Sorry za jokosc zdjęcia, opakowanie się pogięło lekko w podróży. Burning Pain od Puszta Peppers (czy by Węgrzy?)

Kupiłem te skurczybyki w Kauflandzie gdzieś pod Holenderską granicą. Nie wiem czy mają obiecane 200000 SHU ale 100000-150000 jest napewno. Moja żona powiedziała, że dla niej zbyt ostre ale pochwaliła smak. Jest paprykowo, czuć wspomniany aromat wędzonki ale przede wszystkim jest ostro. I to tak, że nie ma się ochoty wyrabiać całej paczki na raz ale rozłożyć ją sobie na mniejsze porcje:) Solidne 8/10 (a tak naprawdę to najlepsze z ostrych chipsów jakie jadłem do tej pory) #chillihead #chilli #jedzenie

917d6e0a-c64d-4344-a002-269e721f58b1
331848aa-0fa8-45af-8786-3fe85caeadec

Komentarze (6)

Kilka razy kupowałem jakieś ostre chipsy, ale nigdy nie trafiłem na dobre. Doszedłem do wniosku, że to chyba po prostu nie łączy się dobrze.

Zaloguj się aby komentować