"W elektryku Straży Miejskiej padła bateria. Koszt nowej to 120 tys. Co zrobiła gmina? Kupiła nowe auto. Elektryczne…

Gmina Nysa planuje wydać 175 tys. zł na nowy samochód elektryczny dla straży miejskiej, ponieważ w dotychczasowym pojeździe (również elektrycznym) całkowicie zużyły się baterie, a koszt ich wymiany okazał się znacznie przekraczać wartość 6-letniego pojazdu.

Jak podają Nowiny Nyskie, wymiana baterii w używanym elektryku jest dziś tylko nieznacznie tańsza niż zakup nowego pojazdu, który nawet po dopłatach kosztuje około 150–200 tys. zł. W praktyce oznacza to, że kilkuletni samochód staje się bezużyteczny, a podatnicy finansują zakup kolejnego, narażonego na podobne problemy w przyszłości.

Na stanie straży miejskiej pozostaje jeszcze Toyota Prius z napędem hybrydowym, która mimo dłuższego okresu użytkowania nadal działa bez większych problemów. Ten kontrast pokazuje skalę problemu narzuconej elektryfikacji. Samochody elektryczne w służbach publicznych mają ograniczony zasięg, są kłopotliwe w eksploatacji, a każda poważniejsza awaria baterii oznacza wyłączenie pojazdu z użytku i konieczność zakupu nowego.

To modelowy przykład ideologicznej polityki klimatycznej w praktyce. Zamiast trwałych i racjonalnych rozwiązań mamy drogie zabawki na kilka lat, po czym rachunek ponoszą mieszkańcy. Najgłupsze, że drugi raz władze miasta wchodzą w to samo bagno."

https://nowinynyskie.com.pl/artykul/elektryk-za-elektryka-n1778539


#motoryzacja #policja #nysa #samochodyelektryczne

2f0290b5-834a-4b89-ad99-d01e2280b57a

@4pietrowydrapaczchmur w ogóle to nie śmierdzi aferą. Wygląda jakby robione było co się da żeby auta nie dało się naprawić. Stawiam diamenty przeciw orzechom że ten samochód kupi za grosze kto trzeba z aukcji po używaniu w mieście i za 5k naprawi w niezależnym warsztacie…

Zaloguj się aby komentować

Zapraszam na kryminalne zagadki #chelm .


Gdzieś pół roku temu zostało zgłoszene zaginięcie, op pijaczek wychodzący na prostą.


Miał swój rower z którym nigdy się nie rozstawał, z tego co zarobił w pracy brał tylko tyle ile potrzebował na jedzenie, reszta zostawała u szefa. Brat od nieszczęśnika remontował dach i op postanowił się dołożyć do remontu i pobrał zaległą kasę od szefa... Po co pojechał do kumpli na rowerze nie wiadomo ale już nie wrócił, rower został tam gdzie był, pod płotem.


Straż pożarna, policja przeczesywali wszystko wokół, 50 policjantów łazilo po bagnach przez dwa tygodnie i opa nie znaleźli! Sąsiedzi dawali im trop, że to nie możliwe i on musi być gdzieś blisko.


Rodzina od opa się wkurwila i wynajela detektywów. Op poćwiartowany leżał w szambie 20m od swojego roweru, ślady krwi były wszędzie po pół roku od zbrodni.


Co zrobiili policjnci?


Od 2 miesięcy są na L4...


https://tvn24.pl/katowice/chelm-slaski-cialo-w-zbiorniku-na-wode-to-zaginiony-michal-k-st8799881

#morderstwo

Zaloguj się aby komentować

@Byk @suseu tak sobie myślę - weź grzmotnij jutro wpis o losowym mieście - jak znowu będziesz to przerobię losowanie z indeksu na tasowanie i zobaczymy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Od 1 stycznia 2026 r. w listach poleconych i z zadeklarowaną wartością nie wyślesz towarów za granicę. Poczta zapowiada zwroty takich przesyłek.


https://biznes.wprost.pl/gospodarka/12199149/poczta-polska-zmiany-od-1-stycznia-2026-czego-nie-wolno-wysylac-w-listach-poleconych.html

Bardzo często korzystałem z możliwości stosunkowo taniej wysyłki drobnych towarów za granicę wykorzystując list polecony. Cena takiej usługi to 22zł, dla listu do 50g. Jakież było moje zdziwienie jak Pani na Poczcie nie przyjęła mi wczoraj listu poleconego do Czech, bo zawierał towar, a nie dokumenty. Od 1 stycznia towar ze śledzeniem można wysłać korzystając z Global Express, gdzie ceny zaczynają się od 39zł dla dla 50g ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Co ciekawe wciąż można wysyłać towar za granicę, ale listem niepoleconym.

#pocztapolska #zalesie

Ostatnio z konieczności byłem na poczcie bo jakiś leniwy listonosz nie doręczył przesyłki poleconej do odbiorcy który był cały czas w domu.


Myślałem, że pomyliłem lokale - wszystko zawalone regałami jak paletami w Biedronce, z przekąskami, gazetami, książkami i wszystkim innym chujwieczym. Na osiem okienek dostępne sześć (jak się gimnastykę przez regał zrobi), otwarte dwa a faktyczna obsługa w jednym bo w drugim kawka ważniejsza. Oczekiwanie na swój numerek 30 minut.


Na co to komu - nie wiem.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@ErwinoRommelo oglądałam sobie wczorej filmiki z wypowiedziami Obamy żeby przypomnieć sobie jak brzmi rozumny człowiek na czele najważniejszego państwa na świecie ehh

Zaloguj się aby komentować