No wiec w Bristolu jest farma papryczek chilli. Robią sosy i sa....ZA⁎⁎⁎⁎STE
Manager zabrała nas na wycieczkę na farmę chilli w Bristolu (za wszystko zapłaciła firma, no bo to przeciez bylo związane z naszą pracą.... )
Fajne i ciekawe miejsce. Ziomek w sombrero tez spoko, smieszny i wygadany. Na początku troche sie stresował. Powiedział ze zazwyczaj wycieczki to takie 20-30 osob ma, a nie 6 i ze troche tak dziwnie. Ale po pewnym czasie sie rozluźnił i na koniec nawet Powiedział, ze to byla miła odmiana, ze z każdym z nas mógł pogadać a nie bawic sie w performance jak zazwyczaj.
Biznes założył jakies 20 lat temu. Wcześniej pracowal jako chemik, ale mu sie nie podobało i ktos mu podsunął pomysl na hodowle chilli, które lubił. Spróbował i wyszło.
Regularnie organizuja festiwal (o którym nigdy wcześniej nie slyszalem), na ostatnim podobno bylo 10k osob.
Z takich ciekawostek to raz niemal zabił typa. A raczej to typ sie prawie sam zabil. Gość zjadł cała łyżeczkę oleozywicy. Musial wzywać ambulans i podobno gęsto sie tłumaczyć policji.
Jak ktos jest w uk to polecam sobie zamówić od nich sosy. Nie sa tak ostre jak mi sie wydawało ze beda, ale to nawet lepiej, bo sa pyszne i maja ciekawy smak a nie tylko smak bólu i ognia. Nie lubie Mango, ale sos Mango, Lime & habanero jest za⁎⁎⁎⁎sty. Tak samo Megalodon, roasted garlic, ginger i chipotle tez. Green Jalapeno jest średniawy.
Panie @bojowonastawionaowca za rok na jesienne wyzwania daj do puli jakąś kontrolną wizytę u stomatologa xd
Miałem 3 zadania (inb4 jak każdy):
Spróbować astrofotografii
Zrobić pic rel (podobno najrzadsze zadanie!)
Stworzyć rogala świętomarcińskiego
Aparat mam slaby, maku nie lubię, więc oto i jest! Ból brzucha w płynie! Nie powiem, smakowało xd dobrze że już cukier jadam chwilowo spowrotem bo bym musiał reroll robić
Wywiad z Prof. dr hab. inż. Grażyna Cichosz, technologiem żywności i specjalistą bezpieczeństwa zdrowotnego żywności i żywienia oraz wieloletnim wykładowcą na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie. Autorką wielu publikacji i opracowań naukowych.
Jej zdaniem obecne zalecenia żywieniowe nie mają nic wspólnego z profilaktyką zdrowia. Przy niedoborach białka, witamin, związków mineralnych, zwłaszcza przy nadmiarze składników o działaniu prozapalnym, zachowanie zdrowia jest mało prawdopodobne”.
Sorry za jokosc zdjęcia, opakowanie się pogięło lekko w podróży.
Burning Pain od Puszta Peppers (czy by Węgrzy?)
Kupiłem te skurczybyki w Kauflandzie gdzieś pod Holenderską granicą.
Nie wiem czy mają obiecane 200000 SHU ale 100000-150000 jest napewno.
Moja żona powiedziała, że dla niej zbyt ostre ale pochwaliła smak.
Jest paprykowo, czuć wspomniany aromat wędzonki ale przede wszystkim jest ostro. I to tak, że nie ma się ochoty wyrabiać całej paczki na raz ale rozłożyć ją sobie na mniejsze porcje:)
Solidne 8/10 (a tak naprawdę to najlepsze z ostrych chipsów jakie jadłem do tej pory)
#chillihead #chilli #jedzenie