#przemyslenia

7
1557

Tak sobie paczam na dziecioskład gier i zabawek, i w ogólnej ilości tego szajsu, najbardziej rzuca się objętość pudełek na gry i puzzle. Nawet jeśli zawartość nie jest zbyt imponująca w wielkość/mnogość elementów, typu najprostsze układanki, to karton musi być taki, że dobre 2/3 przestrzeni pozostaje puste.

Znalazłam dosłownie jedną serię puzzli, gdzie opakowanie jest adekwatnie małe do zawartości i nie zagraca to otoczenia. Z grami podobnie - większość pudeł służy głównie do przechowywania powietrza


#dzieci #zabawki #przemyslenia

a784740d-8686-42fa-837a-85f1bd7531e4

@moll mają tworzyć złudzenie wielkości, ot zabieg marketingowy, ale i tak nie przebije unifikacji pudełek, w niektórych sklepach internetowych, gdzie dostajesz np. słuchawki, w kartonie 20x30x10 xD

Zaloguj się aby komentować

Jestem ogólnie człowiekiem co se lubi wspominać że kiedyś to bylo ale jest rzecz za którą wybitnie nie tęsknie to jest palenie papierochów w domu, teraz to może się już tylko kojarzy z kompletną patolą. Po czymś takim papierochami waliło dosłownie wszystko, dywany, meble, ubrania itd. Takie mam przemyślenie po filmie "party przy świecach" mialem okazję obejrzec w hotelu z małżonką 😉 bo w sumie w starych filmach ładnie to jest pokazane. A film polecam, nie wybitny ale szlo się pośmiac. #przemyslenia #nostalgia

@b0lec a daj spokój z tym paleniem. Najgorsze, że na południu europy, nadal jest modne palenie w ogródkach restauracyjnych

@b0lec Byłem dopiero co za granicą, gdzie palenie w miejscach publicznych, w tym knajpach, jest normą. Kurłajapierdolę, nie mogłem sobie miejsca znaleźć. Baba siedzi z petem w ręku, obok niej dziecko próbuje jeść. A śmierdzi wszędzie. Cieszyłem się jak głupi z tego zakazu, choć byłem osobą palącą. Oby to nigdy nie wróciło.

Zaloguj się aby komentować

Gadam właśnie z moją kuzynką. Rozmowa zeszła na standardowy temat chłopy vs baby. Laska 24 lvl uważa, że kobiety sobie dziś radzą więcej niż mężczyźni. Skąd wie? Z d⁎⁎y, bo mieszka z rodzicami, studiuje i pracuje na 3/4 etatu umowa zlecenie. Co więcej, chłopaka nie ma od 1,5 roku, bo absolutnie każdego odrzuca z byle powodu, bo przecież ona jest piękna i wszystko może i w końcu znajdzie swój ideał - przystojny i bogaty. Nawet mi się jej nie chce tłumaczyć, żę


-Za 5-6 lat już nie będzie tak atrakcyjna dla mężczyzn jak dziś

-Po 30 całkowicie zacznie tracić atencję

-Większość jej koleżanek będzie w związku/małżeństwie, co oznacza samotność, bo chłop zawsze se kompanów znajdzie

-Bez chłopa nie ogarnie za wiele w domu, niewiele dźwignie

-Nikt w sumie nie zapewni jej bezpieczeństwa

-Nie utrzyma się finansowo (kobiety W WIĘKSZOŚCI są z mężczyznami, którzy zarabiają przynajmniej podobnie, najczęściej więcej). Pozdro tam wynajem kawalerki + wyżywienie i życie za jedną pensję


Wiecie. Chłop jak ma swoje mieszkanie, zarabia średnią krajową i ma 10 letni samochód, to jest zwykły chłop. Kobieta przy takich warunkach to jest Pani życia i businesswoman. Ale większość kobiet c⁎⁎ja ma i ma gówno do zaproponowania mężczyźnie.


Kobiety dzieci rodzić nie chcą, stałych związków nie chcą, ale chcą przywilejów, chcą rozrywek na koszt facetów, tylko przychodzi taki wiek, że wywieszana jest biała flaga. A tego można uniknąć.


Właściwie młodym kobietom wydaje się, że mężczyzna jest do zaspokajania ich potrzeb. I tak jest, dopóki nie przestaną być młode. Wtedy przychodzi moment, gdzie zaczyna się depresja i picie winka wieczorami.


No tak tej babskiej głupoty nie toleruję, żę c⁎⁎j xD Tak samo jak te wszystkie, co zaciążyły z arabami i murzynami i potem szukają ojca dla swoich bękartów. Dlaczego kobiety nigdy nie liczą się z konsekwencjami i liczą zawsze na miękkie lądowanie.


#p0lka #takaprawda #gownowpis #Przemyslenia #pieklokobiet #redpill #bluepill

@Lopez_ moja była zanim wpadła w jakieś towarzystwo chciała się kiedyś tam żenić i myślała o dzieciach. A że była podatna na wpływy z zewnątrz, to ktoś jej nagadał jakichś bzdur w które uwierzyła i nagle wszystko jej się odwidziało i zmieniła poglądy na takie jak twoja kuzynka. Koleżanki ją nauczyły, że musi mieć tindera, dzieci mieć nie chce i nie będzie mieć, i całą tą resztę bzdur.


Przeraża mnie krótkowzroczność kobiet. I nadal podtrzymuję, że najlepszym przyjacielem i towarzyszem mężczyzny jest jednak pies.

Zaloguj się aby komentować

Dziś w wieku 41 lat odszedł brat mojej żony.

Zostawił samotnych 2 synów i żonę.

9miesiecy temu wykryto, dziwną zmianę w jednym z płuc. To było 1 lub 2 stadium.

W międzyczasie rak przeszedł na kości, gardło i coś jeszcze.

Wiadomo, brak sportu, tytoń z Chin, kiepska dieta i wiele innych, ale profilaktyka mogła by mu podarować jeszcze kilka lat życia.

Badajcie się, lepiej wcześniej niż później.


Ps. Nie chodzi o wyrazy współczucia, żona zdążyła się z nim pożegnać 2 tyg temu a ja go ledwo co znałem, dbajcie o siebie za młodu, by na starość nie mieć spokój.


#przemyslenia

Badajcie się, taaa... No weź i se sam zbadaj, a lekarze też bardzo chętni robić diagnostykę, jak już objawy zaawansowanie, a i to nie zawsze. No czemu się nie badacie?

Zaloguj się aby komentować

Takie tam #przemyslenia


Więc był taki argument, że #homoseksualizm nie jest naturalny, więc nie powinno się go popierać.


Przykłady naturalnych zachowań w królestwie zwierząt, które są z cywilizacyjnego punktu widzenia po prostu karalne:


inb4 obligatoryjny wpis o #p0lka i jej bąbelkach w oparciu o w/w punkty, szczególnie jak konkubent (nie) dba o dzieci


Dawkins tłumaczy homoseksualizm z punktu widzenia ewolucji / dziedziczenia:

https://www.youtube.com/watch?v=IDmQns78FR8

Pointą jest:

  • mówi, że badania na bliźniakach pokazują, że orientacja jest dziedziczna, ponieważ łatwiej przewidzieć orientację drugiego bliźniaka jeśli są jednojajowe, aniżeli dwujajowe

  • a dlaczego tak jest? To już tylko hipotezy. Ergo podoba mi się ten, gdzie homoseksualizm jest de facto biseksualizmem ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#biologia

Słyszałem hipotezę, że osobniki homoseksualne mają stanowić pomoc przy wychowaniu potomstwa innych par w stadzie i są w tym jakby "bezpieczne" ponieważ nie mają interesu aby szkodzić cudzemu potomstwu, bo same nie dążą do rozrodu.

@wielkaberta może nie do końca na temat ale przypominam, że całowanie ziomka na dobranoc nie jest aktem homoseksualnym. Często pomijany ale bardzo ważny fakt.

@wielkaberta O tak, pieprzenie o naturalności. Po pierwsze, argument "naturalności" nie ma odniesienia do naszego społeczeństwa technicznego bo złamaliśmy każdą możliwą zasadę, jaką się dało. Pozwalamy przeżyć osobnikom słabym, leczemy różne schorzenia, opiekujemy się starszymi osobnikami często nawet kontrowersyjnie przedłużając niezbyt komfortowe życia. A do tego, pośród ssaków jest wiele przypadków zachowań homoseksualnych. Jest nawet cała strona na wikipedii poświęcona tym przypadkom.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualne_zachowania_zwierz%C4%85t

Zaloguj się aby komentować

Co jakiś czas mam na reddicie, zwłaszcza z okazji jakiejś rocznicy, dyskusje w której zbierają się apologeci komunizmu i stosują różne zagrywki.


Spora część to oczywiste skurwiałe onuce: nic się nie stało, a jak się stało to ofiary zasłużyły, a nawet jak nie zasłużyły to tow. Stalin/Mao/Kim/Che/itp/itd wielkim strategiem był.


Ale pojawiają się też różnorakie osoby które nie próbują bronić oczywistych bydlaków, ale jadą z płytą: to nie był rzeczywisty komunizm! To jest oczywiście łatwe do walki merytorycznej, bo sami przyznają najczęściej, że to system utopijny itp, ale dopiero dziś dotarło do mnie że w tym całym zdaniu brakuje jednego motywu po przecinku - jak najprościej to podsumować.


Oczywiście, że to był rzeczywisty (real) komunizm - w końcu istniał w rzeczywistości! A to o czym oni próbują gadać, to komunizm urojony (imaginary) - nie różniący się w sumie niczym od uniwersum jakiegoś Warhammera, LoTRa czy Warcrafta: ktoś sobie wymyślił jakąś historyjkę, powstały jakieś książki, nerdy sobie dyskutują o tym gdzieś w piwnicach albo internetach i wszystko byłoby dobrze, gdyby tylko niektórym ich bajeczki nie wjeżdżały za mocno na rzeczywistość xD


#przemyslenia #polityka #komunizm

A kibuce, tfu, żydowskie? Komuna.


W założeniu komuny, np też trockistów, rządzić miały rady, kolektyw. W sumie nie trwało to długo, jeśli w ogóle.

Zaloguj się aby komentować

Oglądając filmiki z różnymi sytuacjami na drodze, wpadła mi taka myśl, że jeśli kierowcom, którzy znacznie przekraczają prędkość z automatu byłaby klepnięta wina za spowodowanie wypadku, to ludzie jeździli by wolniej - nie mówię, że zgodnie z przepisami, ale wolniej.

Chodzi mi trochę o to, że jak ktoś znacznie przekracza prędkość, to jest to celowe i świadome łamanie prawa, które może prowadzić do tego, że ktoś niecelowo i nieświadomie nie ustąpi Ci należytego pierwszeństwa.

Od razu dodam, że nie uważam, aby znacznym przekroczeniem prędkości była jazda 60km/h w zabudowanym, a powiedzmy przekroczenie prędkości o np. 30km/h.


#samochody #przemyslenia #luzneprzemyslenia

@HmmJakiWybracNick Przy każdym większym przekroczeniu prędkości które można udowodnić powinna być z automatu współwina, podobnie z innymi wykroczeniami. Najbardziej mnie mierzi wyprzedzanie na skrzyżowaniach

Zaloguj się aby komentować

5 tygodni temu rzuciłem palenie. Nie ciągnęło mnie na początku i dalej nie ciągnie do tytoniu. Na samą myśl o dymie w płucach zbiera mi się na wymioty. Po takim czasie mój węch zaczął powoli odzyskiwać swoją siłę i teraz osoby palące mi śmierdzą. Ostatnio ziomek siedział w aucie po zapaleniu szluga i czułem ten smród. Jak paliłem, to oczywiście nie czułem, że ktoś przed chwilą kopcił. Dodatkowo, "świeży dym" z fajki jeszcze niedawno mi pachniał, obecnie mi już przeszkadza. Samej nikotyny też nie potrzebuję - nie myślę o pójściu w elektryki czy tym podobne rzeczy. Sam elektryk to ogólnie syf, poza tym ma słodko-mdlący smak i też chce się po tym rzygać.


Jest tylko jeden problem. Dopamina. Tego mi brakuje. Papieros był dla mnie odreagowaniem od stresu, a czasem także takim rytuałem na wyluzowanie i "chwilę dla siebie". Jestem ADHDowcem, więc naturalnie odczuwam częstą potrzebę, by zrobić sobie zastrzyk dopaminowy. U mnie tę dopaminę reguluje sport, trenuję nawet 5x w tygodniu. Poza tym jest tego mało - lato brzydkie, więc nie spędziłem na razie sporo czasu nad jeziorem (co kocham), no i z nikim się nie umawiam ani nie piszę (w sensie z kobietami, bo kumpli mam), więc nie podbijam sobie poza wysiłkiem niczym tej dopaminy.


Tęsknię tylko i wyłącznie za tym, że mogłem sobie pojechać nad rzekę na widok, kupić colę zero i odpocząć. Wypalić 2-3 papierosy, napić się zimnego picia, popatrzeć na krajobraz, zadzwonić do kumpla czy siostry i tak czas leciał. To mnie realnie odstresowywało. A w moim życiu jest sporo stresu i nie mam dokąd uciec w tym momencie.


Cały czas mam przed oczami słowa, które wypowiedziałem pewnego dnia w swojej głowie - "Szczęśliwi ludzie nie palą". I coś w tym jest.


#epapierosy #papierosy #zdrowiepsychiczne #psychologia #gownowpis #przemyslenia

@Lopez_ dalej możesz to robić. Wizja wypicia coli zero nad rzeką i telefon do kogoś bliskiego w trakcie jej picia, sama w sobie jest wystarczająco pełna i kusząca. Wcale nie trzeba dorzucać do tego fajek.

@splash545 @tschecov


Napiszę jeszcze, że po rzuceniu palenia poprawiło mi się libido. A pewnie będzie się to odblokowywać jeszcze dalej. Impotentem nie byłem, ale zauważalnie zmniejszył mi się popęd i rano też nie "czułem się" tak jak powinienem.


Teraz to w głowie znowu jak u młodego samca i fizycznie też różnica, co najmocniej widać rano.

Zaloguj się aby komentować

Tak mnie naszła myśl dziś... Dlaczego nie promuje się posiadania gaśnicy w domu?


W samochodzie obowiązek, w miejscach publicznych są, więc pewnie też obowiązek, a w domu?


Zostawisz ładujący się telefon na fotelu, wyjdziesz na 10 minut, wracasz, a w międzyczasie malutki li-ion eksplodował i fotel już zajęty. Nie zadusisz tego kocem, wodą w butelce czy garnku też nie ogarniasz. Zostaje straż i patrzenie z daleka jak z każdą minutą straty są coraz większe. Przyjadą w 10 minut czy 40? Gaśnicą cyk, pssszzzz i ogarniesz w minutę.


Wiem, że w budynku walczyć z ogniem to ciężka sprawa przez dym, ale wydaje mi się, że są sytuacje, gdzie szybkie chwycenie gaśnicy byłoby dobrym rozwiązaniem... gdyby tylko była.


Robię właśnie remont piwnicy i chyba na schodach znajdzie się przestrzeń na gaśnicę.


#przemyslenia #bezpieczenstwo #pozar

65b5cb70-7ca1-4712-a9a6-256825b47a0a

@otoczenie_sieciowe gaśnica i czujka muszą być. Gaśnica (min 3kg) obowiqzkowo w sypialni, opcjonalnie też mniejsza w kuchni.

Zaloguj się aby komentować

Czytając ostatnie posty w temacie planowania przestrzennego, w tym o planach ogólnych, zastanawia mnie tutaj czy zasadniczym błędem w planowaniu przestrzennym nie jest pozostawienie pewnej swobody w zabudowie - dany obszar otrzymuje plan miejscowy, ale gdy właściciel nie chce go sprzedać i tak nie zostanie zabudowany, przez co sporo gruntów teoretycznie inwestycyjnych jest trwale przyblokowanych. Czy nie lepiej byłoby oprzeć się na istniejących mechanizmach wywłaszczeniowych np. ULLK, ZRID, ULICP, i tereny te z automatu wywłaszczać, zachowując jednocześnie prawo do dotychczasowego użytkowania do czasu rozpoczęcia inwestycji/odsprzedaży? Pozwoliłoby to samorządom mieć lepszy wpływ na wykorzystanie terenów przeznaczonych pod zabudowę. Mechanizmy te są już wykorzystywane przy budowie dróg czy linii kolejowych i spisują się dobrze.


#budownictwo #przemyslenia #urbanistyka

371aeacf-28b5-4858-bb50-e7dafc39d637
bori userbar

No dla robiących przekrety urzędników i deweloperów lepiej,ale co z prawem własności ?

A tak zapomniałem komuna wiecznie żywa - zwłaszcza na hejto.

Dlaczego uważasz że jak urzędnik postanowi zabudować obszar teraz to dobry pomysł?

Może za 20 lat ten plac będzie bardziej potrzebny?


Na jakiej zasadzie i kto miałby oceniać ze już trzeba budować?

Zaloguj się aby komentować

Człowiek ma dwadzieścia lat, a nagle okazuje się że nie dość że ma ulubione gacie to jeszcze ulubiony sposób rozwieszania prania #przemyslenia #przemysleniazdupy

a5170223-58fd-477f-af83-5eacbe812e9a

@niebylem - cieszmy się używać ulubione gacie - tak szybko są zastępowane przez ulepszoną wersję lub w ogóle producent przestaje produkować dany model

@niebylem

Jak robię podwójne prawnie, to korzystam z Twojego systemu efektywnego zarządzania przestrzenią suszarki wolnostojącej (SEZPSW). Ale zazwyczaj ograniczam się do jednego prania. Wtedy wieszam pranie w sposób poprawiający przepływ powietrza (S3P) - pic rel (widok z góry), czyli ubrania wieszam naprzemiennie po lewej i prawej stronie, co efektywnie skraca czas schnięcia.


W kwestii zarządzaniem praniem ubrań zastosowałem pionierskie rozwiązanie i w ogóle nie chowam ubrań z suszarki do szafy. Po wyschnięciu ubieram je prosto świeżutkie z suszarki. Jak suszarka robi się pusta, to znak, że trzeba zrobić pranie i na następny dzień mam znów ubrania czyste prosto z suszarki. Oczywiście, cały system zakłada małą rotację ubrań, bo w dzień prania (jak ubrania są mokre), trzeba wyciągnąć nowe z szafy. Oczywiście można tego uniknąć robiąc pranie wieczorem (zakładając, że myjemy się wieczorem, a po myciu zakładamy czyste ubrania), ale pozwalam sobie czasami na takie zbędne ekscesy.

A pranie robię co ~4 dni, bo codziennie nowe skarpetki, gacie i koszulka + 3-5 razy w tygodniu jestem na siłce, więc dodatkowo po każdym treningu wpadają spodenki treningowe + koszulka treningowa + okazjonalnie jakieś spodnie/bluza, ale to raczej w zimniejszym okresie.

By tym bardziej zoptymalizować i nie narażać systemu na fluktuacje, stosuję głównie czarne/ciemne ubrania, które bez zbędnej segregacji lecą z płynem do czarnych.

Najgorzej jak różowa próbuje zaburzać mój system, ale już ją nauczyłem, że sobota to jej dzień prania. W wyjątkowych sytuacjach jak potrzebuje suszarkę, to ściąga moje pranie i kładzie na stole jadalnym, wtedy do czasu rozładowania sterty biorę świeże ubrania prosto ze stołu jadalnego :c

c55eeb56-86c9-471d-9d93-9df0a91d4cc9

Zaloguj się aby komentować

W nawiązaniu do wpisu sprzed miesiąca:

https://www.hejto.pl/wpis/no-to-patrzymy-czy-bylo-warto-wydac-pinionszki-gry-reddeadredemption2-xbox


KURNA, BYŁO WARTO.


Historia na jej samym początku faktycznie nie jest wciągająca. Totalnie nic a nic. Rzuca nas z prawa na lewo, nie dając zbyt wiele wyjaśnień, każe strzelać lub szukać współtowarzyszy. Ale to co dzieje się dalej...


To jest pierwsza od czasów Wiedźmina 3 gra która tak wciągnęła mnie fabułą. Tempo prowadzenia, lokacje, rozrzucenie po mapie, mnogość możliwych akcji do wykonania, a wreszcie sam Arthur Morgan. Po ucieczce z Valentine i rozpoczęciu części trzeciej zacząłem eksplorować tereny, robić wyprawy w góry, podziwiać widoki, uczestniczyć w akcjach pobocznych. Zżyłem się z koniem. Jednym, potem drugim. Zacząłem olewać tą bandę frajerów nazywaną gangiem, bo nie widziałem sensu w samodzielnym dokładaniu się do utrzymania dziupli. Jeszcze więcej podróżowałem. Przez moment próbowałem nawet przedostać się przez Blackwater dalej na południe, no ale się nie udało.


A potem, po wizycie bohatera u doktora, i dalej - po nagłym (jak na tempo ostatnich akcji) skończeniu się części szóstej zostałem z taką, ja wiem, pustką... To koniec wszystkiego - eksplorowania, potyczek na pistolety, polowania z łukiem, tej całej pogoni za króliczkiem do której przez ten ostatni miesiąc tak się przyzwyczaiłem...

Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że dwa epilogi po tym wątku głównym nie będą sporo gorsze.


Z ręką na sercu muszę przyznać, że o ile do tej pory uznawałem Wiedźmina 3 za najlepszą grę w którą kiedykolwiek grałem (z tym że dużo nie gram), to chyba teraz to jednak RDR2 przejmie palmę pierwszeństwa. Całościowo klimat (pomimo że uwielbiam słowiańskie rysy w Wieśku) jest tu nie do przebicia, a niezmącona niemal niczym swoboda eksploracji połączona z widokami w grze jest jak narkotyk i nie pozwala się oderwać...


#gry #przemyslenia #reddeadredemption2


https://www.youtube.com/watch?v=Gzz7at1p4rs

@maciekawski jak pierwszy raz skończyłem historię Arthura to sprzedałem gre i konsolę, taką miałem pustkę w środku. Za drugim razem podszedłem do epilogu i było to taki wow. Polecam i jak też tu wszyscy pisali, CP77 i widmo wolności i Kongdome Come to są gry które powinny Ci się spodobać. Baldur jest też świetny ale to już bardziej tworzenie opowieści niż poznawanie fabuły

@maciekawski Popieram przedmówców, jak lubisz gry w których można się tak zanurzyć to Kingdom Come Cię zmiecie a jedynkę to teraz idzie dostać za grosze.

U mnie tk wyglądało jak na obrazku... i Arthur jest topka postaci z kultury w moim serduszku... świetne scenopisarstwo rockstara, ale żeby nie było to trzeba przyznać, ze misję fabularny gameplayowo sa monotonne. Nie mówię, ze to coś złego, ale po prostu widać, ze przy gta mogą, więc odpinają wrotki, a czasy rdr ich ograniczają

0ce45c9f-7e8c-4301-9036-8e8f72aac7dc

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dlaczego na lekcjach historii nie uczy się, że Polska w momencie wybuchu II WŚ została zdradzona przez mniejszości narodowe? Żydzi kolaborowali z Sowietami, Ukraińcy z Niemcami.


Dlaczego nigdy nie uczono o okupacji sowieckich komunistów i zbrodniach ukraińskich nacjonalistów? W sumie jak sięgam pamięcią, język polski w podstawówce w wątkach historycznych zahaczał o Marka Edelmana i dzielnych Żydów w Getcie Warszawskim, Język Polski w liceum miał również wątki zbrodni nazistów na Żydach. Był Mendel Gdański i jeszcze kilka wierszy i krótkich opowiadań. Historia w liceum skupiała się ogólnikowo na II WŚ i tym, jak Niemcy przerżnęły wojnę i co odpierdalali w Auschwitz.


Właściwie cała edukacja skupiona wokół II WŚ od młodych lat wpajała mi, że najbardziej to ucierpieli Żydzi, ich śmierć to metafizyka, a Polacy to tam ginęli, bo to dla nich w sumie takie naturalne, jak przepierdalali powstania, to też ginęli xD


Zastanawiam się, dlaczego nie uczy się o polskich bohaterach i historię Pileckiego czy Fieldorfa trzeba było poznawać w Internecie.


#historia #przemyslenia #edukacja #szkola #gownowpis #pytanie

Bo program nauczania historii jest przeladowany i uczy glupot. Walkowane sa starozytne bzdury a historia najnowsza nie istnieje, a to ona ma najwiekszy wplyw na nasze zycie.

Zaloguj się aby komentować

Policja to jednak stan umysłu. I zawsze, jakbym się nie starał być obiektywny wobec ludzi pracujących w tej formacji. To większość z nich, których znalem lub poznałem, to jednak dzbany do potęgi.


Od jakiegoś czasu mieszkam na mieszkaniu firmowym, z pewnym emerytowanym jegomościem, który przesłużył 16 lat. Chłop nie ma problemu z przyznawaniem się, że kupował rzeczy od paserów. A na firmie kradnie wszystko, co mu w ręce wpadnie.


Ostatnio wszedł jakiś temat używek. Nie miałem problemu powiedzieć, że przez wiele lat przesadzałem z ziołem. Późniejszym przytykom nie było końca xD. Oczywiście dla niego nie ma znaczenia, że codziennie po pracy sam wali fenol do ryja. A próby tłumaczenia (przy jego ciągłym no napij się ze mną), że ja nie pije alkoholu, to jak grochem o ścianę. Powiedziałem mu w końcu, po co się przypierdala, jeśli ja nie palę od lat, a on pije codziennie to jak to nazwać? Powiedziałem mu też żeby nie pil przez miesiąc. To usłyszałem, że jak on chce, to nie pije i robi to zawsze w post… Mój bożu, kolejne xD.


No cóż, hipokryzja w okolicach Alfa Centauri i plus 10 do debilizmu.


I tu nie chodzi o to żeby się wyżalić, bo za stary na to jestem. Tylko o to, że niektórzy ludzie nie powinni być nigdy dopuszczani do pełnienia pewnych funkcji publicznych. Ech te nasze państwo z kartonu…


#przemyslenia #policja #hydepark #spoleczenstwo #bekazpodludzi

Zaloguj się aby komentować

Cały dzisiejszy dzień (z przerwami na spacerek, jedzonko, shitposting i te sprawy) skręcałem meble kuchenne z pewnego znanego sklepu rymującego się z Kastorama, z serii rymującej się z Acord.


O samych meblach można powiedzieć tyle, że są dobre bo tanie. Same panele nawet równo przycięte i okleina jest tylko minimalnie poszarpana - w tych miejscach, w których i tak nie widać. To że każdy panel ma jakiś minimalny łuk, to jest w sumie detal - stara szafka do której zacząłem mocować tę serię miała jeszcze większy xD Ale składanie tych mebli, swobody jakie zostały zastosowane przy nawiercaniu otworów pod kołki, a i też dopasowanie długości wkrętów... no cóż - mam nadzieję że nikt na tym spać ani strzelać z tego nie będzie.


Polecam tym, którzy skręcają meble pod letnią kuchnię, mieszkanie dla studenciaków i - ważne - złożyli już trochę mebli w życiu, i to nie tylko taboret z Ikei, a każdy moment w którym się okazuje że fabryka pozwoliła sobie minimalnie zażartować, traktują jako wyzwanie. Mi się w sumie podobało - wszystko się udało, ale posiłkowałem się swoimi wkrętami, kołkami i zakrętarką - jakbym miał ręcznie kręcić to albo wszystko wyszłoby krzywo, albo jutro miałbym biceps jak u Pudziana xD


#meble #shitposting #przemyslenia

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@skorpion - komentarze na Hejto się nie tagują - w sensie dodasz tag ale Hejto nie ma funkcjonalności wyszukiwania komentarzy po tagu... no chyba, że wiesz co robisz

Zaloguj się aby komentować

Macie jakieś REALNE marzenie z dzieciństwa, którego realizacja jest już praktycznie niemożliwa z uwagi na wasz wiek? Takie niespełnione marzenia chyba najbardziej bolą. Nawet w wieku 30-35 lat możesz zostać lekarzem/prawnikiem. Dojrzewanie wybija ci z głowy marzenia o byciu superbohaterem czy rycerzem Jedi. Prawie wszystko da się zrobić, nawet jeśli jest to bardzo trudne.


A ja marzyłem o byciu zawodowym/wyczynowym sportowcem. I tego marzenia nie zrealizowałem. Po dziś dzień jestem jednak nastawiony na 4-5 treningów w tygodniu. W sumie szkoda. Wiecie, marzyłem o takiej karierze profesjonalnej, z trenerem, wsparciem, klubem. Ale nie potrafiłem wybrać jednej dyscypliny na stałe. Trenowałem kilka po max kilka lat - judo, boks, kick-boxing, pływanie.


A paradoksalnie najbardziej to chciałem zostać siatkarzem, ale jestem za niski - mam 185 cm wzrostu. Wysoki jak na człowieka, niski jak na siatkarza. I nigdy nie grałem w klubie, tylko na zawodach szkolnych i turniejach amatorskich Sporty walki były też w mieście powiatowym za małolata 12-15 lat temu trochę bardziej przydatne niż granie w siatę xD


#gownowpis #przemyslenia #zycie #pracbaza

Zaloguj się aby komentować