#przemyslenia

7
1557

Wiecie dlaczego pewni politycy blokują rozwój elektrowni wiatrowych? Mam swoją teorię.

Taki przykład - na rynku energii jest pewien podmiot prywatny o dość znanym w Polsce nazwisku właściciela. Podmiot ten obecnie posiada około 5% udział w produkcji i mocy z energii wiatrowej w Polsce ale ma także już prawa gruntowe, które pozwolą mu zwiększyć swój udział do około nawet 15%.

Do czego zmierzam? Nie pozwalając na rozluźnienie zasad budowy farm wiatrowych faworyzuje się podmioty, które te grunty posiadają. To z kolei zapewnia tym podmiotom większy i szybszy zwrot z inwestycji bo mając większy udział w rynku mają pewniejsze dochody i wyższą cenę sprzedaży energii na rynku dynamicznych cen. Dlaczego? Bo cena energii na rynku zależy od najdroższej jednostki aktualnie powołanej do produkcji energii. Im więc mniejszy udział taniego OZE tym większa marża tego producenta bo w miksie mamy droższych producentów. Ogólnie w dzień już jest bryndza bo wolumen fotowoltaiki w sieci prowadzi do cen ujemnych więc w zasadzie farmom wiatrowym nie opłaca się pracować o tej porze. No ale w nocy mamy jedynie farmy wiatrowe, elektrownie biogazowe, elektrownie gazowe, elektrownie konwencjonalne i awaryjnie szczytowo-pompowe. Dla farm wiatrowych to czyste eldorardo.

Reasumując blokada budowy nowych elektrowni wiatrowych przy niższych restrykcjach wcale nie ma za zadanie dbać o okolicznych mieszkańców ale wydłużyć i zapewnić wysokie wpływy dla Inwestorów, którzy już zabezpieczyli sobie grunty pod budowę farm wiatrowych, a że prąd dla Kowalskiego będzie dużo droższy? Kto by się przejmował szarym Obywatelem. Dobro partii i własnej kieszeni jest najważniejsze.

No ale to tylko takie gdybanie, prawda?

#gównowpis #energetyka #przemyslenia #gospodarka



#polityka

Mam znajomego, ale tak przesiąknięty pisem, że glowa mala.


Dzisiaj wrzucił właśnie post o tym, że kraje jak Niemcy, Dania, USA się z wiatraków wycofują bo jak nie ma dotacji to nie ma kasy. A jednocześnie pisze o kopalniach. Na moje pytanie dlaczego kopalnie są nie rentowne i taka JSW jedzie na oparach finansowych to odpowiedź - bo są dociazane podatkami.

Zaloguj się aby komentować

Kojarzycie scenę w Silent Hill 2, jak Angela na schodach w płonącym pomieszczeniu mówi do Jamesa: "Tez to widzisz? Dla mnie to zawsze tak wyglada" ?

Tak sobie pomyślałem dlaczego ta dziewczynka Laura nie boi się przebywać sama w mieście.

Ona po prostu widzi to miasto tak jak wyglądało za czasów swojej świetności.

Dlatego bez obaw zamyka Jamesa w pomieszczeniu z potworem i dlatego prosi go by nie mówił oddzialowej, ze ukradła jej list.

Dla niej to zwykłe miasto i szpital.

Ciekawe jak widzi to Eddie.

#przemyslenia #gry

967a5722-96a7-44dd-9262-25cfa871f7f5

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zawsze wiedziałem, że Chmielnicki to kanalia.


W filmowej wersji Ogniem i Mieczem podczas pierwszej narady w Siczy od razu "uznał", że Koszowy to czesna ludina, bo listów nie ukrył, a niby mógł (ciekawe jak, jak Skrzetuskiego pojmali kozacy/tatarzy, więc o żadnym chowaniu listów nie było mowy), a potem jak gdyby nigdy nic posłał Barabasza i Tatarczuka na śmierć, bo dostali od Jaremy listy, które również niósł Skrzetuski.


Przecież Barabasz i Tatarczuk to wyglądali jakby przed chwilą opuścili monopolowy; Tatarczuk nie potrafił pisać, więc te listy do niego i Barabasza od Jaremy to hucpa. Nawet składu Amareny, jakby ich wpuścić do fabryki nie daliby rady wykraść, bo by się zachlali na śmierć, jakie z nich szpiony??


A Koszowy? To do niego było skierowane poselstwo od Jaremy, sam Skrzetuski mówił "Jestem posłem do ciebie atamanie Koszowy". Do tego Koszowy był po prostu zadbany i zapewne też oczytany. Jak towarzystwo chciało zabić Skrzetuskiego, to on od razu krzyczy "POSOŁ", bo to Chmielnickiemu zależało na utrzymaniu Lacha przy życiu. No ciekawe. A jak Chmielnicki wcale nie chciał iść na Jaremu po bitwie nad Żółtymi Wodami, to kto od razu krzyknął "PISMO, SZTO MY WOJNY NIE CHOCZEMO", gdy Towarzystwo pałało żądzą krwi? Zresztą sami spójrzcie na tą parszywą twarz, kiedy Chmielnicki mówił, że było do niego pismo od Jaremy. To jest twarz niewinnego człowieka??


Kto fizycznie wręczył Tuhaj-Bejowi pieniądze za uwolnienie Skrzetuskiego z jasyru (I TO JESZCZE DZIAŁO SIĘ W KOMNATACH CHMIELNICKIEGO)???


A że KOSZOWY to nie nazwisko, tylko funkcja, to wiecie? Ataman koszowy zarządzał M.IN. MAJĄTKIEM SICZY PODCZAS POKOJU. Czyli na naszych oczach doszło do defraudacji siczowskiego majątku, bo Chmielnicki bez żadnego targu przepieprzył 4000 talarów (z początkowych 2000) na zapłatę okupu Tuhaj-Bejowi.


Do tego Ataman Koszowy w trakcie wojny był de facto dyktatorem i miał uwaga BUŁAWĘ. Kogo widzieliście w filmie z buławą? Koszowego, czy Chmielnickiego? Ten drugi miał kwity na tego pierwszego, dokonał de facto zamachu stanu. O tym, że ataman koszowy był sędzią, to nawet już nie wspominam. Zebranie w Siczy to była ustawka. Chmielnicki wiedział, że to Koszowy zdradził, ale potrzebował go do przejęcia władzy nad Kozakami, trzymał go za jaja. No ale trzeba było kogoś zabić, żeby uspokoić Towarzystwo. Ohydne zachowanie.


Połączcie kropki. Chmielnicki to cwaniaczek, trzymał Koszowego za jaja. a Barabasz i Tatarczuk byli czesne ludiny. Hucpa jedna wielka.


A i jeszcze pamiętajcie, wbrew temu, co Chmielnicki bredził po pijaku, to wszystko było przez to, że mu Czapliński chutor zabrał i żonę uwiódł. Ha tfu. Król ojciec, a Rzeczpospolita maty. Tere-fere sraty-taty.


#ogniemimieczem #przemyslenia #filmy #ciekawostki

1bcaa298-78cb-4fd7-bba3-22af3f4c816d

Zaloguj się aby komentować

Wychowałem się w mieście. Średniej wielkości. Mieszkałem także w dużej aglomeracji. Poznałem masę ludzi z różnych środowisk. I nigdzie nie czułem się tak dobrze, jak na wsi. Nigdzie nie poznałem też tak fajnych ludzi. Dzieciństwo spędziłem u cioci na wsi, gdzie czułem, że czas płynie inaczej, ludzie mniej się spieszą, są bardziej otwarci na aktywne spędzanie czasu (młodzi zwłaszcza). Żyli w symbiozie.


Najlepsze dziewczyny w życiu, które poznałem, były ze wsi. Poznałem też wielu fajnych ziomków z wioch, z którymi szybko złapałem vibe. Pamiętam też jak pracowałem w mediach i raz do roku była akcja "Samorządy: (dostawały kasę na różne projekty multimedialne etc) i jeździłem po Urzędach Gmin. Nawet nie wiecie jaką frajdę mi to sprawiało pogadać z tymi ludźmi. Small talk przy kawie, co tam słychać, jakie problemy, jak się życie toczy. Do tego super widoki po drodze, jak jeździłem autem po tych wioskach. Zupełnie inny klimat niż w miejskich firmach.


Na wsi spotkałem się też z ogromną gościnnością. Rodzina jednego ziomka to właściwie traktowała nas jak domowników. Chłop zjeżdża na weekend do rodzinnej wioski i wpadają 25-30 letnie ziomki? Nie ma problemu, uszykowane posłanie, gospodarz siądzie do browara w altance wieczorem, rano jego mama zrobi śniadanie i wpadajcie jeszcze (już byliśmy kilka razy).


Przykładów mam całą masę. Wiem, że to moje subiektywne odczucia, ale to też mój post i moje doświadczenia. Zdaję sobie również sprawę, że wieś to często dziura zabita dechami, gdzie sąsiad leje żonę i pies ujada na 1,5 metrowym łańcuchu, a jeden drugiego utopiłby w łyżce wody. Zdarza się, ale bywa tak też w mieście. Nie mniej, trochę poza miastem w życiu poprzebywałem i wiem, że nie patrzę przez różowe okulary.


To, czego nienawidzę, to korpomiasta. Konsumpcjonizm, hedonizm i całkowite wypłukanie się z jakichkolwiek wartości. Związki na chwilę, samotność, pogoń za pieniądzem, korpo stresy, korki, po prostu przebodźcowanie wszystkimi "możliwościami". Bo co za dużo to niezdrowo.


Chciałbym kiedyś mieć choćby drewniany domek na małej działeczce i spędzać lato poza miastem. Marzy mi się też,m by moja przyszła żona (o ile taka będzie) była z takiego domu, jakie widywałem u znajomych, przyjaciół, rodziny i ich znajomych.


Największy wygryw to nie wychować się w apartamencie w wielkim mieście w rodzinie lekarzy/prawników. Największy wygryw to urodzić się na wsi nie dalej niż 70km od dużego miasta w domu, w którym nie brakuje pieniędzy, ale nie brakuje też miłości, wzorców i poczucia przynależności.


Nie rozumiem też, dlaczego wielkomiejskie "Elity" tak uderzają w Polską wieś i ludzi spoza korposfer. Czyżby im zazdrościli, czy po prostu gardzą tym wszystkim, co się na wsi ostało, a z miasta zostało wyplenione?


#zycie #przemyslenia #przemysleniazdupy #takaprawda #gownowpis #patologiazmiasta #patologiazewsi #nostalgia

@WujekAlien @WatluszPierwszy


Generalnie bardziej chodziło mi o ludzi, a nie rozrywkę czy możliwości. Moja siostra po 15 latach w dużym mieście i kupnie działki na wsi chce się zapisać do kola gospodyń wiejskich, a większej "miastowej" jak była młoda, to od niej nie widziałem.

Ja wychowywałam się na prowincji i niestety nie mogę się z tym zgodzić. Poznałeś fajnych ludzi ze wsi i ekstrapolujesz na całą populację prowincji, ale prawda jest taka, że poza dużym miastem ludzie nie są jakimiś aniołami - oszukują siebie nawzajem, dzielą się na różne skłócone ze sobą koterie, obrabiają d⁎⁎ę innym, dbają wyłącznie o interes własny i ludzi, których uważają za swoich najbliższych itd. Dla mnie wieś to miejsce, w którym jeśli nie należysz do odpowiedniej koterii, masz zablokowane jakiekolwiek szanse rozwoju - to potrafi się zacząć już w szkole, kiedy ty np jesteś zdolnym i dobrze uczącym się dzieciakiem, ale nigdy nie dostaniesz szóstki ani nie pojedziesz na konkurs międzyszkolny, bo te są zarezerwowane dla dzieci nauczycieli i pracowników okalnego aparatu urzędniczego (które czasem są zdolne i zasługują na laury, a czasem są pchane do przodu za pochodzenie).


Ten obraz korpożycia, jaki opisujesz, wydaje się zaczerpnięty z Pokolenia Ikea i seriali TVN. Większość korposzczurów ma wyjebane w te korpogadki o rozwoju ciśniete przez management i w korpo robi tylko dlatego, że nie ma lepszej alternatywy (bo budżetówka na niskich szczeblach płaci słabo, a rodzime firmy nie dość, że płacą słabo, to jeszcze kombinują jak mogą jak wyruchać pracownika).


Jedynym minusem życia w mieście dla słoika jest ograniczenie przestrzeni, zwłaszcza tej domowej. Trudno się przyzwyczaić do mieszkania w kurniku 40m2, dodatkowo we dwójkę, jak się wychowałeś w domu 200m2. Trudno się wyciszyć podczas spaceru po parku, gdy dookoła jacyś psiarze albo dzieciarnia się wydzierają, a jak na wsi wyszedłeś do lasu, to słyszałeś tylko śpiew ptaków.

Zaloguj się aby komentować

Czytając niektóre książki zadaję sobie pytanie, w jaki sposób autorzy posługują się tak bogatym słownictwem i tworzą dzieła jak np. picrel.


Mowa nie o purpurowej prozie, lecz o umiejętnym i szerokim wykorzystywaniu słów. Sam dużo czytam, wiem, że książka to efekt poprawek, a pierwsze manuskrypty są zazwyczaj jałowe, wymagają poprawek. Mimo wszystko sposób wykorzystywania słów np. z picrel pozostaje dla mnie nieosiągalny, wynikający z jakichś ograniczeń wyobraźni.


Sam dużo czytam i popisuję i chciałbym któregoś dnia zapisać coś podobnego. Posiada ktoś rady nad aktywnym wykorzystywaniem słownictwa w pisaniu, oprócz oczywiście czytania książek i słowników?


Zdjęcie: Niezwyciężony, S. Lem.


#ksiazki #przemyslenia

6fc9d1e2-2468-4f4a-8da4-77ecd4351ff6

@Jakub_Hermann pewne umiejętności przychodzą nam łatwiej. Na jakim etapie rozwoju dochodzi do tego typu specjalizacji, nie wiem. Można się odwoływać do typów inteligencji. Neurolog wykaże, że pod wpływem powtarzalnych czynności, powstają szerokie szlaki neuronowe. Da się zaobserwować taki proces u muzyków. Czy można się wyuczyć swobody wypowiedzi? Swego czasu istniały szkoły wykładające sztukę oratorską. Czyli próby istniały. Będzie to jednak proces żmudny i powolny. Poszerzy się aparat wypowiedzi, ale to nie gwarantuje fantazji, a rzeczowość argumentacji. Dobry pisarz potrzebuje czegoś więcej niż bogate słownictwo. Dobrze to widać, po próbach literackich SI.

Zaloguj się aby komentować

Zakup pociągów mogących jechać z prędkością 320km/h.. choć niedawno mówiono o 350km/h, ale nie nie ważne - to tylko detale. Najbardziej frustrujące jest to, że budowa 300km odcinka KDP ma zająć prawie 15 lat, a może i dłużej. Ten układ zwany igrek jest totalnie bez sensu. Wykluczenie komunikacyjne wschodu i północy będzie trwać jeszcze przez dekady.


https://share.google/f5bOLTda6Gjqok23s


#kolej #pociagi #polska #ciekawostki #przemyslenia #transport

448dca14-5a4c-4c97-a8e5-a4673f66fcb4

Czy rok 2040 to rozsądny termin zakończenia budowy kolei dużych prędkości?

249 Głosów

"wykluczenie komunikacyjne wschodu i północy"


Nie no, inwestycje tej wielkości zacznijmy od połączenia Białegostoku z Elblągiem, żeby wiejskie baby mogły szybko się spotkać na ploteczki.

@cyber_biker A czy gdzie indziej gdzie nie inwestowano w kolejnym wygląda to inaczej? Ja nauczyłem się w UK, że kolej to po prostu spalarnia pieniędzy (HS2, TRU). Tylko to jest potrzebne, a robione bardzo finansowo i czasowo nieefektywnie.

Zaloguj się aby komentować

Cwaniactwa zawsze było pełno. I niestety będzie, jeśli system na to pozwala. Pamiętajcie, że gościu na A1 rozjebał się nie swoim samochodem, ale wziętym w leasing. Potem jeszcze zadzwonił do firmy leasingującej, żeby mu nową gablotę podesłali. Leasingowanymi samochodami jeżdżą żony czy dzieci janusza biznesu - po to, żeby tym leasingiem zrobić sobie "koszty" i uniknąć opodatkowania #kpo #afera #przemyslenia

@Miedzyzdroje2005 ale wiesz że za leasing i tak muszą zapłacić? Żeby odliczyć VAT muszą mieć od czego, żeby nie zapłacić dochodowego muszą mieć zyski. I zamiast sobie wypłacić 1000 zł mogą mieć w tym samym koszcie ratę za 1400 zł (uproszczone kalkulację) ot optymalizacja podatkowa nakręcająca konsumpcję.

ty np bez działalności możesz się optymalizować podatkowo posiadając ponad 4 dzieci, rozliczając się z żoną która mniej zarabia, wpłacając hajs na IKZE. To też cwaniactwo? XD

Zaloguj się aby komentować

Kontynuując wpis: https://www.hejto.pl/wpis/caly-dzisiejszy-dzien-z-przerwami-na-spacerek-jedzonko-shitposting-i-te-sprawy-s


Trochę za namową kolegi @100mph postanowiłem dać szansę meblom z Ikeji. Zamówiłem kilka szafek wiszących, żeby było porównanie do tych szafek wiszących co wziąłem z tego innego niebieskiego sklepu.


Chyba zaszła jakaś pomyłka, pomyślałem po otrzymaniu paczki, przysłali mi puste opakowania. Nie. Oni sprzedają ekspandowany paździerz w okleinie jako mebel.


Na duży plus - łatwość montażu. Jeśli ktoś nie umie składać mebli, nie lubi składać mebli, nie ma narzędzi - to jest zdecydowanie produkt idealny. Dalej, jeśli ktoś potrzebuje mebelków na szybko - logistyka i kurierka działały minimalnie trochę lepiej niż u tych z poprzedniego wpisu. Na zdecydowany plus waga, jakby ktoś musiał to wnosić na czwarte piętro. Kolejny plus to niskie obciążenie ściany - jak mają służyć głównie do lekkich pierdół, to na kartongipsie bym nawet specjalnie się nie bał ich wieszać. Kolejna sprawa: bardzo fajny konfigurator na stronie, to jest cały system w różnych rozmiarach, ale mogący być złożony do jednego "modułu".


Na minus. Rany boskie, DMUCHANY KARTON AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA. Mimo prostoty składania, udało mi się od pierwszego strzała powkładać nie tak jak trzeba... Dalej - TO JEST SKŁADANE NA PLASTIKOWE WCISKANY KLIPSY. CZY WY SIĘ BOGA NIE BOICIE?! Na tamtych szafkach po skręceniu ich na ścianie jedna do drugiej wkrętami mógłbym spać albo i coś weselszego robić, a na tych boję się piwo otwarte postawić, bo szkoda piwa żeby się rozlało jak się wszystko urwie i połamie. Mam generalnie obawy o długowieczność i wytrzymałość produktu. Nosząc z pokoju do pokoju bałem się uderzyć o framugę czy ścianę żeby nie roz⁎⁎⁎⁎⁎olić mebla - gdzie normalnie boje się żeby nie roz⁎⁎⁎⁎⁎olić sobie kolana albo ściany. Najważniejszy chyba aspekt: CENY "akcesoriów" to są żarty. O ile samo pudło szafki jest w niezłej cenie (chociaż patrząc na to z czego jest wykonane, to mam wątpliwości), to po dodaniu elementów które są w standardzie przy zakupu "normalnej" szafki to cena się robi zaporowa. Drzwiczki? Dopłać. Zawiasy? Dopłać. Uchwyty do zawieszenia na ścianie? Dopłać. KLAMKA DO DRZWICZEK? HEHE - DOPŁAĆ.


Generalnie mebel dla ludzi którzy nie lubią mebli i mają za dużo pieniędzy.


Ścieżka dźwiękowa w temacie: https://www.youtube.com/watch?v=9gIMZ0WyY88


#meble #shitposting #przemyslenia

kolego, ale ja mówiłem o szafkach kuchennych (seria metod), gdzie faktycznie dopłaca się za każdy element bo na tym polega fenomen tej serii - możliwości dowolnego konfigurowania Ty chyba piszesz o szafkach "salonowych" o konstrukcji plastra miodu i dawno nie dostałeś wyceny od stolarza

Zaloguj się aby komentować

#polityka #przemyslenia #przemysleniazdupy

Nawrocki to by mógł nawet powiedzieć, że COFNIE SIĘ W CZASIE I ZAŁATWI NIŻSZY VAT, to i tak miałby elektorat, żeby nie na Trzaskowskiego.

Bo to by zaraz piali "na żartach się nie znacie, posępna brygado!"


Ponadto narzekacie na obietnice:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Uchwa%C5%82a_SN_III_CZP_72/96_Gaw%C4%99da_vs._Wa%C5%82%C4%99sa

>Nie jest dopuszczalne dochodzenie na drodze sądowej spełnienia obietnic wyborczych.

Także tego.


Póki nie odpierdoli czegoś to raczej mało możliwe. Tam pewnie spore zaplecze go pilnuje.

Zacisnąć zęby i czekać 5 lat trzeba.


Tylko Sikorski!

Zaloguj się aby komentować

Wiecie co fajnie jest być starym człowiekiem. Ja wciąż młody jestem a mam tyle fajnych wspomnień. Co będzie na starość? Zdjęcie przypadkowe.

#nocnazmiana #guwnowpis #przemyslenia

3dbb772b-761f-4bdb-afdf-20924b2c92c9

Zaloguj się aby komentować

#komputery #sztucznainteligencja #przemyslenia


Taki temat. Klawiatur bardzo lubię posłuchać jakoś sensownie gada zawsze. Ale dziś nie o tym. Porusza w temacie akurat tego filmu, temat 50% ruchu w internecie to boty. No i tak, takie boty to AI chyba? Nie jestem pewien. I co teraz jeszcze ta AI raczkuje. Ale jeszcze troszkę i taka sytuacja jak w Matrix to już blisko coraz bliżej. Znaczy nie obejrzymy się i będą świadome. Trzeba będzie dzielić się z komputerami energią. Ciekawa przyszłość nas czeka w sumie fajnie chyba? Może jednak nie?


https://m.youtube.com/watch?v=Q7DplQYl0Ts&t=7s

@Krzysztof_M Nie do końca chodzi o to, że 50% dyskusji w internecie to boty czy AI. Chodzi o samo wykorzystanie przepustowości.


U mnie w firmie hostujemy sobie m.in. sklepy internetowe. Zawsze niemałą część ruchu na nich stanowiły boty wyszukiwarek. Nie był to wielki problem, zresztą jako sprzedawca jak najbardziej chcesz, żeby wyszukiwarki sobie Twój sklep przeglądały. Czasem trzeba było zablokować jakiegoś Binga czy Yandexa, czasem pomóc botowi ogarnąć strukturę sklepu.


Ale odkąd namnożyło się tych wszystkich AI, które są trenowane na treściach z internetu, sprawa jest dużo gorsza. Jak się przypieprzą do jakiejś strony, to migiem zjadą pakiet transferu wykupiony przez sprzedawcę, ubijają wydajność (często to urasta do rangi DDoSa wręcz), lubią olewać zupełnie dyrektywy w robots.txt. A sprzedawca nie ma z tego żadnej korzyści, w przeciwieństwie do bycia zindeksowanym przez Google.

@Shagwest

Hm, grubo. Ja raz tak miałem, że aż do mnie z hostingu zadzwonili bo jakieś gówno zaczęło ssać transfer.


>, czasem pomóc botowi

O_0 Jak?

@Opornik Robots.txt, sitemap.xml, pierdyliard tagów w kodzie strony ułatwiających botowi nawigację i w ustandaryzowany sposób opisujących, co jest co. Nie do końca moja działka, a raczej ludzi od SEO.

Zaloguj się aby komentować

Boję się ludzi.


Nie jest to paniczny lęk, uniemożliwiający mi codziennie funkcjonowanie. Po prostu nie lubię być zaczepiany przez ludzi, gdy idę przez miasto i jestem pogrążony w myślach. Nie lubię zwracać na siebie uwagi innych. Wolę, gdy zostawiają mnie samemu sobie.


Podobnie mam z gwarem rozmów. Nie przeszkadza mi głośna muzyka, jednakże głośno prowadzone rozmowy to dla mnie dramat. Czasem trudno jest mi wytrzymać w supermarketach, gdy dochodzą do tego bardzo głośne dźwięki kas samoobsługowych.


Wybawieniem okazały się dla mnie słuchawki. Mimo że nie do końca rozwiązują problem zaczepiania przez ludzi, to odcięcie się od zewnętrznych bodźców jest niezmiernie przyjemne.


Co śmieszniejsze, nie odczuwam tego problemu tak bardzo, gdy ktoś mi towarzyszy. Pewnie dlatego, że wtedy skupiam się na tej osobie.


Ostatnio stwierdziłem, że jednak w ten sposób wiele tracę i próbuję przezwyciężyć swój dyskomfort po prostu nie nosząc słuchawek. Jasne, bardzo szybko przypomniałem sobie, dlaczego zacząłem je nosić - chociażby słysząc, jak mocno pijany mężczyzna w autobusie bełkocze do siebie - momentalnie się zestresowałem i źle czułem przez całą podróż.


Z drugiej strony w pociągu usłyszałem bardzo miłą rozmowę pomiędzy starszym panem, który po raz pierwszy od czterdziestu ośmiu lat wybrał się w podróż koleją, a absolwentką intrygującego kierunku studiów. Wiem, że nieładnie tak podsłuchiwać, ale nie było to trudne w prawie pustym wagonie. Cieszę się, że byłem jej świadkiem, mimo że to nie było nic wyjątkowego. Już tak mam, że czasem zachwycam się zupełnie prozaicznymi rzeczami.


To doprowadziło mnie do w sumie oczywistej konkluzji: chcąc uniknąć złych rzeczy, często można stracić szansę na doświadczenie dobrych.


#rozkminy #przemyslenia

Kup sobie potężne ochronniki słuchu jakbyś pracował na lotnisku, powinny załatwić problem z głośnością i zaczepiania przez ludzi. U mnie większym problemem od głośności jest ilość głosów, zjebany mózg próbuje je wszystkie wyłapac i zrozumieć.

Zaloguj się aby komentować

Chcialbym kiedys zobaczyć taką debatę w #warszawa z rozmodlonymi zielonoświątkowcami na Patelni xD

Ale wiem, że to się nie wydarzy, bo nie dzadzą Ci dojść do głosu i Cię skarcą za bycie ateuszem xD

Ale chłop mówi ciekawie. Jeśliby się zastanowić, to spora część ludzkiej historii to udowadnianie sobie nawzajem poprzez krew i pożogę, że moja religia jest lepsza niż twojsza.

#religia #ciekawostki #usa #przemyslenia

Czuję, że się starzeję i czuję różnicę wieku między mną (29 lvl rocznikowo) a ludźmi 5-6 lat młodszymi. Jeszcze jakiś czas temu myślałem, że te różnice po 20 i przed 30 to są niewielkie, ale jednak nie.


Rozmawiam czasem z moją dobrą koleżanką, 5 lat młodsza i widzę, że rok temu była zupełnie inna jak teraz. Dojrzewa jako kobieta z roku na rok. Często mówi "Lopez, miałeś rację z tym i z tym". Ostatnio mi powiedziała "między tobą a moimi znajomymi rówieśnikami to jest przepaść. Jesteś dojrzalszy, inaczej myślisz, dużo widzisz i rozumiesz"


W naszej ekipie trzymaliśmy się z chłopakiem kilka lat młodszym. My razem od kilkunastu lat, on z nami był od jakichś 3 (kuzyn ziomka, wkręcił go). Wiecie - ogarnięty życiowo, poukładany, te same hobby i wartości. Ale w tym roku zaczęły wychodzić pewne różnice, które poróżniły go z resztą ekipy. Taka niedojrzałość wynikająca z braku pewnych doświadczeń i niesłuchaniu naszych rad (na czym się przejechał, każdy z nas to wiedział, ale na klatę nie weźmie jak mężczyzna).


Mam 29 lat. Jestem singlem i tak się zastanawiam. Zanim kogoś poznam i sobie ułożę życie, to trochę czasu minie. Sam muszę poukładać pewne sprawy, zanim poczuję, że jestem na coś poważnego gotowy. Będę miał 30-31 lat i co wtedy? 22-23 latki to będą (a nawet teraz są) dla mnie małolaty. Idealny wiek 24-27 to "towar deficytowy". Starsze - nie bez powodu są często same, bo nie chcą lub nie potrafią zbudować relacji. Kobieta, która potrafi kochać i mieć plany na życie, nie jest singielką dłużej niż rok.


Moje obecne plany życiowe skupiają się na budowaniu wszystkiego tylko wokół siebie. Dom (dużo roboty do zrobienia), praca, samorozwój i tak dalej. Wolny czas spędzam z kumplami w męskim towarzystwie. Mam 2 dobre koleżanki i tyle.


Problem w tym, że zostałem wychowany w konserwatywnej i katolickiej rodzinie i te wzorce przyjąłem i zaakceptowałem i teraz czuję taką pustkę. Czasem czuję się jak bezwartościowy mężczyzna. Boję się, że jedyne czego w życiu się dorobie to wartości materialne. A to nie jest najważniejsze.


#gownowpis #przemyslenia #takaprawda #zycie #zycieismierc #zalesie

Wydajesz się rozgarniętym człowiekiem, więc być może już sam do tego doszedłeś, ale nie popełnij błędy wielu ludzi i nie bierz ślubu z miłości czy ze względu na jej urodę.

Upewnij się, że macie te same plany na przyszłość, wartości, wizję wychowania dzieci, lubicie podobne jedzenie, podobny sposób spędzania wakacji, tam sam format seksu.

Uczucia się buduje i pielęgnuje a nie znajduje jak dyszkę na ulicy.

Ja wziąłem ślub na 4 randce, po roku znajomości (ok 15 miesięcy).


Aaaa no i nie bój się otworzyć na inne nacje/kultury.

@Taxidriver Powiem ci tak. Idąc takim tokiem rozumowania, to będę zawsze sam. Niestety taka prawda, że na pewne rzeczy przymyka się oko. Chciałbym kobietę, która jest aktywna - lubi sport, aktywny wypoczynek. Jest ekstrawertyczna, wygadana i inteligentna. Na razie znam taką jedną, ale niestety nic z tego nie będzie, mimo że ta osoba mnie bardzo ceni. A mi się nie chce simpować i robić sobie nadziei. Inteligencja i charakter są mega ważne.


Inne nacje/kultury - odpada. Nie ze względu na uprzedzenia. Dla mnie komunikacja to podstawa, nie wyobrażam sobie, żeby kobieta miała inny akcent czy język polski nie był pierwszym w jej głowie, mimo że płynnie mówię po angielsku. Nie potrafiłbym z taką osobą zbudować więzi.

Zaloguj się aby komentować

Od jakiegos czasu zastanawiam sie nad hermetyzmem baniek informacyjnych w internecie. Ci co sie nie zaszczepili na covid są przeciwko Ukrainie, są antyuninijni i często katolikami anty LGBT, uchodzcy, propalestynscy, . Wiążą to jakos z patriotyzmem i są obwieszeni flagami Polski.


Z drugiej strony dokładnie odwrotnie. Najsmieszniejsze, ze poszczegolne tematy nie maja ze sobą nic wspolnego. Jakby nie mozna było np. byc zwolennikiem lgbt i sie nie zaszczepić Jedni i drudzy wyzywają się od debili.


#polityka #twitter #przemyslenia

moim zdaniem demokracja napedzajaca dwupartyjny system napedza tez taka polaryzacje i trybalizm, w sytuacji, kiedy o ulamki procenta rozgrywaja sie wybory, racjonalnym jest ciagnac w swoja jedyna sluszna strone z calej sily zeby nie wygral ten z drugiej strony. nie ma miejsca na niuanse, nie ma miejsca na roznice zdan - musisz byc w 100% z nami, albo jestes przeciwko nam. na hejto tez to oczywiscie bylo widac w ostatniej kampanii

Śmiem twierdzić, że taka polaryzacja to wynik celowego kształtowania opini publicznej przez wewnętrzne i zewnętrzne siły polityczne. Polaryzacja na linii polska konserwatywna (katolicka, narodowa) / progresywna (lgtb, unia) pochodzi ze środowsk popisu. Polaryzacja skrajna (anty Niemcy, anty szczepionki, anty ukraińcy) często jest wynikiem działań służb zagranicznych. Głównie rosyjskich, ale działalności służb innych krajów (np. USA) bym nie wykluczał - tutaj jednak jest to zbyt subtelne, żebym był w stanie znaleźć przykłady w którą stronę nas naginają.

@malkontenthejterzyna Podejrzewam, ze z obu naraz. Na pis/po bym tego nie zganiał, bo to zjawisko dotyczy calego zachodu.

Od strony naukowej ciekawe jest to jak latami mozna ludzi ukierunkowac na dane myslenie. Ruski sa akurat dobrzy w te klocki.

Zaloguj się aby komentować

Zaraz wjeżdża mokate.

Mam taki mood, że moglbym zaprosić kogokolwiek na kawę.

Nawet Baraca Obame.

Miłego dnia 😊

#gutenmorgen #porannakawa #przemyslenia

7f4c50ab-ac0a-4ec7-9037-4dba8b775b52

Muszę przyznać, że ostatni sezon Ricka i Mortiego naprawdę mi się podobał. Nie był to może poziom poprzednich trzech sezonów, ale mimo wszystko był to nadal niezły sezon w porównaniu do dość przeciętnych albo wręcz kiepskich sezonów poprzednich. To daje nadzieje, że ostatnie dwa sezony będą naprawdę dobre.


#seriale #rickandmorty #kreskowki #przemyslenia

16d25e7d-06e3-4c7e-a1e4-3c7168a4fe48

Zaloguj się aby komentować