Gwan-ak District, Seoul, KOREA
TFR:
2022 0.422
2023 0.38
2024 0.40
źródło:
tyqwer16 @ twixer
#demografia #psychologia #nauka #socjologia #spoleczenstwo #dzietnosc

Gwan-ak District, Seoul, KOREA
TFR:
2022 0.422
2023 0.38
2024 0.40
źródło:
tyqwer16 @ twixer
#demografia #psychologia #nauka #socjologia #spoleczenstwo #dzietnosc

Zaloguj się aby komentować

Z danych SW Research i Runaways wynika, że 80 proc. Polaków nie czuje pasji do swojej pracy, a 77 proc. nie widzi sensu w wykonywanych obowiązkach. Prowadzi to do wzrostu poziomu stresu i wypalenia zawodowego,...
#wiadomoscipolska #praca #wypaleniezawodowe #psychologia

Czym jest świadomość? Dlaczego czasem mamy pewność, że coś „już było”? I skąd tylu ludzi pamięta rzeczy, które nigdy się nie wydarzyły? Analiza zjawisk takich jak efekt Mandeli, déjà vu i iluzje pamięci – z perspektywy neurobiologii, psychologii i filozofii umysłu.
#swiadomosc #efektmandeli #nauka...

Tragedia na Uniwersytecie Warszawskim i seria majowych ataków z ostrzem każą zadać pytanie, skąd bierze się fala brutalnej przemocy. W tekście przyglądam się mechanizmowi „copy-cat”, profilom sprawców, statystykom z Polski, UK, USA i Szwecji oraz temu, czy surowe prawo naprawdę powstrzymuje...
Ciekawe info, że ChatGPT zaczął niedawno bardzo schlebiać swoim użytkownikom, popierać wszystkie ich myśli i pomysły. Spotkaliście się z tym? [nie używam, więc nie wiem]
https://www.theverge.com/tech/657409/chat-gpt-sycophantic-responses-gpt-4o-sam-altman
Sam Altman napisał, że to zauważyli i wprowadzą poprawki, ale niektórzy podejrzewają, że to zostanie po prostu nieco ładniej ukryte, bo coś takiego powoduje dużo większe przywiązanie użytkownika (kto nie lubi być chwalony?) i łatwiejsze oddziaływanie reklam. Atrioc pokazuje u siebie przykłady, kiedy ChatGPT wspierał u ludzi urojenia i odstawianie leków. Tym bardziej, że ludzie coraz częściej zaczynają korzystać z tego, jako z terapii.
#chatgpt #sztucznainteligencja #psychologia

Nadal tak jest i trzeba do pamięci wprowadzić specjalne instrukcje, żeby GPT tak nie pisał.
Inną sprawą jest to, jak dużą winę ponoszą sami użytkownicy, którzy sami wybierają jakie odpowiedzi są dla nich najlepsze i w oparciu o to ulepszany jest cały model. Lata temu gdy Google wprowadziło opcję poprawy tłumaczenia przez każdego użytkownika, jakość dla wszystkich drastycznie spadła, bo te nowe sugestie często były błędne.
Nie wybielam Altmana jak coś, a jedynie zastanawiam się ile tu złej woli, a ile automatyzmu i zbyt frywolnego bazowania na ocenach samych użytkowników. Sam wspomniałeś, że kto nie lubi być chwalony? Potem klikasz w to "lajka" i maszyna wariuje.
@Nemrod No jest tak trochę, rzeczywiście co bym nie zapytał to zanim odpowie to najpierw wypluwa że wspaniałe wnikliwe pytanie i w ogóle jestem geniuszem że je zadałem xD
Ale za to fajnie że pod koniec odpowiedzi daje teraz sugestie co jeszcze może podpowiedzieć w związku z tematem. Przykładowo jak zapytasz np. o zasady piłki nożnej to oprócz ich wytłumaczenia pod koniec zapyta czy chciałbys się dowiedzieć czegoś więcej o taktyce, ustawieniach piłkarzy i takie tam.
Tylko patrzeć jak go zepną z systemami rekomendacji Amazona czy innego Ebaya xD
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Nareszcie ktoś to powiedział. Wydawało mi się, że tylko ja tak mam.
#psychologia #adhd #adhddoroslych
Zaloguj się aby komentować

Tłumienie emocji jest częścią życia, choć może mieć poważne konsekwencje psychiczne. Naukowcy z Pennsylvania State University opracowali urządzenie, które może pomóc lekarzom rozpoznawać te prawdziwe, często skrywane emocje. Mierzy ono temperaturę, tętno oraz inne sygnały i jest przyklejane do...
Czy zły sen lub powtarzające się złe sny mogą wywołać zaburzenie psychiczne?
Czasem jedna myśl potrafi zagniezdzić się w głowie i tak zatruć umysł, że zaczniemy działać pod tę myśl. Zazwyczaj jedna myśl to za mało i musi ona wystąpić więcej razy, żeby skutecznie nas do siebie przekonać.
A co jeśli taka myśl wystąpiła w snach?
Miałem dziś sen, gdzie koleżanka mówi, że jestem złym kierowcą. Właśnie sobie o tym przypomniałem i ciekawy jestem, czy to możliwe, żebym przez sen w to uwierzył na tyle skrajnie, żebym miał się np. zacząć bać prowadzić.
Otwieram dyskusję.
#psychologia #sny #swiadomesny #nauka
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Panowie, badajcie testosteron.
Sporo tu ostatnio osobistych wpisów od ludzi dzielących się swoimi historiami, więc pozwolę sobie dorzucić kilka słów od siebie. Od 20. roku życia mieszkam w UK (obecnie mam 38 lat). Typowa historia imigranta: najpierw mieszkanie w pokoju z chłopakami, potem dołączyła do mnie dziewczyna (teraz żona) i wynajęliśmy coś razem. Rok później urodził się nasz syn, więc zamieniliśmy pokój na studio, potem na małe mieszkanie i tak dalej.
Pracowałem jak wół. Żona też. Ja na dzienne zmiany, ona na nocne – praktycznie się mijaliśmy. Do tego opieka nad dzieckiem i codzienna walka o lepsze jutro. Od początku zatrudniłem się w magazynie – najpierw robota fizyczna, potem praca w biurze. Po jakimś czasie przeszedłem do agencji rekrutacyjnej obsługującej ten magazyn, zaczynając jako supervisor i poznając tajniki prawa pracy w UK. Po dwóch latach zostałem managerem całego "konta" biznesowego. Brzmi może zabawnie, ale w rzeczywistości wyglądało to tak: 17 godzin na nogach, telefony o każdej porze dnia i nocy — "znajdź kogoś na zmianę", "dowiedz się, czemu nie przyszedł" itd.
W końcu zmieniłem pracę, przejmując zarządzanie innym magazynem. Miałem już wtedy kilka osób do pomocy, ale – ambitny jak zawsze – wychodziłem z założenia: "najlepiej będzie, jak zrobię to sam". W nowym miejscu nie miałem już tylko jednego klienta, a dziesiątki. Często poświęcałem noce, by wszystko działało, jak należy. To właśnie wtedy pierwszy raz poczułem coś dziwnego: jadąc autostradą, przez chwilę bardzo intensywnie "zachciało" mi się skręcić przez barierki. Tzw. "call of the void". Takie epizody zaczęły się powtarzać coraz częściej. Robiłem się coraz bardziej nerwowy, irytowało mnie dosłownie wszystko. Pozwoliłem, żeby trwało to latami, niszcząc powoli każdy aspekt mojego życia — od małżeństwa po relację z dzieckiem. Żona wspierała mnie, jak mogła, ale podejrzewam, że ciężko było pomóc komuś, kto sam nie wiedział, co go właściwie wkurza i co mu dolega.
Dusiłem się w pracy i codzienności. Za każdym razem, kiedy myślałem o zmianie, nachodziła mnie fala beznadziei: "Przecież jest całkiem nieźle. Jak coś zmienię, na pewno wszystko zepsuję." Przypadkiem natrafiłem w internecie na informacje o testosterone replacement therapy. Przeczytałem, że niski poziom testosteronu może prowadzić do spadku nastroju, depresji, utraty pewności siebie, problemów z koncentracją, rozdrażnienia, spadku libido i kłopotów ze snem (co ciekawe — teraz śpię równo 6 godzin i ani minuty więcej). Od pracy biurowej zaczynałem też coraz bardziej "puchnąć" — siłownia nie pomagała: mięśnie nie rosły, tłuszcz nie schodził.
Zadzwoniłem do kliniki. Po kilku dniach miałem konsultację z lekarzem. Facet pytaniami trafił dokładnie w każde moje doświadczenie z ostatnich kilku lat. Rozmawialiśmy prawie dwie godziny. Niedługo później otrzymałem zestaw do pobrania krwi i adres najbliższej kliniki. Po tygodniu lekarz oddzwonił: mój organizm praktycznie przestał produkować testosteron. Kwalifikowałem się na terapię.
Pamiętam ten pierwszy zastrzyk. Szok psychiczno-fizyczny był tak ogromny, że nie spałem 36 godzin, a uśmiech nie schodził mi z twarzy. Potem wszystko się ustabilizowało i w ciągu kilku miesięcy zacząłem zauważać zmiany: smak, węch, sposób wysławiania się, pewność siebie — wszystko było inne. Jakby wszystko powoli się prostowało i wracało do normy. Praktycznie z miejsca rzuciłem picie i palenie — bez żadnych sentymentów, wracania na chwilę, jeszcze jednego piwka czy ostatniego papieroska. Obudziłem się, zobaczyłem trzy piwa w lodówce "na po pracy", wyjebałem je do kosza razem z fajkami i nie obejrzałem się za siebie.
Po sześciu miesiącach terapii obudziłem się pewnego dnia z myślą: "Nienawidzę Londynu." Włączyłem komputer i zacząłem szukać dwóch rzeczy: nowego domu daleko od Londynu i nowej pracy. Żona chwilę protestowała, ale po pół roku mojej "nowej wersji" przyzwyczaiła się i oddała mi stery. Trzy tygodnie później przeprowadziliśmy się do Newcastle. Zacząłem pracę w firmie inżynieryjnej jako Business Development Executive – praca głównie zdalna, ale z częstymi wyjazdami na eventy, spotkania itd. Wkrótce kupiliśmy dom.
Dwa lata później zmieniłem pracę ponownie. Dziś czuję, jakbym każdego dnia odkrywał nowe pokłady energii i pewności siebie. Kiedyś nie wyobrażałem sobie opuszczenia UK (byłem totalnym domatorem). Dziś latam po Europie i Tajwanie, dbając przy tym, by jak najwięcej czasu spędzać z rodziną. A siłownia? Zakochałem się w dopaminie.
Dlatego: Panowie, jeśli czujecie, że coś jest nie tak — a kiedyś było dobrze — proszę Was: zbadajcie krew. Niektóre rozwiązania są prostsze, niż myślicie!
#zdrowie #depresja #psychika #psychologia
Zaloguj się aby komentować
Czy tylko ja jestem takim debilem, czy inni też tak mają?
Że mając pod korek własnych problemów, przejmuję się problemami innych?
Chwilami dobija mnie jak wiele osób jest samotnych. Znam wiele ludzi którzy są sami, i są nieszczęśliwi, właściwie jedyna szczęśliwa samotna osoba to głęboko wierząca katoliczka, ona przynajmniej w Bogu znajduje pocieszenie.
Czasami nawet rodziny nie mają albo nie utrzymują z nią stosunków, a są fajnymi, wartościowymi ludźmi którzy pomagają pchać ten pieprzony świat do przodu.
Popsuty jest ten świat, nie tak to powinno wyglądać.
Może aranżowane małżeństwa to nie był jednak taki zły pomysł. A może "postęp"/reklamy/filmy itd. nas rozpieściły i mamy za duże wymagania od życia.
J⁎⁎⁎na #empatia
#zwiazki #samotnosc #psychologia #depresja #wysryw #problemy


Zaloguj się aby komentować
Albo to kwestia dwubiegunówki, albo uświadomienie sobie, że nie muszę być c⁎⁎⁎em, jest krokiem milowym, dla mojego samopoczucia, funkcjonowania i ogólnego well being.
Zrobiłem research, od dłuższego czasu zauważyłem, że jestem osobą mało uprzejmą. Nie chodzi o wchodzenie w d⁎⁎ę każdemu, tylko raczej kamienną postawę wobec wszystkiego co się dzieje wokół. (inb4. Zdrowe zwrócenie uwagi traktowalem jako przypierdolki)
Poważnie, każdy namawia - bądź twardy, bądź c⁎⁎⁎em, bądź arogancki, bądź chamem. No cóż. Próbowałem, ale świat dawał mi informacje zwrotną. A raczej mój mózg - generując złe samopoczucie.
Od wtorku, od momentu szkolenia wewnętrz firmy, na temat całkowicie nie związany z psychologią i zachowaniem, przełożony powiedział ciekawe zdanie. Na temat pracy, a nie zachowań międzyludzkich, jednak trafiło to do mnie.
"to że ktoś jest c⁎⁎⁎em, to nie znaczy, że i ja będę(...) ".
Mając 29 lat - i dosyć burzliwą przeszłość (i psyche) doznałem w tych słowach lekkiego olśnienia. Póki to stosuję - od wtorku - jest git. Jak będzie dalej? Nie wiem, może to kwestia doła, choroby, czy czegokolwiek innego, ale z dumą mogę powiedzieć, że na stan obecny - od początku miesiąca - czuje się najlepiej.
#psychologia #chwalesie
Zaloguj się aby komentować
#fafasiezaburza #depresja #mania #psychologia #psychiatria #chad #zalesie
TLDR: Nawet nie wiem jak przedstawić i wytłumaczyć Wam, jak wielką gorycz czuję teraz.
56.
Zasypianie po 2 i pobudka o 6 to była już miesięczna codzienność. Jeszcze wczoraj po północy ogarniałam szafę, którą zaniedbywałam parę miesięcy. Tanecznym krokiem wracałam z treningu, czując muzykę w każdej komórce ciała. Byłam na posiedzeniu zespołu orzeczniczego angażując się w udawanie poważnego, dorosłego człowieka. Bawiłam się, śmiałam, wymyślałam zadania, momentami do ostrej przeginki. To co czułam nie nazwałabym szczęściem. To przedłużająca się głupawka, kóra daje radość, ale z czasem znacznie bardziej męczy, niż cieszy.
Bywałam agresywna, nie radziłam sobie ze złością. Moje zachowania, były tak wysoce skrajne, że aż się bałam siebie momentami. Od zapalnika do działania dzieliły mikrosekundy. Dosłownie. Aż mnie coś ściska jak pomyślę o tych konfrontacjach z ludźmi, a jak trafił swój na swego to i sk⁎⁎⁎⁎syny razem z ku⁎⁎⁎mi leciały na lewo i prawo. Jak bajeczne kwiaty patologii. Wstyd mi, bo czasem mogło pójść o coś tak prozaicznego jak wolne pakowanie zakupów. A i tak się hamowałam, uwierzcie mi. Nie umiałam inaczej.
Ja wiedziałam, że coś jest nie tak. Czułam że na tym Everescie zabawy, zaczyna mi brakować tlenu. Poszłam do psychiatrki, która zna mnie bardzo dobrze. Od razu nowe piksy. K⁎⁎wa nie mogę. Już 4. I biorę to wszystko, dzień w dzień. Pilnuje, bo chce normalnego życia, a nie pierdolnika, czy zbędnego cierpienia. A to wszystko dlatego, bo moje chemiczne-mózgowe laboratorium przypomina bardziej te polowe narkorykowe w Kolumbi, niż te na Uniwersytecie Cambrige. Nie widomo jaki kociął się tym razem wypierdoli.
Powiedziałam, że nie umiem stać. Kręcę kółka na przystanku. Nie umiem już chodzić, tylko tańczę. Koleżanki mi mówią w pracy że c⁎⁎⁎ek ze mnie wychodzi, gdzie zawsze żyłam w chęci czucia szacunku do każdego.
Wczoraj na jodze, bo poszłam aby się wyciszyć c'nie, w każdej przerwie robiłam kółka na sali. Wiedziałam, że nie powinnam czułam się zawstydzona, ale musiałam. Był tylko bodziec, który trzeba zaspokoić. Już czekałam na pierwszą dawkę, z lękiem i nadzieją.
A teraz siedzę pod kocem, ani to nie śpię, ani to czuwam usychając z żalu, że to tak musi wyglądać. Że ja już sama nie wiem, czy umiem być normalnie szczęśliwa.
No i znów, jak w pętli myślę o śmierci.

Zaloguj się aby komentować
Kolejna aktualizacja (marzec 2025) dobrze znanego wykresu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Wykres typ 2.
autor:
RafalMundry na twiXer.
#demografia #psychologia #nauka #socjologia #spoleczenstwo #dzietnosc

@Marchew Bardzo fajnie widać jak przez najbliższe 20 lat liczba osób przechodzących na emeryturę będzie się zwiększać, a liczba osób wchodzących na rynek pracy przez najbliższe 10 lat będzie w miarę stała i nastąpi nagły spadek.
Zabawię się w jednego takiego pana i zacytuję wypowiedź z jednego takiego polskiego filmu:
"Słuchaj, jeśli na coś liczysz, to się przeliczysz"
Zaloguj się aby komentować
Kolejna aktualizacja (marzec 2025) dobrze znanego wykresu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Wykres typ 1.
autor:
RafalMundry na twiXer.
#demografia #psychologia #nauka #socjologia #spoleczenstwo #dzietnosc

Zaloguj się aby komentować

Słuchając ulubionej muzyki odczuwamy przyjemność, niejednokrotnie wiąże się to z przeżywaniem różnych emocji. Teraz, dzięki pracy naukowców z fińskiego Uniwersytetu w Turku dowiadujemy się, w jaki sposób muzyka na nas działa. Uczeni puszczali ochotnikom ich ulubioną muzykę, badając jednocześnie ich...

Wyobraź sobie, że w ciągu kilkunastu sekund od zażycia substancji chemicznej zostajesz wyrwany z codziennej rzeczywistości i przeniesiony do zupełnie innego wymiaru. Otaczają Cię pulsujące, geometryczne wizje o niewyobrażalnej złożoności barw. Napotykasz „istoty” – byty inteligentne, które...
Kolejna aktualizacja (styczeń 2025) dobrze znanego wykresu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
autor:
RafalMundry na twiXer.
#demografia #psychologia #nauka #socjologia #spoleczenstwo #dzietnosc

Zaloguj się aby komentować
#chcewyjsczbagna #psychoterapia #depresja #psychologia i trochę #hejtokoksy
Psychoterapia, postrzeganie siebie i aktywność fizyczna.
Pokuszę się o taką ogólną, krótką refleksję dotyczącą tego, jak dobrze psychoterapia współgra (przynajmniej w moim przypadku) z aktywnością fizyczną. Od kiedy zacząłem chodzić na terapię (październik-listopad 2024) wziąłem się za swoją powłokę zewnętrzną. Mój wygląd był moim ogromnym kompleksem, czymś co ryło mi banię nie mniej niż inne problemy psychiczne. Jednak lata nic z tym nie robiłem, bo deprecha, lęki i cała reszta zrobiły swoje. W szczytowym okresie swojego upadku, przy wzroście 185 cm ważyłem 68 kg. Nie mogłem na siebie patrzeć. Jednocześnie nic z tym nie robiłem. Przełom nastąpił kiedy zacząłem chodzić na boks. Tam ogarnąłem, że moje ciało jednak coś potrafi, że mogę i chcę zmusić się do wysiłku. Jednak z różnych powodów zarzuciłem trening. Jednak płyńmy do brzegu. Obecnie ćwiczę z hantlami i gumami. Gram na dworze w kosza o ile pogoda pozwala a co ważne zmieniam też dietę. Nie żrę tyle słodyczy, drożdżówki zastąpiłem musli ze świeżymi owocami. Powiem wam, że psychika lubi to. Jestem silniejszy fizycznie i bardziej się sobie podobam. Pierwszy raz stanąłem niedawno przed lustrem i pomyślałem, że... nie jest dobrze, ale nie jest też źle. Zgubiłem gdzieś to uczucie obrzydzenia samym sobą. Po kilku miesiącach ćwiczeń z dna w którym byłem dociągnąłem do 76,5 kg. Kogoś może to śmieszyć, ale dla wiecznego szczypiora jakim byłem jest to taki mały sukces. Cała praca którą wykonuję podczas psychoterapii w połączeniu z dawką wysiłku fizycznego działa cuda. Od kilku tygodni budzę się bez uczucia pustki, znudzenia i zawiedzenia otaczającym mnie światem i sobą. Czuję w sobie jakieś "moce decyzyjne" i przerobowe.
Serio, jeśli jeszcze nie ruszyliście d⁎⁎y zróbcie to. Jeśli jesteście w procesie terapii i dawajcie też sobie jakąś formę wycisku fizycznego.

Zaloguj się aby komentować