Witam ponownie z Seulu!
Dziś parę słów o tutejszym metrze. A w zasadzie sieci metra, na którą składa się kilkanaście linii.
Wszystkie one są ze sobą połączone, także przesiadając się odpowiednią ilość razy, można dotrzeć do większości zakątków miasta.
Każda ma swój numer i jest oznaczona innym kolorem - dla odróżnienia.
Największe wrażenie zrobiło na mnie to że:
Stacje pełnią również funkcję schronów, z zapasami, sprzętem ratowniczym itd - wszystko ładnie opisane.
Są też całkiem głęboko, na oko z 4, 5 pięter w dół. Nie znalazłem jeszcze takiej, gdzie nie znalazłby się jakiś większy lub mniejszy pasaż handlowy. Trafiłem nawet tu i ówdzie na coś na kształt ogrodu, czy może zielonego zakątka.
Na info screenach lecą w pętli zasady komunikacyjnego sauvair vivre, przeplatane instrukcjami co robić w sytuacjach awaryjnych.
Wagony są szerokie, powiedziałbym nawet, że przepastne - przynajmniej tak je odebrałem. Jest więcej miejsc stojących niż chociażby w naszym metrze.
Nad miejscami siedzącymi jest też miejsce na bagaż - podobnie jak u nas w pociągach.
Spodziewałem się przeładowania reklamami, ale o dziwo, tak się nie stało. Reklamy oczywiście są, głównie w formie plakatów różnej wielkości. Ekrany pełnią raczej funkcję informacyjną. Zdarzają się rzecz jasna wyjątki.
Głupio mi będzie teraz jeździć naszym
Na zdjęciach zejście do metra, a potem na stację.
#podroze #podrozujzhejto #metro

































