#rodzicielstwo

16
1256

Ech... Chciałbym być lepszym ojcem staram się, czasami za mało.

Radzimy, albo w sumie nie radzimy sobie ze swoimi emocjami na swój poperdolony sposób. Taka rodzina nikt z nas nie jest normalny, wszystkich nas nosi i potrafimy nadrzeć na siebie mordy. Mi jest ciężko bo czasami chciałbym 5 minut spokoju bez gryzienia, szczypania, dokuczania i napierdLania się ale rozumiem bo ja byłem taki sam.

Najstarszy w wieku 8 lat intelektualnie wyprzedza mnie, gdy byłem w jego wieku, o co najmniej dwie długości- a sam nie byłem jakiś spóźniony do pociągu.

Córka 6 lat, angielskim z wymową do pozazdroszczenia, wymienia wszystkie dni tygodnia, części ciała i niszczy moją i żony wspólną przestrzeń do rozmowy w tajemnicy przed dziećmi bo już łapie kontekst naszych dialogów.

Najmłodszy 5 lat na swój świat, swoje kredki, wszystkich w nosie za to jest uśmiechnięty ale za to drze się najgłośniej.


Ja gdy już nie mogę, bo mi głośno we łbie pod wieczór od tego jazgotu wybuchnę czasami. Wiem, jestem dorosły powinienem się zachowywać, trzymać emocje itd.


Jednak staram się chociaż zaoferować im prawdę - ostatecznie mówię, że mój wybuch to mój problem, a oni są wspaniali i moje życie bez nich byłoby łatwiejsze ale byłoby mniej szczęśliwe.

Mamy swoje żarciki: córce cały czas mówię, że jest pełna Wspaniałości. Synowi, że jest super i rozumiem go bo jestem taki sam.

I staram się nigdy nie pozostawić ich z problemem- przed snem musimy się dogadać, poprzytulać i porozmawiać (a czasami łatwiej napisać picrel) bo nie chcę w nich zostawić poczucia winy. Moje ego na bok- gdy popełnię błąd i przydupie karę za szybko to staram się to wytłumaczyć: "wszyscy mieliśmy dużo emocji, ja też przesadziłem i dostaliście tę karę niesłusznie, umówmy się, że jej nie ma".

Bo może kochamy się na swój hałaśliwy, wybuchowy i pokręcony sposób, ale kochamy się najmocniej, a te skrajne uczucia leżą blisko siebie.

Mam tylko nadzieję, że z dzieciństwa wyjdą chociaż odrobinę mniej poturbowani niż my- bo w idealnym świecie powinniśmy naprawić wszystko, ale nie idealny świat daje nam tylko nie idealne rozwiązania:

Naprawić chociaż jedną rzecz jaką zepsuli nasi rodzice i nie dokładać więcej od siebie.

Gdyby mi się to nie udało- to nie ich wina. Problem leży we mnie ale będę się starał.

Sam się muszę tego nauczyć, od zera.


Z-każdym - krokiem- być - lepszym.


#rodzicielstwo #dzieci #wychowanie

#melancholia

#neuroroznorodnosc Czyli moje wspaniałe combo (#adhd #autyzm #asperger )

a7421dbe-b50e-4676-9225-52ef97247779

Problemem jest tutaj to, że jesteś "tylko" człowiekiem. Jeśli nie masz chociaż chwili dla siebie i swojej przestrzeni to w końcu nagromadzony stres,frustracja,zmęczenie musi gdzieś ujść. Przerabiałam problem z psycholog i niestety też mimo wszystko dalej zdarzają mi się takie gorsze dni i wybuchy mimo, że u mnie tylko jedno bebiko na pokładzie.


Jak nie dasz nic sobie(czasu, przestrzeni, chwili dla siebie) to skąd masz mieć coś dla kogoś. Jak to mówią - z pustego to i Salomon nie naleje. Jeśli

U mnie starszy to galareta emocjonalna, młodszy to wyznawca filozofii "wyjebane". I tak mimowolnie czasem odcinam się psychicznie, bo jakbym miała wysłuchiwać ich kłótni i pretensji o byle co i średnio co ,kilka minut, to bym skończyła w kaftanie bezpieczeństwa. Też mam z tego powodu wyrzuty, ale co zrobić. Sama sobie jestem winna macierzynstwa po 30, gdzie cierpliwości tyle co Kot naplakal...

,,They fuck you up, your mum and dad.

They may not mean to, but they do.

They fill you with the faults they had

And add some extra, just for you."


Trochę Cię rozumiem, miałem podobnie, póki młodsza nie skończyła 5 lat. Teraz się córki lepiej dogadują.

Zaloguj się aby komentować

W styczniu był turniej piłkarski 7 latków i tylko jedna drużyna była wstanie zdominować naszych, była to Pogoń. W tą sobotę zagrali sparing i znów ci sami więksi i szybsi zawodnicy, no ale skoro to sąsiednie miasteczko to została wykonana szybka weryfikacja zdjęciowa i okazało się, że trener Pogoni na naszych 7 latków wypuścił chłopaków o 3 lata starszych.... W takim wieku to jest kosmos pod względem fizycznym ale nasi mają super trenera i postanowili wygrać 3:2 Najgorsze jest to, że nasz trener się pytał tamtego trenera czy aby na pewno wszyscy są z rocznika 2018, tak, tak wszyscy... Noo, po meczu najadł się trochę wstydu, gdy trener naszych chłopaków zapytał się o to dlaczego kłamał.

#pilkanozna #rodzicielstwo

@paulusll nie graliście przypadkiem z Wrocławiem? Grupa młodego była właśnie na jakimś srogim turnieju z Lechem Jagiellonia i innymi koksami.

Zaloguj się aby komentować

#rodzicielstwo #zalesie jako że mam mały plac demontażu na podwórku, to młody, zamiast odkręcać śruby, postanowił połazić.

twierdzi, że wlazł w gwoździa na trawie, ja podejrzewam, że jednak łaził po deskach, z których jeszcze nie odbiłem gwoździ (na deskach są ślady krwi).

przebił piętę w sobotę wieczorem.

wczoraj noga spuchnięta i coś się sączyło z rany, więc małżonka zabrała go na SOR.

tam przebadali, prześwietlili i stwierdzili, że to surowica wypływa i jest ok, wypisali na wszelki wypadek antybiotyk na receptę.

sprawdziliśmy szczepienia - na tężec ma jeszcze ważne.

dzisiaj zamiast w szkole, siedzi w domu i uczy się chodzić o kulach

rana się zasklepiła, ale niestety opuchlizna schodzi długo i bez bólu nie postawi normalnie nogi.

8ab0618e-0bf4-4743-91a0-6a3b786a4381
e980c22e-c704-473a-b7af-812576ecb555
7b97b28f-f655-42c8-8c62-8b6c674f77c6

Ja też zaliczyłam takie coś, nowym butem! Tego dnia kupiony! Tylko że ...udało się to zrobić w... Wujka samochodzie, musiał mi się trochę wbić w buta w samochodzie bo pierwszy krok na asfalt i ból w ... .


I wujka w samochodzie zawsze dziada i baby brakowało a to był pierwszy krok na asfalt. Gwóźdź się wbił prawie na sztorc. AŁA

Zaloguj się aby komentować

W kontekście wpisu @bartek555

https://www.hejto.pl/wpis/meskosc-nie-objawia-sie-duzym-bickiem-iloscia-podniesionych-kg-tatuazami-broda-c


#przemyslenia #rodzicielstwo #hejto30plus #hejto40plus i chyba trochę #psychologia

Tak sobie pomyślałem, że to dobrze, iż powoli do lamusa odchodzą czasy, kiedy ojciec był obecny w życiu dzieci jako taki małomówny kloc siedzący przez telewizorem. Dobrze, że stajemy się ojcami obecnymi w życiu naszych dzieci i facetami obecnymi w życiu żon/partnerek w sferze uczuciowej. Staramy się rozmawiać, wspierać, uczestniczyć i dopingować. Nawet w sporze czy kłótni coraz więcej chłopów stara się być i mówić z sensem a nie tylko "co ty gadasz", "nie rób problemu z niczego", "przestań płakać", "ja pier...l ale ty histeryzujesz".

Ja akurat fartownie miałem bardzo obecnego ojca, ale jak widziałem ojców moich kumpli (o ojcach koleżanek lepiej nie wspominać) to w 99 proc. przypadków, to był po prostu jakiś chłop wracający z roboty i kładący się na kanapie. Koniec. Zrobił swoje i ch...j i cześć. Teraz ma mieć spokój.

895e4090-9e05-440d-88b4-a8cad300134a

Dla mnie nie do pomyślenia jest wogole, zeby być takim milczącym klocem przed telewizorem. Spędzanie czasu z moimi dziećmi to dla mnie przyjemność, nie katorga.

Ja nie wyobrażam sobie nie rozmawiać codziennie z moimi córkami o różnych rzeczach, czasem trochę dłużej, czasem trochę krócej ale zawsze.

@WatluszPierwszy


facetami obecnymi w życiu żon/partnerek w sferze uczuciowej.

To zalatuje jak recepta na bycie kopnietym w d⁎⁎ę przez partnerkę. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Chyba nam się zaczyna powodzić bo jakaś miła duszyczka napisała na moją żonę donos do MOPSu


  • krzyczy na dziecko jak ojca nie ma w domu (dziecka też wtedy nie ma bo ja je wożę do przedszkola)

  • chodzi po piwo do sklepu jak ma pod opieką dziecko (nie pije z kilku powodów, a nawet mi nie kupuje - muszę sam chodzić )


Powiem wam, że jak zadzwoniła, że mam przyjechać z pracy to byłem mocno w szoku, wchodzę do domu, a tam policjant czeka na mnie przy stole - w gardle sucho, ręce spocone jak bym coś faktycznie zrobił i wtedy przeczytali ten anonim to po prostu wybuchłem śmiechem xD

Przeprosili, widać, że im było głupio, że musieli do nas przyjść i policjant mówił, że anonim był napisany tak, że sam sobie przeczył.


Szkoda tylko, że żona się niepotrzebnie przejmuje jakąś frajernią.. Co ci ludzie mają w głowach żeby służbom głowę zawracać i oskarżać o przemoc względem dziecka..

#zalesie #policja #mops #szescdziesiona #niewiemjaktootagowac #ludzietodebile #rodzicielstwo #sasiedzi

56863c86-963c-48a1-833e-fdba508f04db

To i tak cud, że się zajęli. W dalszej rodzinie jest masakra pod tytułem pijąca matka, dziecko z lekkim upośledzeniem zostawione samo sobie. Spraw, zgłoszeń, informowanie kuratora i wizyt było pierdyliard, ale nic to nie zmieniło. Bo jak nie odbierasz telefonów, nie jeździsz na rozprawy i nie otwierasz drzwi służbom, to nic Ci nie zrobią.

@zuchtomek Do mnie kiedyś przyszli z kryminalnego, bo właścicielka mieszkania zgłosiła, że mamy tam kradzione komputery. Już to tu kiedyś opisywałem.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

1. Mieszkaj w totalnym zadupiu 2. Nie ma nic dla dzieci poza piłka nożna, świętem traktorów i spacerem krów. 3. Trener zgarnia mi młodego z zajęć wf w przedszkolu, że ma już grać w piłkę ( u13, syn 6 lvl) XD 4. XD 5. Gra sobie już 4 rok bo wszyscy w szkole tam grają 6. Dziś trener pisze że fundacja Real Madryt oraz Adidas przyjeżdża do wsi na tygodniowy footbalcamp XD

#rodzicielstwo #pilkanozna

Ciekawe ile to będzie kosztowało xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Baza w wersji 2.0, powstaje pod nadzorem Dziadka, bo poprzednią rozebrał nadzór budowlany, w postaci Babci. Jako dziecko, które miało tylko jedną babcię daleko i ojca, który się wyprowadził i nie uczestniczył w wychowaniu, cieszę się, że mają takie super dzieciństwo. Trochę zazdroszczę im zabawy, ale chcę aby mieli jak najwięcej czasu razem, póki mogą!

#chwalesie #dzieci #rodzicielstwo

161a1746-b471-4d03-861b-ad734648abba

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jestem kiepskim ojcem bo nie mam możliwości wyjścia z roli ojca. Czuję wypalenie. Zazdroszczę wszystkim tym którzy mają pomoc dziadków, mogą ich zawołać w każdej chwili i wyjść sobie do knajpy czy pojechać gdzieś na weekend bez dziecka. Moi by chcieli pomagać ale są daleko a teściowa... lepiej nie wspominać.


#rodzicielstwo

Zaloguj się aby komentować

Żale się. Jak ja nie cierpię szkoły podstawowej, mam nadzieję, że w średniej bedzie inaczej. Mam dzieci w podstawówce i nosz cholera jasna, non stop coś robią, cholery idzie dostać. Dzień ziemi, dzień kobiet, dzień ekologii, dzień doniczek, dzień parapetów, dzień dnia szkolnego. Non stop coś, żeby coś jeden tydzień, JEDEN było normalnie, zgodnie z planem szkolnym, wychodzi do szkoły, uczy się, wraca, odrabia zadania, end of topic. Dżizas! Dajcie odpocząć rodzicom!!!

#gorzkiezale #zalesie #szkola #edukacja #rodzicielstwo

@TwojStaryJeSuchary Moja córa też ma dzień to dzień tamto i jest w pierwszej klasie a ja się dowiaduję o tym po fakcie jak przynosi prace, plakaty itp. Moje zaangażowanie to czasem puścić blika bo na grupie przypomną że trzeba na materiały zrobić ściepe.

@TwojStaryJeSuchary może poproś o kalendarz na cały rok, to będzie łatwiej coś planować? No szkoda w c⁎⁎j ze uczą dzieci improwizacji i pracy w grupie, rzeczywiście. Chcesz czy nie chcesz - należycie do społeczeństwa, jak zjebane by ono nie było i dziecko musi się tego nauczyć.


Ale i tak Ci współczuję. Przyjdzie na mnie pora to pewnie będę mniej wyszczekany.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Taxidriver Spróbuj tez huśtałem na rogalu do karmienia plus na komórce nie za głośno dźwięki wiatru, morza czy odgłos silnika samochodu.

Zaloguj się aby komentować

Ja absolutnie podziwiam wszystkich posiadających więcej niż jedno dziecko. Z resztą, mam wrażenie, że pod kątem ogarniania dwójka jest najgorsza, bo z jednym wiesz, że sobie poradzisz, z trójką wiesz, że nie ma na to szans, a z dwójką robisz, co możesz.

Za każdym razem, jak do mojego przychodzi jego kumpel, który jest typowym "a co to, a czemu, a po co", a do tego ma czas skupienia średnio 3 sekundy na rzeczy i spędza u nas kilka godzin, to wieczorem, gdy już jest cisza w domu, mam wrażenie, że mój mózg wychodzi z głowy i staje obok pytając mnie co się stało.

Jak wy wytrzymujecie to, że tu jedno dziecko coś chce, tu drugie o coś pyta, pierwsze już nic nie chce bo coś odwala, drugie zadaje kolejne pytanie do pierwszego, tu małżonek coś mówi, tu wdepnęliście na klocka, pierwszy rozsypał to co chciał, a drugi zadaje szóste pytanie?

Jak wasz mózg to ogarnia?


#rodzicielstwo

Myślałam, że duża różnica wieku rozwiąże ten problem. Aktualnie lvl 10 równa do dołu do 5latka i mam codziennie takie dymy, że najchętniej bym wystrzeliła się w kosmos.

Zaloguj się aby komentować

Na urodzinach córki opiekunka tych gadów mówiła, że dzieci mogą bez problemu próbować ściskać, bo te węże maja takie mięśnie, że grupa 6cio latków nie jest w stanie im zaszkodzić

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować