Przed większymi wyjazdami, zawsze robię sobie taki analogowy kanban, który pomaga mi zaplanować aktywności na każdy dzień. Z moim roztrzepaniem i stylem yolo, tylko w ten sposób jestem w stanie mieć kontrolę nad tym na kiedy należy porezerwować wejściówki lub bilety. Przyczepiam sobie takie karteczki niczym detektyw robiący "ściankę" w czasie śledztwa i od razu mam wrażenie, że nad wszystkim panuję, bo jestem w końcu odpowiedzialnym, dorosłym człowiekiem.


Wylot do #korea już dziś! Ekscytacja niczym przed koloniami w czasach podbazy!


#podroze

db04c405-060e-4ad4-95ae-4234a936092d

Komentarze (20)

@zomers u mnie zawsze jest tak, że każdy coś konkretnego chce zobaczyć podczas tripu. W moim przypadku mżonka bardzo pożądała pokazy dronów, a że nie są codziennie, trzeba było gdzieś je wcisnąć. Są daleko od hotelu, więc trzeba było je dać tak, by jednym wypadem załatwić okoliczne atrakcje, aby nie jechać dwa razy do oddalonej części miasta. Do tego kwestia pociągów - 3 tygodnie wcześniej, miejscówki w wagonach były szeroko dostępne. Tydzień temu już po 3 wolne miejsca na wagon, więc trzeba było działać szybko. Bez wspaniałego plannera, bym się zaczął zastanawiać na kiedy ja w ogóle chcę te bilety.

@Spleen bardzo przystępnie, udanej podróży. To ja rozpisuje w excelu co ile mniej więcej zajmie, żeby wiedzieć czy mam jeszcze luz czy muszę skorygować plan na dany dzień

6976c59b-9505-47bf-bfc5-24e59d62ad0f

@razorn3 robiłem kiedyś elektronicznie, ale takie analogi bardziej mi odpowiadają. Ustawiam taką planszę pod tv i oglądając filmy mogę zerkać. Obok leży pisak, więc spontanicznie sobie dopisuję pomysły lub coś tam koryguję.

Ja robię w excelu i później sobie jeszcze drukuję. Oprócz dzielenia na dni, dzielę jeszcze plan na godziny, wiem co i o której będę robił. Jak się poruszam komunikacją publiczną to jeszcze wbijam stacje/przystanki i linie, którymi muszę jechać Tutaj wycinek z mojego planu podróży po Azji, konkretnie Wietnam. Udanej wycieczki!

3bbeaea3-8883-46b4-b521-7a059e4610b1

@Earl_Grey_Blue szacun! Taki plan szczegółowy z godzinami akurat u mnie wyzwala już stres, bo mam w głowie, że są jakieś terminy - że o 16 muszę gdzieś tam być, bo inaczej plan na kolejne aktywności się posypie. Jak mam po prostu założenie, że tego dnia odwiedzam te dwie rzeczy, to lubię mieć swobodę, by sobie przystanąć na piwko lub ciastko albo sobie spacer zafundować. Mam naturę zawsze bycia przed czasem (jak jestem umówiony o 12, to o 11:45 już jestem w okolicy), więc czułbym niekończącą się presję śpieszenia się mając taką listę. Niemniej jednak, podziwiam!

@Spleen Też tak myślałem, ale wiem, że zaoszczędzę wiele czasu. Czasami w tych miejscach, gdzie mam jakiś transport zamiast godziny zajmuje mi to 20 minut. Atrakcja, która jest zaplanowana na 1 godzinę zajmuje 30 minut. Tylko kilka razy miałem tak, że coś zajmowało mi więcej czasu niż planowałem. Po prostu planujesz ze świadomą rezerwą i myślą, że pewnie aż tyle czasu, co zaplanowane, nie potrzebujesz. Nie rzadko zwiedzanie zaplanowane na cały dzień kończyłem np. o 16:00 Kiedyś się bardziej spinałem, ale teraz jestem bardziej elastyczny w tych planach i nadal jest dobrze!

@Earl_Grey_Blue Muszę się przyczepić Jak Ty żeś ogarnął tunele i jednocześnie deltę Mekongu na raz? Przecież obie te wycieczki to jest bity cały dzień.

Edit:

Ale za dwa dni poświęcone na Ha Long plusik

@funkylemon Wcale nie, wyjazd z Sajgonu, z samego rana. W Cu Chi jakieś 4 godziny, później dojazd do rzeki i kolejne kilka godzin w wiosce, na rzece i półgodzinny spływ łódką. Jakoś po 19:00 już byłem w drodze powrotnej Co do Ha Long to jest na planie, ale ostatecznie nie pojechałem, bo taki rejs mi się zupełnie nie opłacał jadąc samemu. Potrzebowałem tej kasy, bo mnie jeszcze czekała Tajlandia i przede wszystkim sylwester w Hong Kongu Zrobiłem sobie alternatywne zwiedzanie przez te 2 dni. Na to też trzeba być przygotowanym.

@Spleen ja robię takiego Kanbana w Notion i też bardzo sobie chwalę, nie umiem w papierowe, muszę mieć wszystko w jednym miejscu (w telefonie) ;)

@Spleen Patrzcie jaki przypadek! Ja z małżonką wylatuje jutro. W razie czego dawaj znać, można się jakoś spiknąć na obiad czy co tam innego.

@PaczamTylko w sumie #hejtopiwokorea to by było coś! Nie wiem jednak, czy nie jestem za dużym dzikusem aby takie spotkanie pozostawało w granicach strefy komfortu XD kwestia do.przemyśleniani skoordynowania, w jakiś dziwny sposób wydaje się fajna

Zaloguj się aby komentować