#filozofia

37
831

Popełniłem ilustrację przedstawiającą koncepcję Wielkiego Filtra, czyli jedną z możliwych odpowiedzi na paradoks Fermiego.

https://ufonapowaznie.pl/repozytorium-uap/koncepcje-zycia-pozaziemskiego/


#grafika #kosmos #nauka #filozofia #ufonapowaznie #zyciepozaziemskie #ciekawostki

272734a3-54b4-4de4-99ee-87778f9e0d7d

Zawsze skłaniam się ku hipotezie rzadkiej ziemi ale muszę przyznać, że Hipoteza Transcendencji też jest ciekawa. W sumie dosyć zbieżna z tą z wpisu.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Reakcjonizm, a akceleracjonizm


Reakcjonizm jest do pewnego stopnia pozbawiony sensu. Nie można cofnąć przeszłości. Oświecenie na zawsze pozostanie dziedzictwem zachodniego świata. Podobnie jest w przypadku komunizmu i krajów z bloku socjalistycznego. Nie można wymazać tej części historii tych narodów gdy były one częścią bloku wschodniego w czasach zimnej wojny i wiadomo, że wpływa to na ich tożsamość. Dlatego akceleracjonizm wydaje mi się ciekawszym podejściem.


Skoro niemożna wrócić do mitycznego złotego wieku to należy przyspieszać obecny proces zmian cywilizacyjnych aż do momentu gdy społeczeństwo zachodnie dotarłoby do punktu historycznej osobliwości po którym system demoliberalny uległby możliwemu przeciążeniu. Dawna liberalna narracja zostałaby zakończona i wyłoniłaby się nowa struktura relacji znaczonego i znaczącego. Osobiście jestem zdania, że doprowadziłoby to do objawienia nowego boga. Proces ten ma szanse wydarzyć się za jakieś 10 lat.


Jung pisał, że gdy w ramach roku platońskiego punkt Barana wszedł w położenie konstelacji Ryb to niedługo później nastąpiło narodzenie Jezusa Chrystusa, a potem cała cywilizacja starożytna przeszła gruntowne zmiany. Dziś chrześcijaństwo jest w procesie schyłkowym, a punkt Barana jest w położeniu konstelacji Wodnika. Astrologia oczywiście u Junga nie jest czymś rzeczywistym, ale służy do określenia procesu przemian w zbiorowej nieświadomości wywołanej przez ciągły przepływ libido. Znaki Zodiaku to nic innego jak pewne symbole archetypowe.


W ten sposób człowiek zostaje wystawiony na faktyczne oddziaływanie nieznanego. Myślę, że pewne znaki zapowiadające nową religie już się pojawiły. Mesjanizm i irracjonalność trumpizmu jest tego przykładem. Trump jest jednak fałszywym mesjaszem. Prawdziwy bóg dopiero nadejdzie.


#revoltagainstmodernworld  #antykapitalizm  #polityka  #filozofia  #religia

a7a24ecb-8e93-46b0-80e6-c8b54a4ca16d

@ratty Zależy co się rozumie przez słowo "bogowie". Bogami lub półbogami byli też ludzie jak różni władcy czy dyktatorzy, albo bohaterowie lub kapłani. Dziś niejeden celebryta ma status półboga w oczach swoich fanów. Nawet Trump jest traktowany niczym mesjasz. Bogów jest bardzo dużo na tym świecie.

Zaloguj się aby komentować

Andrew Tate, a Nietzsche


Miałem krótki moment gdy zastanawiałem się czy Andrew Tate jest swego rodzaju nietzscheanistą. Poza jednak aspektem amoralnym raczej nie ma on jednak wiele wspólnego z filozofią Nietzschego. Jego światopogląd opiera się na potrzebie osiągnięcia osobistego sukcesu, zdobywaniu bogactwa, kobiet i życia w luksusie. Nietzsche bardziej koncentrował się na sile woli. Człowiek nawet biedny może być silniejszy pod tym względem od człowieka z wysokim statusem.


Nadczłowiek to osoba twórcza, zdolna kreować własne wartości i narzucać je innym przekształcając świat wedle własnego upodobania. Najważniejsza jest jednak jego umiejętność do nadawania swojemu życiu sensu w świecie go pozbawionym. Przezwycięża on otaczający go nihilizm i staje się równy bogom. Status i pieniądze mogą go interesować, ale nie jest to coś co wyznacza jego osobiste poczucie własnej wartości.


Choć potrafi panować nad innymi to najważniejsze aby mógł on panować nad samym sobą. Czy Andrew Tate jest tego typu twórczą jednostką? Jest to mocno wątpliwe. Wydaje mi się, że raczej uzależnia swoje poczucie mocy od rzeczy zewnętrznych. Zgodnie z jego własną filozofią to, gdyby nagle miał utracić wszystko, co osiągnął stałby się nagle nikim. Dąży on więc do uzyskania coraz większego sukcesu bo szuka potwierdzenia, że jego życie ma jakieś znaczenie.


Choć pozornie sprzeciwia się panującym normom to w praktyce jego definicja udanego życia wpasowuje się w model kapitalistyczny gdzie wszystko jest sprowadzane do posiadania luksusowych aut, własnego jachtu, prywatnego odrzutowca, dobrych garniturów, drogich zegarków, wielkiej rezydencji i kilkunastu kobiet. Filozof i psycholog Erich From powiedziałby, że taki człowiek funkcjonuje według modusu posiadania, a nie bycia. Pozornie Andrew Tate może przez to wzbudzać u wielu poczucie zazdrości, ale w praktyce taka egzystencja jest zwyczajnie pusta i płytka.


#przegryw  #filozofia  #antykapitalizm  #psychologia

f7d1a869-0d67-41fa-83e4-b2d41fb1fc11

@Al-3_x Czy tych rozważań nie dałoby się przeprowadzić w oparciu o osobę mniej prymitywną i mniej pozbawioną godności niż ta przytoczona?

@Michot To miała być trochę moja krytyka jego osoby bo wiem, że dla niektórych Andrew Tate mógłby w swoim brutalizmie i amoralności być kimś w rodzaju nadczłowieka. Miałem dłuższe analizy filozofii Nietzschego na podstawie mang, książek i filmów. Łatwo je znaleźć.

@Al-3_x Czytywałem Twoje rozkminy. Film, w ostateczności nawet anime mi nie przeszkadza. Wspominając o kimś takim jak Tate, bardzo obniżasz poprzeczkę. OK, Twój wątek, twoje przykłady.

Zaloguj się aby komentować

Kilka słów o samotności bezwzględnej


W 1969 roku powstał film "The Cube" który opowiadał o człowieku uwięzionym w białym sześcianie z którego nie mógł wyjść. Co chwile spotykał on różnych, dziwnych ludzi którzy wchodzili do jego sześcianu, a potem wychodzili lecz on sam był skazany na przebywanie w tym osobliwym miejscu. Istnieje bardzo silna sugestia, że ten sześcian miał symbolizować ludzką świadomość. Nikt ostatecznie nie może wyjść poza samego siebie.


Jakiś czas temu pisałem o tym, że każdy jest bez wyjątku skazany na samotność. Nawiązywałem wtedy do konceptu Qualiów. Jest to określenie na subiektywne doświadczenia które doznaje każdy człowiek. Nikt nie ma wglądu w doświadczenia drugiego człowieka. Pod tym względem Leibniz miał racje i każdy jedynie jest samotną monadą wśród innych samotnych monad. Dlatego wszyscy ludzie są w pewnym sensie mi całkowicie obcy.


Uświadomienie sobie tego daje pewne poczucie ulgi. Nie muszę się martwić o brak poczucia bliskości bo wiem, że jest to uczucie zwyczajnie iluzoryczne. Lacan słusznie stwierdził, że gdy człowiek przejrzy niemożliwość osiągnięcia pożądanego obiektu to dostrzeże własną pustkę jednak ta pustka może być wyzwalająca.


#filozofia  #psychologia  #przegryw  #depresja

c9b7628a-ebb7-4b51-ae0b-e135a54a5f37

@Al-3_x

Uświadomienie sobie tego daje pewne poczucie ulgi

i wolności. Nie trzeba już siebie ubierać w "słowa", bo akurat ktoś, gdzieś zrozumie nasze doświadczenia i będzie potrafił wejść w naszą skóre. Do tego pozwala to docenić ludzi którzy trwają przy nas mimo tego braku absolutnego zrozumienia naszego "ja".

Zaloguj się aby komentować

Dawno nie wrzucałem nic na tagu, ale ostatnio zauważyłem jakąś tendencję na wykopie żeby traktować każdy akt dobroci jako formę jakiegoś frajerstwa, albo uważać że życzliwość prowadzi do braku szacunku.


Szczerze mówiąc muszę się z tym nie zgodzić. Jeśli jako człowiek angażujesz się w dobre intecje to zazwyczaj na tym korzystasz. W tym sensie korzystasz że możesz z dumą powiedzieć, że jest pożyteczny dla społeczeństwa jako całości i budujesz takie tendencję w swoim charakterze, które pozwalają na budowanie relacji z innymi ludźmi na wyższym poziomie. To się w gruncie rzeczy przekłada na osobiste spełnienie i samorealizację, wiesz, że działasz słusznie i masz czyste sumienie. Dodatkowo zazwyczaj większość ludzi ma naturalnie wbudowany pęd do dobra nawet jeśli nie działają podług niego.


Kolejna zaletą bycia życzliwym wobec innych jest to, że uczysz się bardziej odpuszczać swój czas czy zasoby, a tym samym jesteś bardziej spokojny i mniej uzależniony od nich bo nie postrzegasz ich najwyżej w swojej hierarchii wartości. Pozwala to nabierać dystansu do rzeczy w gruncie niestabilnych i nietrwałych.


Dlaczego, więc życzliwość czy bycie dobrym są krytykowane?


Pierwszym powodem jest to, że ludzie zazwyczaj nie odnoszą się do dobrych intecji gdy mówią o życzliwości. W gruncie rzeczy ludzie robią coś co wydaje im się, że jest "dobre", ale ich intecja zakłada, że muszą od kogoś uzyskać w jakiejś formie odwdzięczenie lub w jakąś inną korzyść. Jeśli podchodzi się od tej strony do jakiegoś działania to sama pobudka do działania nie jest dobra. A później pojawia się narzekanie pod tagiem blackpill że ktoś pomagał Julce i był dobry, a ona się z nim nie przespała i jak to jest życzliwość zła xD.


Drugim powodem jest to, że ludzie niekiedy mówią o przypadkach osób nieasertywnych, które nie potrafią odmawiać innym jako przykład złego wpływu "życzliwości" czy "bycia miłym". Tylko znowu w gruncie rzeczy sytuacja rozchodzi się o intencje. Osoby, które są za słabe żeby odmawiać innym, a przez to są wykorzystywane nie robią tych wszystkich działań dlatego, że chcą tylko że się boją lub odczuwają niezręczność. W gruncie rzeczy nie angażują się tak naprawdę w intencje motywowane życzliwością czy dobrem.


Gdy człowiek naprawdę kieruje się pozytywnymi wartościami to będzie to zauważalnie dla niego dobre, ale kluczowa jest w tym procesie intencja i pozytywna inspiracja.


#buddyzm #theravada #altruizm #filozofia

@Dan188


Dlaczego, więc życzliwość czy bycie dobrym są krytykowane?


Nie dodałeś "na wykopie" Gdybyś dodał, to odpowiedź byłaby bardzo prosta:

Bo, żeby przesiadywać na wykopie, a więc być w stanie wytrzymać panującą tam atmosferę, to trzeba być złym człowiekiem ¯\_(ツ)_/¯


Nie zapraszam do dyskusji

Zaloguj się aby komentować

"O trudach pustki; o trudach nieodczuwania"


Naturalnym stanem odczuwania (stanem bycia - gdy przestrzeń w nas, nie jest zapełniona odczuwaniem czegoś) dla pustki jest stopień napięcia łatwo mylony z bólem, mięśnie brzucha chcąc oddać stan pustej.. pustki dochodzą do momentu w którym zaczynają odpalać się traumy a praca na tak silnych spięciach (a często samo zetknięcie) wymaga ogromnego wysiłku który znajdujemy w gniewie czy innych bardzo silnych emocjach.


To niestety tworzy łatwo zazębiającą się karuzelę i kaskadę powiązanych ze sobą podejść, których wspólnym mianownikiem czy jakimś fundamentem, jest nie akceptacja zimna - emocjonalnego bólu, w którym trzeba się odnaleźć by różniący się umysł mógł zostać zrozumiany przez ciało.


Z tego punktu widzenia głodówki jawią się z zupełnie nowej perspektywy.


#filozofia #tworczoscwlasna #ciekawostki

Zaloguj się aby komentować

Psychologia sfrustrowanego przegrywa


Pragnienie jest źródłem cierpienia. Wiedział to już Budda, a po nim chociażby Schopenhauer. Francuski psychoanalityk Lacan wprowadził pojęcie "obiektu małego a” jako przedmiotu który jest źródłem nieustannego pożądania i tęsknoty u człowieka. Może to być pogoń za bogactwem, władzą, sławą, a w tym przypadku nieosiągalnymi romantycznymi partnerami. Jednostka nieustannie goni za tymi przedmiotami, mając nadzieję, że przyniosą mu satysfakcję, której pragnie.


Obiekt ten jest pożądany, poszukiwany i o którym się nieustannie marzy, ale jego prawdziwa natura pozostaje nieuchwytna i na zawsze wymyka się z ludzkiego uścisku. Wiara jednak w to, że jest to coś co człowieka dopełni, spełni jego pragnienia i przyniesie wieczne szczęście pozostaje. Jak sugeruje Lacan, przedmiot sam w sobie nie jest kluczem do spełnienia; to samo pragnienie popycha do przodu. Pod tym względem "obiekt mały a" jest integralną częścią ludzkiej psychiki, ponieważ kształtuje pragnienia, fantazje i ostatecznie tożsamość.


Kobieta więc dla przegrywa jest właśnie czymś takim i dlatego przegrywowi tak trudno odrzucić koncept by kobiety nie pożądać. Gdyby się zdecydował na tak radykalny krok to odsłoniłby własną wewnętrzną pustkę. W końcu cała jego osobowość jest zbudowana by marzyć o jakieś szarej myszce która by go chciała. Sami to przyznają w dyskusji ze mną. Co drugi piszę mi, że bez partnerki to on nie ma na nic motywacji. Ktoś kto jest niewolnikiem własnego pragnienia nie ma zdolności do samostanowienia. Dlatego woli wybrać ciągłą frustracje niż zmierzenie się z możliwością egzystencji opartej na sobie samym. Brakuje mu do tego zwykłej odwagi.


#przegryw  #blackpill  #redpill  #psychologia  #filozofia

54036e8b-5570-4841-a3d4-e7dc0840dd7e

Zaloguj się aby komentować

Arthura Flecka ciało bez organów


Kolega tworzący ten materiał widzę bardzo pozytywnie odnosi się do Deleuzjańskiego konceptu uwolnienia pragnienia od opresyjnych struktur znaczeń, a więc i władzy. Jakby przeczytał Schopenhauera to by wiedział, że ta irracjonalna wola to nie tylko popęd seksualny, ale i dążenie do ciągłej walki i pożerania u istot żywych. Ludzkie pragnienia potrafią być niezwykle destruktywne i sadystyczne i nie jest to wina opresyjnego systemu, a samej natury woli.


#filozofia  #filmy  #przegryw

Zaloguj się aby komentować

Temat praktycznie nieobecny w mediach. Trochę się przebija w drugą stronę, że dziadkowie coraz częściej nie chcą robić za nianię dla bombelków.


Jednak każdy kiedyś będzie stary (o ile dożyje oczywiście).


No to jadziem z koksem.


#spoleczenstwo #hydepark #rozkminy #filozofia

Czy opieka nad starszymi rodzicami jest obowiązkiem?

359 Głosów

@kitty95 Nas nonstop pytali kiedy bąbelek bo latka lecą, już 30 na karku itd.

Jak się bąbelek pojawił to ni wuja nie pomogą co by się nie działo.

Choroba dziecka albo żony, nagły pilny wyjazd, zepsute auto? Radźcie sobie, zmęczeni jesteśmy.


Pytają czasem kiedy wpadniemy na kawkę no to wpadamy na kawkę (ja wychowywałem się bez dziadków, nie miałem szczęścia ich poznać i mi z tego powodu smutno, więc nie chce odbierać moim dzieciom tych jakże ważnych relacji). Dzieciaki same pytają kiedy do dziadków podjedziemy. Myślicie ze poświęcą im 5 minut? Przywitają się, dadzą coś słodkiego (mimo moich zakazów) i odpalają im netflixa.


Nosz kurwww netflixa w domu też mam.


Czasem jestem po prostu wykończony, opieka nad dziećmi, prowadzenie firmy no jestem wyjebany jak sandały mojżesza. Marzę czasem o jednym dniu tylko dla siebie albo tylko z żoną. Od 7 lat nie mieliśmy nawet dnia by nacieszyć się z żoną sobą.


W parku moje dziećmi bawią się z rówieśnikami których przyprowadzają tylko dziadkowie. Kumple mogą żony zabrać na kolację czy nawet na weekend na narty bo dziadki wpadają.


I nie, nie są niedołężni czy starzy albo ubodzy/bogaci/<wstaw dowolne>. Są po prostu leniwymi dupkami.

Bym wiedział, że w opiece nad dziećmi zostaniemy z małżonką kompletnie sami (nic przed ciążą na to nie wskazywało) To bym się nigdy nie zdecydował.

@notak w sumie miałem dość podobnie, doproszenie się o jakąś pomoc, to była droga przez mękę, więc w zupełności rozumiem.

Dziadkowie nie są, żeby robić za niańki, podejrzewam, że wystarczający przy was zapierdalali.

Od opieki nad dziećmi są rodzice. Później gdy rodzice zaniemogą dzieci powinny się odwdzięczyć, nie wnuki.

Zaloguj się aby komentować

Postmodernizm wywodzący się z realiów kapitalizmu i późnego kapitalizmu, który opiera sie na idei konsumpcji, przebodzcowania i zasypania ludzi treściami, które można zmonetyzowac to... zaczątek lewactwa? XD


Jak można być aż takim ignorantem XD


A CO NAJZABAWNIEJSZE TO BEKOWICZ JEST WYTWOREM POSTMODERNIZMU JAKO TANIA KOPIA KORWINA XDDDD


#polityka #postmodernizm #filozofia

48ba3190-8493-468e-a819-fd4db70ed762

No widzisz, mówiłem - wystarczy poczekać, aż mocny kandydat do objęcia Krulewskiego Tronu Kucowego z czymś wyskoczy.

Zaloguj się aby komentować

Anarcha a anarchista


Koncept Anarchy wprowadził niemiecki filozof i i pisarz, Ernst Jünger inspirując się filozofią Maxa Stirnera. W jego mniemaniu miał być to swego rodzaju pozytywny odpowiednik anarchisty. Anarchista był bowiem zdaniem Jüngera ideowcem o mocno kolektywnym podejściu do życia pomimo swojego umiłowania do wolności. Całe swoje życie poświęca walce o dobro ogółu ze złem które widzi w systemie i władzy. W tym sensie żyje on dla społeczeństwa. Anarcha tego nie robi będąc bowiem skrajnym indywidualistą jednocześnie żyje w społeczeństwie jak i poza nim. To co można uznać za anarchiczne, a co nie Jünger dość dobrze zobrazował w swojej książce Eumeswil:


Potrzeba tu rozróżnień: miłość jest anarchiczna, małżeństwo nie. Wojownik jest anarchiczny, żołnierz nie. Zabójstwo jest anarchiczne, mord nie. Chrystus jest anarchiczny, Paweł nie.


Anarcha nie walczy więc z władzą, a jeśli to robi to nie w imię powszechnej równości i braterstwa bo te terminy i tak są mu obojętne. Jest on zdolny do zabicia króla, prezydenta czy tam dyktatora, ale zrobi to dla siebie, a nie w imię woli kolektywu. Anarchista istnieje bowiem z natury w opozycji do monarchy podczas gdy Anarcha istnieje jako ktoś mu równy. Jeśli monarcha panuje nad innymi to Anarcha panuje nad sobą. Samemu nawet może stać się władcą jeśli faktycznie tego zapragnie by niczym nietzscheański nadczłowiek realizować swoją wole mocy. Jest on samotnikiem z natury choć nie przeszkadza mu to cenić sobie bliskich relacji i to na dużo głębszym poziomie niż przeciętny człowiek.


Pojęcie Anarchy zrodziło się bowiem wtedy gdy Spengler przewidywał stopniowy zmierzch cywilizacji zachodniej (co wielu niesłusznie wyśmiewa interpretując to jako niesprawdzoną zapowiedź gwałtownej katastrofy). Od czasów oświecenia ludzie zaczęli traktować relacje coraz bardziej w formie umownej jak chociażby małżeństwo które straciło na religijnym znaczeniu i stało się swego rodzaju kontraktem który można w każdej chwili rozwiązać. W takim przypadku pojęcie trwałych tradycyjnych wartości traciło na znaczeniu, interakcje międzyludzkie stawały się coraz bardziej płytkie i relatywne co prowadziło do coraz większej atomizacji społecznej. Zygmunt Bauman pisał w tym przypadku o tak zwanej płynnej nowoczesności gdzie kultura jest poddawana ciągłej dekonstrukcji i nie ma żadnych stałych do których dawny człowiek mógł się odnieść.


Ernst Jünger uważał, że żeby rzeczy miały dla nas znaczenie to najpierw muszą mieć dla nas sens. W świecie postmodernistycznym wszystko traci na znaczeniu bo i sensowność otaczającego nas świata się rozmywa. Ludzie stracili kontakt z rzeczywistością na rzecz symulakrów które tą rzeczywistość zastąpiły. Gdzie więc szukać ratunku? Przywołana zostaje idea piękna jako skrytej harmonii i odnoszona zostaje ona do perły której sens jest niezależny od zjawiska i zachwyca ona zarówno w mroku rafy jak i w koronie. Jednostka również jest zdolna do emanacji samoistnego sensu i Anarcha to ktoś kto pielęgnuję ten swój własny, niezniszczalny sens. Pod tym względem jest on równy Bogu.


Jak więc należy rozumieć Anarchę? Jako kogoś kto w świecie gdzie dawne hierarchie i normy straciły swoje pierwotne znaczenie pozostaje poza czasem, poza historią zyskując tym samym nieśmiertelność i prawdziwą wolność.


#filozofia  #polityka  #revoltagainstmodernworld  #antykapitalizm

0da6c713-c9ab-4be7-9c5f-d54675eed660

Zaloguj się aby komentować

Skruszałem jako kamień i wzrosłam jako roślina, umarłem jako roślina i narodziłem się jako zwierzę, umarłem jako zwierzę i stałem się człowiekiem.

Czego mam się bać?

Czy kiedykolwiek poprzez śmierć, stałem się czymś gorszym?


~Rumi


#poezja #filozofia

907c423f-3d64-44a6-8b30-95c0083d91b2

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

"Gdzie jest ten księżyc, co nigdy nie wschodzi ani nie zachodzi?

Gdzie ta dusza, co nie jest ani z nami ani bez nas? 

Nie mów, że jest tutaj albo tam.

Cała kreacja "Tym" jest, ale tylko oczom, które potrafią widzieć.”


~Rumi


#poezja #filozofia

Zaloguj się aby komentować

Lacan i kwestia rewolucyjnych idei.


Choć wielu późniejszych lewicowych filozofów inspirowało się Lacanem to on sam był krytykiem studenckich protestów we Francji w Maju 1968 roku. Dostrzegał on dosyć wyraźnie, że wszelkie ruchy rewolucyjne i wywrotowe w chwili gdy tylko obejmą władze nad przestrzenią publiczną i dyskursem to same szybko stają się opresyjne. Tak było w przypadku chrześcijaństwa i kościoła katolickiego, oświecenia i Robespierra, marksizmu i rewolucji bolszewickiej.


Kilkanaście lat temu fani gier komputerowych, anime, ale i też niektórych filmów czy książek musieli się mierzyć z oburzonymi konserwatystami którym przeszkadzała fikcyjna nagość i przemoc. Wtedy środowiska progresywne wydawały się promować dużo bardziej liberalne podejście do sztuki i kultury. Gdy to jednak progresywiści zaczęli dominować politycznie to sytuacja się odwróciła. Nagle to prawica stanęła po stronie obrońców wolności słowa gdy fani progresywizmu promowali Cancel Culture, Dei i ESG.


Progresywizm zaczął być kojarzony z hipermoralnością i traktowaniem całej tej wojny kulturowej w kategoriach dobra i zła. Stawiano coraz większy nacisk na umieszczanie postaci mniejszości w grach, przekazu promującego inkluzywność i krytykującego rasizm i patriarchat. Atrakcyjność postaci kobiecych była zwalczana jako przejaw seksualizacji kobiet. Zaczęło się wybielanie poszczególnych ras jak orkowie czy demony w fikcjach fantazy i to często w dość żenujący sposób (rodziny orków we władcy pierścieni od amazona). Każdy przeciwnik zmian obrywał oskarżeniami o bycie seksistą, rasistą.


Nic więc dziwne, że wielu graczy, fanów filmów, czy anime stało się przeciwnikami czegoś co określano miano wokeizmu. Teraz jednak to konserwatyści są znowu w natarciu więc nie zdziwiłbym się jakby sytuacja znowu się odwróciła w drugą stronę. Są to jednak tylko moje domysły.


#gry  #filmy  #historia  #anime  #polityka  #filozofia

1c66fea6-5189-47b8-81a1-549d5643ff7a

@Al-3_x NIby tak, ale cała narracja wokół "woke" jest bardzo nakręcana obecnie przez grifterów działających w social mediach. Powstają takie absurdalne listy jak "Woke Content Detector" w którym autorzy potrafią ostrzegać przed grą z absurdalnych powodów, jak na przykład w Disco Elysium napisano "Komentarz społeczny na temat komunizmu, czy jest pro czy anty ciężko ocenić". Oburzają się, że gra ma niejednoznaczny przekaz, że zmusza do refleksji. Przy okazji nie ogarneli że grę stworzyły osoby mocno w lewą stronę politycznego spektru, które poglądom lewicowym zarzucają najmniej.

Ale cała ta dyskusja o "woke" kończy się gry gra jest popularna. Baldurs Gate 3 jest tak bardzo woke jak się tylko da, ale mało kto narzekał na tą grę, bo była świetna.

Zgodzę się natomiast z jednym. Jeśli gra Ci się nie podoba, choćby z najbardziej absurdalnego powodu, nie kupuj jej. Uważasz że postać w grze ma za małe cycki? Spoko, nie kupuj.

@Jarasznikos

Ale cała ta dyskusja o "woke" kończy się gry gra jest popularna. Baldurs Gate 3 jest tak bardzo woke jak się tylko da, ale mało kto narzekał na tą grę, bo była świetna.

No i chyba o to chodzi - wystarczy w produkcjach stawiać na pierwszym miejscu jakość i nikt by się za bardzo nie czepiał wątków woke. Problem się zaczyna kiedy to te elementy grają pierwsze skrzypce, a jak jakaś produkcja jest jeszcze reklamowana tym że jest superprogresywna to na 90% wyjdzie z tego crap.

@hellgihad Ale są gry w których nie gra to pierwszych skrzypiec, a wyciągane jest na piedestał. W takim Starfieldzie się zesrali o wybór zaimków. Jeden streamer darł o to mordę jak gdyby to była najgorsza rzecz jaką można zrobić gamingowi. I sam Starfield to bethesdowe popłuczyny, ale trzeba w tej grze punktować słabe questy, reanimowany ten sam w kółko silnik rozgrywki, czasy ładowania, bezsens światotwórczy, a nie zaimki w jednym miejscu.

Zgodzę się, była taka jedna gra, która była reklamowana jako superprogresywna (Dusborn) i gdy wyszła to była tak bardzo superprogresywna, że wyszło z tego szkolenie, jak być miłym dla osób LGBT (to akurat opinia Grzegorza Wątroby, ja sam w to nie grałem). I żeby było śmieszniej, ta gra nie miała AŻ takiej krytyki od influencerów growych (przynajmniej w mojej bańce).

Tylko, że wyjdą gry średnie czy przeciętne. I krytykujmy te gry za to że są srednie i przecietne, a nie za zaimki, czy żeńską bohaterkę (tak, to też wielu osobom przeszkadza).

Zaloguj się aby komentować