Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
moje ulubione bagno
#heheszki #hejto #shrek

Zaloguj się aby komentować
Moja Mżonka ma jakaś magiczną zdolność przyciągania robali, ale teraz to już przegięła. Podobno nie groźny, o ile nie uczulony, coś jak pszczoła. #grecja

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Porzucone w lesie Clio Campus. Stoi około 8-9mc. Leśniczy wie, straż miejska nic nie może. Otwarty, pełen starych szmat.
#wrosty #motoryzacja




Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#mundial #nostalgia #pilkanozna #hejto40plus #hejto30plus
Dziś chciałbym powspominać Mundial 2002 a więc ten z Korei i Japonii. Najbardziej zapamiętałem dwie rzeczy. Pompowania balonika, wszak na mistrzostwach mieli zagrać Polacy. Co się odwalało w prasie, radiu a przede wszystkim w telewizji, to łeb mały. "Futbol na tak", wrzucanie kuleczek do akwarium za każdy gol strzelony przez NASZYCH... miało się po prostu dziać. Nareszcie. Druga rzecz to... Polsat. Stacja ta wykupiła bowiem prawa o transmisji a Mundial po raz pierwszy został zakodowany. Ostatecznie nastąpiły negocjacje i TVP uzyskała prawo do transmitowania meczów Polaków oraz półfinałów, meczu o trzecie miejsce i finału. Pozostałe spotkania były na kodowanym i powołanym właśnie do życia Polsacie Sport. Dla mnie ratunkiem w tej sytuacji był pub, którego właściciele wykupili Polsat i do którego chodziliśmy z kumplami oglądać mecze przy piwie. Warto wspomnieć, ze jednym z ekspertów TVP został Jacek Gmoch a jego analizy i wypowiedzi stały się kultowe i zaczęły żyć własnym życiem w raczkującym jeszcze wtedy w naszym kraju świecie internetowym. Przyznam, że ten Mundial w Polsacie sprawił, że często nie było mnie w domu no i sporo kasy wydałem na alkohol, bo gdy siadało się przy jednym stoliku w barze ze znajomymi, to nie sposób było nie zamówić kilku piw. Pamiętam też, że w naszym ulubionym pubie wprowadzono wtedy zasadę, że pierwsi klienci dostają piwo na głowę za darmo. Podczas Mundialu otwierano knajpę już o 8.00 i bywało, że to właśnie ja oraz mój kumpel z osiedla Darek dostawaliśmy darmowe browary.
Aha no i słynny hymn w wykonaniu Edyty Górniak tak poniósł naszych do boju, że powtórzył się schemat: mecz otwarcia, mecz o wszystko i mecz o honor.

Zaloguj się aby komentować
#poznan #ezoterycznypoznan #heheszki #ciekawostki #polska
Prezydent miasta Poznania został obrzucony tortem na sesji rady miasta
#polityka

Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Od kiedy zacząłem trochę bawić się w detailing przeszedłem kilka faz jeżeli chodzi o dbanie o tapicerkę:
Faza pierwsza, kiedy odkryłem, że wnętrze można odkurzyć i dzięki temu wygląda lepiej - tekstylne fotele the best, skóra szit, nie doczyścisz tego.
Faza druga, kiedy dowiedziałem się, że skórzane fotele można przetrzeć dedykowanym czyściwem a potem mleczkiem - tylko skóra, łatwo się czyści, szmaciane fotele gówno, od byle czego się pobrudzą.
Faza trzecia, gdy kupiłem odkurzacz piorący - tekstylne fotele to jest jednak to, każdą plamę się wyczyści, nie to co ta skóra badziewna
No i teraz szmaciane fotele przodowały w moim osobistym rankingu, bo skórzanym - a zwłaszcza takim ze starszego auta - trudno było przywrócić dawny blask. Nawet bardzo dobrze oceniane i drogie specyfiki jak Gliptone GT13 / GT15 niby coś robiły, niby ta skóra była trochę miększa i przyjemniejsza w dotyku ale jakoś trzeba było sporo czasu i kasy a na koniec efekt był dobry, ale szybko się ulatniał. No i znalazłem niedawno coś nowego, a że mam duszę eksperymentatora uznałem, że zobaczę jak się to sprawdzi w praktyce.
Specyfik nosi nazwę Leatherique, całość składa się z dwóch produktów: oleju do skóry i środka czyszczącego. Olejek to jakaś mieszanina kolagenu i białek. Proces aplikacji jest dość nietypowy - bo najpierw nanosi się olejek, a dopiero potem czyści - oraz długi, bo w przypadku mocno wysuszonej tapicerki trwa nawet kilka dni. Mam akurat dwa auta ze skórzanymi fotelami, jedno trochę nowsze, drugie trochę starsze - na początek wziąłem to łatwiejsze, czyli merolka.
Fotele w merolku nie były w jakimś złym stanie, natomiast skóra bardzo błyszczała a na wysokości głowy zostały ślady z potu. Na jesieni fotele świeciły się jeszcze bardziej i wtedy potraktowałem je Gliptonem - skóra zrobiła się po tym trochę mniej "ceratowa" w dotyku, ale po paru tygodniach efekt zniknął. Teraz błyszczały znowu, do tego stopnia, że na zdjęciu odbija się czerwona bluza, którą miałem założoną. Sama powierzchnia foteli też w dotyku była nieprzyjemna - sucha, śliska, cienka i ceratowa. Wziąłem się do roboty.
Przy użyciu nowego specyfiku, pierwsza faza to odkurzenie foteli a potem nałożenie (aplikatorem lub nawet powierzchnią dłoni) olejków z pierwszej butelki oraz ich wtarcie - trzymając się zasady, że im więcej, tym lepiej. Następnie auto trzeba zostawić na parę godzin i po tym czasie skontrolować - w miejscach, gdzie skóra "zassała" olejek, dołożyć go więcej, miejsca w dalszym ciągu wilgotne można zostawić jak są. Należy to powtarzać co parę godzin a minimalny zalecany czas trzymania specyfiku na fotelach to 24h. Po upływie tego czasu (lub dłuższym, jak kto woli) należy nałożyć szmatką zawartość drugiej butelki, zostawić na parę minut a następnie zetrzeć wilgotnym ręcznikiem i wytrzeć do sucha.
Jaki wyszedł efekt końcowy? Niestety zdjęcia jakoś tego nie oddają i wygląda to jak z mema "They are the same picture" ale na żywo efekt jest bardzo fajny. Skóra zrobiła się satynowa a nie połyskująca (na zdjęciu w miarę dobrze widać to np na boczku fotela pasażera) i jest tez dużo bardziej miękka i przyjemna w dotyku. Mercedesowe fotele nie były jakoś wyjątkowo brudne czy zajechane, ale i tak udało im się dodać (albo bardziej - odjąć) blasku, a tylna kanapa wygląda jak nowa. Skóra w drugim aucie które będę robił jest starsza, bardziej wysuszona i w gorszym stanie, więc może tam różnica będzie wizualnie bardziej widoczna.
Jak oceniam sam produkt? Niestety w Polsce kupić można tylko najmniejsze butelki po ok. 250 ml. Zakup dwóch to ok. 270 zł, sporo. Zapewne cena byłaby lepsza przy zakupie większej pojemności, ale nie mogłem takich znaleźć. Olejek starczył mi na kilkukrotne pokrycie foteli, kanapy i boczków drzwi oraz kierownicy i jeszcze zostało ok 1/6 buteleczki, środek czyszczący zużyłem w połowie. Efekt oceniam na dużo lepszy niż przy użyciu Gliptone GT 13/15, Meguiar's Gold Class Leather & Vinyl Cleaner i jeszcze czegoś ci używałem, ale nazwy nie pamiętam xD
Sprawdzę wkrótce jak wyjdzie to na starym SAAB-ie, może i zdjęcia wtedy wyjdą lepsze. Na tym filmiku na jasnych mocno pobrudzonych skórach wyszło im mega:
https://www.youtube.com/watch?v=3JLr7igvCZc
#motoryzacja #detailing

Zaloguj się aby komentować
W końcu dostałem decyzję o odszkodowaniu.
Pracownik firmy, która dostarcza internet strącił na mnie kabel/instalację, która o mało nie spowodowała solidnego gonga na motocyklu, a urwany błotnik mało nie trafił mnie w szyję - potłukła ona jednak jego plastiki, których koszt zakupu wyniósł w sumie tak jak napisało PZU - mniej więcej te 1500 złotych). Poza tym sprzęt sprawny.
Jak rozumieć to rozstrzygnięcie (jestem tępakiem)? Zgadzałem się na dobrze wycenioną kwotę strat 1681 złotych i taką też chciałem dostać, a tutaj mowa o potrąceniu pół tysiąca...
#motocykle #ubezpieczenia

Dostales odszkodowanie za uszkodzenia obnizone o 500 zl ze wzgledu na udzial wlasny na polisie- te 500 zl wyplaca ubezpieczony. Jezeli jest uszkodzony pojazd to jak najbardziej mozesz auto/motor naprawic w warsztacie-pokrywasz kwote ktora otrzymales,500 zl sprawca,a reszte pzu. Nie jest to szkoda z polisy komunikacyjnej,wiec pojazd zastepczy otrzymasz tylko z dobrej woli pzu- nie maja obowiazku pokrycia takiej straty,ewentualnie moze ja pokryc sprawca( male szanse i duza szansa na sprawe sadowa). Kwota ktora otrzymales jest ok? Zawsze mozesz sie odwolac i podac kosztorys z warsztatu lub wycene rzeczoznawce
Zaloguj się aby komentować
ostatnio w robocie rozmawialiśmy, że kiedyś triathlon był popularniejszy i dużo ludzi chciało się zmierzyć z tym sportem, a obecnie jest coraz gorzej. To teraz patrzcie na pakiet z Challenge Triathlon Gdańsk. I dodajcie sobie do tego fakt, że najtańsze bilety "super early bird" to 199 euro, a rejestracja w dniu imprezy to 379 euro xD
i dodajmy to, że w tym roku na sprincie nie było napojów na odcinku rowerowym, a co śmieszniejsze to kurtyna wodna była tylko jedna, a i tak tylko przez jakiś czas - jak wybiegałem to była, jak wracałem to już zakręcona. Koleżanka wybiegała jakieś 10' po mnie i mówi, że już wtedy ją przykręcili.
A w strefie finiszera bieda porcje spaghetti, nie było piwa, redbulle się skończyły, a coli lali 1/3 kubeczka tylko xD ktoś powie, że to miała być impreza sportowa, a nie darmowy obiad, ale bądźmy szczerzy - poziom leci z roku na rok, a tak biednie jak w tym to jeszcze nigdy nie było. A pakiety coraz droższe...
#sport #triathlon #bieda #zalesie

@Loginus07 Wiadomo, że płacąc za start nie oczekujesz tego, że spora część "zwróci się" w pakiecie startowym. Ale i tak bieda. Żeby chociaż ta koszulka była jakiejś "premium" marki. Ech, najwidoczniej mało sponsorów miała impreza.
Szkoda, że triathlon jest drogim sportem. Sama kiedyś myślałam o Ironmanie, ale jak zobaczyłam ile łącznie kasy musiałabym w to wsadzić to po prostu odechciało mi się. A tu niestety sprzęt może decydować o Twoim czasie.
@Loginus07
kiedyś triathlon był popularniejszy i dużo ludzi chciało się zmierzyć z tym sportem, a obecnie jest coraz gorzej.
Nie zgodzę się - ilość osób na basenach które robią kiepskiego kraula i j⁎⁎ią objętościówkę, bo im słaby trener powiedział, że hehe hipopotam jest szybszy od człowieka na lądzie i w wodzie to musisz nadrobić na rowerze, rośnie z roku na rok i przykro się na to patrzy jak ludzie przychodzą utrwalać błędy zamiast robić technikę. Jeszcze kumpel dorabia na mieście jako trener na zastępstwa i jak trafia do triathlonu to często dostaje zjebki za to że chce ludzi nauczyć pływać a nie uczyć pływać. Ciągną hajs na fali popularności i to raczej rośnie z roku na rok. Generalnie thriathloniste łatwo poznać na basenie.
Zaloguj się aby komentować
Mały protip dla oszczędnych [̲̅$̲̅(̲̅ ͡° ͜ʖ ͡°̲̅)̲̅$̲̅]
Pod koniec pracy giełdy kwiatowej hurtownicy sprzedaja taniej żeby nie musieć pakować na auta i wracać do siebie, całość niecałe 360zł a czego same 60 sadzonek lawendy 210 ziko. Już się nie mogę doczekać sadzenia ༼ ͡° ͜ʖ ͡° ༽
#gownowpis #ogrodnictwo

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
320 093 + 21 + 25 + 18 + 6 = 320 163
Wczorajsze pracdomy i poranne po bułki ;)
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
No elo To znowu ja z moim #saab contentem. W miniony weekend obleciał prawie 730 km i miał tylko jedną awarię ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ) Zrzuciło wąż od przepływomierza/rozdzielacza paliwa, winna była źle skręcona opaska ślimakowa. Nic czego nie dałoby się naprawić w 5 minut😃
Przy okazji małe #pokazpsa, stała bywalczyni tylnej kanapy😃
#hejtosaabclub



Zaloguj się aby komentować
Bursztynek chyba jest zadowolony z nowych nasadzeń kocimiętki
#koty #pokazkota #ogrodnictwo


Zaloguj się aby komentować