Zaloguj się aby komentować

@bojowonastawionaowca dodałem.

Swoją drogą takie zrzucanie na usera pamiętania o sztywnych zasadach jest takie ... elektrodowe.

Nie rozważaliście dodania do przycisku submit jakiegoś walidatora, który powie "hej, nie masz żadnego tagu", albo "hej, na społeczności Grywebowe musisz tagować #grywebowe?" Albo nawet w takich przypadkach żeby taki tag był od razu w polu edycji ... No bo tak to trochę mało frontem do usera.

Zaloguj się aby komentować

Moja rodzina jest z repatriantów z Galicji. Prababcia nie umiała czytać po polsku jak przyjechała do Polski. Pradziadek to był gość co budował i tracił majątki na dwóch kontynentach – Stany, Serbia, Polska. Nie mógł usiedzieć na miejscu. Ciekawa osobowość, ponoć miotało nim po świecie.

I była taka kobieta. Nauczycielka w szkole podstawowej. Mąż oficer, zginął w obronie przed Niemcami. Mogła się załamać. Zamiast tego przyszła do mojej rodziny i zaczęła uczyć. Za darmo. Bo widziała potrzebę.

Nauczyła prababcię czytać. Potem widziała że babcia ma problem z nauką – usiadła z babcią. Potem z wujkiem. Potem z moim ojcem. Przychodziła do domu, żelazna dyscyplina, godziny nad książkami. Cztery pokolenia jednej rodziny przeszły przez jej ręce. Stawaliśmy przed nią ze spuszczoną głową. Babcia mówiła „tak trzeba". I miała rację.

Ojciec maturę zdał dopiero jak ja byłem w szkole. W wojsku wymusili. Siedział całe wieczory i próbował zapamiętywać rzeczy które nie chciały wejść do głowy. Angielski szedł mu ciężko. Przeżywał że nie umie się uczyć jak koledzy. A potem ode mnie wymagał dużo. Bo znał tylko jedną drogę – siłą woli, więcej wysiłku, nie odpuszczaj. Tę drogę dostał od niej.

Mnie też próbowała uczyć. Zanim zacząłem szkołę. Pamiętam że to było dość traumatyczne przeżycie. Kazała siedzieć nad książką i uczyła literek. Mama się przestraszyła i mnie zabrała. Ale ta kobieta wiedziała co robi. Znała nas lepiej niż my sami.

Ja miałem dwójki z dyktand. Całe dzieciństwo. Nieważne ile godzin siedziałem nad zeszytami. Imion nie zapamiętywałem, dat nie zapamiętywałem, miesięcy po kolei nauczyłem się jak miałem dwadzieścia lat. Z historii co najwyżej trójka – rozumiałem wszystko ale nie mogłem zapamiętać kto kiedy i gdzie. Szkoła miała mnie za lenia. A ja po prostu miałem inaczej działający mózg. Nikt tego wtedy nie wiedział.

Teraz wiem że to ADHD. Pamięć robocza na minusie, ale jak mnie coś wciągnie to w jeden dzień robię to co inni w tydzień. Buduję systemy automatyzacji w pracy, ogarniam rzeczy które wymagają głębokiego myślenia. Ale zapamiętać numer telefonu albo imię nowo poznanej osoby? Tragedia. Musiałem mieć imię żony zapisane na kartce i przypominać sobie przed spotkaniem bo nie znałem nikogo z takim imieniem i nie miałem z czym skojarzyć.

Ojciec miał to samo. Pradziadek pewnie też – to się dziedzczy. Babka Śmietankowa nie znała słowa ADHD ale widziała ten wzorzec wracający z pokolenia na pokolenie. Robiła jedyne co umiała – wbijała dyscyplinę siłą, bo innej metody wtedy nie było.

Teraz patrzę na swoje dziecko i widzę to samo. Tylko że moja córka nie będzie musiała przez to przechodzić w ciemno jak ja, ojciec, babcia i wszyscy przed nami. Bo ja jestem pierwszy w tej linii który rozumie co to jest.

Nie znam imienia tej nauczycielki. Mówiliśmy na nią Babka Śmietankowa. Każde pokolenie mojej rodziny dodało coś od siebie. Pradziadek miał ten gen i wolność. Babka Śmietankowa dodała dyscyplinę. Ojciec przekazał siłę woli. Ja dodaję zrozumienie.

Dobra robota, Babko Śmietankowa.


#feels

Lubię takie opowieści. Na przyszłość daj więcej tagów żeby dotarło do zainteresowanych. Co do Twoich dzieci to diagnoza a potem edukacja abyś wiedział jak prowadzić bąbelka. No i imo dyscyplina jest ważna, choć już bez traumy Babki ale się przyda.

Ja miałem dwójki z dyktand. Całe dzieciństwo. Nieważne ile godzin siedziałem nad zeszytami. Imion nie zapamiętywałem, dat nie zapamiętywałem, miesięcy po kolei nauczyłem się jak miałem dwadzieścia lat. Z historii co najwyżej trójka – rozumiałem wszystko ale nie mogłem zapamiętać kto kiedy i gdzie.

Mam wrażenie jakbyś opisywał całą moją edukację. Jedyna różnica to, że ja jeszcze nie zapamiętuje również ludzkich twarzy, co mocno utrudnia poznawanie nowych ludzi.

Lubię historie rodzinne.bjak masz jakieś fajne to wrzucaj więcej. Moi przodkowie pochodzili z Kresów, ponoć i Tatarzy gdzieś się zaplatali. Chciałbym poznać historię swojego rodu, bo patrząc na to co dostałam to tak słabo bym powiedziała. Chyba, że są obszary, których jeszcze nie miałam okazji odkryć.

Zaloguj się aby komentować

Wydaje mi się ze życie z #depresja jest takie jakieś nie wiem. Twój mózg przestaje myśleć ze może być dobrze. Jak jesteś w najwyższym punkcie życia, to nie cieszysz się z tego, tylko boisz ze zaraz spadniesz. Jak dzieje się coś złego, to wydaje się ze nigdy się nie zmieni i już zawsze tak będzie.


Jeśli chodzi o leki, to wydaje mi się, że każdy powinien spróbować innej substancji psychoaktywnej niż alkohol, najlepiej pod okiem lekarza.


Kiedyś zapytałem psychiatry, kiedy się jest pacjentem, a kiedy narkomanem. Psychiatra odpowiedział, ze to zależy czy bierzesz dawkę przepisana przez lekarza. Taka różnica między psychiatra ulicy, który chce sprzedać jak najwięcej, a psychiatra lekarzem, który przynajmniej miał zajęcia z etyki.


Mam kilka diagnoz, bo jestem nieufny, ale co do zasady eksperci się zgadzają. Łeb zjebany.

@wombatDaiquiri Dobry psychiatra powinien szukać sposobu dla pacjenta na jak najmniejszą/najsłabszą dawką leku. W Polsce są niestety psychiatryki w których pacjenci na dzień dobry dostają końskie dawki dla zasady a.. same rozpoznanie chorób jest bardzo ograniczone (mam w głowie konkretny psychiatryk, ale z pewnych powodów nie mogę go wskazać )

@nobodys połowicznie się zgadzam. Widziałem też psychiatrów, którzy przestają zwiększać dawkę mimo ze u pacjenta nie widać jeszcze poprawy. Nadal uważam ze to lepsza wersja niż uzależnić kogoś od benzodiazepin, ale dobrze mimo wszystko nie jest.

@wombatDaiquiri Jak jesteś w najwyższym punkcie życia, to nie cieszysz się z tego, tylko boisz ze zaraz spadniesz. Jak dzieje się coś złego, to wydaje się ze nigdy się nie zmieni i już zawsze tak będzie.

To ja tak całe życie funkcjonuje. Zawsze myślałem, że wszyscy tak mają

Zaloguj się aby komentować

Thomas Brodie-Sangster i Luke Bracey, obaj grają w nowym sezonie serialu "Spryciarz”. Jest między nimi niewiele ponad rok różnicy, a na załączonych zdjęciach obaj mają po 33 lata.

#aktorzy #seriale #chlopaki #australia #anglia

7f4d08b8-5139-4a36-9bfb-fed0e89f3e93

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Takie pytanko do zainteresowanych. Jakie pistolety .22lr polecacie? Poszukuję czegoś maksymalnie zbliżonego manuałem do klasycznych, kurkowych "dziewiątek". .22lr jest dla mnie koniecznym "upierdem" i wolałbym przemilczeć istnienie tego kalibru, ale mam jak mam. Zastanawiam się nad FN 502 Tactical lub Grand Power K22 X-TRIM.

Może coś innego?

Tylko bez klocka 44 proszę i kelteców bo mam z nimi doświadczenie i to nic dobrego...

#bron #strzelectwo #sport #22lr #pistolet

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W związku z akcją #narysunki warto wspomnieć o pewnej jaskini we Francji.


Lascaux – jaskinia krasowa w Akwitanii, w południowo-zachodniej części Francji, w której w 1940 roku odkryto rysunki i malowidła wykonane na ścianach w okresie paleolitu. Od 1963 r. jest zamknięta dla zwiedzających; turystom udostępniana jest znajdująca się w pobliżu wierna kopia jaskini (otwarta w 1983). Zamknięcie jaskini nie zapobiegło zniszczeniom, jakie powstały na skutek działania wilgoci, dwutlenku węgla oraz wadliwego systemu klimatyzacji. Na ścianach pojawił się grzyb, rysunki zaczęły pokrywać się ciemnymi plamami. Obecnie (stan na pierwszą dekadę XXI wieku) wstęp do jaskini – i to nie częściej niż dwa razy w miesiącu – ma zaledwie kilku naukowców. Wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO[1]. Od 1940 roku posiada status monument historique, w kategorii classé (zabytek o znaczeniu krajowym)[2].

Jaskinia została przypadkowo odkryta w roku 1940 przez czterech chłopców. Czas powstania malowideł określany jest na wczesny okres kultury magdaleńskiej (17 000 – 15 000 lat p.n.e.). Zespół malowideł zdobiący ściany jaskini pochodzi z różnych epok i przedstawia przede wszystkim zwierzęta. Na około 150 metrach korytarzy umieszczonych jest około 150 malowideł i ponad 15 000 rytów naskalnych. Naskalne rysunki przedstawiają głównie owce.


#narysunki #owce #jaskinie #heheszki

f2b19238-2ce7-445a-8058-1ed7a1961ea9

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować