Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
565 + 1 = 566
Klasyk w #piechuroglada
----------
Tytuł: Jurassic Park
Rok produkcji: 1993
Reżyseria: Steven Spielberg
Kategoria: #scifi #przygodowy
Czas trwania: 122 min
Moja ocena: 7/10
Para paleontologów zostaje zaproszona do znajdującego się na wyspie parku tematycznego, którego właścicielowi udało się wskrzesić do życia dinozaury.
Klasyczny Spielberg. W tym obrazie zostały wykorzystane prawdopodobnie wszystkie sztuczki z jego katalogu, które zapewniły mu popularność i rozpoznawalność. Wydaje mi się, że ten styl kręcenia może wydać się współczesnemu widzowi przestarzały, ale jako film familijny, który można oglądnąć z nastolatkami wprowadzając ich w świat thrilleru i trochę horroru, robi robotę. Efekty w niektórych momentach w dalszym ciągu robią wrażenie, w innych natomiast zestarzały się jak mleko. Mimo wszystko, jeśli zna się historię produkcji, tego jak wyglądało modelowanie i animacja komputerowa w tamtych czasach (mowa o filmie sprzed ponad 30 lat!), to nie sposób nie oddać hołdu programistom i artystom zaangażowanym w stworzenie tego dzieła. Polecam jako obowiązkową pozycję przedstawiającą styl przygodówek lat 80. i 90. poprzedniego już wieku.
#filmy #kino #filmmeter

Zaloguj się aby komentować
Jakby ktoś nie wiedział, to na VOD TVP jest ZA DARMO - Wiedźmin - polski serial z 2002 roku. Absolutna perełka.
https://vod.tvp.pl/seriale,18/wiedzmin-odcinki,308469/odcinek-1,S01E01,319742
#seriale le #wiedzmin #gratistouczciwacena
Zaloguj się aby komentować

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi przygotowuje zmiany w prawie, które mają chronić działalność rolniczą. W teorii to godne pochwały posunięcie, bo w końcu chodzi o jedną z najważniejszych gałęzi gospodarki. W praktyce może okazać się, że nie chodzi jedynie o dobro rolników, ale ogromne...
Zaloguj się aby komentować

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wziął pod lupę portal Otodom. To pokłosie skarg, które zaczęły spływać do urzędu. Te dotyczyły znacznego wzrostu opłat za wystawienie ogłoszeń. Czy portal działa niezgodnie z rynkowymi zasadami? handel #eksport #uokik #import #otodom

Rząd znów bierze się za regulację polityki śmieciowej. Po wprowadzeniu systemu kaucyjnego, którego funkcjonowanie budzi wiele kontrowersji wśród Polaków, teraz zmiana ma dotyczyć zwiększenia odpowiedzialności producentów za opakowania towarów, które produkują. Zmiany mogą spowodować, że Polacy znów...

Kwiecień przyniósł duże zmiany na rynku nieruchomości. Jak wynika z danych zgromadzonych przez Otodom Analytics sprzedaż mieszkań na rynku pierwotnym spadła aż o 22% względem poprzedniego miesiąca. Jest jedna zmienna, która wpłynęła na to, co wydarzyło się na rynku pierwotnym. mieszkania...
564 + 1 = 565
Tytuł: Legenda telewizji
Rok produkcji: 2004
Kategoria: Komedia
Reżyseria: Adam McKay
Czas trwania: 1h 34min
Ocena: 6/10
Całkiem śmieszna komedia. Coś jak Naga Broń, tylko humor mniej absurdalny, a bardziej żenujący.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy

Zaloguj się aby komentować
562 + 1 = 563
Tytuł: Scooby-Doo i maska Błękitnego Sokoła
Rok produkcji: 2012
Kategoria: Animacja
Reżyseria: Michael Goguen
Czas trwania: 1h 18min
Ocena: 7/10
Scooby z przyjaciółmi rozpracowuje tajemnicę Pana Hyde'a, który zrobi wszystko, by nie dopuścić do premiery filmu o przygodach legendarnego Błękitnego Sokoła.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #cda #ogladajztygryskiem #filmy #bajki


Zaloguj się aby komentować
561 + 1 = 562
Tytuł: Mahler
Rok produkcji: 1974
Kategoria: Biograficzny
Reżyseria: Ken Russell
Czas trwania: 1h 55m
Ocena: 8+/10
Russellowski biopic Mahlera, czyli nie może być normalnie.
Mahler rozpamiętuje fragmenty swojego życia, jadąc pociągiem ze swoją żoną. Przypomina sobie swoje najlepsze momenty twórczości przy boku żony nad pięknym jeziorem. Ale cofa się też dalej w przeszłość, gdy był dzieckiem i później, gdy był podporą swojego rodzeństwa. Nad każdym wspomnieniem wisi cień śmierci, Mahler jest przekonany o swoim przedwczesnym końcu, chociaż stara się odsunąć śmierć jak najdalej, nie godząc się na nią w rozmowach z innymi ludźmi. Zaprzecza śmierci, przywołując w jej miejsce miłość. To, czy mu uwierzymy, to wyłącznie nasza sprawa lub osobista interpretacja jego utworów.
Każdy etap wspomnienia jest nasycony muzyką słynnego kompozytora.
I tylko jeden fragment filmu przybiera groteskową wręcz formę - gdy Mahler postawia dla dobra własnej kariery przetransformować się z żyda w katolika. W niesamowicie rozegranej scenie Mahler ugina się pod wolą Cosimy Wagner, ubranej w sadomasostrój, z batem, hełmem na głowie i swastyką na tyłku, i przy dźwiękach Walkirii Wagnera przechodzi "chrzest" ognia i schodzi z krzyża już jako katolik, w niemym wręcz przedstawieniu, by ostatecznie przejść w lekki, krótki musical.
Takie obrazoburcze rzeczy tylko u Russella.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem




Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować

Administracja Donalda Trumpa nałożyła sankcje na chińskie rafinerie, które jak twierdzą Amerykanie mają handlować ropą z Iranu. Koncerny znalazły się w potrzasku, bo Pekin nie respektuje amerykańskich sankcji. Władze Chin każą je lekceważyć, bo w ich odczuciu łamią one międzynarodowe...
560 + 1 = 561
Tytuł: Odrzuceni
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Western
Ocena: 6+/10
Z jednej strony trochę rozumiem dlaczego anulowali po pierwszym sezonie, a z drugiej strony trochę się już wkręciłam i szkoda, że nie wiem jak to się skończy.
Ogólnie wyczerpanie tematyki westernowej mi się majaczy po głowie jako powód skasowania.
Dwa rody rządzone przez wielkie matrony - rodzina Van Ness, bogata, chcąca jeszcze więcej i rodzina patchworkowa złożona z "matki" i jej adoptowanych przeróżnych dzieci, która chce sobie żyć i korzystać z własnej ziemi, którą zagarnąć chce ta druga rodzina.
Jako naturalni wrogowie nie są sobie zbyt przymilni, ciągle jakieś pułapki, ciągle jakieś problemy, ale największym problem nie okaże się walka o ziemię, lecz zaginiony z dnia na dzień syn pani Van Ness (w tej roli Gillian Anderson). Tylko ta druga rodzina, pod wodzą swojej szefowej (Lena Headey) wie, co stało się z rozpieszczonym synalkiem.
Akcja się zagęszcza i takie tam, trochę tam romansów, w tym ten główny romeojuliowski. Intrygi co odcinek, i sporo akcji oraz potyczek słownych wielkich matron.
Jeśli ktoś nie lubi gdy serial urywa się (co stało się potem dowiesz się w drugim sezonie, prawda?), to odradzam. Serial został anulowany i raczej nigdy nie dowiemy się, co się stało dalej.
Ale jeśli ktoś szuka takiej westernowej, sprawnej papki i nie przeszkadza mu, że to nie jest skończona rzecz - czemu nie, polecam.
Nie jest to poziom serialu "Angielka" (jeden sezon, skończony), ale wypełni pustkę po lepsiejszych westernach.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #seriale #kinozmahjongiem



Zaloguj się aby komentować
559 + 1 = 560
Dziś będzie recenzja domu spokojnej starości, czyli:
Tytuł: Diabeł ubiera się u Prady 2
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Komedia
Reżyseria: David Frankel
Czas trwania: 2h
Ocena: 4/10
Spodziewałam się odgrzewanego dla kasy kotleta i odgrzewanym kotletem ten film się okazał. Fabularnie jest bardzo miałko, w dodatku kilka ważniejszych wątków jest dość niewiarygodnych nawet jak na standardy omawianego gatunku, np. wielka burza medialna po jednym wtopionym artykule, czy związek Emily - kierowniczki sklepu i chada pierdyliardera nachalnie wzorowanego na Zukerbegu (nawet kolesiowi dali byłą żonę - Azjatkę, lol). Chociaż w filmie poruszono ważkie tematy, jak gównowacenie legendarnych marek przez skupionych tylko na Excelu inwestorów, czy gównowacenie samego dziennikarstwa przez niskie standardy pracy dziennikarzy i rozwój AI, sequel nie jest nawet w połowie tak zgryźliwą satyrą na światek korporacji modowych i rozbuchanego konsumpcjonizmu, jaką była jedynka.
Wykastrowano fabułę, żeby była family friendly średniakiem, wykastrowani (i skopani) zostali również bohaterowie, i to zarówno przez scenarzystów, jak i odtwórców głównych ról. Miranda Priestly na początku usiłuje być po staremu wredna, ale dość szybko zmienia się w przyjazną Babcię Józię z Plebanii. Andy niby jest Poważną Dziennikarką, ale równie szybko wychodzi z niej nieopierzona trzpiotka, zupełnie, jakby 20 lat pracy, a zwłaszcza poprzedni staż w Runway, nie nauczyły jej powagi i pewności siebie w dealowaniu z bucowatymi przełożonymi. Stanleyowi Tucciemu to widać, że się nie chciało wgl grać w tym filmie i ciągnął rolę z miną "Jak długo jeszcze". Jedynie Emily Blunt trzymała poziom z pierwszej części. Z nowych postaci, to chińska sekretarka Andy i utyty sekretarz Mirandy byli spoko.
Uwaga, teraz kącik dla pań: co do mody, to stylizacje w dwójce d⁎⁎y nie urywają. W jedynce było rzeczywiście na co popatrzeć, w sequelu nie ma. Andy ubiera się jak typowa hrówka, Emily jak nowobogacka karyna, a Mirandę stylizowali od czapy (nie wiem, może chcieli dodatkowo podkreślić, że jest już starą, zniedołężniałą babą i nie ogarnia?).
Jak to zwykle z kręconymi dla kasy kontynuacjami i remake'ami bywa, miało być tak pięknie, ale najprawdopodobniej wyjdzie klapa finansowa. Na sali było łącznie może z 20 osób, w dodatku, co ciekawe, były to głównie osoby powyżej 30. (wypatrzyłam tylko dwie Julki licealistki), czyli pewnie inni, przywiedzeni, tak jak ja, ciekawością i pewnym sentymentem do jedynki. Ja tam polecam - jak ktoś już naprawdę chce zobaczyć, jak wyszło - poczekać, aż film znajdzie się na streamingach albo pożeglować do zatoczki, bo nie ma co nabijać kabzy leniwym twórcom.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter

@Telezajaczek ten film to typowy odgrzewany kotlet, ale jednak o dziwo oglądało się go dobrze, więc ja bym dał nawet 6/10. Miranda wg mnie akurat trzymała poziom, Andy jako już 40+ nadal oczekująca klepania po pleckach i chichocząca w nieodpowiednich momentach nieco wkurzająca. Nowa "Emily" to lekki powiew świeżości wśród starych bab, ale jednak nie mój typ... Na modzie się nie znam, wiec szmaty jak szmaty - parę ładnych, reszta w stylu "co to kurde jest".
@JackDaniels dla mnie Miranda była najgorzej poprowadzoną postacią w porównaniu do jedynki. Meryl Streep jak zwykle trzymała poziom, ale nawet jej gra nie mogła przykryć braków scenariusza. Mam wrażenie, że twórcy nie wiedzieli, jak właściwie chcą pokazać Mirandę - czy ma być dalej megierą rozstawiającą wszystkich po kątach, kobietą u progu śmierci, która przemyślała swoje życie i postępowanie wobec innych i postanowiła się zmienić, czy zniedołężniałą starą babą, która nie ogarnia własnej kuwety. W efekcie, wrzucili te wszystkie pomysły do kreatora postaci i Miranda całkowicie straciła pazur.
@Telezajaczek wiadomo że kotlet, ale faktycznie 4/10 można mu dać. Jeśli chodzi o postaci - nie nazwałabym owego pierdyliardera chadem. Emily Blunt zaś dostała rolę karyny, której się w doopie poprzewracało. Podobnie groteskowy był ten nowy właściciel Runway. Sama Andy... no cóż - wiem po sobie, że można być po czterdziestce, mieć niby "poważne" stanowisko i nie koniecznie być "poważną panią". W dzisiejszych czasach to już raczej coraz większy mit. Dziury fabularne były większe niż dziura ozonowa w latach 80. i 90. I do tej pory nie wiem czemu czasopismo modowe miałoby urządzać pokaz mody. Przecież jej nie projektuje. Ale - nie znam się na tym biznesie, może to ma jakiś sens. Podobał mi się za to mercedes, którym wożono bohaterów.
@rain w przypadku tego Zukerberga z filmu było parę razy podkreślone, że wcześniej był typowym nerdem-ulańcem, ale jak się dorobił miliardów zrobił looksmaxxing i teraz jest chadem.
Emily w tym filmie zdecydowanie była karyną, tylko mam wrażenie, że w 1 była o wiele inteligentniejsza, a tutaj nawet jej "cięte" riposty były przewidywalne (ten tekst że wszyscy na pogrzebie noszą Dolce czy jakoś tak).
A u Andy ta trzpiotowatość nie razi w kontekście wieku, a bardziej tego, że jej postać zatoczyła jakby koło na odwrót - w sensie jak w jedynce na początku jest niedoświadczoną trzpiotką, by na końcu zrozumieć, co jest w życiu ważne i nauczyć się pewności siebie, tak tutaj jakby puścił od tyłu taśmę z tej ewolucji charakteru.
Co do pokazu - możliwe, że czasopismo pokroju Vogue mogłoby zorganizować taki w ramach jakiejś akcji specjalnej, zbiórki charytatywnej czy urodzin gazety.
Mnie to bawiło, jak Miranda musiała podróżować jak plebs w drugiej klasie xDD
@Telezajaczek faktycznie - Miranda w klasie ekonomicznej to było prawdziwe zderzenie klas. Ale potem w Mediolanie i tak była wożona drogimi autami. Więc też jest tu jakiś zonk. Co do ewolucji postaci - chyba najbardziej nie podobał mi się Nigel -zrobili z niego większego dupka niż było to konieczne. Bo potem trudno zrozumieć dlaczego niby jest takim fajnym facetem i Andy tak go lubi.
Zaloguj się aby komentować
558 + 1 = 559
Tytuł: My Conquest Is the Sea of Stars / Ginga Eiyū Densetsu: Waga Yuku wa Hoshi no Taikai
Rok produkcji: 1988
Kategoria: Anime / Sci-Fi
Reżyseria: Noboru Ishiguro
Czas trwania: 1h
Ocena: 7/10
Opowiada o pierwszym starciu dwóch genialnych strategów z przeciwnych stron trwającej 150 lat wojny: Reinharda von Lohengramma (Cesarstwo) i Yanga Wen-li (Sojusz Wolnych Planet
Całkiem fajnie choć ogólnie powolne tempo bez większych emocji
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #anime #ogladajztygryskiem #filmy #cda


Zaloguj się aby komentować
556 + 1 = 557
Tytuł: Wichrowe wzgórza
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Dramat / Kostiumowy
Reżyseria: Emerald Fennell
Czas trwania: 2h 16m
Ocena: 5/10
Nie tak to zapamiętałam, że H+C = pukanie się all day long. Zapamiętałam to jako miłość tragiczną, bezwolne wręcz uzależnienie od drugiej osoby, z którą łączą cię lata dojrzewania, która cię rozumie jak mało kto.
I w sumie ta ekranizacja to też przedstawia, ale sposób w jaki to robi, odbiega od brudnego melodramatycznego wydźwięku powieści Emily Bronte. Wicher wieje nieco sztucznie, Margot Robbie gra wiktoriańską Barbie, i tylko Jacob Elordi wydaje się jakoś tam pływać, w tym niezbyt konwencjonalnym tonie.
Sznyt współczesności, pod młode pokolenia, moim zdaniem pozbawia całego uroku tej opowieści. Seksualne pożądanie zżera uczucia i nasze odczucia, jako widzów. Przez film prowadzi nas chaos relacji, a nie jej perypetie. Może tak miało być, może o to chodziło, a jednak sam fakt, że ta wersja próbuje nadal opowiedzieć znaną rzecz o wielkiej nieszczęśliwej miłości, nie poprawia notowań.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

Bardzo fajny film, jestem nim pozytywnie zaskoczony.
Zbiera średnie recenzje, lecz właśnie brakuje nam kina które nie jest grzeczne, jest odważne i ciekawe. Od pierwszych scen to jazda bez trzymanki i to bardzo szanuję.
Mam wrażenie że średnie oceny przyznają osoby spodziewające się walentynkowej papki
@michal-g-1
Mam wrażenie że średnie oceny przyznają osoby spodziewające się walentynkowej papki
W moim przypadku wielkie wrażenie zrobiła na mnie widziana w kinie adaptacja wg Andrei Arnold i sama książka, więc jestem tu takiego typu "klasycystką", same "Wichrowe Wzgórza" nigdy nie były walentynkową papką - to dość brudna powieść.
Doceniam pomysł w nowej adaptacji, ale widocznie zbyt jestem przesycona tematyką i nawet wizualne odbieganie razi mnie w oczy - co dziwne, bo zazwyczaj jestem pierwsza do obrony innych ekranizacji.
Albo po prostu Margot mnie nie przekonała
Zaloguj się aby komentować