#mandaty

0
29

Zaloguj się aby komentować

#zlydzien #japierdolecotokurwajest #policja #berlin #rower #mandaty


Qrrrrr by zapiał ! Kupiłem telefon... Google Pixel 9. Odbiór w berlinie osobisty. Szybkie rozważanko. Rower czy auto. Wiadomo, że rower. Wskakuje, cisnę w pedał, aż sie kurzy i .... przejeżdżam czerwone światło skracając w prawo. Za 50 m podjeżdża nieoznakowany radiowóz z dwiema parówkami. Gadka szmatka mowie: wiem sorry memory. Liczę, że będzie ostrzeżenie ... ale nie. Jak to stwierdził mr policeman. Ludzie dzwonią na komendę i sie skarżą na takich jak ja. I czerwone i w ogóle. Dobra. Kogo tu winić, jak nie siebie? Trwa ustalanie kto ja taki, bo akurat nie zabrałem ze sobą dokumentów. Wiec pytam grzecznie, ile tego mandatu będzie? I słyszę ze 100 euro + może 120 euro. Dostane mandat pocztą, bo oni to w ogóle nie wiedzą, ile tego będzie.

.....

I tu się zagotowałem. To te ... kurtyzany zafajdane, za moje pieniądze jeżdżą i karzą rowerzystów, a w parku obok murzyn zapycha here, mefe czy inne ścierwo. Gnoje z nożami latają, ćpuny kradną wszytko, co się da. Ale nie qrczqaczku. Największą poprawę bezpieczeństwa i komfortu życia uzyskamy nakładając mandat 150 jurków na rowerzystę, co w niedziele na czerwonym śmignął, nie powodując żadnego zagrożenia. To trzeba być pałą do kwadratu, z dna berlinki.


Widać w Niemczech powoli brak kasy oijjjjj widać. Widzę, że metody podobne jak u nas... wyjazd z firmy i bez 30 mandatów mi nie wracać. Finanzamt (ichna skarbówka) jak spokojnie dawała 3 latka na rozliczenie dochodu, tak teraz prewencyjnie wysłali kaucje("przedplatę na oko") za lata jeszcze nierozliczone.


Kończy się lewackie berlińskie eldorado. Jak zaczynają zdzierać z ludzi na każdym kroku.... zepsuło mi to dzień, ale jutro jest następny.


Lekcja na dziś: nie zapierniczaj na czerwonym, lepiej wolniej, ale taniej (i bezpieczniej oczywiście)

@DzejZi Ileż to razy już uskakiwałem z chodnika jako pieszy, albo autem hamowałem awaryjnie przed jakimś specem na rowerze albo na hulajnodze, który pocisnął na czerwonym, albo na pełnej prędkości przejściu. Szczerze - 120 euro brzmi jak sensowna kara. W Polsce jest to za słabo karane (rowerzystów praktycznie nikt nie ściga).

Chłopie, ćpuny w parku są zagrożeniem takim samym jak rowerzysta przejeżdżający na czerwonym. Dodatkowo, rowerzysta może komuś porysać samochód gdy pod niego wpadnie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kilka dni temu (chyba w piątek) pisało się na hejto o wezwaniach do zapłaty (przez niektórych niesłusznie nazywanych mandatami) za parkowanie na prywatnych parkingach, przy popularnych dyskontach. Całość bardzo ładnie podsumował kolega @bartek555 wrzucając omówienie z YT (tutaj, jeżeli ktoś jeszcze nie widział: https://www.hejto.pl/wpis/po-edukacji-od-kolegi-fen-wrzucam-ten-wartosciowy-filmik-dla-potomnych-sam-kilka )


Dzisiaj chciałem poruszyć jeszcze jeden temat, który jest równie wielkim bublem prawnym, tylko że tym razem stosowanym przez ustawodawcę i organy ścigania do łatania dziury budżetowej kosztem niewinnych (lub też winnych ale bez możliwości tego udowodnienia) kierowców. Czy słyszeli Państwo kiedyś o czymś takim jak "odcinkowy pomiar prędkości"? Polecam się zapoznać z aspektami prawnymi takiego pomiaru:


https://www.youtube.com/watch?v=uL5kY7lo_QQ


Łysego można kochać, można nie lubić, a można go mieć też głęboko w D, ale trzeba przyznać, że wypuścił dobry i merytoryczny materiał na temat wynalazku jakim jest odcinkowy pomiar. Jak się okazuje, zgodnie z literą prawa, nie da się ukarać kierowcy, który zostanie "złapany" na takim pomiarze, niezależnie od tego jak szybko jechał. Polecam się zapoznać z materiałem.


Niestety ale ostatnio pojawiło się bardzo dużo takich odcinków, gdzie pomiar w żaden sposób nie poprawia bezpieczeństwa na drodze, a nawet pogarsza sprawę! No i oczywiście łata dziurę budżetową... Przykładem z mojego życia kierowcy jest odcinek między Borczem, a Babim Dołem w woj. pomorskim. Mamy odcinek prostej o długości ~ 7,0 km w lesie, bez żadnych zabudowań w pobliżu, z ograniczeniem prędkości do 90 km/h. Jakiś matoł postanowił postawić kamery i znak o kontroli prędkości. Skutek był lepszy niż zamierzony, wszyscy SŁABI kierowcy ze strachu przed mandatami zaczęli jechać tam 50-60 km/h i zaczęło się wyprzedzanie na wariata. W naszym kraju absurd goni absurd...


Oczywiście NIE ZACHĘCAM DO ŁAMANIA PRAWA DROGOWEGO! Wszyscy powinniśmy jeździć zgodnie z obowiązującymi przepisami i w jego granicach - bez szarży na drodze i bez blokowania ruchu ;). Post ma charakter tylko informacyjny. Osobiście apeluję o spokój na drodze i wszystkich kierowców hejto proszę o jazdę zgodnie z przepisami!


A do ustawodawcy ślę prośbę, aby dostosował przepisy do swoich wynalazków, a nie łatał dziurę budżetową dodatkowymi opłatami dla różnych grup w społeczeństwie, pobieranymi niezgodnie z obowiązującym prawem...


#mandaty #motoryzacja #prawo #prawojazdy #kierowcy #bezpieczenstwonadrodze #odcinkowypomiarpredkosci #ciekawostki

@Fen na A4 między Kostomłotami a Kątami Wrocławskimi zamontowali OPP. Przed montażem nie było dnia bez wypadku. Po uruchomieniu systemu wydarzył sie cud: 100 tys mandatów w ciągu 6 msc od montażu i nagle ilość wypadków drastycznie spadła, a płynność ruchu się poprawiła.

Szczerze to szkoda mi nabijać Łysemu wyświetleń. Gardzę nim jak mało kim. Nawet jeśli jest nielegalny to powinno to zalegalizować. A najlepiej całą Polską obstawić takimi pomiarami. Jednocześnie sensownie wytyczać ograniczenia.

Znowu pierdolenie kogoś kto myśli, że jeździ "szybko, ale bezpiecznie". Fotoradarów jest pełno w Polsce i zawsze widzę, że ludzie jeżdżą blisko limitu, albo nawet nieco ponad, ale tak, na pewno akurat tam u ciebie jeżdżą 40km/h mniej!


Jak nie potrafisz jeździć zgodnie z ograniczeniami, to bierz tabletki na uspokojenie i używaj plastrów nikotynowych.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mandat z fotoradaru od Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego - czy w przypadku wskazania jako sprawcy obywatela Wielkiej Brytanii, na stałe tam mieszkającego, toczą się jakieś poszukiwania tego sprawcy?


#fotoradar #mandaty

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Hej, ma ktoś córkę prawniczkę? Mam pytanie.


Art. 14 ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi w punkcie 2A mówi:


Zabrania się spożywania napojów alkoholowych w miejscu publicznym /.../


Czy samo posiadanie otwartego alkoholu wystarczy do "zastosowania" tego przepisu? Czy stan trzeźwości osoby poruszającej się z otwartym alkoholem powinien wpływać na sytuację?


#prawo #alkohol #przepisy #mandaty

sireplama userbar

@sireplama @sireplama stary, mam to rozkminione już od przynajmniej 10 lat Ile ja tych mandatów dostałem... xD Samo posiadanie otwartego alkoholu nie jest jego spożywaniem, ale jest już usiłowaniem. Z własnego doświadczenia powiem Ci, że lepiej przyjąć mandat za spożycie, bo ten jest stały w przeciwieństwie do usiłowania xD Tam są widełki i chyba pół kafla można wyłapać xD Raz taki dostałem Nie wiem jak jest teraz, bo już nie piję, ale patrząc na artykuł, który przytoczyłeś i jego datę to pewnie nic się nie zmieniło

Znalazłem:


Art. 431.  [Nabywanie lub spożywanie napojów alkoholowych wbrew przepisom]

1. 

Kto spożywa napoje alkoholowe wbrew zakazom określonym w art. 14 ust. 1 i 2a-6 albo nabywa lub spożywa napoje alkoholowe w miejscach nielegalnej sprzedaży, albo spożywa napoje alkoholowe przyniesione przez siebie lub inną osobę w miejscach wyznaczonych do ich sprzedaży lub podawania,

podlega karze grzywny.

2. 

Usiłowanie wykroczenia określonego w ust. 1 jest karalne.

Zaloguj się aby komentować

K⁎⁎wa dostałem mandat za złamanie znaku b36 z tabliczką t25a (picrel), bo maska wystawała mi 25 cm za linię znaku XD


Opłaciłem, no bo de facto auto było za znakiem, ale... Przyznam się - nie znam tak dokładnie przepisu, ale czy jest jakaś odległość za którą już kwalifikuje się, że "jestem za znakiem" czy po prostu bardzo dokładny pan strażnik miejski mi się trafił.


#prawojazdy #prawo #mandaty #samochody

c00d33a0-5386-4d13-93fc-d17f50406365

@Cybulion no przyznaję dlatego opłaciłem, ja tego nie neguję. Dura lex, sed lex. Po prostu pytam, bo w sumie zawsze padało "parkowanie za znakiem". Zawsze tak do tego podchodziłem, bo tak pamiętam, ale w sumie więcej nad tym się nie zastanawiałem. I tak pomyślałem, że może jest doprecyzowane - jak w piłce. "Gol uznany za zdobyty, gdy piłka całą swoją objętością przekroczy linię bramkową pomiędzy słupkami"

Zaloguj się aby komentować

W maku obok mnie postawili parkometr, nigdy go nie było więc się nie zczaiłem, poszedłem dzisiaj po kawę i znalazłem za szybą mandat 95 pln, paragon za zakup mam, ale w regulaminie piszą, że to nie zwalnia z „opłaty dodatkowej”. Jak myślicie, olać to i zachować paragon w razie czego, czy lepiej zapłacić?


#kiciochpyta #motoryzacja #mandaty

@nevo to nie mak a raczej Apcoa, nawet kwota się zgadza. Jedno z dwojga: płacisz, bo wyżej cenisz sobie spokój, albo zlewasz całkowicie.


To nie jest mandat, żeby mieli z marszu dostęp do danych kierowcy, tylko tzw opłata dodatkowa od właściciela/dzierżawcy parkingu. Ma dokładnie taką samą moc prawną, jak moja odręczna notatka przyklejona ci do drzwi - żeby cokolwiek zdziałać, muszą zdobyć twoje dane, po czym się sądzić o wartość tej opłaty, przy okazji udowadniając, że tego dnia i o tej godzinie byłeś kierowcą tegoż pojazdu.


Generalnie owszem, właśnie chodzi o polowanie na takich, co cenią sobie spokój i zapłacą bez zastanowienia.


Już im się oberwało od UOKiK za takie praktyki. Ponad 800 tysięcy kary dostali.

@Gitler o odsetkach, o ile w ogóle może być w tym wypadku mowa o nich, bo to czysto prywatna sprawa by była między jakąś firmą a osobą prywatną, decyduje sąd. Tak jak o nakazie zapłaty.


Nie ułatwiaj im życia, nie odwołuj się, nie reklamuj. Po pierwsze, podasz im swoje dane, po drugie, przyznasz że tam parkowałeś. Dla sądu to dość do nakazu zapłaty i wtedy mają po co do niego iść. W aktualnym stanie musieliby najpierw zdobyć dane, potem wykazać, a to na nich spoczywa ten obowiązek, że to ty postawiłeś tam auto. Niewarta skórka wyprawki.

@nevo Miejsca, których parkingami zarządza apcoa omijam szerokim łukiem i tam nie kupuję. Polecam to podejście każdemu, żeby te hieny się oduczyły żerowania na ludziach.

Rozumiem, że parkingi przy marketach są nadużywane przez januszy i dlatego trzeba jakoś nimi zarządzać, ale to jak robi to ta paskudna firma to jedna wielka kpina z uczciwych ludzi. Czasem nie zdążysz dobiec do tego ich parkometru a już masz wystawiony mandat.

Prosta metoda: nie kupować tam, gdzie zarządza apcoa - jedyny sposób by dać znać właścicielom marketów co sądzisz o takich praktykach (obecnie markety mają to gdzieś, bo ich klienci żrą się z apcoa, a nie z nimi, więc dla nich problem solved).

Zaloguj się aby komentować