnych.
Dla mnie to niepojęte, że można takie gówno kupić i spłacać potem kredyt przez pół życia. Gdybym miał wymienić top5 przyczyn dużej ilości samobójstw w Polsce, to na pewno zamieściłbym tam jedno z tych zdjęć XD
Domek przy domku, w środku pola, zapewne w promieniu 2-3km zero sklepów/czegokolwiek. Gdziekolwiek się ruszyć, to trzeba samochodem, a nawet garażu nie ma (chyba). Cena też nie jakaś atrakcyjna, bo dokładając pewnie 10-15% więcej można kupić normalny dom.

Czy może to ja jestem jebnięty i się czepiam, a takie domki mają masę zalet, których nie dostrzegam.

#domy #polskiedomy #patodeweloperka #polskieosiedla

8b407d88-2d62-48d3-9aa4-2bf94bee3b4c
03b9b14f-5957-46c3-ab4d-a69f3fb89251

Komentarze (47)

@HmmJakiWybracNick gówno które kosztuje podatnika krocie bo muszą wszystko podciągnąć, oglądałem program o tych koszmarach budowanych w szczerym polu pod Warszawą.

Pod Krakowem są takie kurniki. Zawsze miałem dylemat tak jak ty, jak można się tam uwiązać. Moje przypuszczenia były takie że tam ludzie z bloków to wykupują bo są przyzwyczajeni do mieszkania na kupie.

@pawel-4 jaka to ma powierzchnię? 100m2? Przypomina councilowe domu w UK, małe szeregowce, ciasne ale tanie w budowie. Czy tutaj jest tanio?

Na kawałku odrolnionego pola można upchać bardzo dużo lokali w porównaniu do zabudowy wolnostojącej, a zatem wyciągnąć o wiele większy zwrot z inwestycji. Perfekcyjne połączenie wad bloku i domu oraz życia na wsi i w mieście, a jedyną zaletą i to dość umowną jest niższy koszt zakupu. Jeden z wielu straszliwych skutków centralizacji kraju wokół kilku największych miast.

@HmmJakiWybracNick bzdury gadasz.

  1. Ludzie gdzieś muszą mieszkać

  2. Koszt takiego (mówię o okolicach Warszawy) to ponad 2x mniej (za metr) niż mieszkanie.

  3. Domy w okolicy Warszawy kosztują ze 3-4m+

Tak, ludzie kupują takie bo ich nie stać.

Może i nie najlepiej, może i masz sąsiada, ale przynajmniej masz 4 pokoje+ i trochę miejsca. Za 8k za metr.

@rith Jakaś wąskospecjalistyczna chyba albo naprawdę rewelacyjnie płatna. Ale ten drugi warunek wyklucza zamieszkiwanie w takim poziomym bloku.

@jonas jeśli mam pod Warszawą rodzinę to mam spierdzielać na drugi koniec kraju żeby wszystko zaczynać od nowa mając mniej kasy i większe ryzyko braku pracy?

Poza tym przykładowo przedmieścia Solca Kujawskiego wcale nie są takie znowu tańsze, a pracy mniej i słabiej płatna.

@jonas chyba spałeś na matematyce w szkole.

Nawet zarabiając super, to na dom zbiera się latami.

Zakładając że robisz ok 20k oszczędności na miesiąc, 3 bańki na dom zbierzesz w 12-14lat. O koszcie kredytu nawet nie ma co mówić.

A mówimy tu o zarobkach z topki w PL.

Także no.

Fajnie się narzeka, ale matematyki nie oszukasz.

@Felonious_Gru Najpierw praca, teraz rodzina, wszystko zrozumiałe. Tylko dlaczego musi to przybierać tak dystopijne formy jak te tutaj szeregowce? Znaczy rozumiem dlaczego, deweloper chce się nachapać i ma w rzyci dobrostan ludzi, którzy to od niego kupują. Ale w niczym to nie umniejsza brutalności gwałtu na planowaniu przestrzennym i mizernej estetyce takiego otoczenia.


@rith Nie próbowałem oszukiwać, na próbach oszwabienia matematyki wykładały się całe imperia. Na swój dom (wyszedł nieco ponad 1,5 mln) zbierałem 10 lat jeżdżenia na gastarbeiterkę, obyło się bez kredytu. Warszawa nie była mi do niczego tutaj potrzebna, może poza przesiadkami na lotnisku Chopina od czasu do czasu.


Zresztą nie ma takich pieniędzy, które skłoniłyby mnie do przeprowadzki do Warszawy albo co gorsza pod Warszawę i mieszkanie w tak strasznych warunkach. Takie miejsca obrócą się w fawele chyba nawet szybciej niż centra dużych miast w kolorowe getta, zwłaszcza przy demografii jaką mamy i coraz większych trudnościach lokalnych władz z utrzymaniem infrastruktury na chodzie.

@HmmJakiWybracNick

dokładając pewnie 10-15% więcej można kupić normalny dom.

Absolutnie nie. Pomijając o wiele większe koszty budowy, spory udział mają w tym ceny gruntów. W takim tasiemcu cena działki rozmywa się na kilku właścicieli. Tymczasem np. pod Lublinem, działki kosztują >20 k za ar. Więc żeby mieć na czym postawić chałupę musisz wydać co najmniej 200 k. Kuzyn sporo pod Warszawą niemal 10 lat temu zapłacił 700 k za paręnaście arów działki, a i tak musiał w nią włożyć żeby ją przystosować. Z mojej perspektywy lepszy nawet taki bliźniak niż mieszkanie w bloku.

@mannoroth dokładnie tak. Za 1000m pod Warszawą obecnie trzeba liczyć 700-1000k ( ͠° ͟ʖ ͡°)

A kupić gotowy dom to z 3-4m ( ͠° ͟ʖ ͡°)

@mannoroth Proporcje się zmieniają w zależności od odległości od centrum. U mnie różnica pomiędzy małym mieszkaniem a bliźniakiem w tej samej okolicy to tylko (ale dla większości aż) 20%. Gdybym miał kupić dom albo wybudować to niestety +40% względem bliźniaka. Jakbym pojechał 15km dalej to mógłbym w cenie mojego bliźniaka kupić dwa szeregi albo dwa mieszkania albo dom wolnostojący. W centrum w cenie mojego bliźniaka miałbym tylko mieszkanie 50m2.

Każdy z nas ma określone możliwości i większość celuje na to na co ich mniej więcej stać.

Chyba byłoby to w miarę do spoko gdyby przewidziano miejsce na budowę szkoły, żłobka, jakiejś przychodni, sklepu i tego typu budynków które są potrzebne do życia. Bo bez tego to osiedle na wzór USA, żeby Janusz musiał wsiadać w Dustera ze swoją rodziną i jechać do sąsiedniej gminy na zakupy do Dino.

Zastanawia mnie jak często ludzie na takich osiedlach mylą domy

@ZohanTSW ale jak masz rodzinę i pracujesz "normalnie", to na zakupy dla rodziny i tak jeździsz samochodem.

Do tego dzieciaki do przedszkola też zwykle dowodzisz samochodem. Dopiero jak są starsze i masz spoko komunikację, to mogą same jeździć do szkoły czy znajomych.

@rith na większe zakupy to tak, samochodem, ale ile razy potrzebujesz kupić głupią śmietanę do obiadu - teraz sobie po prostu idę pieszo dla zdrowotności. Dzieci jeszcze nie mam, ale postanowiliśmy z żoną że ile będzie się dało, to będziemy je uniezależniać od samochodu - więc dobrze jakby mogły chodzić pieszo.

Z resztą, takie osiedla w polu kukurydzy są nie dla mnie. Po prostu kupiłem dom w mniejszym mieście i mam warunki miejskie, dom w cenie mieszkania 3 pokojowego w mieście wojewódzkim (a mam 6 pokoi), a gdybym zapragnął uroków miasta wojewódzkiego to też nie jest źle

@ZohanTSW no to gratuluję sytuacji finansowej, w której z zarobków z miasta mniejszego, stać Cie było na duży dom w takim. Jest to godne pozazdroszczenia, serio.

Sam bym tak chciał.

@rith myk jest taki, że pracuję zdalnie i mogłem sobie na to pozwolić. Czasami trzeba dojechać do biura w mieście wojewódzkim właśnie

@ZohanTSW no wlasnie. To jednak trochę inna sytuacja. Także jak wyżej - każdy kupuje to na co ich stać ( ͠° ͟ʖ ͡°)

@HmmJakiWybracNick wyglada jak zywszem wyjete "terraced houses" z UK
Kazdy domek ma swoj kawalek ogrodu, wiec jest w miare OK. Lepsze to niz blok

Ludzie je kupują nie dlatego, że lubią mieć daleko i urywający się chodnik w polu kukurydzy, tylko przez cenę. Ostatnio takie osiedle widziałem. 600.000 za 100 metrów, czyli alternatywą są dwa pokoje na Pradze Północ. Za podobne cudo w Warszawie spokojnie można dodać do ceny jedynkę z przodu.

Nie jest to lepsza opcja tylko po porstu opcja. To że nic dookoła nie ma to nie problem. Jak jest popyt to będzie podaż.


Inna jednak sprawa że są to domki które są najtańsze kosztowo. Często że studnia bez gazu tylko prąd. Ogrzewanie we własnym zakresie. Z tego co widzę nawet bez miejsca na samochód a nawet 2 bo jednak trzeba dojezdzac czy nawet garaz. Często dość tani dach który trzeba ogarnąć już być może po 3,4 latach. Ważne jest też to co dzieje się w około przy dużych deszczach ale tego tak łatwo nie sprawdzisz.


Mój kolega miał w takim domu ciekawy przypadek. Ściana działowa między mieszkaniamk składała się tylko z jednej warstwy cegłówki dowiedział się o tym jak sąsiad się niechcący przebił


Wybór należy do kupującego. Często ludzie sobie nie zdają sprawy gdzie się laduja

Te domy pod Krakowem to 850 tysięcy do miliona. Za takie 90 metrów i 5 arów podwórka. Ja nie wiem czy to tanio. No dla mnie na pewno nie. Poza tym nie ma musu by mieszkać tak blisko, tak do d⁎⁎y skomunikowanego miasta. Większość kupujących zarabia dobrze powyżej średniej. Większość pewnie pracuje zdalnie. Nie widzę przeszkód jednak odsunąć zakup jakieś 20km dalej. A tam perspektywy cenowo-obszarowe już znacznie lepsze.

Ale to takie moje pierdo...ie. 🤷🏻

@HmmJakiWybracNick mało tych potworków, widziałem takie ciągnące się po 600m pas za pasem, jak pola były podzielone. Chociaż dla mnie najlepsze jest z obrazka poniżej, od 5 lat nie mogą tego sprzedać w międzyczasie cene chyba o 200k podnieśli.

8223e7aa-2c65-4f6d-af61-7b283fe72ce4

@30ohm Te baraki to chyba na mocy sławetnej ustawy czy tam rozporządzenia o domkach do 70 metrów bez pozwolenia na budowę. Entuzjazm towarzyszący temu jest cokolwiek niezrozumiały, bo pozwolenie to tylko jeden papier, przy całkowitej liczbie papierologii związanej z budową właściwie niezauważalny. Do tego bez pozwolenia trzeba ściśle trzymać się projektu, więc żadnego przestawiania ścianek, okien czy kominów, ma być tak jak na projekcie i koniec. No i 70 metrów to dla domku zdecydowanie za mało, trzeba kombinować jakieś dodatkowe szopy i blaszane garaże. Można, ale ciut bez sensu.

@HmmJakiWybracNick wszystkie wady mieszkania i domu jednocześnie XD

Spaniała sprawa.

No ale do pracy masz bliżej (c⁎⁎j że jedziesz dłużej bo komunikacja z d⁎⁎y), cena może trochę mniejsza, ale za to nic tam nie ma i miejsca pod budynki użyteczności publicznej też brak.

No cudo!

Jedynie deweloperzy zadowoleni bo więcej na tym zarobią...

@HmmJakiWybracNick U mnie na wiosce jest takie "osiedle" z gówna po środku d⁎⁎y. Prowadzi do niego jedna droga gruntowa szerokości jednego samochodu. Na bok nie ma jak zjechać, bo idzie wąwozem. Poszerzyć nie ma jak, bo są płoty i skrzynka prądowa

@HmmJakiWybracNick
HAHA ALE GLUPI CI LUDZIE NIE ZNAJOM SIE
A prawda jest taka, ze jest to jedyne sensowne lokum 100+ m2 na ktore ludzi stac za normalna pensje w zasiegu Warszawy.
No chyba, ze chcesz sie kisic w czworke na 40-50m2 za te sama kase w jakiejs nieco dalszej dzielnicy.
Kazdy gangsta dopoki nie sprawdzi jak rzeczywistosc wyglada.

Jedynie wina gminy, ze pozwala na takie zagospodarowanie przestrzenne bez uslug. A ludzie biora to na co ich stac. I tylko wychodzi, ze na to przy tych cenach kredytu. A normalne domy kosztuja po 3 miliony jak ludzie pisali. To ile trzeba zarabiac, zeby miec zdolnosc na to?

I potem dziwimy sie, ze dzieci nie ma, jesli praca jest w wojewodzkich a za 40 metrow placisz milion.
No chyba, ze jak masz 5-osobowa rodzine, to kupujesz to co wyzej, ale za to w internecie jestes wyzywany od debili.
I tak zle i tak niedobrze.

Mieszkam na takim mini osiedlu bliźniaków. Łącznie 12 budynków. Zdecydowałem się na zakup połówki bo:

  1. Bardzo dobra lokalizacja, do centrum dojadę szybciej niż inni ze swoich dzielnic. Szkoła akurat też jest niedaleko

  2. Metraż, 4 pokoje, 2 łazienki, salon, garaż, poddasze użytkowe łącznie ponad 120m2

  3. Cena. 20% drożej niż 70 metrowe mieszkanie i jednocześnie 40% taniej niż podobnej wielkości dom wolnostojący w tej samej okolicy. Więc twoje dane są błędne już na wstępie.

  4. Koszty utrzymania (5 lat gwarancji), nie mam czynszu, mam panele pv i będę montował magazyn energii.

  5. Ogródek jest na tyle duży, że dzieciak się wybiega, posadzę sporo krzaków owocowych, warzywa w skrzynce a jednocześnie na tyle mały, że się nie narobię przy tym.

  6. Sąsiadów mam normalnych, bo wszyscy są z bloków, wiedzą jak wygląda życie w bloku i wreszcie chcą żyć spokojnie i normalnie.

  7. Nie mam nad sobą żadnej spółdzielni, mogę robić co chcę bo jestem na odrębnej księdze.

Żałośnie malutkie podwórko. Sąsiedzi zaglądający ci w każdy kątek. Do tego, z wiekiem po schodach będzie coraz trudniej, a tu taki układ, że trza sporo dymać.

Niestety, wzorzec z Zachodu już tu dotarł i skoro to najprzystępniejsze rozwiązanie, a do tego znakomity zarobek dla deweloperuchów, to będzie tego coraz więcej.

@Fly_agaric Uważasz, że w bloku jest lepiej? O ile zakup czegoś takiego daleko w polu jest idiotyzmem o tyle w dobrej lokalizacji to całkiem sensowna i pośrednia opcja.

@Hasti

Uważasz, że w bloku jest lepiej?

No pewnie, że nie, ale z wad mieszkania w bloku, to tutaj masz wyeliminowaną tylko mały metraż.

Tylko, że to jest wciąż sztuka kompromisu. Tutaj jest ich wciąż wiele. To nie jest gorsze od mieszkania w bloku, ale tej przewagi jest mało.

O ile zakup czegoś takiego daleko w polu jest idiotyzmem o tyle w dobrej lokalizacji to całkiem sensowna i pośrednia opcja.

Tak, tak. No, ale to pasuje do tego co pisałem, o najprzystępniejszej opcji.

Zależy gdzie i zależy jaka cena. U mnie w mieście od paru lat zaczęli stawiać takie w całkiem fajnych lokalizacjach, wszystkie w obrębie max 15 min pieszo od centrum i jednocześnie spokojna i cicha okolica. Z tego co się orientuje to cena też była ok.

Ale jakby to miało być faktycznie w szczerym polu daleko od wszystkiego i jeszcze te ceny które podajecie w komentarzach to xD nie ma szans. To już lepiej wyjdzie kupić jakąś tanią działkę na wsi albo jak macie czas to pojeździć po wsiach i popytać czy ktoś by wam nie odsprzedał kawałek pola, byle by tylko było w pobliżu przyłączek do kanalizacji i prądu. Potem wystarczy zamienić z działki rolnej na budowlaną co trochę potrwa niestety i się budujecie sami. Trochę więcej zachodu ale cenowo wyjdzie pewnie podobnie albo nawet taniej no i nie żyjecie w kurniku xd.

@HmmJakiWybracNick Piękna patodeweloperka, szczyt marzeń Polaka Zwyczajnego w zakresie chowu klatkowego. Może kredyt na 30 lat będzie, będzie finansował pana bankiera, ale za to przypomni mu to czasy jak przodkowie mieszkali blisko pola i odrabiali pańszczyznę.

@HmmJakiWybracNick takie domy mają dużo zalet. Poza tym przyzwyczajaj się, tak niedługo będzie cała Polska wyglądała, naturalny bieg rzeczy.

Nie każdy potrzebje mieszkanie przy przystanku, ani 1200m2 działkę, gdzie trzeba zainwestować w bramę i w samą nieruchomość sporo więcej. Ot, mieszkanio-dom dla rodziny 2+1. Imo dobra alternatywa, niskie koszty utrzymania. No, ale mówię to jako ktoś, kto mieszkał ponad dekadę w UK więc mam inną perspektywę bo trochę pomieszkałem w takich, a wolnostojące były raczej sferą marzeń jak będę już upper class.

Zaloguj się aby komentować