Według opisu brzmi jak backdoor dla różnych agencji niż bug, zapewne nie pierwszy taki i nie ostatni, "security" by obscurity.
Tak samo teraz chcą przepchnąć w UE kontrolę czatów i inne inicjatywy, nie tylko rząd będzie mieć do tego dostęp.
@baklazan W produktach Microsoft zaszyte są luki i proste backdoory przeznaczone do łatwego dostępu dla służb takich jak NSA/CIA/FBI i inne. To nic nowego. Szyfrowanie BitLockerem to pic na wodę. Przy odpowiednim sprzęcie/programach można w łatwy sposób uzyskać dostęp do dysku/usunąć zabezpieczenie.
Jeden z rutynowych manewrów przechwycenia doprowadził do śmiertelnego wypadku 23 maja 2006 roku. Dwa tureckie F-16 oraz jeden samolot rozpoznawczy F-4 wykonywały lot w międzynarodowej przestrzeni powietrznej nad południowym Morzem Egejskim na wysokości 27 000 stóp (8 200 m), nie składając planów lotu władzom greckiego FIR. Zostały przechwycone przez dwa greckie F-16 u wybrzeży greckiej wyspy Karpathos. Podczas następującej po tym pozorowanej walki powietrznej turecki F-16 i grecki F-16 zderzyły się w powietrzu i rozbiły. Pilot tureckiego samolotu przeżył katastrofę, natomiast grecki pilot zginął.
Incydent uwidocznił również inny aspekt sporu dotyczącego FIR — konflikt roszczeń dotyczących odpowiedzialności za morskie operacje poszukiwawczo-ratownicze. Turecki pilot miał podobno odmówić przyjęcia pomocy od greckich służb ratunkowych wysłanych na miejsce zdarzenia. Po incydencie oba rządy wyraziły zainteresowanie wznowieniem wcześniejszego planu utworzenia bezpośredniej gorącej linii między dowództwami sił powietrznych obu państw, aby zapobiec eskalacji podobnych sytuacji w przyszłości.
in careful official usage, Greek authorities and media distinguish between "violations" (παραβιάσεις) of the national airspace, and "transgressions" (παραβάσεις) of traffic regulations, i.e. of the FIR.
Mister Yes_Mem @Yes_Man ( : * nohomo) wspominał wczoraj o jakichś iskrach. Sprawa się rozwiązała.
Chodziło o śrupki, tzn. wkręty do mojego hajfi w #prestizowygruz2!
Posiadane przeze mnie wkręty były znacząco za długie i przeszłyby przez zawieszenie głośnika, stąd skracanie. Dziś podjechałem na parking i miałem tylko przykręcić mocowanie drugiego głośnika żeby mieć gotowe na jutro wszystko.
Nie udało się. Złożyłem całość, włącznie z boczkami oparcia i kanapą
Wprawne oko zauważy, że lewy głośnik jest obrócony o 180 stopni względem prawego
Oryginalnie były tam głośniki fi 10 cm. Trochę niezrozumiałe, ale może cięli koszty względem planu pierwotnego. Nie musiałem w końcu nic ciąć, a wszystkie otwory pasowały
kiedyś tutaj byłem, później miałem inne sprawy i ostatnio ponownie zaglądam, więc też o was pomyślałem.
Zmogła mnie choroba i bawię się AI, zrobiłem sobie coś takiego. Widget JS, aplikacja Scriptable. Jego zadaniem jest z listy przypomnień "Rutyny" pobrać dane i je wyświetlić jako swoje codziennie rutyny, tak zwane habits. W sklepie "firmowym apple" te widgety są płatne, aplikacje moją swoją wagę. Nie wiem czy ktoś używa, bawi się ale porzucę linka może się spodoba
Dzień dobry,
Dziś krócej, bo zbyt wiele się ostatnio nie działo w tym temacie. Poszukiwania pracy i przygotowywanie się do rozmów zajmowały mi większość wolnego czasu.
Nowości od ostatniego wpisu:
Przegląd polecanych książek zapisanych na później i wrzuconych do wiki
Przerobienie indexów, żeby zamiast 6 różnych o tej samej nazwie, każdy miał nazwę odpowiadającą typowi. Wygląda to lepiej niż 1 index, ale może przy większej ilości notatek zdecyduję się na tylko 1, bo może to lepiej wyglądać na grafie i Claude będzie operował mimo wszystko na mniejszej liczbie plików, co może się przełożyć na mniejszą kredytożerność
Ulepszone notatki Daily z tagami w zależności od tego co opisują
Odpalenie trybu remote-admin, dzięki czemu mogę się bawić w ClaudeCode na iPadzie, mieć dostęp do lokalnych plików PC, leżąc jednocześnie na kanapie. Sprawdzę, czy da się to zrobić z VSCode, bo jednak wolę ten terminal.
Przebicie 500 notatek łącznie
Po początkowym zachywcie opadły trochę emocje Może się to zmieni po dodaniu paru służbowych notatek, albo rozpoczęciu kilku kursów online, które mam w planach w najbliższych tygodniach, co przełoży się na więcej notatek i bardziej rozbudowane wiki. Czas pokaże
Na screenach wrzucam screen przed i po wciągnięciu danych z plików raw. Ciekawie obrazuje tworzenie nowych połączeń i zapisywanie danych w SecodnBrain.
#secondbrain #obsidian #claude
Zawsze tak jest Początkowy zachwyt to taki fascynujący okres istniejący do czasu wymyślenia sobie cezgoś do czasu chwycenia się na coś na poważnie i zrobienia pierwszych faktycznych kroków. Wtedy zdajesz sobie sprawę w co się właściwie wkopałeś
Natomiast co do remote admina z poziomu VSC- nie wiem czy to dokładnie tego szukasz, ale ja dość sporo korzystam z Remote Explorer czyli 2 wtyczek: Remote SSH i Remote Tunnels. Jest jeszcze bardziej rozbudowana wersja- Remote Development jeśli potrzebujesz integracji z WSLem i kontenerami dockerowymi. I naprawdę za⁎⁎⁎⁎ście to działa nawet jak masz maszynę postawioną na jakimś cloudzie i się do niej remotujesz
Jesteśmy klonami człowieka, który nazywał się Lawrence Khan. Jest nas 10 miliardów egzemplarzy i mamy jedną wspólną świadomość. Kapral Khan był jednym z naszych przodków.
albo
Jeśli nie będę mogła być twoją żoną Williamie, będę twoją pielęgniarką.
Kojarzycie raspberry pi? To dzisiaj będzie opowieść jak twórcy tego SBC zrobili własny system pod swój produkt i mają na niego wywalone. Jest on oznaczony na stronie jako zalecany, więc każdy nawet bez pojęcia o linux ma go zainstalowanego.
Rpi jako system bootowania jest oparny o gpu a nie cpu jak w większości komputerowego świata więc wymaga specjalne przygotowanej wersji dystrybucji linux. Architektura procesora nie jest problemem, tylko sam firmware.
Pierwszą styczność z tym sprzętem miałem w 2012 roku. Obecnie najstarszy działający egzemplarz mam z 2013 roku. Na początku system przygotowany przez twórców elektroniki bazował na debianie armel, który był pod armv4 a sbc miało procesor armv6.
W 2013 roku wydali własny zmodyfikowany debian armhf określony jako raspbian, z różnicą do debiana który był pod armv7. Systemy nie były ze sobą zgodne, ponieważ paczki skompilowane pod debiana armhf nie działały na raspbianie armhf z powodu braku instrukcji procesora.
Przy swoich projektach zauważyłem, że mają mocno wywalone na aktualizacje swojego systemu. Jedno czy 3 egzemplarze były do przeżycia przy ręcznej własnej kompilacji. Z debiana na którym system bazował nie dało się wziąć bo by nie działało.
Pracowałem w firmach które wykorzystywały to SBC do różnych rzeczy i tam przy efekcie skali już było odczuwalne. Trzeba było ogarniać samemu aktualizacje do softu i je utrzymywać.
Ten stan rzeczy trwał do 2020 roku aż wydali bety 64 bitowej wersji swojego systemu. Oczywiście dało się już wcześniej używać innej dystrybucji, bo te już 5 lat wcześniej ogarniały 64 bitowe procesory jak i samą kompatybilność ze sobą w 32 bitowych wydaniach dla tego SBC.
Od 2022 wydanie 64 bit stało się oficjalne. Jest to czysty debian arm64 ze zmodyfikowanym jądrem i firmware.
Zatem gdzie widzę problem? Minęło 12 lat odkąd pierwszy raz zauważyłem, że coś jest nie tak z aktualizacją oprogramowania, a tam nic się nie zmieniło. Od ponad tygodnia są dostępne w sieci exploity na 3 różne bugi w samym jądrze linux a oni podchodzą to tego tak: https://github.com/raspberrypi/linux/issues/7346
The next apt kernel will be 6.18 and is imminent, but we are just finalising testing.
Fajne podejście, nie? Cały świat się łata a oni podchodzą: robimy nowe rozwiązanie i testujemy, więc starego nie załatamy.
Jądro to nie jedyny problem np. ja kodowałem w php i wersji 8.2 obecnie nikt przez 3 lata nie zaktualizował w 32 bitowym wydaniu gdzie debian zrobił to już wielokrotnie.
W moim przypadku stare egzemplarze przerobiłem na alpine linux, gdzie dostarczają w miarę na bieżąco aktualizacje. Z częścią softu jest problem, ale można skompilować samemu. Lepsze to niż włam na urządzenie wystawione do internetu.
W przypadku komercyjnych rozwiązań, to duża część używało ubuntu już 10 lat temu ale tylko w przypadku nowszych płytek. Stare poszły w niepamięć. Kiedy był kryzys z dostępnością raspberry pi wybrali inne rozwiązania i obecnie te pewnie zastąpiły już SBC co do którego nie ma się pewności na poziomie bezpieczeństwa.
Od zawsze traktuję ten system jako Arduino do embedded linuxa albo quick start w tej dziedzinie, generalnie amatorskie użycie. Komercyjnie nikt tego nie używa i nie widzę ani powodu by używać, ani sensu.
Ile to zarobiłem na odsprzedaży "uszkodzonych" malin to moje
Firma zmieniała płytę główną w wyciskarkach do lodu na nowsza wersje płyty wraz z budowanym wyświetlaczem. Więc stare wg nich uszkodzone leciały do kosza.
A uszkodzenie polegało na tym że , były sprawne w 100% tylko soft zapisany na karcie nie chciał się wczytywać, bo karta potrafiła się zapisać w innym formacie i przez to maszyna nie działała.
Więc zaproponowałem darmowe pozbycie się elektroniki (za utylizację trzeba płacić).
Karty po łączeniu partycji I formacie miały pełną sprawność i szły od razu na allegro
A maliny to co najwyżej wytarłem z kurzu.
I szły w cenie dumpingowej na portalach.
Kart sprzedałem prawie 600
I podobną ilość malin po 350 sztuka.
Pandemia to był piękny czas na zarabianie pieniędzy
Sytuacja na rynku budowlanym przypomina tę na rynku świń (by Piechociński); jest beznadziejna.
W zeszłym roku nieroztropnie nabyłem ogródek działkowy (ROD), maly i drogi ale za to zaniedbany. Od razu wziąłem się za remont naiwnie myśląc że zdążę przed zimą. Oczywiście trafiłem na oszusta który zaczął z kopyta po czym wziął zaliczkę na materiał i zniknął. Zabezpieczyłem dach plandeką bo zdążył rozebrać stary ale nie zrobił nowego na zimę po czym od wiosny rozpocząłem szukanie nowego wykonawcy. I tak:
-połowa nie odbiera telefonu,
-połowa z pozostałych ma terminy na przyszły rok.,
-połowa z pozostałych nie przychodzi na umówione spotkanie,
-połowa z tych co przyjdą nie składa oferty bez słowa wyjaśnienia,
-połowa z tych co złożą ofertę w końcu się wycofuje bo 25 tysięcy za miesiąc roboty "się nie opłaca" gdyż chciałem umowę.
Został jeden który robi nieźle i niedrogo ale jako fucha bo jednocześnie pracuje na etacie i może tylko po pracy i w weekendy więc przez miesiąc nawet tego dachu nie skończył a gdzie reszta (ściany, podłogi, elewacje, taras, ubikacja, płot itd.).
Ja już jestem za stary żeby się przekwalifikować ale serio, jak macie dzieci to zabrońcie im iść na jakieś studia, po maturze jakiś fach i można żyć jak księciunio, na dodatek ostatni do zastąpienia przez AI.
Kiedyś krążył taki mem że można szybko, tanio i dobrze - wybierz dwa. To już nieaktualne, teraz w remontach można wybrać jeden.
A jak ktoś jest/zna normalnego budowlańca ze Śląska to jest robota.
@Enzo Bez dobrego nauczyciela raczej ciężko jest coś sensownego zacząć robić. Już nawet pomijam, że żeby cokolwiek zacząć robić trzeba zainwestować sporo kasy w sprzęt.
@utvikler Przecież to jeden z najłatwiejszych biznesów na wejście. Jakie inwestycje? Kilka-kilkanaście tysięcy na elektronarzędzia i seat alhambra? O dotacje na jdg też jest łatwo. Jest masa filmów w necie co jak robić, wystarczy porobić trochę u kogoś i można startować.