Nie raz, nie dwa tak było. #theoffice #feels #heheszki #memy

Nie raz, nie dwa tak było. #theoffice #feels #heheszki #memy

Zaloguj się aby komentować
Kurcze obejrzałem sobie wczoraj 4 i 5 odcinek rycerza siedmiu królestw no i one są epickie i piękne.
Opowiadania Martina nie znałem, na początku wydawała się to prosta opowieść od zera do bohatera, gdzie wszystko pójdzie łatwo i sielankowo ale właśnie w tych odcinkach cała esencja świata GoT została wyciśnięta.
Za tydzień ostatni odcinek pierwszego sezonu - czekam z niecierpliwością.
#seriale #got #graotron #rycerzsiedmiukrolestw #georgerrmartin

Zaloguj się aby komentować
#ZMIENNICY odc.1 (fragment)
tyt. "Ceny umowne"
Rok prod. #1987 / #1988
Tagi: #seriale #filmpolski #bareja #zmiennicy #warszawa #prl #starszezwojetaśmyfilmowej #kadr #pisf
Cały odcinek: https://youtu.be/Nz4A4Lxdhnk
Zabawny cytat nawiazujący do epoki, ale niezwiązany z produkcją: komentarz.

- Ja to proszę pana mam bardzo dobre połączenie. Wstaję rano za piętnaście trzecia. Latem to już widno. Za piętnaście trzecia jestem ogolony, bo golę się wieczorem. Śniadanie jadam na kolację, więc tylko wstaję i wychodzę.
- No, ubierasz się pan.
- W płaszcz jak pada. Opłaca mi się rozbierać po śniadaniu?
- Fakt.
- Do PKS mam pięć kilometry. O czwartej za piętnaście jest PKS.
- I zdążasz pan?
- Nie. Ale i tak mam dobrze, bo jest przepełniony i nie zatrzymuje się. Przystanek idę do mleczarni. To jest godzinka. Potem szybko wiozą mnie do Szymanowa. Mleko – widzi pan – ma najszybszy transport, inaczej się zsiada. W Szymanowie zsiadam, znoszę bańki i łapię EKD. Na Ochocie w elektryczny do Stadionu. A potem to już mam z górki, bo tak: 119, przesiadka w 13, przesiadka w 345 i jestem w domu. Znaczy w robocie. I jest za piętnaście siódma. To jeszcze mam kwadrans – to sobie obiad jem w bufecie. To po fajrancie nie muszę zostawać, żeby jeść, tylko prosto do domu. I góra dwudziesta druga pięćdziesiąt jestem z powrotem. Golę się, jem śniadanie i idę spać.

9iW ostatni czwartek w robocie coś tam sobie śmieszkowaliśmy i luzie z mojego otoczenia coś o PRLu i filmach z tamtego okresu zaczęli mówić (dla nich to abstrakcja - młodzież po 22-28 lat) no i mówię że był taki za⁎⁎⁎⁎sty serial Zmiennicy (część coś tam kojarzyła)... I jak się okazało (sam byłem zaskoczony) - znam piosenkę tytułową Gintrowskiego słowo w słowo od początku do końca! "Jedno życie, a spraw tyle, ugryźć sam nie jesteś w stanie. Kto zastąpi Cię na chwilę, Solidarnie da Ci zmianę..."
Zaloguj się aby komentować
Uwielbiam Blues Brothers.
Oglądam sobie kawałek po kawałku, delektując się każdą minutą....
Zgadnijcie z jaką osobą z #hejto skojarzyła mi się postać tej za⁎⁎⁎⁎stej aktorki z tej za⁎⁎⁎⁎stej sceny? :)
https://www.youtube.com/watch?v=1Co963GXmyA
#filmy #music #muzyka #bluesbrothers #zwiazki #musical #bluesbrothers #taniec #kobiety #logikarozowychpaskow

Zaloguj się aby komentować
Puscilem sobie Lead Children ne netflixie, mini serial na podstawie walki Jolanty Wadowskiej-Krol ( aka Matka Boska Szopienicka), slaskiej lekarki zmagajcej sie z zatruciem olowiem ktore mialo miejsce w okolicach huty, walczac o zdrowie dzieci nie dala sie komunistycznej wladzy, historia lokalnie znana. Serial bardzo fajny solidne 7,5/10 ( niby 7/10 ale zawyzylem bo w roli glownej Joanna Kulig czyli MILFIatko pierwszego sortu). Polecam
#seriale #gownowpis #tagowanietomojapasja

Zaloguj się aby komentować
Aż sobie muszę odświeżyć tego absolutnego klasyka po śmierci Roberta Duvalla
#filmy #muzykaklasyczna #wietnam #coppola

Zaloguj się aby komentować

"Wczoraj pożegnaliśmy mojego ukochanego męża, drogiego przyjaciela i jednego z najwybitniejszych aktorów naszych czasów. Bob odszedł spokojnie w domu, otoczony miłością i troską" — informuje żona Roberta Duvalla Luciana. Artysta zmarł w wieku 95 lat. #aktor #smierc
255 + 1 = 256
Tytuł: Predator: Strefa zagrożenia
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Sci-Fi
Reżyseria: Dan Trachtenberg
Czas trwania: 1h 55m
Ocena: 5/10
Chciałam obejrzeć Predatora, a obejrzałam bajkę dla dzieci.
W sumie dobre sceny walk, cała ta śmiercionośna planeta oraz synty z uniwersum Obcego skierowane przez wiecznie głodną biologicznej broni korporację - to są te mocne fragmenty Strefy Zagrożenia. Ale ugłaskany główny predator nie przekonał mnie, mały przyjazny stworek, dream-team i tak dalej. To są typowe motywy bajkowe, pod gusta dzieci o fajnych bohaterów, których warto polubić.
Nie mam nic przeciwko gdy w grę wchodzi podmiana zasad, transformacje jakieś, ku rozwojowi uniwersum. Ale zabrakło mi tego drygu fatalnego i nie do zniesienia odczucia desperacji w starciu z kosmicznym Łowcą. Cała reszta jest i na siłę można nawet zaakceptować owe bajkowo-dzieciowe rzeczy, ale jednak brak tej desperacji ofiary pozbawia ten film siły uniwersum predatorskiego.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

Ja się nawet cieszę, bo uniwersum się rozwija. Nic tak nie zabija światów sci-fi jak brak eksperymentów, nawet jeśli by miały by klockiem. A że uniwersum od samego początku było niepoważne, to nawet nie szkoda łamania schematów. Ale muszę go przede wszystkim obejrzeć, bo jeszcze wyjdzie, że ja go tak bronię, a to gniot totalny kręcony taboretem :P
Zaloguj się aby komentować
254 + 1 = 255
Tytuł: Elizabeth
Rok produkcji: 1988
Kategoria: Dramat historyczny / Kostiumowy
Reżyseria: Shekhar Kapur
Czas trwania: 2h 4m
Ocena: 8/10
Przypomnienie seansu po latach. Film wciąż bardzo dobry.
Jak królowa Elżbieta stała się "tą" królową Elżbietą. Niezwykła droga młodej naiwnej dziewczyny, która wkracza na drogę przywództwa i okazuje się, że potrafi tam się odnaleźć. Mimo wielu nacisków, rad doradców, Elżbieta postanawia ostatecznie nie łączyć się z nikim więzami małżeńskimi i sama zająć się władaniem.
Wspaniała rola Cate Blanchett, która potrafi oddać i nastroje zakochanej dziewczyny i powagę władzy królowej na tronie. Bardzo fajnie oddane realia, męski świat osacza Elżbietę, ale ta trzymając za plecami lojalnego sir Walsinghama (w tej roli znakomity Geoffrey Rush), potrafi odeprzeć wszelkie ataki i postawić na swoim.
Dworskie i polityczne intrygi, zamachy, wojny i przede wszystkim próba ustawienia Elżbiety, która postanawia jednak udowodnić, że kobieta także może władać krajem.
Bardzo fajny dramat historyczny, trzyma za oczyska i nawet oglądany po raz któryś ten film potrafi zaskoczyć i wciągnąć.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

Zaloguj się aby komentować
253 + 1 = 254
Jednocześnie dobry i zły film na Walentynki, a także dzień singla. Zapraszam na #piechuroglada
----------
Tytuł: The Lobster
Rok produkcji: 2015
Reżyseria: Yórgos Lánthimos
Kategoria: #scifi #dramat
Czas trwania: 118 min
Moja ocena: 6/10
W przyszłości zakazane jest bycie singlem. Samotni obywatele udają się do Hotelu, w którym mają 45 dni na odnalezienie swojej drugiej połówki. Po upływie tego czasu zamieniani są w zwierzęta.
Film ma bardzo specyficzny klimat, który z czymś mi się kojarzył. Nie sprawdzałem wcześniej, kto był reżyserem, ale po seansie wszystko nabrało sensu: Kieł, Faworyta, a także Biedne Istoty to niektóre z pozostałych obrazów w dorobku Lánthimosa i wszystkie łączy podobny styl, który ciężko mi scharakteryzować - świat wypełniony ludźmi, którzy wydają się być pozbawieni emocji, postępującymi nierzadko w sposób drastyczny, który w ich rzeczywistości ma sens, bez naturalnej dla nas autorefleksji. Nie inaczej jest w Lobsterze, gdzie przedstawiony świat rządzi się zupełnie innymi regułami od naszego. Nie brak w nim elementów humorystycznych, groteska wręcz wylewa się z ekranu. Sam koncept podziału społeczeństwa na dwie walczące ze sobą grupy osób związanych w pary (niejako na siłę i sztucznie) oraz samotników (również zmuszanych wewnątrz swojej społeczności do bycia samotnymi) był interesujący, ale wydaje mi się, że ostatecznie został przeciągnięty, zwłaszcza czasowo. Mniej więcej od połowy film zaczął mi się dłużyć i za to głównie odejmuję mu jeden punkt. Polecam tym, którzy nie boją czuć się nieswojo.
#filmy #kino #filmmeter

@tomilidzons Taki koncept i prowadzenie reżysera. Został stworzony świat, w którym zabrano najważniejszy element, dla którego ludzie łączą się w pary - czyli emocje. W Lobsterze ludzie są zmuszani do tworzenia par ze względów praktycznych (druga osoba pomoże w przypadku zadławienia xD), a szukają partnerów patrząc tylko na jakieś powierzchowne podobieństwa (krótkowzroczność, krwawienie z nosa)
Zaloguj się aby komentować
252 + 1 = 253
Tytuł: Castle in the Sky
Rok produkcji: 1986
Kategoria: Anime / Przygodowy
Reżyseria: Hayao Miyazaki
Czas trwania: 2h 4min
Ocena: 10/10
Bardzo fajna bajka. Dużo akcji i zwrotów akcji. Ciekawe postacie. Zabawny humor.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #anime

Zaloguj się aby komentować
250 + 1 = 251
Tytuł: Poskromienie złośnicy
Rok produkcji: 1967
Kategoria: Dramat / Komedia
Reżyseria: Franco Zeffirelli
Obsada: Elizabeth Taylor, Richard Burton, Michael Hordern, Michael York
Czas trwania: 2h 2min
Ocena: 8/10
Ekranizacja komedii Szekspira. Opowiada o Petruchio, który podejmuje się wyzwania poślubienia i "poskromienia" bogatej, lecz porywczej i złośliwej Katarzyny, by zdobyć jej posag.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #cda #ogladajztygryskiem #filmy

Zaloguj się aby komentować
246 + 1 = 247
Tytuł: Kobieta z wydm
Rok produkcji: 1964
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Hiroshi Teshigahara
Czas trwania: 2h 27min
Ocena: 7/10
Entomolog Niki Jumpe trafia do tajemniczej chatki pośród wydm by przenocować na jedna noc. Wkrótce jego sytuacja diametralnie się zmienia
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #cda #ogladajztygryskiem #filmy

@TyGrySSek Dawajcie tytuły po angielsku, błagamhttps://www.youtube.com/watch?v=UFbJ9iDeZgg
Zaloguj się aby komentować
244 + 1 = 245
Coś tam coś tam #piechuroglada
----------
Tytuł: Scary Movie 5
Rok produkcji: 2013
Reżyseria: Malcolm D. Lee
Kategoria: #komedia
Czas trwania: 86 min
Moja ocena: 1/10
Nie. K⁎⁎wa, nie.
#filmy #kino #filmmeter

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
242 + 1 = 243
Tytuł: Boso w parku
Rok produkcji: 1967
Kategoria: Komedia
Reżyseria: Gene Saks
Czas trwania: 1h 44min
Ocena: 8/10
Świeżo upieczeni małżonkowie przeprowadzają się do nowego mieszkania. Na miejscu poznają ekscentrycznych sąsiadów.
Dawno się tak nie uśmiałem - polecam
#filmmeter #cda #ogladajztygryskiem #filmy

Zaloguj się aby komentować
241 + 1 = 242
Tytuł: La strada
Rok produkcji: 1954
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Federico Fellini
Czas trwania: 1h 49m
Ocena: 9/10
Co można było kilkadziesiąt lat temu kupić za 10 tysięcy lirów? Dziewczynę o imieniu Gelsomina. Taką to istotę bierze ze sobą w podróż Zampano, gburowaty siłacz, który jeździ po kraju motocyklem z przyczepą (w której zresztą mieszka wraz z Gelsominą) i daje występy. Czasem też występuje w cyrkach.
Gelsomina jest głupiutka, naiwna, nie znająca życia ani świata dostaje surową lekcję. Tam, gdzie "tresura" nie działa Zampano przyucza nową współpracownicę przemocą. W sumie nowe, artystyczne życie, nawet pasuje Gelsominie - próbuje się w nim odnaleźć, choć jest nieudolna czym wiecznie denerwuje naburmuszonego Zampano.
Nawiązuje nawet dziwaczny rys przyjaźni z jednym z innych cyrkowców - linoskoczka Głupca, który prowokuje dziewczynę do opuszczenia Zampano. Jednak ona nie potrafi się odnaleźć sama, zostaje przy wielkim siłaczu.
Jednak, gdy Zampano pewnego dnia przesadzi w swoich działaniach (trochę przypadkowo, bez premedytacji, trzeba to przyznać), Gelsomina nigdy już nie będzie taka sama. Trauma zdarzenia wprawia dziewczynę w depresję, takiego zachowania nie umie zrozumieć mężczyzna, który ją wziął w podróż. Dlatego pewnego dnia odchodzi po cichu, zostawiając ją samą - chociaż to ona miała lepsze powody by go opuścić, ale nigdy tego nie zrobiła.
To opowieść o ludziach nieprzystosowanych, czego skrajnym wyrazem jest Gelsomina. Możesz jej nawet podać pomocną dłoń, ale ona nie będzie wiedziała co z nią zrobić. Tak bardzo nie jest gotowa żyć sama w tym świecie.
Skutki opuszczenia przez Zampano będą tragiczne, ale dzięki temu zobaczymy wreszcie jego ludzką twarz - że też ukrywa gdzieś uczucia, tylko schował je głęboko i daleko za ciasnym murem nieprzystępności.
To bardzo piękny i smutny film zarazem. Giulietta Masina jako główna bohaterka przykuwa nasz wzrok i jej twarz jest dosłownie "twarzą" tego filmu. Ani na krok nie ustępuje jej Anthony Quinn. Zresztą dzieł pana Felliniego nie trzeba rekomendować, choć na pewno warto!
"La strada" moim zdaniem to obowiązkowy seans dla każdego kinomana.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem



Zaloguj się aby komentować
240 + 1 = 241
Tytuł: Prawnik z Lincolna - Sezon 4
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Dramat / Kryminał
Reżyseria: Ted Humphrey, David E. Kelley
Czas trwania: 10x50 minut
Ocena: 8/10
Najnowszy sezon, w którym Mickey Haller zostaje wrobiony w zabójstwo byłego klienta. Przez cały sezon będziemy obserwować proces i zmagania Mickeya z wymiarem sprawiedliwości.
Aktorsko wypada średnio, cały sezon wyciąga za uszy sędzia Stone, adwokat Maggie i prokurator Dana, ta ostatnia w negatywnym sensie, ale gra mistrzowsko. Sam Mickey gra w tym sezonie gorzej i super, że w pewnym momencie obronę przejmuje Maggie i sezon zaczyna się rozkręcać.
Może nie jest wybornie, ale wciągnąłem całość wczoraj zarywając nockę, a dawno nic mnie aż tak nie wciągnęło. Dlatego polecam.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #seriale #ogladajzhejto #netflix

@WujekAlien Obejrzałem na dwa strzały. Podobne odczucia, ale jednak nie dałbym więcej jak 7.
Brak jakichś ciekawszych spraw pobocznych plus sam fakt że główna fabuła jest z tych "w połowie już w zasadzie wiadomo co i jak się stało, ale nie ma dowodów" a sam plottwist to ledwo można nazwać plottwistem. No i obowiązkowy wątek lesbijski
No i trochę to, że dowody prokuratury (poza ciałem w bagażniku) były non-stop cienkie jak siki węża. Co nie zmienia faktu, że aktorsko tak jak pisałeś - sędzie, prokurator i była żona nr 1 świetni.
Zaloguj się aby komentować
Hejo Hejto, potrzebuję Waszej pomocy
Wpadłam na debilny lub genialny pomysł, by niektóre ze swoich notek filmowych, które tu wklejam, redagować i publikować na facebookowym blogu.
Może zostanę słynną social mediową filmoznawczynia, a może zaginę pośród setek podobnych takich blogów.
Ale spróbować można, prawda?
Chcę iść drogą rozwoju pisania o filmach. Już Wy tutaj dużo mi w tym pomogliście
...jeśli ktoś chciałby pomóc (podziękowania z góry) - obserwujcie, lajkujcie, udostępniajcie.
https://www.facebook.com/zagubionafilmostrada/
#filmy #kino #kinozmahjongiem #seriale

@Mahjong
Myślę, że warto byłoby „zdywersyfikować” działalność i udostępniać posty także na Instagramie oraz innych social mediach.
Ale obecnie największą popularnością cieszą się chyba krótkie filmiki - nagrasz jeden i możesz wrzucić na Facebooka, Instagrama, YouTube'a, TikToka i nie wiem co jeszcze.
Sam zdecydowanie wolę pisać i czytać teksty, ale coraz częściej zastanawiam się, czy nie przerobić tego, co już mam, w formę właśnie filmikową.
Bądź co bądź zaobserwowałem na Facebooku i życzę powodzenia! : )
Zaloguj się aby komentować