#prawojazdy

15
319

Zaloguj się aby komentować

@radziol o to to. Prawo nie powinno dotyczyć celebrytów... Rozjechałeś babę na pasach? Jeśli jesteś znanym byłym piłkarzem, to nie powinieneś ponieść konsekwencji.

Zaloguj się aby komentować

@radziol ten program to był żart z Konfitury. Typ, którego zaprosili jako kontrę też ciekawy przypadek odklejenie. Do tego Śpiewak w roli "rozjemcy".

Zaloguj się aby komentować

Te dziady z wiejskiej juz wymyśliły że prawo jazdy które się ma bezterminowo które zdałem x lat temu trzeba będzie wymienić po 28 roku w do pięciu lat. Sk⁎⁎⁎⁎syny wezmą kolejne sto złotych opłaty z d⁎⁎y za ich widzimisię pod groźbą utraty uprawnień.

Przecież prawo nie powinno działać wstecz.


#gownowpis #polskiedrogi #motoryzacja #prawo #prawojazdy #zalesie #polityka

@starebabyjebacpradem ziomek... to nie chodzi o konieczność przechodzenia badań czy jakieś kursy, tylko o wymianę dokumentu. Tak samo jest z dowodem osobistym. Dostałeś uprawnienia bezterminowo.

@starebabyjebacpradem jak Cię kiedyś walnie jakiś półślepy sparaliżowany dziadek z bezterminowym prawkiem to się zorientujesz, że te 100 zł czy ileś tam, to było mało.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@deafone Prawie jak zakazy postoju we włoszech z informacją na dole od 0 -24, bo przecież jak nie sprecyzowali to może obowiązuje tylko w środę.

82092a22-6c62-4dd8-907a-ce4185647fcb

Zaloguj się aby komentować

Czy lubisz jeździć autem jako kierowca?

#motoryzacja #samochody #prawojazdy

7c62686b-4a44-4d25-b694-f1a474456511

Czy lubisz prowadzić auto?

267 Głosów

@SzubiDubiDU nie, bo wkurwiają mnie inni kierowcy. Od 5 lat obserwuje trend totalnego braku współpracy i kompletnego egoizmu na drodze. Jadę ja janusz husarz w metalowej puszcze i mam wszystkich wokół w d⁎⁎ie. Będzie jechał jak mój dziad konia prowadził. Po co kogoś wpuścić, po co przyspieszyć przy wyprzedzaniu. Dochodzi tamowanie ruchu, siedzenie na zderzaku i zapierdalaczki to rak polskich dróg.

Zaloguj się aby komentować

Jakaś dyskusja się przetacza odnośnie egzaminów na #prawojazdy i co prawda mój głos nic nie wniesie

(wasz też bo nie zasiadacie w żadnej radzie przy ministerstwie) ale coś sobie uświadomiłem.

Otóż, bez licytowania się kto więcej, ale z racji wieku najeździłem trochę kilometrów. Zajechałem kilka samochodów, jeździłem starymi gruchotami i nowymi suwami, furgonetkami i z przyczepką, w od stolicy i autostrad po zadupia, mieszkałem i parkowałem w ścisłym centrum i na wiosce.


I K⁎⁎WA NIGDY nie zdarzyło mi się cofać po łuku. Nie żebym miał jakieś obawy i unikał takiego manewru, po prostu kurde nie było okazji.


Za to najniebezpieczniejszy manewr parkingowy jaki wykonuję regularnie to:

= wyjazd tyłem z miejsca parkingowego pomiędzy dwoma chujowo zaparkowanymi suwami pod biedronką =

Mam do dyspozycji trzy lusterka i kamerę cofania a i tak się oglądam przez oba ramiona i pod kolanem bo nie chcę rozjechać jakiejś durnej baby z wózkiem i dzieciakami, i poprawiam po trzy razy bo jest w ciul ciasno.


Ale egzaminu na prawko zapewne bym nie zdał bo nie wyjechałbym z placu.

Podstawa prawa jazdy nie zakłada parkowania tyłem na egzaminie i tak się strasznie cieszyłam. I wiecie co? Poszłam pracować do pewnej firmy gdzie standardem jest tylko parkowanie tyłem ze względów bezpieczeństwa i ewakuacji (nie potrafię sobie wyobrazić takiej sytuacji ale okej), i szczerze mówiąc teraz parkuję przodem tylko jak mi się wyjątkowo nie chce albo jest kolejka na parkingu albo jak bardzo się spieszę.

Jakież było moje zdziwienie gdy zaraz po zdaniu prawka dostałem w pracy Opla Combo z metalową budą bez okien i bez lusterka wstecznego. A na kursie uczyli żeby kierownicę prostować jak słupek schowa się za środkowym zagłówkiem. I co teraz?

@pigoku Często z ciasnego parkingu po wysadzeniu pasażera wyjeżdżam tyłem z powrotem na ulicę - po drodze łuk. Nie chce mi się zwracać na trzy razy (mam długie auto, a ludzie stawiają ciężarówki pod blokiem ).

Jazdę tyłem powinno się umieć po dowolnym kształcie. W górach na wąskiej drodze też trzeba umieć cofnąć do szerszego miejsca, jeśli coś nadjedzie z naprzeciwka. Albo w wąskiej uliczce, gdzie po parkowane raz po lewej, raz po prawej.

Zaloguj się aby komentować

Miód na moje oczy. Czekam jeszcze na obrońców kierowcy, co to im społeczniak i donosiciel się nie podobywuje.

Szkoda, że na te groźby nie zareagował. Powinien zapytać "czy ty mi właśnie grozisz?" i sprawa byłaby jasna.

Zaloguj się aby komentować

To może druga część prawa jazdy?


To miał być 15 września, godzina chyba 13:40. Analiza: bardzo dobra i bardzo zła godzina ale może egzaminator będzie po obiedzie to jakiś milszy będzie? Ale od początku


Pierwsze podejście. Szłam tam z żołądkiem wykręconym z nerwów na lewą stronę, w pracy ludziom było aż mnie szkoda, obraz nędzy i rozpaczy. Nie szłam tam naoewno zdać ten egzamin, ale zobaczyć jak się jeździ czerwoną L-ką. Za radą kumpla machnęłam jeszcze monsterka to humor mi się poprawił. Było zimno, wiało, ciemne chmury wisiały smętnie.

Czekam, idzie po schodach jakiś starszy pan i mnie woła. Czekam aż podjedzie po mnie samochód. Padły pytania z przygotowania auta to jazdy, uśmiechnelam się, wiem! Pamiętam!

Robimy placyk, wzniesienie, mięśnie miałam napięte nawet na d⁎⁎ie.

- to co? Jedziemy w miasto?

Pomyliłam wyjazdy... Trudno. Ale pamiętaj tam masz zaraz stopa, nie zagalopuj się. No to jazda, rondo, fajne rondo. Przejechaliśmy przez KSM Kielce, na ograniczeniu 20 a ja modliłam się żebym nie przeoczyła odwołania, na szczęście cały czas jechał przede mną samochód, mój anioł stróż. No to parkowanie prostopadłe, kierunek, oglądam się, jadę i wyszło idealne a ten że powtórka ciśnienie 200/150, cofam, wjeżdżam a ten mi mówi że poprzednio dałam zły kierunek . Uśmiechnęłam się, otarłam zimny pot. Jadę dalej chyba na Sandomierskiej to było: no to zawracamy. Wiem jak ale kurna tłok a ja zgrabnie próbuję dwa pasy zmienić. Wyszło niezgrabnie, nie dał po hamulcach to chyba jedziemy. Analizuje w głowie co tu się dzieje, o rondo, hmmm to jest to rondo koło osrodka. Co się tu... Błagam nie odwal nic głupiego teraz. Serce mi zadrżało


Wjeżdżamy na ośrodek i każe mi zaparkować. Chyba z deczka za mocno przycisnęłam hamulec.


-No i jak pani ocenia jazdę? Zdała pani?

-no mogło być lepiej ale szansę bym dała

- podpisuje pozytywny

-Dzie-dziekuje


Zabrałam kurtkę, papiery, torebkę, wysiadłam na miękkich nogach z samochodu i powiedziałam pod nosem: k⁎⁎wa, zdałam


I tak oto mili państwo, łamaga rodzinna zdała za pierwszym razem


#prawojazdy #egzamin

d418c590-9642-4534-b5f4-ecd2395563c1

Zaloguj się aby komentować

Dziś chciałabym przyjść do Was z myślani o wdzięczności. Mam 32 lata i prawo jazdy od niecałych 4.


Żeby ta historia miała jeszcze więcej sensu trzeba wiedzieć że te parę lat temu byłam panikara że hoho.


Po osiemnastce nie było jak robić prawa jazdy bo nie miałam pieniędzy. A potem to już z każdym rokiem chciało mi się tego coraz mniej aż do dojścia do wniosku że się do tego najzwyczajniej nie nadaje.


A że w 2022 straciłam pracę, z przekąsem pomyślałam o prawie jazdy ale nikomu się nie przyznałam. Oczywiście od dłuższego czasu @Endrevoir wiercił mi dziurę w brzuchu ale bardziej mnie to denerwowało. No i po kolejnej rozmowie zdecydowaliśmy się że spróbuję. O ile teoria była super bo instruktorka ma gadane to jak usłyszałam że pierwsza ruszam na praktyki to myślałam że zejdę na zawał. I dostałam Grześka, łysy gość palący jak smok i chodzący w kaszkiecie. I dodatku drący mordę o cokolwiek. Ja co lekcje byłam gotowa rzucić to wszystko w cholerę tylko szkoda mi było pieniędzy, tylko zamiast zmienić instruktora to cały czas starałam się być lepsza i lepsza ale efektów to za bardzo nie przynosiło. Myślałam że to ja jestem do d⁎⁎y a nie instruktor. Minęło 30 godzin a ja dalej byłam w d⁎⁎ie i wtedy stwierdziłam że zmieniam instruktora na Błażeja który był 1000 razy spokojniejszy i 1000 razy lepiej tłumaczył. No i kilka godzin zeszło ale nie panikowałam jak przekraczałam 30 km/h . Tak oblałam pierwszy wewnętrzny ale z nerwów nie zauważyłam że mi się światło zmieniło. W międzyczasie doszedł jeszcze jeden instruktor który uczył luzu za kółkiem. I tak suma summarum wyszło że w sumie i teorię i praktykę zdałam za pierwszym razem w Wordzie.


Miesiąc później odebrałam plastik i tego samego dnia ruszyłam w długą trasę, ale po godzinie już miałam dość.


Co chcę wam powiedzieć?

Że dzisiaj jadąc przez te cholerne zalane deszczem Kielce czuję wdzięczność że się jednak nie dałam, że mnie mąż namówił, i jadąc miejscami gdzie na kursie ciśnienie mi skakało, teraz czuję spokój.

@Endrevoir oraz cała rodzina słyszeli jakieś trzy pierdyliony razy że ja się do tego nie nadaję i nigdzie nie jadę, więcej za kółko nie wsiadam i mają się gonić.


Ale ale żeby nie było za wesoło to jak mam jechać do większego miasta to dalej uważam że to nie moja bajka.


Kiedy nastąpił przełom, ale taki prawdziwy?

Tak za⁎⁎⁎⁎ście dobrze za kółkiem poczułam się w październiku jak zdecydowaliśmy się przeprowadzić na wieś. Coś mi się odblokowało I jedno jest pewne- muszę jechać do sklepu to jadę do sklepu i tyle.


I zanim stary znów się przywali do mojej jazdy, cieszmy się wspólnie ta wdzięcznością!


#wdziecznosc #zaradność #prawojazdy

9dc3a3ae-8c55-41bb-9dfc-a0ea6f7baf4c

Nie powinniście jako Kielczanie płacić podatku drogowego. Oprócz kawału przelotki dziura na dziurze. Jestem chory jak mam tam wjechać, ale naszczęście tak daleko się nie muszę zanurzać.

@Evivalarte Oglądam czasem kanał Pierogi z kimchi, prowadzi go Półka, którą zamieszkała w Korei Południowej i na jednym z filmików mówiła, że boi się tak prowadzić. Napisałem jej w komentarzu, iż rodzic gdy w rodzinie jest samochód, to powinien popracować nad lękiem związanym z prowadzeniem, żeby w razie "W" móc bez obaw zawieźć dziecko do szpitala albo pojechać do apteki. A teraz ona jeździ bez problemu tam. Dobrze jest się przełamać, gratki.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Od kwietnia jeżdże z duszą na ramieniu (jakoŝ lekko ponad 10 tyś km zrobione na 19 punktach). Dzisiaj ostatni dzień jak mogę za byle co stracić prawko, a żonie akurat się zachciało jechać 15km po jakieś graty z Vinted (╯°□°)╯︵ ┻━┻


Pewnie ktoś mi wyjdzie pod maske, albo zahamuje, albo przyspieszy jak bede zmieniał pas ( ͠° ͟ʖ ͡°)


#prawojazdy #punktykarne

540bd9fe-73b8-48bc-8e0a-e69b6e3be605

Mam prawko od 15 lat, i ani jednego punktu karnego. Mój sposób? Nie mam samochodu


A z doświadczeń znajomych i rodziny, z różnych części Polski - wystarczy mieć pecha, i upierdliwą policje w okolicy. Wtedy się ładnie punkty zbiera, nawet jeżdżąc w 99% przepisowo. Choćby "klasyczne" przyhamowanie przed pasami w wykonanu naszej ukochanej mili policji. Kolega(jeźdżący przepisowo) tak niedawno wpadł w WWA, wyłapał max punkty(15?) i max mandat(1500?). Tak się wku*wił, że zaczął jeździć po mieście rowerem.

Dobra, chyba sie udalo, tzn nie zlapali mnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Jeszcze mijalem fotoradar jeden, ale moze przy 45kmh nie zrobił fotki, no i jechalem 90kmh po odcinkowym gdzie jest 120kmh.

Zaloguj się aby komentować