Zdjęcie w tle

anty-lop

Kompan
  • 7wpisy
  • 16komentarzy

Moja luba ogląda serial. Odpalił się z dubbingiem LEKTOREM i z napisami po polsku, a, że ona głównie słucha to jej to pasuje.


Przychodzę, patrzę na ekran, słucham i tak:

  • lektor czyta jedno

  • napisy pokazują co innego

  • a oryginał imo powinien być przetłumaczony jeszcze inaczej

#seriale #ocd czy coś

6ab5d55c-a525-4d50-abc8-1912b66bb9e1

Sorki, tam nie miało być dubbing, tylko lektor.


Dubbing jest spoko do bajek i z rzadka pasował mi w komediach (RRRrrrr!!!, Asterix i Obelix: Misja Kleopatra). Lektor jest ok, gdy serialu chcesz słuchać przy np. pracach domowych, a oryginał jest w języku, którego nie znasz.


A osobiście wszystko nie-polskie w oryginale oglądam z oryginalnym audio i napisami. W ten sposób zachowuję odbiór oryginału i nawet jak znam język audio to nie zginę, gdy się zacznie np. opowiadanie na temat np. procedur medycznych czy innych mniej znanych mi zakątków języka, których jednak nie znam.

Zaloguj się aby komentować

Trafił dziś w gorące obrazek z załącznika i powiem wam, że znam taką osobę w realu.


Gość z poważnymi kompleksami, których nigdy nie wyleczył (taki charakter, nie że ma powód mieć jakiś kompleks realnie) i próbuje wszystko co robi przekuć w sukces, nawet jak to coś zupełnie zwykłego, a potem wszystkich tymi sukcesami męczyć.


Obecnie bardzo przeżywa swoją nową pracę, w której jest generalnie drugą najważniejszą osobą. Gdyby nie on to by wszystko stanęło. Jara go fakt, że ma być dyspozycyjny na awarie tak, że jak go odwiedzić to wspomni o tym z 15 razy, kładzie telefon przed sobą, sprawdza co chwila czy tam wszystko dobrze xD Z rozmowy o czymkolwiek próbuje tylko wyciągnąć jakieś słówko kluczowe, żeby powiązać to z czymś związanym z jego ważnością i wspaniałością w pracy.


No ale jest ważniejsza osoba od niego - PREZES. Z prezesem rozmawia więcej niż z żoną chyba. W zasadzie prezes nie rozmawia z nikim innym mam wrażenie, bo i po co? Tutaj mam flashbacki z mojej pracy w jednej firmie, w której był też BARDZO-WAŻNY-PAN-PREZES. Bufon straszny, dostał stołek i wszystkich próbował ustawić i musiało być Panie Prezesie to, Panie Prezesie tamto. Ciekawe czy tu to samo, tylko gość robi wolontariat i sam mu nadskakuje.


Taka znajomość bywa naprawdę męcząca, a porozmawiać sensownie się nie da, bo wrażliwy na jakąkolwiek krytykę strasznie. A, że wszystkie znajomości "robione" przez liceum i studia się posypały oprócz dwóch osób to tyle mi z życiowych znajomości zostało.


A u Was co, bo my nad wodą?


#obgadywanie #zalesie

6450e063-f614-47a5-91a8-6a15514c591b

@Cybulion Nie pójdzie. Obstawiam, że jest szansa, że nigdy nie był i będzie z dumą opowiadał jak to chory do pracy przychodził

Zaloguj się aby komentować

Panie i Panowie, pytanie jest poważne. Załóżmy, że trzeba wnieść bardzo ciężką komodę po schodach. Kto ma GORZEJ?


  • Na osobie na dole zwykle spoczywa większy ciężar, a musi podnosić przedmiot wyżej.

  • Ale osoba na górze dźwiga na kuckach, kręgosłup nie lubi tego.


A może to zależy czy idzie się w górę czy w dół?


#ankieta


Bonus: Kretyńskie zdjęcia AI jakie teraz można znaleźć pod hasłem "wnoszenie kanapy po schodach" xD

58196330-90d2-4988-ae75-4df391150149
d8c18d94-14e2-4453-be59-bd59903ffcad
15679efe-2c35-4df5-97e9-5cffc5b9ce7e

Kto ma GORZEJ?

43 Głosów

Zaloguj się aby komentować

@anty-lop akceptuj to, przystojny sukinsynu, perło młodości

dobra wiem, że chciałeś to usłyszeć, ale za stary już jesteś @Alawar , było się nie chwalić poziomem bólu pleców

4a174ef4-fba8-4328-b1ce-ef2ad97644c9

Zaloguj się aby komentować

Witaj hejto, do tej pory sobie czytałem po cichu, ale chyba się poudzielam trochę w internecie. Od lat już się prawie nie udzielam.


Chciałem nawiązać do tego wpisu:

https://www.hejto.pl/wpis/motoryzacja-wulkanizatorzy-to-sa-tepe-chuje-niech-ludzie-dalej-jezdza-to-mietkow


Regularnie jak z kimś omawiam jakąś usługę, to muszę brać na poprawkę, że wielu sprzedawców obsługuje ludzi tak jak oczekuje tego większość, mimo, że większość działa na swoją szkodę.


Jak zmieniałem swoje zimówki, przy okazji naprawy auta u mechanika to potem mechanik mnie pyta - w sumie po co, skoro tyle bieżnika jeszcze (ok 6mm)? Opony 6 lat miały, już nie dawały rady w śniegu. Zimówki dwa sezony są super, trzeci ok. Moim skromnym zdaniem od biedy do 5 lat pojeździ. Ale potem koniecznie wymiana, niezależnie ile przejechały (a ja jeżdżę ekstremalnie mało, 8-12k rocznie, z czego w zimę pewnie z 3k). Na nowych po odebraniu auta (zwykłe Mondeo, nisko zawieszone swoją drogą) pojechałem prosto do lasu w śnieg. Wpieprzyłem się na nieodśnieżony leśny parking, ze śniegiem ponad pół łydki (musiałem zderzakiem ugniatać) i potem wyjechałem jakbym od siebie wyjeżdżał. Cudo. Na starych nawet bym tam nie dojechał, po drodze bym utknął.


No ale ja nie o tym miałem.


Jednym z bardzo wyraźnych przykładów tego obsługiwania klientów na ich niekorzyść są dla mnie ubezpieczenia. Korzystam z ofert pośredników, bo tak mi wygodniej, czasem nawet taniej. No i co roku jest to samo:


  • Panie Anty-lopie, w X proponują Panu przedłużenie OC za 639zł, ale znalazłam w Y za 580zł, OC, Assitance i NNW.

  • Ale NNW na 100 000 zł, tak?

  • Nie, na 10 tysięcy.

  • No to musi zostać 100 tysięcy.

  • Ok, to w Y odpada, bo oni mają max 30 tysięcy.

  • Ok, proszę się odezwać jak Pani znajdzie inne oferty, ale na tych samych warunkach.

Ja wiem, że jak OC to liczy się byle taniej, bo to nie mój problem, że ubezpieczyciel to krętacz i nie wypłaca.

Ale jak biorę NNW, które działa na moją korzyść, to nie patrzę tylko na koszt. Ta kwota z tego jest za 100% uszczerbku na zdrowiu = śmierć. Jeżeli połamie mi ręce i żebra, wyliczą mi z tego 30% uszkodzenia ciała (z tego co GPT mówi, to i tak dużo za duże wyliczenie) i dostanę za to 3 tysiące to co mi z tego? 30k pozwoli chociaż przeżyć w trakcie leczenia i opłacić rehabilitację np.


Z ubezpieczeniem domu też tak jest swoją drogą, a tam już chyba każdy powinien kumać, że wszelkie warunki i kwoty pracują na niego, i że wybierając byle tańszą ofertę i firmę nie oszczędza tych 30zł/rok, tylko działa na swoją przyszłą szkodę, bo się będzie kopał z koniem i może zostać bez wypłaty odszkodowania.


#ubezpieczenia #przemyslenia

Przy ubezpieczeniu auta,zwlaszcza starszego,zamiast na nnw proponuje wieksza uwage zwrocic na auto assistance- predzej sie auto zepsuje na srodku drogi niz bedziesz mial ten uszczerbek na zdrowiu. P.S nnw 30 000 zl maks- czy to jest hdi? @anty-lop

@jajkosadzone Assistance chyba już wszyscy dają bez opcji rezygnacji. Inna sprawa jak ten assistance działa w realu. Zazwyczaj z opowieści wynika, że jakieś 4-8h do przyjazdu lawety, nieraz wielokrotne przypominanie się i wiszenie na infolinii. Chyba, że masz assistance jakiś lepszy, z gwarancją terminów czy coś, ale to pewnie ten wciskany do OC się nie nada.

@anty-lop Co Ty za zimówki masz? Moje mają czwartą zimę teraz i nie mam do nich zarzutów żadnych. Trzymają jak nowe. Też nie jeżdżę dużo zimą, pewnie z 5k km max, ale Jak do tej pory degradacji znacznej nie zauważyłem.

@OogiBoogi jeżdżę do roboty czasem bladym świtem, przymrozki, nieodśnieżone jeszcze rano ulice itp. poznałem dość dobrze. Raz mnie taka sytuacja jeszcze na letnich oponach w październiku zaskoczyła, więc wiem jak to jest jak auto jedzie prosto zamiast skręcać.

@anty-lop nnw to chyba najbardziej bezsensowny produkt. Pamiętam jak szkoły publiczne to dzieciom wciskały. Jak się złamało rękę, to dawali 100zł, składka chyba wtedy była po 20-30zł. Łatwo było przeliczyć, że to świetny interes dla ubezpieczalni i pośrednika xD

@globalbus Przede wszystkim trzeba sprawdzić ile i za co się płaci.


A z ubezpieczeniami w ogóle jest tak, że w sumie to chcesz nigdy z nich nie skorzystać.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować