@Herr_Tygrysek
Ogrywam własnie Like a Dragon Infinite Wealth i świetnie się bawię, ale szkoda, że nie ma spolszczenia. W ogóle to po⁎⁎⁎⁎na sytuacja, że jesteśmy w topce krajów z najwyższymi cenami gier, ale przynajmniej każdy ma wyjebane na nasz język, nawet w czasach, gdzie można to zrobić dość tanio i jako tako z AI.
@HmmJakiWybracNick robi sie spolszczenie do tej mysle ze do grudnia wyjdzie . do Yakuza: Like a Dragon zwyklego tez jest -ale zbyt kolorowo dla mnie i narazie odpuszczam.
No właśnie skoro ktoś potrafi to zrobić wykorzystując AI i wyglada to całkiem dobrze i wystarczy korektę przeprowadzić.
Powiedzmy jeden osoba zrobi korektę tekstu za nawet 5 czy 10 tysięcy złotych - bo to nie jest robota na tygodnie to dla wydawcy to raczej duża kwota nie jest .
Nie zrobią PL a i tak się sprzeda w jakieś tam ilości .
Czesc Czy pod podklad korkowy pod panele laminowane potrzebna jest folia paroizolacyjna? Ukladac pasy korka w tym samym kierunku co panele czy w poprzek? 7 pietro w bloku, betonowa wylewka #remont #remontujzhejto #mieszkanie
Tytuł: Mushoku Tensei: Jobless Reincarnation - sezon 1
Rok produkcji: 2021
Kategoria: Dramat / Anime / Fantasy
Reżyseria: Manabu Okamoto
Czas trwania: 23 odcinki po 20 minut
Ocena: 7/10
Trzydziestoczteroletni japoński neet umiera i odradza się w fikcyjnym świecie fantasy z magią, elfami, krasnoludami, demonami i im podobnymi.
Pomysł nie jest jakiś super oryginalny - w końcu to isekai, a ten gatunek, z tego co wyczytałem, polega właśnie na przeniesieniu do innej rzeczywistości.
Pierwszy sezon oglądało mi się bardzo dobrze, stąd taka wysoka ocena. Trzeba trochę przymknąć oko na to, że główny bohater okazuje się być potężnym magikiem, któremu pomaga bóg. Dodatkowo łatwo zyskuje przyjaźń innych, praktycznie wszystko mu się udaje et cetera.
Na pewno mogę przyczepić się do nierównej kreacji głównego bohatera. W poprzednim życiu po tym, jak został ośmieszony przez dręczących go uczniów, na kilkanaście lat zamknął się w swoim pokoju. Przez ten czas grał w gierki, masturbował się i... w sumie chyba tyle. Bał się wyjść na zewnątrz z powodu traumy, którą przeżył.
Po reinkarnacji... jego problemy przestały istnieć. Jasne, była jedna scena, w której bał się pójść dalej niż okolice swojego domu, co przypomniało mu o wydarzeniach z poprzedniego życia, ale bardzo łatwo je przełamał z pomocą nauczycielki. Nagle stał się mądry życiowo i społecznie, w co nie do końca chce mi się uwierzyć po kilkunastu latach, które spędził w odosobnieniu. W wspomnieniach wszystko wskazywało na to, że był życiowym przegrywem, a tu nagle w nowym życiu jest kimś wielkim. Niby nowe otoczenie powinno mieć wpływ na zmiany w jego zachowaniu, ale dotychczasowe doświadczenia powinny zostawić po sobie piętno.
No i dochodzi kontrowersja, do której mam ambiwalentny stosunek. Anime zainteresowałem się po wrzuceniu przez znajomego recenzji mangi, w której zarzucono, że to pedofilskie fantazje. Jest w tym trochę racji - trzydziestoczteroletni mężczyzna odrodził się w niemowlęciu i wraz z rozwojem nowego ciała jego wewnętrzne ja też się w sumie starzało. No i ten kilkuletni dzieciak zaczyna dość szybko przejawiać zainteresowanie kobietami. Próbuje je podglądać, kradnie bieliznę swojej nauczycielki, która wygląda na nastolatkę, próbuje obmacywać jedenastolatkę i tak dalej. Niby to element humorystyczny, w którym główny bohater wychodzi na zwyrola i zboczeńca (co w sumie nie powinno zaskakiwać, skoro chociażby w „Dragon Ball” czy „Naruto” pojawiały się podobne sceny), ale z tyłu głowy wciąż jest świadomość, że za poczynaniami dzieciaka stoi dorosły chłop, zachwycający się nastoletnimi dziewczynami. Jasne, jego zainteresowanie dotyczy także dorosłych, ale rozumiem, że może kogoś oburzyć. Mnie to bardziej bawi.
Lekko powiedziane, ostatnie 10 lat wydawanych anime to jest spam isekaiami. A mangozjeby i tak to wszystko oglądają. Ja też xd.
Ale tego konkretnego akurat jeszcze nie widziałem xD. Miałem obejrzeć razem z nowym sezonem co wyszedł teraz ale trochę życie mnie zweryfikowało i nie mam czasu przez pracę i inne obowiązki.
Pisałem już wcześniej, dlaczego bardzo nie lubię Mushoku Sensei, więc odpuszczę wykładów. Skupie się na dwóch elementach:
Seksualnosc głównego bohatera. Dojrzewa bardzo wcześnie w typowy dla japońskich produkcji sposob, ale cały czas podkreśla, że za sterami bardzo młodego nastolatka siedzi odrzucony przez spoleczenstwo wycofany i pełen zahamowań człowiek. Sorry, ale jego zachowania mają silne znamiona pedofilii.
Fabuła piętrzy szereg bardzo nieprawdopodobnych zwrotów akcji. Kevin w Nowym Yorku się nie umywa (w jednym filmie w wielkim mieście spotyka Trumpa, bandytów i matkę). Mamy więc regularne zakłócanie świata przedstawionego, bo tak.
Główny bohater jest na przemian kompetentny i glupi, i tak bez końca. Często podejmuje też decyzję, które świadczą, że coś jest z nim nie halo. Zmienne IQ? Potrafi zreprodukowac broń palna i ładunek kumulacyjny, ale... Pozostali są nie lepsi.
Mógłbym wymienić jeszcze parę rzeczy, ale ta seria obraza zarówno moje poczucie przyzwoitości jak i inteligencję.
Sorry, ale jego zachowania mają silne znamiona pedofilii
Witamy w świecie japońskiej animacji. Albo cokolwiek japońskiego. Generalnie u nich się na to patrzy inaczej i granice są położone dużo dalej niż u nas. Ja w ogóle przypominam, że w tym kraju jest legalna rysunkowa pedofilia która normalnie może być wydawana w fizycznej formie i sprzedawana w sklepach. Nie mają też problemu robić ecchi których akcja rozgrywa się w ichniejszym odpowiedniku naszego gimnazjum a potem puszczać to normalnie w TV. Chyba jeszcze nie widziałem takiego co by się działo w podstawówce ale też nie szukałem (i nie zamierzam) ale nie zdziwiłbym się gdyby coś takiego było xd.
Główny bohater jest na przemian kompetentny i glupi, i tak bez końca.
To jest akurat bardzo typowe ostatnio w mandze i anime a zwłaszcza w isekaiach, reinkarnacjach itp. Wiele nawet wysoko ocenianych anime ma ten problem gdzie główny bohater który wcześniej był dorosły odradza się jako dziecko w innym świecie i zachowuje się raz jak dziecko a raz jak dorosły w zależności jak bardziej pasuje akurat pod fabułę.
Większość Isekai przedstawia przeszłość szkicowo, podkreśla, że nowe życie to nowy rozdzial. W tym regularnie bohater ma reflux z poprzedniego życia, który podkreśla to, że społeczeństwo go odrzuciło. Zadajmy więc pytanie - dlaczego pokojowo i przyjaźnie nastawieni Japończycy praktycznie przeganiają głównego bohatera? Ano dlatego, że w wieku dziestu lat jest odrażający, niezręczny i wyraźnie skupia się na dzieciach. Seksualnie.
Rudeus na szczęście jest przystojny, jakimś cudem potrafi nawiązywać kontakty... tylko czasem wychodzi z niego część przeszłości. I z twórcy mangi również.
Porównajmy też romcom ecchi moments z np. Ranma 1/2. W Ranmie humor erotyczny jest elegancki, naturalny, postacie potrafią oscylować między agresja a humorem płynnie, bez wywoływania poczucia zażenowania. Nagosc w Ranmie nie musi wiązać się z seksem.
Na pierwszy tom serii do #czytelniczebingo wybrałem ulubioną autorkę @KatieWee, bo byłem ciekawy nowego tłumaczenia
Każdy chyba za dzieciaka czytał Anię z Zielonego Wzgórza. A to ma być Anne, zamiast Zielonego Wzgórza są Zielone Szczyty, Matthew a nie Mateusz, itd. Nowe tłumaczenie mi się podobało (starego nie pamiętam xD), lektura była przyjemna. Jestem ciekaw dalszych losów bohaterki, więc będzie trzeba sięgnąć po kolejne tomy, o których istnieniu za młodu nie miałem pojęcia. Ogólnie powrót do dzieciństwa - udany!
@fonfi @splash545 Lol... Właśnie zauważyłem, że wkleiłem nie tą wersję xD Kończyć się miało "Pustym mnie uczyni do samych kości" co mialo zlikwidować powtórzenie i do czego nawiązywał tytuł xD