Polecam maczka na MOP Malankowo, dają gratisowe kotlety do dużych maków
#mcdonalds #wdrodzenahejtopiwo #gownowpis


Polecam maczka na MOP Malankowo, dają gratisowe kotlety do dużych maków
#mcdonalds #wdrodzenahejtopiwo #gownowpis


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@Deykun lol jak to nie szukają ich po calej sali? XD zbyt wiele razy widzialem te poszukiwania, zeby ktos mi wmowil ze nie
@Deykun Aż z ciekawości poszperałem nt. tego konkretnego beaconu:
W trybie czuwania żywotność baterii to aż 7 lat
Beacon nadaje tylko przez 10 minut po opuszczeniu na stolik
W ruskich makach (toczka czy tam jak to teraz się zwie po zawinięciu MCD z Rosji) jest też dostępny dokładniejszy system, w którym każdy stolik ma własny repeater montowany pod blatem, stąd wiadomo dokładnie na którym stoliku postawiono znacznik.
https://fccid.io/2ABYU-RBT008/User-Manual/Users-Manual-4089008.html
https://my-beacon.ru/pozitsionirovanie-klientov-restorana/
Przyznam się szczerze, dosyć imponujący wynik na jednej baterii zegarkowej. Ale i tak nie przebija to nakładek na wodomierze
Ten mikrokontroler ma własny procesor, pamięć i ram XDDDDDD
Jak każdy mikrokontroler xDDDDD Nie wspominając że mikrokontroler to właśnie procesor z RAMem i najczęściej z pamięcią nieulotną (oraz sterowalne porty wyjść wejść).
I niestety ale mało który będzie w stanie udźwignąć dooma. No chyba że uruchomienie samego procesu bez wyświetlania grafiki
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Omnomnomnomnomnomnom
#mcdonalds #burgerdrwala #jedzzhejto #amismakuje

Zaloguj się aby komentować
Na wszystkich profilach dają je⁎⁎⁎ie o kanapkę z maka nakręcając jednych na drugich.
Z jednej strony podnieta, że już ktoś jadł
Z drugiej strony, że syf i prawie 1000 kalorii
Inni z kolei wrzucają jakieś historyczne kanapki i wpisy że tęsknią
I wszyscy razem nawet nie zdają sobie sprawy że takim działaniem tylko wzmacniają hype i coraz większą polaryzację, a marketingowcy z maka 70% roboty mają wykonane dzięki takim typkom
Po środku tego wszystkiego jestem sobie taki ja co nawet nie pamięta smaku tego wytworu... nie twierdzę że nie jadałem kiedyś bo jadłem nie raz, ale by mnie musiało srogo popierdolić by stać za tym w jakiejś kolejce dłużej niż 3 minuty lol
#jedzenie #mcdonalds
Zaloguj się aby komentować
Widziałem już dwa wpisy narzekające na drwala, to czas na coroczne A MI SMAKUJE XD
Co roku to samo pierdolenie tych, co jedzą i tych, co narzekają, że ci drudzy jedzą XD
japierdolęXD
#mcdonalds #drwal


@Rozpierpapierduchacz Zawsze zesrywają się ludzie, których to nie dotyczy. Nie jedz tego, nie pij tamtego. Guru im w d⁎⁎e.
@Rozpierpapierduchacz Ja tam nie mam beki z ludzi, którym to smakuje, tylko z ludzi, którzy dla tej bułki są w stanie godzinami stać w kolejkach.
Co roku to samo pierdolenie tych, co jedzą i tych, co narzekają, że ci drudzy jedzą XD
japierdolę XD
@Rozpierpapierduchacz I dlatego postanowiles dolozyc do dyskusji swoją cegielkę spierdolenia?
Zaloguj się aby komentować

Czy McDonald’s naprawdę nas oszukuje?
Dlaczego burger z reklamy ma idealnie stopiony ser, a ten z pudełka wygląda jak po przejściach?
Okazuje się, że za tym wszystkim stoi nie kucharz - tylko… psycholog i artysta od jedzenia.
To nie magia, to nauka.
Food stylist potrafi zamienić puree...
Jak już zacząłem pisać o promocjach w maczku to wpadłem na ich stronę zobaczyć, co teraz wymyślili. Otóż w ramach halloween do Mccrispy będą dolewać sos barbecue. No spoko.
ALE ALE
Wchodzi też kanapka oznaczona krzyczącym do klienta napisem JESTEM NOWA, ZEŻRYJ MNIE TU I TERAZ. Niesamowita i niepowtarzalna McCrispy Bacon Supreme!
Najwybitniejsi krytycy kulinarni co prawda będą mogli odnaleźć pewne podobieństwa do dokładnie tej samej kanapki wypuszczonej na wiosnę tego roku, ale dla przeciętnego klienta to prawdziwa rewolucja, bo wcześniej musiał dodawać bekon ręcznie klikając w ekran lub mówiąc wprost pracownikowi, że on by chciał bekon. A teraz już nie musi mówić "z dodatkowym bekonem" tylko może powiedzieć "bejkon supreme".
Jak ja jednocześnie gardzę i podziwiam machinę marketingową tego molocha.
#mcdonalds #gownowpis #marketing


Zaloguj się aby komentować
Już 19 listopada 2025 święto bezmyślnego konsumpcjonizmu i czekania w kolejkach na coś, co zje się teraz do roku w zasadzie tylko dlatego, że "wszyscy" o tym mówią, ale w sumie to nawet nie jest smaczne. Ale skoro wszyscy tak czekają to może jednak było smaczne, a tylko mi się zdaje, że rok temu było słabe? I dwa lata temu też? I trzy, cztery lata temu?
Tak, znamy datę "powrotu" kanapki drwala, szykujcie się na maszynę marketingową.
#mcdonalds #gownowpis


@Felonious_Gru Raz sie skusiłem i skrobalem cebulke prazoną chusteczką bo mam na nią uczulenie. Poza tym reszta smaczna, ale nie az tak jak reklamują xd
@Felonious_Gru Nigdy chyba nie jadłem. Raz widzialem w menu, w maku przy autostradzie jak akurat do Polszy jechalem ale chyba 30zł kosztował i uznałem, że ich pojebało.
No i jak @StaryPijany mówi, stać w kolejce za czymkolwiek a w szczególności jakimś fastfoodem to poniżej mojej godności.
Może mam farta ale nigdy nie spotkałem kolejki po drwala, a bardzo go lubie. Inna sprawa że z ceną już pojechali jakby to był jakiś kraftowy burger.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Inflacja
Ile taka kawa kosztuje bez promocji? XD
#mcdonalds

Zaloguj się aby komentować
Do ManDolanda wróciły kultowe kanapki z lat 2000, czyli Fish Mac i Big Tasty. Oczywiście, jako chłop który nadal zawieszony jest w czasach świetności VHS-ów, Britney i „30 ton, lista, lista, lista”, rzuciłem się na nie jak łysy na przeszczep w Turcji… i powiem wam, że błąd, a nawet wielbłąd. Bez sensu przehulałem dzienny limit kaloryczny i dodatkowo zniszczyłem sobie wspomnienia.
I to kolejny raz. Miałem tak już przy okazji wielkiego powrotu Frugo, które w moich wspomnieniach było ambrozją zajumaną Zeusowi prosto z Olimpu. Napojem ostatecznym, orającym wszystkie inne. A potem Frugo wróciło, kupiłem raz i okazało się, że za kwaśne i za słodkie… jednocześnie, więc meh. A później wróciły czekoladowe gwiazdki Milky Way. Kolejny obiekt kultu i westchnień. Koledzy w młodości mieli nad łóżkiem zawieszony plakat z grubym Ronaldo, a ja miałem plakat z gwiazdkami Milky Way, więc wiadomo, że jak tylko poszła plota, że wracają, ja już koczowałem w namiocie pod Lewiatanem. Przyszedł ten dzień, kupiłem i boom -> okazało się, że to czekolada, w dodatku nie najlepsza na rynku, w formie gwiazdek. I tyle. Do Draży Korsarzy nawet nie mają co podjeżdżać, bo tylko siara na dzielni.
No i teraz here we go again z Fish Makiem i Big Tasty. Wielki dzień, odjebawszy w najlepszy garnitur ze studniówki, złożyłem zamówienie w maszynie, odczekałem swoje i idę z tacą. W moim scenariuszu miałem się wtedy czuć wyjątkowo, jak ten wnuczek, co dostał od swojego dziadka pierwsze Werther’s Original, ale taaaaki wał, bo już po drodze coś mi się nie spina. Patrzę na tacę i oba burgery są zapakowane w pudełka tej samej wielkości. Mikroskopijne pudłka. No jak to? W moich wspomnieniach Big Tasty to było takie bydle, że typ z McDrajvowego okienka opuszczał go żurawiem do samochodu, tymczasem niosę dwa małe, wzbudzające litość pudełeczka. Równolegle Brendonek zażyczył sobie jakiegoś premium McChickena i jego kartonik był ewidentnie większy. Jeszcze nawet nie usiadłem, a już byłem wykolejony psychicznie.
Otwieram Fish Maca, bo dla mnie to zawsze będzie Fish Mac, a nie jakiś tam Filet-O-Fish, aczkolwiek po otwarciu zaczynam rozumieć tę nazwę, bo z moich ust wyrywa się kompulsywne O-Fak! Powiem tak -> już kartonik był wielkości znaczka pocztowego, tymczasem w środku… no jak z chipsami, większość zawartości to powietrze. Jeszcze gorzej to wygląda, kiedy bierzesz tę kanapeczkę w ręce. Miałem takie -> Oboże, jakie ja mam olbrzymie dłonie? Czy to normalne? Czy one są symetryczne względem reszty ciała? A może właśnie zaczęło działać to radioaktywne promieniowanie, wszak jestem z pokolenia Czarnobyla?
Dobra, później się tym zajmę, teraz testy… i tu się zaczyna najsmutniejsza część -> smakowało rybą. The Fuck? Jakbym chciał poczuć smak ryby, to poszedłbym do Sandry Kubickiej na macze, a nie do Maczka, heloł!
I wtedy to do mnie dotarło. Kiedyś Fish Mac był kultowy, bo my gastronomicznie żyliśmy jeszcze w PRL-u. Były obiady domowe, których nie docenialiśmy, bary mleczne, ale to dla starych ludzi, budki dworcowe z zapieksami i burgerami ze zmielonego psa wraz z budą i był MakDoland. Kolorowy, radosny, zachodni, powiewający Ameryką. My chcieliśmy do Maczka dla tych burgerów z reklamy i dla samego przeżycia. Chcieliśmy zaznać tych stożkowych czapeczek na gumce, baloników na patyku, chorągiewek z logo złotych łuków, zjeżdżalni, foty z figurą Ronalda, kącika urodzinowego, Happy Meala z za⁎⁎⁎⁎⁎tymi zabawkami, a nie jakieś dołujące eko tekturki, jak teraz dają.
Do tego dochodził fakt, że w tamtych czasach byliśmy bardzo religijnym narodem i w piątek nie jadło się mięsa, bo grzech taki, że o człowieku. O Środzie Popielcowej nawet nie mówię. Zjeść mięso w Środę Popielcową to jak nie umyć okien na Wielkanoc razy 10. I wtedy cały na biało wchodził Fish Mac, który robił lukę w systemie. Mogłeś wbić do Maczka w piątek, opędzlować kanapeczkę i nadal mieć sztamę z babcią, katechetką, proboszczem i samym Jezuskiem. Wtedy to był gejmczendżer, dziś… no nie bardzo.
Dziś o Środzie Popielcowej wiemy tyle, że wypada w środę, ale w którym miesiącu? Żodyn nie wie. Dzisiaj mamy tyle szamy na mieście, wszystko kraftowe, długodojrzewające i gurmet. Rzemieślnicze kebsy, steki sezonowane, szarpane wieprze, rameny, picki neapolitańskie, pączki dubajskie. I teraz pomyślcie, że z tych wszystkich dostępnych opcji, wybieracie bułkę z kawałkiem smutnej ryby nieznanego pochodzenia w panierce, maźniętej kleksem sosu tatarskiego, w rozmiarze, jakby ktoś przypadkiem wyprał ją w 60 stopniach… po czym robicie WOW i wpadacie w zachwyt. Naprawdę trzeba mieć czarny pas w autosugestii, żeby tak to zadziałało. I nawet nie da się chwycić wymówki, że to na zasadzie kompromisu, bo wy się zdrowo odżywiacie, a w świątyni fast foodu, Fish Mac jest najbardziej fit, wszak ryba. Jakby wam to powiedzieć delikatniej niż XD? Gołym okiem widać, że biała buła, paniera i sos tatarski nie dostaną błogosławieństwa Chodakowskiej, ale dla pewności sprawdziłem i okazało się, że ma dokładnie tyle samo kalorii i jest tak samo mały, jak cheesburger, ale za to droższy i ujowszy.
A potem wskoczył Big Tasty… no i scam totalny. Pudełko nie kłamało, w środku kolejne maleństwo dla przedszkolaków. Powinni dodawać do tej kanapki fejkową mamę, która usiądzie z nami przy stoliku i wygłosi -> jak zjesz całą, to będzie ładna pogoda. Serio, rozglądałem się za ukrytą kamerą, bo nikt o zdrowych zmysłach nie dałby do nazwy słowa BIG. Jeśli to jest „BIG”, to chłopy metr siedemdziesiąt grałyby w NBA, a twój stary byłby kolegą z roboty Łysego z Brazzers. A smakowo? Cóż, w moich wspomnieniach robotę robił sos i powiedzmy, że on nadal się wybija, za to mięcho... no suchar taki, że jak zamówisz bez popitki, to dusisz się i charczysz jakbyś był w prajmie gruźlicy.
To trochę jak z podgrzewanymi fotelami w furze. Przez 35 lat jeździłem autami ze zwykłymi siedzeniami i było okej, totanie nie czułem, że czegoś mi brakuje, ale jak już zaznałem podgrzewania, to teraz jest mi notorycznie zimno w d⁎⁎ę i nie ma już powrotu do zwykłych siedzeń. Nope, nie przetrwałbym zimy, wiosny i jesieni. I tak samo, jak człowiek zazna knajp, gdzie typy z koczkiem i w lateksowych rękawiczkach smażą mięcho na medium, to ciężko później się odnaleźć w sieciówkowej well-podeszwie.
Jasne, jak jesteś w trasie i potrzebujesz zjeść, żeby przeżyć, to nie wybrzydzasz i taki McRoyal wjeżdża jak zły. To się nazwya jedzeniem techniczno-strategicznym dla podtrzymania funkcji życiowych i bez zbędnych ceregieli. Ale jak masz TEN DZIEŃ, w którym szukasz doznań i idziesz do lokalu, żeby wszamać coś ekstra i wzruszyć się od pyszności… no to kurła nie tędy droga.
No chyba, że masz akurat kaca giganta, to wtedy trzy takie Big Tasty będą jak znalezienie apteczki w Doomie.
#mcdonalds #nostalgia
Źródło: FB. Linku oczywiście nie mam, bo jak wyszedłem z appki i wszedłem to uznala, że ważniejsze jest dać mi nową porcję papki informacyjnej niż dac skopiować czysty link. Profil nazywał się PigOut



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować

W Indiach ogromnym zainteresowaniem cieszy się nowa propozycja/dodatek w menu McDonald’s - wegetariańskie kawałki białkowe. To pierwszy na świecie tego typu produkt marki, stworzony we współpracy z lokalnym rządem oraz ekspertami ds. żywności.
McDonald's w Indiach przyłączył się do kampanii...

Sieć McDonald's w Japonii ogłosiła, że przekłada promocję, w której miały być wykorzystane zabawki związane z serią popularnych komiksów "One Piece". Powodem są skargi odnośnie niedawnej akcji marketingowej z Pokémonami. Internet zalały wówczas zdjęcia wyrzucanego jedzenia, część...

Prawie 17 milionów złotych – tyle zapłaci McDonald’s Polska za rażące naruszenie przepisów RODO. Kara, nałożona przez Urząd Ochrony Danych. Sprawa trwała 5 lat. Brak informacji jakie zadośćuczynienie otrzymali poszkodowani pracownicy.
#wiadomoscipolska #rodo #cyberbezpieczenstwo #daneosobowe...

Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych nałożył na McDonald’s Polska prawie 17 mln zł grzywny, a na obsługującą firmę agencję 24/7 Communication – niemal 190 tys. Chodzi o naruszenie szeregu przepisów o ochronie danych osobowych.
Z komunikatu UODO wynika, że McDonald’s zgłosił Prezesowi UODO...