Zdjęcie w tle
anonimowehejto

anonimowehejto

Osobistość
  • 212wpisy
  • 253komentarzy
#anonimowehejtowyznania

Macie czasami tak, że wracacie do domu, padacie na pysk, macie za sobą ze sto mikro problemów które musieliście rozwiązać, sto mikro wojenek, które musieliście stoczyć, i wszystko jest ok, wszystko jest wygrane, ale pod koniec dnia, patrząc na efekt końcowy, to trochę wygląda jak byście się opieprzali, nikt nie zrozumie, nikt nie doceni, może poza ludźmi z branży?

#pracbaza #zalesie #pieklomezczyzn #praca



Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #661183dcc2f6e1ec0f3b6346
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania

Pytanie do ludzi mających dzieci i którzy potrafili to pogodzić z karierą. Krótka o mnie:

Mam 2 dzieci. Jedno 4 letnie i drugie które ma niespełna 5 miesięcy. Pracuję aktualnie jako programista w firmie nie związanej z technologią. W obecnej firmie jestem już ponad 9 lat. W moim teamie są 3 osoby. Jedna z tych osób złożyła rezygnację około 2 miesięcy temu. Nasza relacja jest dość kumpelska więc rozmawiamy często na różne tematy w czasie pracy jak i po. Kilka tyg. temu kolega ów właśnie, wspomniał że szukają nowego backend developera i czy nie chciałbym spróbować. Na początku byłem sceptycznie nastawiony ponieważ płacą mi dobrze, tech stack jest w miarę świeży więc WLB jest na dość fajnym poziomie. Problem w tym że jest to średnia firma kompletnie nie związana z rynkiem technologicznym więc nasze aplikacje to typowe CRUD, dość często wewnętrzne aplikacje dla naszych pracowników/uzytkownikow. Jestem osobą dość dynamiczną w wolny czas poświęcam na naukę oraz jakieś małe własne projekty. Tejże wiedzy nie jestem niestety w stanie wykorzystać w obecnej firmie ponieważ nie jest ona potrzebna.

Zacząłem więc trochę rozmyślać nad zmianą pracy po tak długim czasie. Płaca będzie taka sama chodź wiem że brzmi to dość dziwnie, ale najbardziej przyciąga mnie możliwość poszerzania swojej wiedzy oraz personalnego rozwoju. Jest to można powiedzieć scaleup. 30 pracowników z tego w moim teamie było by około 5 programistów. Bardzo podoba mi się to z czym pracują i jak szybko brną na przód. Wiec przeszedłem przez cały mechanizm HR, personalne jak i sprawdzające moją wiedzę i otrzymałem propozycję stałej pracy. Problem jest następujący:

Mam 2 dzieci w tym jedno małe i boję się trochę tego iż może mi się noga podwinąć i nie jestem wystarczająco dobry do nowej roli. Jako iż mam dzieci to bije się z myślami o tym że mogę stracić pracę na okresie próbnym i zaczynać od nowa. Zawsze byłem głodny wiedzy i lubię wieczorami sobie posiedzieć, poczytać na temat nowych rzeczy i wyskrobać coś nowego.

Pytanie: Czy jest ktoś z was kto był w podobnej sytuacji i zaryzykował?

Mam 34 lata. Doświadczenie około 5 lat jako stricte programista. Wcześniej dużo automatyzacji i devops.



Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #660edbd8c2f6e1ec0f3b62ce
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

Zostań Patronem Hejto i odblokuj dodatkowe korzyści tylko dla Patronów

  • Włączona możliwość zarabiania na swoich treściach
  • Całkowity brak reklam na każdym urządzeniu
  • Oznaczenie w postaci rogala , który świadczy o Twoim wsparciu
  • Wcześniejszy dostęp, do wybranych funkcji na Hejto
Zostań Patronem
#anonimowehejtowyznania

Tak sobie myślę, że mogę mieć depresję.

Jestem facetem już sporo po 30tce. Mam całkiem niezłą pracę, cudowną żonę, niczego mi nie brakuje. Nie muszę martwić się o przyszłość, mogę sobie pozwolić na zachcianki. Jak patrzę na swoje życie z dystansu, to powinienem być z niego zadowolony, niczego więcej nie chciałem osiągnąć. Jednak mam cały czas takie poczucie niezadowolenia z siebie. Dodatkowo mam takie okresy nawet kilkutygodniowe, podczas których nie mam siły na nic. Okej, do pracy pojadę, zrobię minimum tyle ile jest wymagane, wrócę do domu i najchętniej poszedłbym spać. Wszystko inne jest już nadludzkim wysiłkiem, nic mnie nie cieszy. Moja żona jest przerażona, bo przecież na przykład nie chcę z nią rozmawiać przez tydzień, ja z tym żyję na tyle długo, że powoli uznaję to za normalność.

To chyba nie jest normalne. Chciałbym pójść z tym do specjalisty, ale jak czuję się dobrze, to ani nie mam czasu ani motywacji do tego, a jak czuję się źle, to załatwienie czegokolwiek jest pracą ponad siły. Chciałbym się jakoś ogarnąć, ale nie mam z kim o tym porozmawiać.



Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #65fafb2ac2f6e1ec0f3b5e17
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania

ch*j mnie strzela (nie wiem jak tu stoicie z cenzurą)

tldr:

żona zaproponowała żebyśmy poszukali realizacji potrzeb na zewnąrz, ja z sexem ona z bliskością emocjonalną

Jesteśmy osiem lat w związku, mamy trójkę dzieci.

Żona jest oziębła, brak bliskości, seks raz na 2-3 miesiące; agresywna i narcystyczna, wiecie regularne przypierdalanie się niby w żartach. Większość rozmów o jej problemach. A problemy są wieczne, bo wszyscy to chuje i rola ofiary utrwalona mocno.

Dla równowagi coś o mnie, żeby nie było że to po prostu zła kobieta jest. Typ INTP, wiem, że te kategorie są średnie, ale tak mogę najszybciej wytłumaczyć jaki jestem. Emocjonalnie zatem nie powalam.

Jesteśmy w terapii, próbowałem łączyć się emocjonalnie, próbowałem dowiedzieć się od żony (nie w prost) czego potrzebuje, ale trafiam na ścianę (dosłownie), czekam w ciszy dwie minuty kiedy rozmawiamy o naszych problemach, na reakcję na uwagę, cokolwiek. Zwykle tylko ja mówię bo inaczej nie ma rozmowy, ona jest niezadowolona bo oczekuje czegoś innego, ale chyba sama nie wie czego.

Dowiedziałem się, że ostatnio czuła się świetnie z kimś innym, jak dobrze się dogadywali. Rozpłakała się, bo musiała zerwać tę relację ze względu na to że ma męża. Było jej smutno dlatego, że nie może czegoś robić a nie dlatego, że to nie w porządku i czuje się winna wobec mnie.

Z tego wyniknęła propozycja, żebym ja mógł kogoś ruchać na boku, bo jej jest mnie szkoda, a ona będzie się spotykać z "przyjacielem".

Po latach na wypoku i tutaj, gdybym zobaczył podobny wpis obstawiałbym, że przekroczyliśmy pewien nieodwracalny punkt w związku a "przyjaciel" może być z nami od dawna

śmierdzi mi to rozwodem.

Możecie mnie zjebać albo śmieszkowaćjak coś,

byłbym wdzięczny gdyby odezwał się ktoś kto miał podobne doświadczenia



Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #65f40caac2f6e1ec0f3b5cbf
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania

Czy Hejto ma zamiar jakoś promować ten portal bo piorunów nie przybywa i użytkowników jakoś też tak nie za bardzo. Wieje trochę nudą. Anonimowe też ucichły. Fajnie by było jakoś podkręcić popularność portalu bo sam osobiście usunąłem konto na wypoku i byłem jednym z imigrantów ale po chwilowej popularności Hejto, wygląda na to że i tak większość na wypok wróciła ( ͡° ͜ʖ ͡°) A szkoda że admini przegapili taką okazję.



Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #65f20eaac2f6e1ec0f3b5ba2
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania

Podejrzewam u siebie ADHD.

Muszę wyrzucić to z siebie. Mam juz swoje lata i leczę się psychiatrycznie od 2 lat ale nie wiadomo na co, teoretycznie na dystymię. Ale to nie o tym.

Przypadkowo trafiłem na podcast o ADHD:

https://youtu.be/qgwVr0WgSAw?si=MZi-yvcLmjqtQg91

Słucham, słucham no i prawie wszystko pasuje do mnie. No po prostu conajmniej 80% objawów opisywanych to ja. Jestem daleki od przypisywaniu sobie chorób o których akurat czytam czy słucham. Ale tutaj po prostu pasuje idealnie.

No to dobra, zapiszę sie do specjalisty, który zajmuje się ADHD u dorosłych... Zajęło mi 2 miesiące zanim się zdecydowałem zadzwonić. Ogólnie to jest trudne dla mnie. No i niestety najbliższy wolny termin w czerwcu... Umówiłem się...

No nic, przeboleję. Porozmawiam o tym z moim aktualnym psychiatrą...

Ale naprawdę mam duży żal, że psycholog nie zauważył tego. Że psychiatra nie zauważył tego. Że nikt nigdy nie zwrócił na to uwagi...

Nie winię ich za to, tylko mam żal, że ten problem praktycznie jest niewidzialny.

Więc przesłuchajcie ten odcinek i popatrzcie się na najbliższych, podzielcie się tym linkiem ze znajomymi.

#psychologia #psychiatria #adhd



Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #65ccd38add82f24bcae29d07
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania

Kiedy skończyłem osiemnaacie wybylem w świat. Jak najdalej od domu. Teraz mam trzydzieści. Chciałbym naprawić relacje. Bo lurwa nie wiem czemu, czuję się winny. I proszę o to rozmowa z moją matką przez tel:

Gadałem chwilę temu z mamą, i po chwili doszliśmy do momentu, że wszystkie moje sukcesy to dzięki temu że się oni się modlą? Mi jest tak mega głupio bo sam zapierdalam na moje sukcesy. Czemu tych głodnych dzieci w Afryce nie pomaga, albo młodych wojaków na froncie. Mowie-twoj bog to jebany skurwysyn skoro tak wybiórczo sobie wybiera kto ma mieć ok a kto nie. I się pizda rozłącza. W zeszłym urlopie dążyłem do pogodzenia ale no ni chuja. Frapuje mnie to hejtowicze....

Kiedy miałem 14 lat zaciągła mnie na 3 egzorcyzmy. 2 publiczne na Okrzei w Czewie i jeden prywatny u Paulinow. Za każdy dostałem 100zl które przebalowalem ze znajomymi

Tylko po to tam chodziłem.

Jak to zrobić żeby znów móc szanować i kochać moją matkę?



Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #65c9516fcf4ac0227e44e14a
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania

Wyebali mnie z roboty w poniedziałek ale nadal utrzymuje rutynę. Wstaję o 6 i o 7 wychodzę z domu tak jakby nic się nie wydarzyło. Dlaczego? Żebym nie musiał żonie tłumaczyć co dalej. Bo co dalej to nie wiem. Może też dlatego że jestem tchórzem i nie mam pojęcia jak jej to powiedzieć, więc nadal zakrzywiam rzeczywistość jakby nic się nie zmieniło.

#zalesie #pracbaza



Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #65c680c1cf4ac0227e44e0fd
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania

Drodzy użytkownicy i użytkowniczki hejto!

Potrzebuję Waszych porad, jeżeli chodzi o szukanie pracy dla ok. 25 letniej kobiety. Moja żona przed i w trakcie covidu pracowała w gastro, aktualnie uczy w szkole językowej, ta praca jednak nie daje możliwości rozwoju. Szuka pracy biurowej, najlepiej w większej korporacji, wysyła CV do każdej firmy, która spełnia te kryteria, ale odpowiedzi nie ma lub są negatywne. Chciałbym ją w tym wesprzeć w jakiś sposób tylko nie wiem za bardzo jak. Zastanawiałem się czy poradzenie jej, żeby poszła do doradcy zawodowego ma sens w takim wypadku? Czy jedyną opcją są staże z UP, czy może są jeszcze inne opcje?

#praca #szukaniepracy



Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #65c086a2cf4ac0227e44dee9
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter
Half_NEET_Half_Amazing

@anonimowehejto 

jak umie nauczać niech robi korki online

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania

Nie macie czasami tak, że mimo pełnego domu czujecie się samotni? Jest żona, dwójka fajnych dzieciaków, dom prawie bez kredytu, jakaś działalność (chociaż ostatnio słabo idzie i chyba trzeba będzie ruszyć się na etat). Powinienem być szczęśliwy, a nie mam z kim pogadać, jest mi jakoś tak źle, po głowie kołatają się dziwne myśli, w nocy budzę się po koszmarach i nie śpię już do końca.

4 miechy temu zacząłem chodzić do psychiatry, biorę antydepresanty, ale nie pomagają. Poprzednie proszki odstawione, bo bym tylko spał i libido spadło do zera.

Nie mam nawet komu powiedzieć, że momentami dostaję ataków paniki, że jestem bliski utraty przytomności, coś jak u głównego bohatera z Rodziny Soprano. Klasycznie poczucie własnej wartości spadło do dna i się jeszcze w mule zakopało. Żona niby spoko, ale widzę, że zajęta głównie kosmetyczką, planowaniem wyjazdów i aferkami w robocie, jak to w biurze.W każdej wolnej chwili, ucieka do koleżanek. Nawet się nie dziwię, bo niepełnosprawne dziecko wysysa energię i trzeba jakoś odreagować.

Paru bliskich kumpli mam, ale oni też zalatani, a kiedy już nawet z nimi mam kontakt, to jakoś nie umiem się otworzyć. Spotykamy się żeby pożartować, a nie odstawiać jakieś dramy.

I to ciśnienie. Wydaje mi się, że kłopot się zaczął, kiedy mój mały biznesik przestał być dochodowy. Faceta, tym bardziej wychowanego w tradycji, że to on ma utrzymać rodzinę, taka sytuacja bardzo rozwala.

#depresja #samotnosc #kurwamac #anonimowehejtowyznania



Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #65bd437dcf4ac0227e44dd18
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter
Budo

@anonimowehejto czyli masz spoko żonę i bliskich przyjaciół, ale Twoje zjebanie nie pozwala Ci z nimi rozmawiać. Naucz się otwierać gębę do ludzi, to nie boli, a pomaga.

ytilibuuun

Zacznij ćwiczyć siłowo/ fchuj się zmęcz 2-3 razy w tygodniu

Ewentualnie jakieś hobby gdzie się możesz bać/adrenalina


Been there, done that

anonimowehejto

Buddy: Myślę,że jestem w stanie Cię zrozumieć. Sam przecież pracuje za niemal minimalna,a moja kobieta wnosi do domowego budżetu 2xtyle. Zawodu jakiegoś szczególnego nie mam,po prostu pracuje dość ciężko z miesiąca na miesiąc, bez większego celu,bez ambicji i z obawą,bo zbliżam się powoli do 40..




<br />

Zaakceptował: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania

Nie wiedziałem, że samotność może być tak cholernie wykańczająca.

Zawsze lubiałem spędzać czas w domu, nigdy nie byłem typem imprezowicza, ale to nie znaczy, że nie lubiałem wypadów ze znajomymi na piwo czy domówkę.

Nigdy nie miałem jakiejś ogromnej paczki znajomych, w zasadzie przez cały okres szkoły miałem jednego, momentami dwóch kumpli, z którymi czasami spędzałem czas po szkole. Na studia wyprowadziłem się do większego miasta, co spowodowało, że kontakt z tymi znajomymi dosyć szybko się urwał. Na studiach poznałem dziewczynę, z którą byłem ponad 6 lat w związku. Ale nie był to udany związek. To znaczy na początku było super, ale z czasem było coraz bardziej toksycznie aż w końcu stwierdziłem, że dłużej to nie ma sensu i się rozstaliśmy. I w zasadzie od tej pory (to już ponad 2 lata) moje życie to praca - wynajmowane mieszkanie - praca. I taki tryb życia mnie wykańcza. Nie mam żadnych znajomych, czuje się cholernie samotnie. Zero życia towarzyskiego. Oczywiście próbowałem odświeżyć kontakty z tymi znajomymi ze szkoły, ale nic z tego nie wyszło, obydwaj są w kilkuletnich związkach, więc nie interesuje ich znajomość ze mną, zwłaszcza po tylu latach. Podczas studiów nie nawiązałem z nikim jakichś bliższych znajomości poza moją byłą dziewczyną.

Mam 28 lat, a czuje się jak emeryt, któremu umarła żona, wszyscy znajomi i jego jedyną rozrywką jest telewizja. Nie mam żadnej przyjemności z życia mimo tego, że będąc obiektywnym, wcale to moje życie straszne nie jest. Przytłacza mnie to, że większość moich znajomych, mam na myśli także tych dalszych, już od lat są w stałych związkach, małżeństwach, mają rodziny, swoje mieszkania, a ja po pracy nawet nie mam do kogo otworzyć ust. Często słyszę rady typu "znajdź sobie hobby, wyjdź do ludzi" ale jakkolwiek to zabrzmi ja nie mam żadnego hobby, bo oglądanie sportu w telewizji czy gra na komputerze to nie jest moim zdaniem hobby, a już na pewno nie takie, które pomogłoby mi nawiązać z kimś znajomości. Nie potrafię tego zmienić, nie wyobrażam sobie pójścia samemu na jakąś imprezę czy nawet do jakiegoś baru. No po prostu nie wiem gdzie mogę w tym wieku poznać jakichś ludzi... Jeśli chodzi o relację z kobietami to oczywiście próbowałem z Tinderem, ale nic z tego nie wychodzi. Jeśli jakaś para się pojawi to kończy się na paru dniach pisania. Jakieś ze dwa wyjścia do kawiarni były, ale gadka totalnie się nie kleiła. Nie mam problemu by rozmawiać z kobietami na żywo, na przykład w pracy czy wcześniej na studiach i nie są to ciągnięte rozmowy na siłę, a podczas rozmów na tinderze mam wrażenie jakbym był dla kobiet maskotką, która ma je zabawiać, bez jakiegokolwiek zaangażowania z ich strony. Ile można prowadzić takich rozmów, gdzie druga osoba odpowiada tylko tak, nie albo maksymalnie 1 zdanie.

W sumie nie wiem po co to piszę, przecież życia mi nie zmienicie. Wiem też, że nie jeden chciałby mieć tylko takie problemy jak ja, ale ja nie potrafię sobie tego przetłumaczyć na tyle, by potrafić czerpać z życia radość. Nigdy wcześniej nie byłem osobą, która narzekała na swoje życie, doceniałem i doceniam co mam, ale już po prostu nie mogę. Niewiele w życiu mi wyszło i nie wiem co mogę zrobić, by to zmienić. Cały czas czuje, że marnuje swoje życie.

W ostatnich miesiącach mam już tak podły nastrój, że najchętniej po powrocie z pracy po prostu bym się położył i cały wieczór przepłakał. Mam wrażenie, że najlepsze lata są już za mną, wszystkie warte uwagi kobiety już dawno są zajęte, a szanse na zbudowanie szczęśliwego związku są zerowe. Jeszcze gorsze jest to, że gdy widuje moją byłą ze swoim partnerem to mimo tych krzywd, które mi wyrządziła, po prostu tęsknię za tym wspólnym czasem. Za tym, że po powrocie z pracy ktoś w tym mieszkaniu był, nawet gdy się do siebie nie odzywaliśmy. Nigdy nie pomyślałbym, że będę za czymś takim tęsknił.

Jak do tego sobie dołożę jeszcze to, że nie stać mnie na zakup mieszkania, hipoteki też nie dostanę na kwotę, która by mi pozwoliła na zakup czegoś swojego, a połowę mojego wynagrodzenia wydaje na najem to już w ogóle psychicznie nie potrafię sobie z tym poradzić. Nie mam w życiu już żadnych realnych celów, a nadzieja, że będzie lepiej już chyba we mnie umarła.

Gdzie w tym wieku poznaje się ludzi?



Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #65b6eef1cf4ac0227e44da46
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter
e5aar

@anonimowehejto Jak chcesz dbac o kogos drugiego jak sam nie potrafisz zadbac o siebie? Zajmij sie soba, kazdym swoim zainteresowaniem, skup sie na tym co lubisz i co chcesz robić. Gwarantuje, ze zauważysz, ze brakuje Ci czasu i checi na zwiazki

rith

@anonimowehejto to ja klasycznie polecę aktywność fizyczną. Np jakąś sekcja sportowa czegoś co zawsze chciałeś wypróbować. Jakąś szermierka, łucznictwo, boks czy chociażby ścianka to bardzo ciekawe sporty które rozwijają fizycznie i pozwalają odpocząć na głowie. Dodatkowo jest tam sporo fajnych i pomocnych ludzi, nie tylko w Twojej grupie.

HolenderskiWafel

Rozumiem że to jest frustrujące, szczególnie jak widzisz dookoła ludzi w związkach, ale tak jak napisał ci @Gepard_z_Libii skup się na sobie. A jak masz gdzieś chodzić to puby to słaby pomysł, u nas to nie działa tak jak w Stanach. Wyjdz sobie do restauracji czy teatru, ale dla siebie a nie żeby kogoś poznawać

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania

(Wrzucam jeszcze raz bo tagów nie dałem)

Cześć wszystkim.

Z racji, że nie mam za bardzo, z kim dyskutować w tych tematach postanowiłem wylać swoje myśli tutaj. Piszę z anonima żeby zachować komfort wypowiedzi i ewentualnych odpowiedzi. Od dwóch tygodni myśli nie dają mi spokoju i chciałbym poznać wasze zdanie na ten temat.

Krótki wstęp

Mieszkam sobie w pewnym mieście na Mazurach 70 km od granicy z Królewcem i podobna odległość od słynnego przesmyku suwalskiego. Tutaj się urodziłem i tu chce umrzeć. Nie mam potrzeb wielkomiejskich. Cenie sobie święty spokój i kameralny styl życia na prowincji :) Robotę mam przyzwoicie płatną i stabilną. Materialnie niczego nie brakuje. Mamy dwa mieszkania i działeczkę, na której chcemy postawić dom. No i tu pojawił się zalążek natłoku myśli… Czy jest sens w ogóle zaczynać budowę domu?

Do rzeczy

Interesuję się geopolityką i tym, co się dzieje na wschodzie. Uważam, że mam całkiem przyzwoite sito informacyjne do wyłapywania ruskiej propagandy, trolli, fakenesów itd. Wiadomo przed wszystkim człowiek się nie uchroni. Ale… Jakoś od początku stycznia w internecie zaczęły się masowo pojawiać informacje od wszelkich generałów NATOwskich żeby w skrócie zbroić się bo będzie wojna i ogólnie mamy przejebane. Zaczęło to rozpalać we mnie wszelkie obawy. Zwłaszcza że w domu mam dwójkę fajnych szkrabów i moja wewnętrzna odpowiedzialność za nich jeszcze bardziej to nakręca. Człowiek siedzi tylko i rozkminia która droga ewakuacji rodziny będzie najlepsza. Mieszkając w centrum albo na drugim końcu Polski można mieć to wszystko w dupie, ale z mojej perspektywy już nie do końca…

  1. Jak myślicie czy kacapy serio mogą porwać się na NATO, a konkretniej Bałtów i nas?

Wg mnie to wydaje się pozbawione logiki, ale jak już mówił Patton: „Problem w zrozumieniu Rosjanina jest taki, że nie bierzemy pod uwagę faktu że on nie jest Europejczykiem, ale Azjatą i dlatego myśli pokrętnie.”

  1. Czy te całe dudnienie generałów o nadchodzącej wojnie jest po to żeby zmobilizować państwa i społeczeństwa żeby się ogarnęli i się dozbroili, tak żeby kacapia nie widziała sensu do ataku?

  1. Jak widzicie ewentualne wsparcie NATO w razie W? Uda się pogonić boleszewika?

  1. Czy to wszystko jest jakoś zewnętrznie przez kacapów nakręcane żebyśmy żyli w strachu?

  1. Gdzie byście uciekali za granicę żeby w razie W nie złapali do mobilizacji?

Chętnie poczytam wasz myśli i opinie odnośnie aktualnej sytuacji geopolitycznej :)

#geopolityka #wojna #opinia #przemyslenia #hopium



Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #65b5186bcf4ac0227e44d942
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter
anonimowehejto

OP: @Ragnarokk: Wiem, że zbrojeń nigdy za wiele no ale aktualnie komentarze sprawiają wrażenie jakbyśmy byli w totalnej dupie :P Jeśli chodzi o dalszy komentarz to właśnie jestem ciekaw co przyszłość przyniesie jeśli chodzi o USA i Europę. Zanosi się, że Trump wróci na tron a po nim już totatlnie nie wiem czego się spodziewać. Przecież już wcześniej pierdolił o wyjściu USA z NATO... I tak samo nie wiem czy to blef żeby zmobilizować resztę do tego 2% PKB na armię czy mówił na serio.


Do Ameryki Południowej trza płynąć. A mi chodzi o coś bardziej przyziemnego ;p


@cebulaZrosolu: Bałtowie są goli jeśli chodzi o armię i dopiero się obudzili żeby jakoś granicę okopać. Przewiduję więc, że mogą w nich wejść jak w masełko o ile NATO nie zdąży rzucić jakiegoś desantu.


@John_the_Revelator: Dzięki za zaproszenie ale pozostanę przy moich Mazurach :) Ja muszę mieć jezioro max 5min drogi od siebie bo inaczej usycham :)


@mroczny_pies: 1. Pytanie ile jeszcze jedna albo druga strona wytrzyma?


  1. Jeśli chodzi o sprzęt to musimy go teraz na gwałt uzupełniać. Szkolenia w ostatnich latach leżały na rzecz pikników i festynów gminnych. Wojsko w 10% jest dziurawe a dziury dla mnie to żadna wartość bojowa. No chyba, że medycy. Ogólnie jak rozmawiam z kolegami co pracują w MONie i czytam behatkowego discorda to beton był jest i będzie. Syf przypudrowany z wierzchu na defiladę.

  1. Jakoś w roku bodajże 2021 i 22 miałem nad domem darmowe air show. Było to jeszcze przed wybuchem wojny i po. Dwa myśliwce (różne rodzaje: gripeny, f18 i chyba nawet MIGi) latały dookoła miasta i nad nim. Nie wiem czy już wiedzieli o wojnie i ćwiczyli ewentualne potyczki czy po prostu się bawili :) W 2023 chyba tylko jeden przelot był.

  1. Ludzi u nich nadal mnogo. I tym mogą walczyć.

  1. A z demografią to wiadomo. Fajnie jakiś gościu przewidział w 2019 roku że ze względu na demografię jeśli putin bedzie chciał coś odjebać to najpóźniej w 2022 roku :) No i kurde miał rację. Tylko to nadal 140mln kraj



Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)


Zaakceptował: HannibalLecter

Basement-Chad

Mi się marzy wyjazd do Nowej Zelandii gdzie dokonałbym spokojnie żywota w miłym łagodnym klimacie z dala od wojen i zgiełku cywilizacji. Ale trochę mi się nie chce wyjeżdżać bo stary jestem, a do tego leniwy jak czort.

Ostatecznie jak mnie kacapy utłuką to i tak oni wiele na tym nie zyskają, a ja wiele nie stracę

anonimowehejto

OP: @Sahelantrop: 1. Sens to miało gdyby oni w 2014 się nie bawili i wjechali od razu na grubo. Wtedy nikt nie był przygotowany. Podobnie widzę to u nas, że obudzilibyśmy się z palcem w dupie z żołnierzami bez doświadczenia bojowego. Ukraińcy po tylu latach mieli już doświadczonych wojskowych którzy wiedzieli co i jak.


  1. Trza jednak pamiętać też, że w USA mamy sporo Polonii i Ukraińców którzy są ewentualnymi głosami w wyborach i może Trump nie do końca nas tak oleje.

  1. Tego bym nie powiedział. W ich interesie jest ażebyśmy żyli w strachu. Przywrócenie europejskiego snu o dostatku zajmie im teraz dekady. Póki co ten element zaskoczenia w razie W moim zdaniem stracili.

  1. Z tego co się orientuję w NATO nie ma żadnej umowy ekstradycyjnej. Poza tym powodzenia z zatrzymaniem fali uchodźców w szengen



Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)


Zaakceptował: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania

Facet świeżo po rozwodzie, który chciałby wrócić na życiowe tory po wielu latach udręki, ma kilka pytań. Niestety moje umiejętności w tym temacie zardzewiały przez ostatnie lata ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Mam 36 lat i jedno dziecko (12 lat). Chcę spróbować skorzystać z portalu typu #tinder czy cos innego co teraz jest na czasie. Z moją ex (na całe szczęście) żoną byliśmy razem od dawien dawna czyli jakieś 15 lat, więc tak naprawdę nigdy nie byłem na normalnej randce i jeśli chodzi o doświadczenie to równa się ono 0. Etap ślubów i dzieci mam już za sobą i nie planuję go powtarzać, choć wiem ze różne rzeczy czasami wymykają się naszej kontroli, lecz plan jest prosty - Chciałbym znaleźć kogoś do poważniejszego związku, ale jak już wspominałem, na pewno nie planuję ślubu ani kolejnych dzieci.

  1. Czy warto od razu o tym napisać w opisie, żeby odfiltrować różowe którym to przeszkadza?

  1. W jaki sposób przekazać taka wiadomość? Po prostu napisać o tym na profilu w opisie?

Chce żeby wszystko było jasne od samego początku tak żeby później nie było żadnych konfliktów czy rozczarowań bo przyszła partnerka będzie chciała mieć bąbelka, na co ja już nie mam ochoty i chce po po prostu cieszyć się życiem.

#pytanie #związki #tinder



Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #65b39c1bcf4ac0227e44d8a7
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter
Basement-Chad

Od razu nastaw się na szukanie partnerki która też ma już swoje dziecko albo dzieci. Kobiety które naprawdę nie chcą mieć dzieci to rzadkość. A nawet te które twierdzą, że nie chcą mieć dzieci, szybko zmieniają zdanie.

anonimowehejto

OP: @Basement-Chad: @Tylko_Seweryn: @przemoko90: Dlatego tez właśnie chciałbym jakoś określić moje zamiary oraz preferencje, tak aby osoba przeglądająca mój profil, odrazu wiedziała czego chce i żeby nie było żadnych nieporozumień. W moim wieku ciężko znaleźć partnerkę która nie ma dziecka z poprzedniego związku, i nie przeszkadza mi to w ogóle bo sam jestem ojcem, po prostu nie chce mieć już żadnych dzieci i chce to sprecyzować jak najwcześniej. Wiem ze nie minęło długo czasu od rozwodu ale jestem w pełni gotów by znów cos poczuć bo po tylu latach totalnej pustki, chciałbym zacząć znów czuć te nutkę adrenaliny :)


Dzięki wszystkim za odpowiedzi!




Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)


Zaakceptował: HannibalLecter

GtotheG

@anonimowehejto tak, napisz to/zaznacz od razu w profilu. Z jednym spoko kolesiem się nie spotkałam w sumie przez to trochę, że zataił fakt posiadania dziecka. Jakaś inna laska go opierdoliła, że to niepoważne i dopiero wtedy dodał info, że ma już dzieci.

Trochę mi się ogólnie z tego chciało śmiać, bo tyle mężczyzn krytykuje samotne matki, a jak się trafia ojciec po rozwodzie, z dziećmi - to nagle sami uważają, że trzeba ten fakt ukryć, bo sami się stają "nieatrakcyjnymi" osobami na rynku matrymonialnym.

Ja osobiście zawsze zaznaczałam w miarę jasno jak te sprawy u mnie wyglądają, ale i tak wiele osób ignoruje te dane W stylu mam zaznaczone "nie mam dzieci i nie planuję", a umawia się ze mną na randkę koleś, który jak się na randce okazuje, chce mieć dzieci i szybko się ożenić.

Dla mnie transparentność i bycie uczciwym jest najważniejsze - jak się komuś spodobasz to się spodobasz często "mimo wszystko", a jak się nie podobasz to sam pan Jezus nie pomoże xD

Tak czy siak powodzenia na Tindku, bo możesz przeżyć szok jak to wygląda - uważaj na instagramerki, boty, sexy laski namawiające na kryptowaluty. Weryfikację zdjęć da się oszukać, więc nawet "zweryfikowane" profile mogą być fejkowe. Ja osobiście w późniejszym czasie zaczęłam wybierać ludzi z normalnymi/nieprofesjonalnymi zdjęciami, bo x czasu zmarnowałam na debili z fejkowymi zdjęciami (często przeciętnych gości, z jakichś generatorów AI jak się później dowiedziałam xD).

Ogólnie odradzam appki, polecam podrywy w prawdziwym życiu. Na żywo od razu widzisz czy jest jakaś chemia, w necie to loteria.

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania

Nie wiem trochę jak to określić czy dziwna sytuacja czy problem dla mnie to straszne... Bo moja siostra 25 lat nie robi kompletnie nic i mamę to wkurza. Studiów żadnych nie skończyła była na 2 kierunkach w Poznaniu ponad 300km od domu rodzinnego, teraz jest na 3 psychologii zaocznie i nie wiadomo jak to wygląda. Z pierwszego kierunku sama zrezygnowała bo coś jej się nie podobało a drugiego chyba nie zdała. Nawet mamie o tym nie mówiła tylko mama przeczytała listy z uczelni, które przyszły na domowy adres. Również z listów się okazało, że jak za drugim razem gdy nie uczyła się to pobierała rentę po tacie i trzeba było oddawać. Pracować nie pracowała tylko siedziała w Poznaniu i oglądała seriale. Zdziczała bo jak wróciła do domu na trochę to samo zero wychodzenia, pracy, przynajmniej się nasłuchała jak mama jej o tym truła. Teraz wyjechała do Łodzi i mieszkanie u cioci wynajmuje, ale wysyła CV i zero odzewu... Nie dziwne bo nic nie robiła to jak jest ogłoszenie i numer trzeba dzwonić, ale też wydziwia bo do Amazona nie bo ciężko, na stację paliw nie bo ciężko... Telefonów nie odbiera i nie odzwania bo jak dzwoniłem do babci mi mówiła, że próbowała się kontaktować z siostrą i dzisiaj też dzwoniła ciocia do mamy bo ona z wujkiem do siostry i żadnego odzewu to pytali czy coś się stało. I mi jest dziwnie z tym, oraz nie pojmuję tego bo ja siedzę w domu gdyż mam teraz luźniejszy okres na studiach, ale w międzyczasie pracuję i posprzątam czy zakupy zrobię więc chyba git. Nie wiadomo skąd to się wzięło z nią i co na to poradzić.

Macie jakieś rady jak ją naprawić?

#zalesie #pytanie



Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #65b28d22cf4ac0227e44d82f
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter
lexico

@anonimowehejto jeśli jest ładna, to znajdzie sobie faceta, który będzie ja utrzymywał.

A jak facet obrotny i ma np. formę, to i pracę u siebie załatwi.

Jeszcze się okazę, że lepiej sobie poradzi od ciebie.

anonimowehejto

OP: @koniecswiata: nie wiem nic. Ja z nią praktycznie nie gadam bo jak była w domu to co ciągle miała do mnie problemy o pierdoły i siedziała cały czas w kuchni a jak robiłem se jedzenie to zawsze zwracała uwagę czy za mało podgrzane czy źle zmywam a ona sama potem nie zmyła, źle odkurzam itp. Raz u babci jak byliśmy to babcia z mamą mówiły by dała mi spokój bo się czepia o wszystko.Czasem były próby rozmowy ze mną przy mamie, ale nie chce mi się gadać z kimś kto tylko mi uwagę zwraca o byle co. Dla mnie jest dzika bo też jak była w tym Poznaniu to nikogo nie poznała tylko siedziała sama i oglądała seriale czy głupoty czytała. W podstawówce była w klasie sportowej i grała w siatkówkę codziennie, chodziła do szkoły muzycznej na flet a w soboty na zajęcia z rysunku. Trochę później za namową mamy skończyła 1 stopień szkoły muzycznej i wyszła obrażona z egzaminu bo 4 dostała a nie ćwiczyła prawie wcale.




Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)


Zaakceptował: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania

Zaczynam się ostatnio mocno zastanawiać czy nie przegrałem sobie życia. Czas leci, a mi chyba nie bardzo wyszło. Nic z tego, co sobie kiedyś tam zakładałem i wyobrażałem nie poszło tak jakbym chciał.

Sytuacja w skrócie wygląda tak.

Po studiach popracowałem trochę i wyjechałem za granicę. Tam mi nie wyszło i musiałem wrócić do domu rodzinnego. Jako że duże miasto, to bez problemu znalazłem pracę. Przy okazji rozpadł się mój związek. W międzyczasie zrobilem podyplomowe, jakieś szkolenia, kursu i zmieniłem niedawn branżę i pracę na lepszą. Niby nie wygląda to źle, ale mija już 3 rok, 35 na karku, a ja dalej mieszkam u rodziców. Myślałem zawsze, że w tym wieku będę już na swoim z rodziną i może dziećmi. Większość znajomych ma rodziny, mieszkania lub domy i pytają kiedy moja kolej. A ja nie widzę za bardzo wyjścia z obecnej sytuacji. Cena mieszkań to jakaś abstrakcja. Wizja kredytu i życia od wypłaty do wypłaty z zerowym marginesem błędu mnie przeraża. Najem wcale nie wychodzi dużo lepiej, a jak mam mieszkać z kimś, to chyba już wolę u rodziców. I tak tam tylko śpię. Mam jakies swoje zajecia, pasje i raczej całe dnie spedzam poza nim. Zwiazki wcale mi nie idą, chyba przez obecną sytuację nie jestem za bardzo atrakcyjny. Czuję presję własną oraz otoczenia i zaczynam wątpić, że jest jeszcze nadzieja, że uda się to zmienić i nie jest już za późno.



Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #65ace56bcf4ac0227e44d6ad
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter
anonimowehejto

OP: @anonimowehejto: po pierwsze przy pracy zdalnej mi odbija. Tracę granicę praca dom. Ten tryb pracy nie jest dla mnie. A dwa że niedawno się przebranżowiłem więc nie bardzo jestem na pozycji zmiany pracy bez doświadczenia.




Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)


Zaakceptował: HannibalLecter

NiedyspozycjaRzeczywistosci

@anonimowehejto Czy mógłbyś napisać coś więcej dlaczego nie wyszło z pracą za granicą? Jaki kraj? Branża? Czy znałeś język lokalny?

anonimowehejto

OP: @NiedyspozycjaRzeczywistosci: pojechałem do Anglii. Branża inżynieryjna. Jezyk nie stanowił wiekszej bariery, ale zawsze byłem obcy i dało się to odczuć. O ile w biurze było ok, choć nie zawsze, tak po pracy zostajesz sam. Znajomych żadnych na miejscu nie masz. Polaków po nieprzyjemnych doświadczeniach unikałem. Po jakimś czasie miałem już dość. I tej pracy, mieszkania tam i relacji na odległość.




Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)


Zaakceptował: HannibalLecter

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania

Chcieli byście AMA z ex klawiszem? XD Niestety chyba AHW nie pozwala na odpowiadanie w komentarzach więc raczej ciężko będzie to przeprowadzić.

#ama



Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #65a96546cf4ac0227e44d5a9
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter
SuperSzturmowiec

Czy przymykacie oko na prochy/ sami dostarczacie?

HannibalLecter

Jeśli nie zapisałeś kodu uwierzytelniającego, mogę Ci pomóc go odzyskać jeśli nadal jesteś zainteresowany AMA. Napisz do mnie prywatną wiadomość przez anonimowe:


https://anonimowehejto.pl/conversation/U_HannibalLecter/new

CzosnkowySmok

@anonimowehejto a na czym grałeś?

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania

Jest tu ktoś kto leczył uzależnienie od alkoholu i po dłuższym czasie wrócił do nałogu? Kilka miesięcy temu okazało się że ktoś mi bardzo bliski zmarł, co spowodowało natychmiastowe odreagowanie w alkoholu, ale myślę że od kilku lat szukałem pretekstu który się znalazł. Chciałbym spróbować zawalczyć ale zastanawia mnie czy ktoś z was lub bliskich był w podobnej sytuacji i udało mu się po raz enty wygrać z tym rakiem. Trochę niestety zajęło mi zebranie sił by spróbować ponownie.

#alkoholizm



Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #65a0e14fcf4ac0227e44d433
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter
Szoguniasty

@anonimowehejto mam ziomka, młody chłopak 35 lat. Poszedł na terapię uzależnień mając 31. Opowiadał mi co odpierdalał po alko i ćpaniu i to były straszne rzeczy. Nie pije do dziś ale miał kilka wpadek przez ten czas. Bodajże pół roku temu poszedł w długą, po prostu się złamał i spróbował. Przyznał się do tego jakiś czas temu. Ale powiedział, że umocniło go to żeby dalej nie pić, że jest to bez sensu i tę chwilę słabości przerobił na coś co go wzmacnia. Dalej chodzi na spotkania i terapię.

Halo_krabie

Samemu jest bardzo ciężko. Polecam AA lub terapię. Tam jest dużo osób które mają po kilka nawrotów i dopiero za którymś razem przestaja pić, więc można. Powodzenia i trzymaj się!

Capo_di_Sicilia

@anonimowehejto Nie łam się Mordo kazdemu czasem powinie sie noga i trzeba trwac w postanowieniu dalej. Poszukaj jakiegoś terapeuty, zeby radzic sobie z emocjami bez alko.


Jest tez takie cos jak terapia kontrolowanego picia.


https://blog.krolartur.com/byli-alkoholicy-maja-prawo-strzelic-sobie-drinka/

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania

Jestem w drodze do HR na rozmowę, która może zaważyć o moim być albo nie być. Inaczej mówiąc - chcą mnie wypierdzielic z roboty za "mowę nienawiści". Jak do tego doszło? - Nie wiem, choć się domyślam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Krotko opisując cala historie - podczas jedno z piątkowych spotkań w pracy, gdzie możemy sobie strzelić kilka piwek i porozmawiać o rzeczach nie związanych z firma itd. Rozmowa zeszła na typowy tor o tolerancji i o tym jak bardzo świat otworzył się na możliwość, cytuje "Nie biologicznego ale psychologicznego punktu widzenia siebie jako płci ani nie męskiej ani nie żeńskiej i akceptowanie wewnętrznego ja". Zawsze zaczyna się od luźnych rozmów, później ludzie schodzą na tor polityki i jakby to oni rozwiązali problemy w Polsce itd. a później albo cos co jest teraz na czasie albo właśnie jakieś LGBT itd. czy tam o jakiś paradach. Przeważnie mam to gdzieś i nie uczestnicze w takich rozmowach a tylko słucham, co kto ma do powiedzenia. Tego razu było inaczej jak jedna z Pan zaczęła rozmowę na temat ostaniej historii która przeczytała, jak to rodzice "pomagają" swoim dzieciom przejść przez trudny okres dorastania przez albo zmianę płci, albo zmianę otoczenia na takie które to będzie akceptować. I z ta zmiana otoczenia kompletnie nie mam problemu bo często jest to nawet właściwą droga by dziecku pomoc, ale zmiana płci w młodym wieku była czynnikiem zapalnym, lub jak ona to określiła - "pomocy w odnalezieniu siebie". Trochę mnie ten monolog zdenerwował i wygłosiłem swoje zdanie na ten temat, który niestety nie spotkało się z akceptacja innych uczestników zebrania. Absolutnie nikogo nie obraziłem, nie skierowałem bezpośrednio w kogoś. Wyraziłem tylko swoja opinie na ten temat w słowach które dla normalnych osób nie powinny sprawiać żadnej przykrości. Niestety echo mojego czynu odbiło się tak bardzo, aż dotarło wyżej i zostałem przez 2 uczestniczki, posądzony o "publiczna mowę nienawiści". Wiec teraz jestem w drodze żeby się z tego procederu wytłumaczyć ponieważ jako zostało określone w mailu - wygłaszanie takich poglądów nie jest zgodne z polityka firmy oraz surowo zabronione.

Wiec mogą mnie dziś wypieprzyc z roboty za moja głupotę bo powinnienem przewidzieć ze są tematy, na które lepiej nie reagować w danym towarzystwie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#pracbaza



Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #659d08f7cf4ac0227e44d32e
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter
Sezonowiec

@Sezonowiec no zgadzam się. Nie mam pojęcia dlaczego to jest taka szeroka debata na ten temat, przecież ten problem nie dotyczy wielu osób i jest raczej kwestią wrażliwą. Ale chyba karuzela musi się kręcić tak jak piszesz.

tmg

Jako, że na tym spotkaniu spożywano alkohol nie rozumiem jak można je zaliczyć do zebrań pracowniczych. Zresztą sam piszesz, że tam się gada o rzeczach niezwiązanych z pracą więc wszelkie tematy tam podejmowane nie są związane z firmą ani z jej politką itp. Tak więc są to spotkania prywatne i w ogóle ich treść nie powinna być oceniana przez jakieś HRy. BTW jeśli takie tematy są zakazane to po co ktoś je w ogóle poruszał?

jimmy_gonzale

Jeśli to nie bayyyyt to ja jebie. Co prawda zjebaleś, bo się nie gada, i to jeszcze z jakimiś lachonami, na tematy polityczno-spoleczne w pracy. Ale mam dla Ciebie jedną radę. Korpo będzie bronić tych lasek, wiadomo. Łżyj, że to nie Twoja ręka. Powiedzialeś zupełnie co innego a te, przecież słabe głowy na alkohol, przekręciły. Niestety, świata w korpo nie zbawiaz i nie ma co w ogóle kruszyć kopii.


A potem zaśmiej się tym sukom konfiturom w twarz.


Z góry przepraszam za przeklenstwa ale wpis, o ile nie bayyyyt, i chamska podpierdolka tych lasek wyprowadziła mnie z równowagi. Na skurwystństwo trzeba odpowiadać skurwysyństwem.

Zaloguj się aby komentować

#anonimowehejtowyznania

Czy mieszkając za granicą i zarabiając na B2B w innej walucie można zbudować sobie zdolność kredytową w polsce na takiej zasadzie:

  • Rejestracja spółki z o.o. w Polsce z moim bratem który obecnie prowadzi JDG. Spółka będzie zarówno podwykonawcą mojej spółki zagranicznej, jak i brat będzie wykonywał różne usługi przez tą spółkę. Spółka będzie fakturować moją spółkę zagraniczną co miesiąc w EUR, będą tam zostawać nadwyżki finansowe z różnych projektów moich jak i brata.

  • Właściciele spółki (ja i brat) pobierają wynagrodzenie na podstawie ksh 176, stałe kwoty miesięczne powiedzmy 10k PLN z polskiego konta spółki na polskie konto właściciela.

Jak banki patrzą na taką strukturę? Czy po powrocie do Polski po 1-2 latach dostanę bez problemu od razu kredyt z czegoś takiego? Czy jeśli to nie będzie ksh 176 tylko umowa o pracę/zlecenie czy dywidenda to czy cokolwiek to zmieni? A może macie jakieś inne pomysły jak zbudować sobie w polsce zdolność kredytową pod przyszły kredyt hipoteczny w inny sposób jednocześnie nie mieszkając na stałe w PL i nie mając dochodów w PLN?

Pozdrawiam wszystkich i dzięki za rady!

#kredythipoteczny #nieruchomosci #bank #kredyt #spolkazoo #księgowość #zdolnosckredytowa #zagranica #emigracja



Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #659cefa4cf4ac0227e44d314
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter
madhouze

@AnonimoweHejtoWyznania nie wydaje mi się, żeby to było możliwe. Jedynie możesz znaleźć bank, który udzieli kredytu na podstawie zagranicznych dochodów. Ale szukaj dalej, może znajdziesz coś ciekawego.

No i hejto to nie miejsce dla biznesmenów

Spróbuj na grupie białe kołnierzyki na FB

Zaloguj się aby komentować

Następna