#psychiatria

12
274

A co u mnie? Kolejne dni lecą jak przez palce.

Miałem mały zjazd formy, ale już jest lepiej. Na oddziale pojawiły się ozdoby świąteczne i ogólnie robi się klimatycznie.

#depresja #psychiatria

c80f000a-bb56-4f47-8b35-3f2a767ce35f

Zaloguj się aby komentować

Potwierdzam, że w wielu przypadków #googlemaps nie nadaje się do wiarygodnej analizy czy miejsce XY jest dobre czy też nie.


Przypomniał mi się temat po dzisiejszym wpisie https://www.hejto.pl/wpis/wlasnie-usunalem-swoje-komentarze-oceny-z-google-bo-wszystkie-negatywne-mi-usune


Jakiś miesiąc temu zaciekawiło mnie, czy istnieje w Polsce jakiś dobry psychiatryk aka szpital specjalistyczny dla nerwowo i psychicznie chorych (albo oddział w wielospecjalistycznym szpitalu).


Tak jak w przypadku innych kontrowersyjnych miejsc jak np. urząd pracy, urząd miejski itd. tak i tutaj średnie oceny były przy sensownej liczbie opinii od 2,2 do 3,5. Ogólnie nie było miejsca które by się wyróżniało, oprócz jednego...


Psychiatryk w Choroszczy. Ocena 4,5 przy 457 opiniach. Nie byłem wtajemniczony, więc myślę, wow.


Wystarczyła chwila, żeby się przekonać, że opinie to tylko jakieś podśmiechujki niezbyt ambitnej części internetów, czyli fanów kononowicza i spółki.


Te opinie miejsc na mapach google w niektórych przypadkach się sprawdzają (np. czy burger za 50zł jest dobry), ale trend jest coraz gorszy. Według mnie warto wyniki porównać sobie np. z zewnętrznymi stronami jak np. znanylekarz, booking, tripadvisor, booksy i innymi, w zależności od tego czego szukamy.


trochę #psychiatria

80fdfb80-6d40-4af0-a244-9c906f451354

@nobodys ze znanym lekarzem to bym się nie rozpędzał, bo tam już dawno były dramy o manipulowanie opiniami, chodziło bodajże o naciąganie lekarzy na płacenie za profil żeby mogli usuwać nieprzychylne opinie

Zaloguj się aby komentować

Leczenie psychiatryczne w Armii Niemieckiej


W pierwszych latach II wojny światowej, w dobie kampanii bliztkriegu, z natury krótkich i mało intensywnych, chorych psychicznie było niewielu. Ich liczba wzrosła jednak po rozpoczęciu inwazji na ZSRR. Generalizując, doradca psychiatryczny przydzielony do 2. Armii Pancernej (dawniej dowodzonej przez Guderiana), doszedł do wniosku, że okresy bez oczywistych "efektów" lub "wielkich wydarzeń", okresy oczekiwania i walk na małą skalę — również z niedogodnościami dnia codziennego — były ciężkim brzemieniem dla żołnierzy.


Typowo niemieckie podejście do przypadków nerwicy spowodowanej walką (psychoneurozy) przejawiało się tym, że nie uznawano ich za oddzielną kategorię, ale raczej opatrywano kwantyfikatorem "przypadków psychiatrycznych", co oznaczało po prostu przypadki wymagające opieki psychiatry. Przypadki psychiatryczne były podzielone w następujący sposób: ranni (żołnierze, którzy oprócz widocznych fizycznych ran mieli uszkodzony system nerwowy), przypadki "neurologiczne" (żołnierze, którzy choć nie odnieśli ran fizycznych, wykazywali objawy uznawane za efekt "wstrząsu" lub "kontuzji" odniesionych w walce lub w wyniku wypadku). Były także przypadki czysto psychiatryczne — czysto, ponieważ objawy wydawały się niepowiązane bezpośrednio czy pośrednio, z obrażeniami fizycznymi.


Jeżeli doświadczenia doradców psychiatrycznych przydzielonych do Grupy Armii Południe mogą stanowić jakąkolwiek wskazówkę, około jednej trzeciej wszystkich przypadków psychiatrycznych zaliczało się do tej trzeciej kategorii. Kategoria ta była z kolei podzielona na dwie podkategorie, z których interesuje nas tylko pierwsza, znana jako "psychogenni". Stanowiła 43% ogółu przypadków czysto psychiatrycznych*. Spośród 121 żołnierzy, którzy zostali sklasyfikowani jako psychogenni w okresie trzech miesięcy, tylko 11 (9,1%) uznano za cierpiących na nerwicę lękową spowodowaną działaniem nieprzyjaciela, a większość z nich posiadała podobno niestabilne i neuropatyczne charaktery**. Ujmując to inaczej: wśród około pół miliona żołnierzy Grupy Armii Południe, 844 znalazło się w ciągu tych trzech miesięcy pod opieką psychiatryczną, a jedynie 14,3% z nich zostało zdiagnozowanych jako cierpiących na — używając amerykańskiej terminologii - "psychoneurozę" (psychoneurosis).


Leczenie wszystkiego rodzaju schorzeń psychiatrycznych, niepowiązanych w oczywisty sposób z uszkodzeniami organicznymi (w tym przypadki paraliżu, utraty mowy i słuchu, ślepoty, drgawek, skurczów i niemożliwości chodzenia), dokonywano z reguły w szpitalu polowym (Feldlazarett) bezpośrednio za linią frontu. Leczenie polegało na uspokajaniu pacjenta poprzez mówienie do niego w stanowczy, lecz przyjacielski sposób lub też na dawkowaniu środków uspokajających. Po okresie nie dłuższym niż osiem dni w łóżku pacjenci przechodzili przez stopniowo trudniejszy program wymagających ćwiczeń wojskowych. Następnie czekał ich odpoczynek w domu ozdrowieńców, z którego większość powracała do swoich jednostek zupełnie wyleczona.


Pacjenci, którzy nie reagowali na to leczenie, byli ewakuowani do szpitala wojskowego (Kriegslazarett), znajdującego się na danym TDW [Teatrze Działań Wojennych — przyp. mój]. Leczenie polegało tam na "faradyzacji", czyli aplikowaniu prądu elektrycznego słabszego niż w przypadku elektrowstrząsów, ale wystarczająćo silnego, by wywoływać ból. Inne formy leczenia obejmowały, w zależności od okoliczności, stosowanie kardiazolu (narkotyku powodującego gwałtowne skurcze ciała) i hipnozy. Jednakże za skuteczne uważano nie same środki, ale raczej związaną z ich stosowaniem sugestię, jak np. wywoływany elektrycznością skurcz sparaliżowanej nogi, przekonujący pacjenta, że może on chodzić, powodujący zarazem wystarczająco dużo bólu, aby pacjent nie chciał powtórzyć tego doświadczenia. Żeby ułatwić sugestię, chorzy nie byli grupowani w oddzielnych salach, lecz rozdzielani pomiędzy oddziały neurologiczne zwykłych szpitali wojskowych, gdzie ich odsetek nie powinien normalnie przekraczać 30%.***


Bez względu na zastosowane metody, były one z pewnością bardzo skuteczne — do 85% leczonych w jednym ze szpitali dla którego dostępne są statystyki, powróciło do służby. Tylko nieliczni, których nie udało się wyleczyć, byli wysyłani na leczenie do Strefy Wewnętrznej, przy czym trafiali wtedy do szpitali odległych od ich miast rodzinnych, gdzie nie mogli ich odwiedzać krewni. Co więcej, w żadnym przypadku nie zwolniono żołnierza ze służby z tego powodu. Kiedy zawodziły inne sposoby, zamykano ich po prostu w zakładach psychiatrycznych.


*Pozostałe 57% stanowili schizofrenicy, osoby z depresją, epileptycy, uzależnieni od narkotyków i przypadki "wyczerpania nerwowego" po przebyciu choroby. W US Army większość z nich zakwalifikowana byłaby jako przypadki "psychozy".

** Pozostałe 90,9% stanowili ludzie (często lekko opóźnieni w rozwoju), których objawy stanowiły reakcję na brak satysfakcji z pracy, oraz "silna liczebnie" grupa złożona głównie z osób starszych, których "krnąbrne charaktery wymagały środków dyscyplinarnych, a nie medycznych, by zaadoptować je do rygorów służby wojskowej"

*** "Faradyzacja" obejmowała najwyraźniej działanie prądu pod natężeniem 100 miliamperów, dawkowanego przez 2-3 minuty


Martin Van Creveld "Siła bojowa. Wehrmacht i US Army w latach 1939-1945"


Ilustracje:

1 Wyczerpani żołnierze, Ukraina 1943

2 Szpital psychiatryczny i wojskowy w olstzyńskim Kortowie

3 Ofiary schorzeń psychicznych w Afrika Korps (Martin Van Creveld "Siła bojowa. Wehrmacht i US Army w latach 1939-1945")


11/∞


#codziennaiiirzesza -> tag do czarnolistowania/subskrybowania


#historia #ksiazki #psychiatria

e9383574-612c-4a1d-8f2f-96ce3487df80
2ceda4b5-ebd9-4f27-b09e-38d5b4cacf50
705d5055-c411-40f2-960c-ccec7aa7ccc7

Zaloguj się aby komentować

668 + 1 = 669

Prywatny licznik: 53+1=54


Tytuł: Stany ostre. Jak psychiatrzy leczą nasze dzieci

Autor: Marta Szarejko

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Słowne

ISBN: 9788380539990

Liczba stron: 312

Ocena: 8/10


Książka znakomita — dałbym więcej, no ale to jednak "tylko" zbiór rozmów, kunsztu autorki tutaj fenomenalnego nie ma (przy czym nie odmawiam zasług przy znalezieniu odpowiednich rozmówców i dobrego poprowadzenia rozmów). 15 bardzo ważnych części, w każdej z nich osoba od wielu lat zajmująca się swoim wycinkiem psychiatrii poświęconej osobom nieletnim — ale też sporej liczbie tematów "dookoła".


Tematy:


  • emocje dzieci oraz rodziców w gabinecie psychiatrycznym

  • zmiany w rodzinie na przestrzeni ostatnich dekad

  • ukryte formy przemocy w rodzinie

  • trudnościach w psychiatrii dziecięcej

  • system opieki psychiatrycznej w Polsce i jego problemy, m.in. "mody diagnostyczne"

  • trauma relacyjna oraz wychowanie przez foch

  • dzieci i wzrastająca liczba myśli samobójczych

  • spektrum autyzmu u dzieci

  • nastolatki LGBT — jakie problemy najczęściej ich spotykają

  • psychiatria dziecięca w małych miastach

  • nowe aspekty zaburzeń odżywiania

  • zaburzenia psychiczne przy rzadkich chorobach genetycznych

  • schizofrenia u dzieci

  • jak działają ośrodki pierwszego stopnia w ramach reformy psychiatrii dziecięcej

  • dzieci na psychiatrycznym oddziale sądowym o wzmocnionym zabezpieczeniu


Zasób jak widać przebogaty, jeśli kogoś interesuje tematyka, to bardzo, bardzo polecam, można się mnóstwo nauczyć. Wpada do mojego coraz bogatszego zbiorku reportaży o polskiej psychiatrii.


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #psychiatria #polska

#owcacontent

1137efe2-158c-4104-8bdd-8c96d08d1be7

Na psychiatrii się nie znam, ale to co mój wykładowca psychologii opowiadał jak w Polsce działa leczenie zaburzeń psychicznych u dzieci (zresztą o leczeniu dorosłych też nie miał nic dobrego do powiedzenia), to cud że ten naród jeszcze się nawzajem nie powyrzynał.


Ciągła stygmatyzacja zaburzeń w połączeniu z "tradycyjnym" ogólnym strachem przed lekarzem i gierojskim podejściem skłaniającym do bagatelizowania wszystkich pojawiających się na początku problemów/objawów...


No i (wtedy podobnoż powszechna) wojna między psychiatrami i psychologami o to czy podstawą leczenia powinna być farmakoterapia czy jakaś forma psychoterapii. Strasznie narzekał na "Kościół recepty i kult piguły" które wg niego wielu lekarzy stosowało jako panaceum. W sumie to może dlatego, że był specjalistą od uzależnień.

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania


#chorobypsychiczne #psychiatria


Doradźcie, bo nie wiem co robić. Moja teściowa jest najpewniej chora psychicznie, prawdopodobnie ma urojenia. Na co dzień w pracy czy przy obcych – złota osoba. Przy najbliższych – ataki agresji, skłócenie całej rodziny, podpieprzanie szwagrowi i teściowi różnych rzeczy i chowanie ich po krzakach. Teść robił nam meble do domu – uszkodziła bo niby do obcych miało iść a nie do swoich. Oskarża wszystkich o kradzieże i romanse, a czasem jak wpadnie w amok to rzuca rzeczami w ludzi. Teść prawdopodobnie przez nią nabawił się problemów z sercem, kilka razy go fizycznie zaatakowała. Ciągle jest przez nią prowokowany żeby ją uderzyć, ale wszyscy wiemy, że ona tylko na to czeka żeby wezwać bagiety i go udupić. Dzieje się to już od kilku lat, parę lat temu miała udar i to wszystko się tylko pogłębia z czasem.


Szukaliśmy pomocy już wszędzie – jak była grubsza imba i była wzywana policja, to teść słyszał tylko „Panie, z babą sobie nie potrafisz poradzić?” albo uciekła do pobliskiego lasu i nic, nawet notatki nie sporządzili. Żona poszła z nim do psychiatry przedstawić sytuację, postarać się o jakieś skierowanie na badania, to zostali wręcz wyrzuceni z gabinetu, bo jeśli psychiatra jej osobiście nie zobaczy to nawet nie ma o czym rozmawiać. Teściowa oczywiście sama nigdy nigdzie nie pójdzie, bo to wszyscy wokół są walnięci i z niej wariatkę chcą zrobić.


Ojciec mojej teściowej na starość miał akcje o podobnym charakterze, tylko ostrzejsze – latanie z siekierą po wsi etc., w końcu go na leczenie zabrali jak coś grubego odwalił. Rzućcie proszę jakąś radą, bo przy bezużyteczności policji i odbijaniu się od służby zdrowia czujemy się już naprawdę bezradni, nie mamy już pomysłów jak pomóc jej i sobie.





Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

ID: #65493529efb2a2b60dc2f64f

Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zacznijcie dokumentować audio i wideo. Przy każdym odpale dzwońcie po psy i na pogotowie i żądajcie poświadczenia interwencji na piśmie. Mając odpowiedni materiał wybierzcie się do psychiatry i zorientujcie się jak możecie załatwić jej ubezwłasnowolnienie. A potem w kaftan i na zamknięty oddział.

@anonimowehejto bardziej brzmi jak borderline, albo osobowosc narcystyczna. Z taka osoba nic nie zrobisz - trzeba ja zostawic sama.

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj sprawdziłem które medyczne specjalizacje priorytetowe były najbardziej popularne w jesiennym naborze (aka w którym dalszym kierunku chcą zaczynać karierę młodzi lekarze).

Później w faktach opowiadali o tym jaka jest zła sytuacja onkologiczna i na liście faktycznie widać bardzo małe zainteresowanie tą dziedziną.


Ah. Psychiatria na 1. miejscu mnie nie zdziwiła.


Gdyby kogoś interesowało: Wynagrodzenie przyszłych specjalistów na początku specjalizacji priorytetowej aktualnie wynosi 8300 zł, po 2 latach 9060 zł.


#ciekawostki #medycyna #studia #onkologia #psychiatria

dc9329a1-e800-4521-bbe6-3e5bd7f4a984
742ffad1-4468-4937-999f-8812f78d34b2

Zaloguj się aby komentować

#fafasiezaburza #depresja #psychologia #psychiatria #iinnetakietakie


TLDR: Złości, złości daj mi siłe aby móc zniszczyć świat.


7.

Wraz z procesem terapeutycznym, do którego zabierałam się jak pies do jeża zdaje sobie sprawę z kluczowej roli tłumionej złości w moim życiu. Jak pierwszy raz usłyszałam o tym, aż chciałam się zaśmiać "Jaka złość, przecież dobrze się kontroluje?!". Kontroluje, kontroluje...


Jest to temat na tyle trudny, że sama chęc poruszenia go stawia mój organizm w tryb obrony. To okropne, że wraz z dorastaniem ludzie stawiają Ci cenzurę na tak kluczową emocję jaką jest złość. Przecież to ona pozwala postawić w dobitny sposób własne granice. To ona pozwala przekroczyć limity w chwili zagrożenia. Dzięki niej czujemy, że jesteśmy autonomicznym bytem z własnymi przekonaniami, pragnieniami i tolerancją. Kortyzol to nasz przyjaciel i wróg. Problemy zaczynają się wtedy, jak nie masz strategii rozładowania jej w mało destrukcyjny sposób i to kurestwo się zbiera, zbiera i zbiera, ale nigdzie nie uchodzi.


Powodów takiego stanu jest tak wiele, że aż nie podejmuje się proby ich wymienienia. Wydaje mi się, że każdy kogo dotyczy ten problem wie, w którym momencie jego życia pojawiła się u konieczność hamowania reakcji. U mnie zaczęło się od pierwszego wpierdolu od mojego ojca. Wtedy poczułam że sprzeciw tylko pogarsza sytuację, no i tak już zostało.


Później wraz z uzupełnianiem magazynu zwanego frustracją pojawiły się zachowania autodestrukcyjne. Nie umiałam inaczej sobie ulżyć. Chciałam aby ból fizyczny był spójny z tym psychicznym i w wieku 12 lat zadałam sobie pierwszy cios. Później było tylko gorzej, ale to jedna z tych historii, która ma wyraźny początek, ale niejednoznaczny koniec. Kończysz czytać i za cholere nie wiesz z czym właśnie obcowałeś i jaki morał miał z tego płynąć.


Kończę swoją opowiastkę apelem do Was Czytacze: Nie ma złych, czy dobrych emocji, bo wszystkie pełnią ważną rolę w próbie uporządkowania siebie w świecie pełnego dobroci i okrucieństwa. Trzymajcie się wszyscy ciepło. Dbajcie o siebie. Peace!

7b70f64e-5aaf-4969-b9f4-e15213b40b0c

Zaloguj się aby komentować

Poznajcie mistrza wciskania kitu: Gert Postel.


Czy pracując jako listonosz można zostać w Niemczech ordynatorem szpitala psychiatrycznego bez studiów medycznych?

W dzisiejszych czasach pewnie by się to nie udało, ale kilkadziesiąt lat temu wystarczyło sfałszować dokumenty i.. wszystkich przekonać, że się umie w medycyne ( ͡° ͜ʖ ͡°)


<Daję tylko znać, że w dalszej części są to bezpośrednie informacje udostępnione przez Postela a ja nie obrażam psychiatrii. Do samego napisania tego posta zachęciło mnie zainteresowanie związane z ostatnim newsem z adwokatem z Kenii>


Dlaczego Gert Postel chciał pokazać, że psychiatrią może zostać "chłop z ulicy"?

Główny powód: jego matka popełniła samobójstwo będąc ofiarą nieudanego leczenia psychiatrycznego. Gert miał wtedy 21 lat i postanowił udowodnić, że psychiatria to grupa oszustów (jego słowa).


No dobrze, zaczął pracować jako psychiatra, więc bez odpowiedniej wiedzy pewnie popełniał wiele błędów i ryzykował zdrowiem swoich pacjentów? Jak się okazuje, podczas jego kilkuletniej "kariery" nie sprawiał problemów. Nie było również skarg ze strony jego 160 pacjentów. Postel po fakcie opowiada, że było to dzieło sztuki, w pewnym sensie eksperyment socjologiczny.


Chwilę temu niemieckie Galileo przeprowadziło z nim wywiad i w skrócie tak wyglądały pytania i odpowiedzi:


1. Czy jest Panu przykro bądź żałuje Pan tego przekrętu?

- Nie, cieszę się, że to zrobiłem. Czuję się wygranym.


2. Wyrządził Pan swoim pacjentom jakąkolwiek krzywdę?

- Nic z tych rzeczy, brałem pełną odpowiedzialność za swoich pacjentów. Mam wielkie poszanowanie np. dla chirurgów, tam trzeba się bardzo wykazać i mieć niezbędną wiedzę. Psychiatria to astrologia, każdy to potrafi.


3. Chodziło o pieniądze czy władzę?

- Nigdy nie chodziło o pieniądze. Chciałem udowodnić, że psychiatrzy to idioci.


4. Jak udało się oszukać system?

- Psychiatria to akrobatyka słowem. Wystarczy myśleć o tym jak o obcym języku, a same diagnozy psychiatryczne są naprawdę łatwe.


5. Czy oszukiwał Pan rodzinę oraz znajomych?

- Nigdy, to by było drańskie! Najlepiej się oszukuje kłamców a nie bliskie osoby.


6. Jak został Pan zdemaskowany?

- Był to przypadek. Rezydentka szpitala pochwaliła się swoim rodzicom, że pracuje teraz ze mną, czyli z miłym dr. Postelem. Im te nazwisko dało do myślenia, bo znali moją matkę.


7. Jak oceni Pan orzeczenie sądu? (Sąd oznajmił, że Postel nie jest inteligentny i jest narcystyczny)

- Wiedziałem, że właśnie tak mnie ocenią, nie ma to dla mnie większego znaczenia.


8. Czy kara była fair? --> Skazanie na 4 lata (wyszedł po 2) + na dzisiejsze 100000 euro kary

- Nie, kara nie była słuszna. Słuszny mógłby być "Federalny Krzyż Zasługi", ale żyjemy w takich czasach a nie innych.


9. Jak dzisiaj Pan zarabia na siebie?

- To nie powinno obchodzić opinię publiczną. Jeżeli ma się głównie zainteresowanie intelektualne to materialny stan staje na drugim planie.


10. Czy powtórzyłby Pan ponownie swój przekręt?

- Nie! Coś sobie udowodniłem i teraz mam inne zainteresowania.


#ciekawostki #psychiatria #przekret #oszustwa #niemcy

2d23ac1a-4bb0-4f5a-ad83-48d3c2e46ff8

Psychiatra mi się kojarzy z tym dzieckiem z downem z tego kawału o zepsutym autobusie:

Zepsuł się autobus i kierowca wyszedł żeby sprawdzić co się stało. Za kierowcą wyszło też dziecko z downem i krzyczy - ja wiem co się stało. Kierowca je zignorował. Kierowca sprawdza po kolei wszystkie łatwe do zdiagnozowania przyczyny usterki ale nic nie może znaleźć. Cały czas stoi przy nim to dziecko z downem i mów, że wie co się stało. W końcu kierowca nie wytrzymał i pyta się dzieciaka - no powiedz, co się stało. Dzieciak na to - autobus się zepsuł.


TADAM! Kurtyna

Był kiedyś taki słynny eksperyment, gdzie zdrowych ludzi wysłano do psychiatry i 100% z nich zostało skierowanych do szpitala psychiatrycznego i nie chciano ich stamtąd wypuścić. Dopiero organizator eksperymentu musiał potwierdzać, że ci ludzie są zdrowi.

Ja bym jednak chciał podkreślić różnice między polską myślą psychiatryczną a tą zachodnią. U nas rozróżnienie na psychiatrów i psychologów jest bardzo mocne właśnie z powodu dawnych tradycji, nawet jeżeli częściowo owianych złą sławą przez zsyłki polityczne do zakładów psychiatrycznych ale to na prawdę nie było celem tych zakładów żeby tylko gnębić ludzi.


Ot taki przykład z brzegu, coś takiego jak posiadanie żeńskiego mózgu w męskim ciele i vice versa to fenkmen znany u nas już od lat 80tych. Jakakolwiek tzw. operacja zmiany płci to nie jest optymalne rozwiązanie problemu ale z powodu prymitywnych narzędzi, w skrajnych przypadkach, po wieloletnich konsultacjach ze specjalistami z różnych dziedzin (m.in. neurologii ale również endokrynologów), po badaniach w bardzo rzadkich przypadkach do takich zabiegów się posuwano. Pod warunkiem że dana osoba ukończyła przynajmniej 25 lat i sytuacja hormonalno-neuroglogiczna się unormowała w organizmie, po długich konsultacjach i próbach znalezienia alternatywnych, mniej drastycznych rozwiązań - dopiero wtedy decyduje się u nas na taki zabieg. Efekt tego taki, że odsetek samobójstw wśród osób po zabiegach z takim zestawem problemów jest niższy niż u osób bez operacji z takim samym zestawem anomali.


Sam zresztą byłem krótko w szpitalu na depresję i w krótkim okresie nie podawano mi żadnych faktycznych leków, sprawdzono na mnie jak będę reagował na placebo. I okazało się, że reagowałem na nie pozytywnie, obeszło się bez żadnych silnych antydepresantów.


Zaś co do tego Niemca, półprawdy w tym jest, na zachodzie lekarze potrafią faszerować nawet dzieci lekami o lekkim działaniu psychotropowym po zaledwie tygodniowych obserwacjach, o takich przypadkach ze Szwecji jest mi wiadomo. Jednakże nie wrzucałbym całej dziedziny do jednego worka, na szczęście u nas panują odmienne tradycje psychiatryczne od tych zachodnich, znacznie mniej inwazyjne. Zaś jeżeli ktoś potrzebuje lekarza żeby mu powiedział że musi wziąć bezwzględnie miesiąc wolnego, bo bez tego świra dostaje... No cóż, czasem to też jest potrzebne. Ale nie mieszkałbym wiadomości o zachodniej psychiatrii do tego co się dzieje u nas, bo na szczęście u nas jest znacznie lepiej pod tym względem. Rzadki przypadek gdzie lepiej się urodzić w Polsce aniżeli gdzieś indziej.

Zaloguj się aby komentować

Na #wykop niezły back to the future, back to the roots - zachód upada przez islamizacje #bekazprawakow #bekazkonfederacji


baboki z chochołami znowu schizofreników prześladują, mam nadzieje że uda się dofinansować #psychiatria

@SUQ-MADIQ wykop to debile. Jak nie zauwazyli, ze od 2-3 lat juz jest w Polsce Bangladesz i Ukraina w najwiekszych miastach to nic im nie pomoze.

@SUQ-MADIQ Prokacapska propaganda nadal mocna? Pamiętam, ze jak wojna wybuchła to jebano konfe i innych sympatyków na każdym kroku, ale jak patrzyłem kilka miesięcy temu, to robienie laski wielkiej rosji i atakowanie Ukraińców było jednym z głównych tematów tagów o wojnie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@UzytkownikHejto mówiłem, że mam myśli typu pasywne typu nie chcę już żyć, fajnie by było zniknąć, ale nie mam myśli typu planowanie samobójstwa

Zaloguj się aby komentować

Żeby ratować ludzi męczonych w piwnicach polskich kościołów postanowiłem sięgnąć po ostateczny autorytet, czyli amerykańskich naukowców.


https://youtu.be/qGbYi43yvLM


Niesamowicie cieszę się, że dr Jacek Dębiec zgodził się udzielić wywiadu na YT. To autor jedynej znanej mi książki, która opisuje opętanie z punktu widzenia psychiatry. Doktorat obronił na UJ pracą „Opętanie. Próba psychopatologicznego ujęcia problemu”. Obecnie pracuje na Uniwersytecie Michigan jako Assistant Professor (adiunkt). Wysłuchanie tej rozmowy to była dla mnie prawdziwa przyjemność i mam nadzieję, że będzie nią również dla Was.


Jest szansa na część drugą, więc oznaczając mnie możecie zadawać pytania, które przekażemy panu doktorowi w kolejnej rozmowie.


#egzorcyzmypolskie #psychologia #psychiatria

Zaloguj się aby komentować

Z obserwacji pacjenta, idea #psychiatria #narkotykizawszespoko jest taka, że różne środki zmieniają to jak działa Twój mózg. To jest z tego co rozumiem kwestia dość indywidualna jak ktoś zareaguje na dany środek, ale lekarz (albo diler) przeważnie posiada wiedzę i doświadczenie żeby wiedzieć jak wprowadzić klienta w pożądany stan.


W przypadku psychiatrii - chodzi o "zbliżenie tego co podpowiada Twój mózg do rzeczywistości". Przykład: mózg podpowiada ci, że wszyscy chcą Cię zabić. Nie mamy obiektywnych metod żeby temu zaprzeczyć. Ale mamy leki, które "robią tak że mózg spodziewa się miłej reakcji". Pacjent zyskuje odwagę do rozmowy z ludźmi, zbiera doświadczenia, być może z czasem jest w stanie się "przekonać" i odstawić leki.


Ale jak mawiał klasyk, to nie jest tak że jest dobrze albo niedobrze.


To co możecie zobaczyć na najnowszym filmie #gonciarz https://youtu.be/eR5mphIQYSk?si=N2U3aX9TcT9rAFfG to jest moim zdaniem super filmik do pokazania młodzieży w ramach kampanii antynarkotykowej.


Bo w narkotykach, to klient wybiera stan docelowy. A gość znajduje się w stanie, w którym wszystko stało się jednością. Jego czyny i słowa nie mają znaczenia, bo kosmos już zdecydował jaka będzie jego przyszłość, a cała przeszłość mogła nie istnieć, bo mamy po niej tylko wspomnienia.


Narkotyki nie rozjebią Wam życia "bo stracicie pracę", albo "bo co ludzie powiedzą". Moim zdaniem problem z narkotykami jest taki, że jak mawiał Marek Grechuta, "gubisz nagle sens".


W skali wszechświata rzeczywiście nie ma znaczenia, że Zapytaj Beczkę kształtowało poczucie humoru mojego pokolenia, a obecny Gonciarz będzie pokazywany dzieciom jako przykład "typa którego narkotyki zmiotły z planszy" a treść jego filmów nikogo nie będzie obchodziła.


Ciekaw tylko jestem czy młody Gonciarz też uznałby to za nieistotne.


#filozofia #gownowpis #tworczoscwlasna #gonciarzgate jeśli coś srogo pojebałem to przepraszam #medycyna nie krępujcie się mnie poprawić.

@wombatDaiquiri jestem chyba stary, "zapytaj beczkę" nie mówi mi nic, "gonciarz" - że to jutubowy mem.


Z perspektywy pacjenta jest chyba tak, że psychiatria dotyczy choroby psychicznej i zdrowia. Że to kwestia wieloczynnikowa. Że istnieje obszar wplywu substancji aktywnych na zdrowie psychiczne, jak i czynników - także zwiazanych ze sferą zdrowia psychicznego - przez które ktoś sięga po te substancje. Że do tego obszaru należy jak ktoś myśli i co robi z uczuciami, jak i relacje z ludźmi, zwłaszcza te trwałe, warunki w których - także dysfunkcyjnie- jednostka nauczyła się żyć.

@wombatDaiquiri tldr tego gonciarza bo myślałem, że chodzi o to że dymał jakieś małolaty, co to za wątek z narkotykami.


PS: Czy mówiłem już, że dochody patoyoutuberów powinny być opodatkowane bonusowo jako szkodliwe społecznie?

@loginnahejto.pl dymał pełnoletnie "modelki z Instagrama" za mefedron i ludzie są oburzeni że milioner i gwiazda showbiznesu zażywa narkotyki i rucha młode modelki xD jest wobec nich niegrzeczny, tytułuje je "zbiornik na spermę" ale one i tak wpadają na jebanko, także po czasie można mu przyjebać łatkę przemocowca jak się już zasięgi wykręciło

@wombatDaiquiri 

> ludzie są oburzeni że milioner i gwiazda showbiznesu zażywa narkotyki i rucha młode modelki


Jednym z przełomowych momentów w moim odejściu od bezkrytycznego popierania kapitalizmu było poznanie na Tinderze laski pracującej w klubie ze striptizem. Po tym jakie zdjęcia mi pokazała i co opowiadała nabrałem pewnych wątpliwości, czy aby jest normalne kiedy ktoś na przeleżenie nocki we własnych żygowinach wydaje tyle co rocznie zarabia ratownik medyczny który go z tej nocki odbiera.

Zaloguj się aby komentować

Cześć wam, wróciłem po pół roku.

Skończyłem właśnie 3 miesięczną terapię na oddziale dziennym ze wskazaniem zaburzeń osobowościowych. Mniej więcej czuję się zresocjalizowany ( ͡° ͜ʖ ͡°) .

Gdybyście chcieli to mogę zrobić ama, bo to było naprawdę wartościowe i nieznane przez znaczną większość osób miejsce ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

#psychoterapia #samorozwoj #psychologia #psychiatria #ama

Dziwi mnie ze takie coś komuś pomaga, byłem w takim cyrku i to zwykle kółko wzajemnej adoracji dla ludzi którzy chcą się wygadać i nic więcej ja nie wiem niby w którym momencie jest tam jakieś leczenie. Ja tam tylko straciłem czas który mógłbym tak samo spożytkować na chociażby spaniu xd

15 lat temu w ogóle praktycznie nie było jeszcze takich miejsc w Polsce, trochę jeszcze jest przez to taka metoda prób i błędów wśród psychologów mam wrażenie. Miałem terapię behawioralno-poznawczą ale słyszałem, że na psychodynamicznej cały czas wyrzucają cię ze strefy komfortu wymuszając konfrontacje pomiędzy pacjentami (wtedy nie ma klepania się po plecach tylko potrafią iść naprawdę mocne i chamskie słowa, które później wymuszają znalezienie sposobu na naprawę relacji).

Taka by mogła być bardziej odpowiednia dla ciebie. btw przeklejam też ten koment. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

@ziel0ny  myślę, że na 5, bo byli dobrze przygotowani terapeuci i bardzo dobrze dopasowane osoby w grupie (ja akurat niebieski pasek i grupa była pół na pół, a to zrobiło też fajną dynamikę grupy, bo przeważnie inne podejście mają różowi i niebiescy do rozwiązania problemu). To było moje pierwsze doświadczenie z takim miejscem ale z tego co osoby opowiadały które już wcześniej były w innych szpitalach to właśnie tak jest, albo trafisz 4(5)/5 albo trafisz na bardzo pojebaną grupę (gdzie ci wrzucą ludzi z zaawanasowaną schizofrenia czy też z agresją lub poważną autoagresją np.) albo pojebanych prowadzących z podejściem, że masz robić tak jak ci powie). Więc w sumie radzę się nie zrażać jak za pierwszym razem trafi się na beton ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Definitywna diagnoza adhd zajęła mi łącznie 13 lat. Z podwójną diagnozą. Jeśli mogę wam coś ze swojego doświadczenia doradzić to sprawianie problemów. Nigdy nie oszukujcie innych i samych siebie. Bądźcie niegrzeczni, ćpajcie, ruchajcie, a psychologów słuchajcie dopiero jak włączą wam farmakoterapię. Żadna rada osoby niedotkniętej tym zaburzeniem wam się nie przyda. Mówią, ale nie rozumieją bagażu stojącego za przekonaniem co do udzielanych rad. Wy działacie tu i teraz, na najnizszych popędach, o jasnym kierunku, ale nigdy o jakościowo zdefiniowanym zwrocie. Ten zwrot to wasza wartość. I on was uratuje.


Głosuję na Martę Wcisło, ale to lewica zadbała o moje prawa https://sejm.gov.pl/sejm9.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=C68CDQ

I jest skutek. Anita Kucharska-Dziedzic, Paweł Krutul, Monika Falej, Robert Obaz, Maciej Kopiec, moi dziadowie byli w OW PPS i chyba rozumiem ich lewicowe skrzywienie. Jeśli ktoś kojarzy ww. posłów to szczerze polecam.

https://bipold.aotm.gov.pl/index.php/zlecenia-mz-2023/1005-materialy-2023/8035-28-2023-zlc



#polityka #adhd #medycyna #psychiatria

Zaloguj się aby komentować

Siema, chciałbym się zapisać do specjalisty w celu diagnozy/potwierdzenia, czy nie mam ADD/ADHD. Czy jesteście mi w stanie kogoś konkretnego polecić/klinike? Oczywiście prywatnie, lekko również mi zależy na czasie. Online/Warszawa


#psychologia #psychiatria #psycholog #adhd #adhddoroslych #zdrowiepsychiczne #pytanie #kiciochpyta

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować