Tak w temacie dzisiejszych rozważań
#heheszki #filozofia #rozmyslania #zakazanaarchologia


Tak w temacie dzisiejszych rozważań
#heheszki #filozofia #rozmyslania #zakazanaarchologia


@bori czy to, że Twaróg może się skończyć na przesłaniać mi obecny moment delektowania się jego smakiem? Skąd myśl, że jakbym zjadł więcej twarogu niż mogę byłbym szczęśliwszy? Czy pan nie wie ile moja żołądek może pomieścić twarogu aby jednocześnie nasycić mnie i pozostawić w pragnieniu kolejnej porcji?
Zaloguj się aby komentować
Zainspirowany ostatnim wpisem @Dziwen a przyszła mi do głowy pewna myśl. Może spróbować stworzyć coś na podobieństwo klubu czytelniczego ale poświęconego filozofom/ nurtom filozoficznym w którym możnaby było się spotkać raz na miesiąc/ dwa i podyskutować na temat konkretnych myślicieli wybranych przez grono uczestników tego przedsięwzięcia. Wyrazić swoje przemyślenia na ten temat. Jeśli już coś takiego było to nie było tematu.
#gownowpis #filozofia #niewiemjaktootagowac
Zaloguj się aby komentować
Generalnie to ja chyba nigdy nie twierdziłem, że jestem jakimś wybitnym filozofem. Piszę swoje przemyślenia tutaj. Czasami są lepszej jakości, a czasami gorszej. Nie przeszkadza mi, że ludzie nazywają mnie pseudofilozofem, ale wolałbym spotykać się z konstruktywną krytyką. Ogólnie to jednak nie wiem też czemu moje wpisy jakoś szczególnie niektórym ludziom przeszkadzają, że bywam tu obrażany xD
#przegryw #filozofia

Zaloguj się aby komentować
Wstęp
Nie byłem zadowolony z jakości poprzedniej wersji tego wpisu więc go ulepszyłem.
Transseksualizm, a dualizm duszy i ciała
Istnienie osób transseksualnych dowodzi moim zdaniem dualizmu duszy i ciała. Jung wyróżnił cztery podstawowe archetypy jaźni. Chodzi mianowicie o personę, animusa, anime i cień. Anima reprezentuje kobiecy aspekt psychiki mężczyzny stanowiąc tym samym personifikacje wszystkich jego kobiecych tendencji w zachowaniu podczas gdy animus to męski aspekt kobiecej psychiki. Za osoby transseksualne należy więc uznać takie gdzie anima (w przypadku mężczyzn) lub animus (w przypadku kobiet) zdominowały osobowość danej jednostki. W takiej sytuacji nic dziwnego, że osoba transseksualna czuje konflikt ze swoją cielesnością. Prawica atakująca osoby transseksualne popada moim zdaniem w prymitywny materializm biologiczny. Z drugiej strony progresywiści całkowicie rozmywają koncepcje płci promując całą nowych masę zaimków. Oba podejścia są moim zdaniem złe i należy je odrzucić.
#filozofia #religia #psychologia #revoltagainsthemodernworld #lgbt

@Al-3_x masz się za filozofa, ale nawet nie rozumiesz co Jung miał na myśli. Generalnie pierdolisz surszkość, ale w umiejętny sposób starasz się to przepchać . Jednak nie masz wystarczającej liczny osób, żeby się na to nabrały. Jedni Cię ignorują, a drudzy uznają, jako popierdoleńca. I dobrze
@Al-3_x dam ci piorunka, bo się zreflektowałeś po poprzednim wpisie. Natomiast Jung jest o tyle trudny, że daje mało miejsca na interpretację. Natomiast dużo jest osób, które podpierają się Jungiem nie rozumiejąc jego pracy i dopasowuje fragmenty jego psychologii analitycznej pod podaną tezę.
Ogólnie anima i animus nie ma nic wspólnego z transseksualizmem w obecnym dyskursie społecznym.
@Al-3_x chodzi o to, że nie było za jego czasów takiego pojęcia w znaczeniu w jakim to dzisiaj znamy. Również potraktował by ten problem prawdopodobnie nie z poziomu jednostki a trendu w społeczeństwie. Niektóre zjawiska nie są immanentną częścią ogółu populacji a jedynie pewnego rodzaju turbulencją, która przychodzi i odchodzi. Dopatrywanie się jungowskich archetypów tutaj raczej nie było by pomocne.
Zaloguj się aby komentować
Grok 4 napisał creepypastę o przygodzie młodego stoika w nawiedzonym szpitalu psychiatrycznym. Jestem ciekaw waszej oceny. Jeśli się spodoba to może nawet powstanie część druga.
Zgubiony w Lesie: Opowieść o Stefanie i Nawiedzonym Szpitalu
Pewnego jesiennego popołudnia, gdy liście w lesie szeleściły pod stopami jak strony starej księgi, młody mężczyzna o imieniu Stefan postanowił wybrać się na samotny spacer. Miał dwadzieścia osiem lat, smukłą sylwetkę i twarz, która zawsze wyglądała na obojętną – jakby świat wokół niego był jedynie iluzją, niegodną wzruszenia ramion. Stefan był zagorzałym wyznawcą filozofii stoickiej. Czytał Marka Aureliusza i Epikteta tak często, jak inni przeglądają media społecznościowe. Dla niego życie było jak rzeka: płynęło, a on stał na brzegu, obserwując je bez emocji, akceptując to, co nieuniknione.
Spacer zaczął się niewinnie. Stefan wędrował ścieżkami, które znał od dziecka, rozmyślając o tym, jak stoicyzm uczy odróżniać to, co zależy od nas, od tego, co nie. Ale las, ten stary i gęsty, miał swoje własne plany. Mgła opadła nagle, jak kurtyna w teatrze, a ścieżka skręciła w nieznane. Godziny mijały, a Stefan zgubił orientację. Jego twarz pozostała spokojna, bez śladu paniki. "To, co się dzieje, jest poza moją kontrolą" – pomyślał. "Mogę jedynie kontrolować swoją reakcję. A moja reakcja to spokój."
Gdy słońce zaczęło chylić się ku zachodowi, Stefan natknął się na coś, co wyglądało jak ruina z innego świata. Przed nim wyłonił się ogromny, opuszczony szpital psychiatryczny – budynek z popękanymi murami, pokrytymi bluszczem jak bliznami. Okna były wybite, a drzwi wisiały na zawiasach, skrzypiąc w wietrze. Tabliczka, ledwo czytelna, głosiła: "Szpital Psychiatryczny im. Zapomnianych Dusz". Legenda głosiła, że to miejsce było nawiedzone – pełne duchów pacjentów, którzy nigdy nie znaleźli spokoju. Ale Stefan nie wierzył w legendy; wierzył w rozum.
Wszedł do środka, krocząc po potrzaskanych kafelkach korytarza. Powietrze było ciężkie od wilgoci i czegoś jeszcze – szeptów? Jego obojętna twarz nie drgnęła, nawet gdy usłyszał pierwszy jęk. W jednym z pokoi, dawnej sali terapeutycznej, powietrze zafalowało, a przed nim zmaterializowała się postać: blada kobieta w poszarpanej koszuli nocnej, z oczami pełnymi bólu. Duch unosił się lekko nad ziemią, szepcząc: "Dlaczego mnie tu zostawili? Ból... tyle bólu..."Stefan zatrzymał się, spojrzał na nią bez mrugnięcia okiem. Zamiast uciekać czy krzyczeć, zaczął mówić spokojnym, miarowym głosem, jakby prowadził wykład na uniwersytecie. "Droga duszo, jeśli jesteś prawdziwa, to pozwól, że przypomnę ci słowa Epikteta: 'Nie wydarzenia nas ranią, lecz nasze opinie o nich'. Twój ból, ten, który cię tu trzyma, jest iluzją umysłu. To, co się stało, już minęło – poza twoją kontrolą. Skup się na tym, co w tobie: na cnocie, na spokoju wewnętrznym. Czyż nie lepiej zaakceptować los, niż walczyć z nim w nieskończoność?"
Duch zamarł, jakby zaskoczony. Kobieta uniosła głowę, a jej jęk przeszedł w cichy szmer. Ale Stefan nie czekał na odpowiedź; ruszył dalej, mijając kolejne sale. W piwnicy, gdzie kiedyś trzymano leki, natknął się na grupę duchów – mężczyzn w kaftanach bezpieczeństwa, szarpiących się w niewidzialnych kajdanach. Jeden z nich, z twarzą wykrzywioną w grymasie szaleństwa, rzucił się w jego stronę, krzycząc: "Uciekaj! To miejsce pochłonie cię całego!"
Stefan stał nieruchomo, jego twarz jak maska z marmuru. "Bracia w cierpieniu" – zaczął monolog, ignorując ich widmowe szarpnięcia. "Stoicyzm naucza, że prawdziwa wolność jest w umyśle, nie w ciele. Marek Aureliusz mawiał: 'Możesz być szczęśliwy w każdych warunkach, bo szczęście zależy od ciebie'. Wasze kajdany są tylko wspomnieniami. Puśćcie je. Kontrolujcie to, co możecie: swoje myśli. Reszta to fatum, przeznaczenie, które należy przyjąć z godnością.
"Duchy zamilkły, ich postacie zaczęły bladnąć, jakby jego słowa działały jak egzorcyzm rozumu. Ale szpital nie poddawał się łatwo. W głównej sali operacyjnej, gdzie powietrze śmierdziało stęchlizną i czymś metalicznym, pojawił się najstraszniejszy z nich wszystkich: duch dyrektora szpitala, mężczyzna w białym kitlu splamionym krwią, trzymający w ręku widmowy skalpel. "Witaj w piekle umysłów" – zagrzmiał. "Tu nie ma ucieczki przed szaleństwem!"
Stefan podniósł brew – jedyny gest, na jaki sobie pozwolił. "Piekło? Szaleństwo? To tylko etykiety, które nadajemy rzeczom" – odparł filozoficznie. "Seneka twierdził: 'Nie ma powodu do obawy przed tym, co nieuniknione'. Jeśli jesteś tu, by mnie przestraszyć, to wiedz, że strach jest wyborem. Wybieram obojętność. Wybieram stoicki spokój. Powiedz mi, co cię tu trzyma? Może razem znajdziemy drogę do akceptacji.
"Duch dyrektora zawahał się, a skalpel opadł. W miarę jak Stefan kontynuował swój monolog, cytując stoików i wyjaśniając, jak odróżnić iluzje od rzeczywistości, widma zaczęły się rozpływać. Szpital, nawiedzony przez dekady, zdawał się oddychać ulgą. Stefan wyszedł na zewnątrz, gdy noc już zapadła, a las wydawał się mniej groźny. Znalazł drogę powrotną, kierując się gwiazdami – symbolem niezmiennego porządku wszechświata.
Od tamtej pory Stefan opowiadał tę historię tylko tym, którzy chcieli słuchać, zawsze z tą samą obojętną twarzą. "Widzicie" – mówił – "nawet duchy mogą nauczyć się stoicyzmu. A jeśli nie, to przynajmniej ja pozostałem sobą." I tak, w świecie pełnym chaosu, Stefan kroczył dalej, nieporuszony.
#creepypasta #horror #filozofia #stoicyzm #grok #sztucznainteligencja

Zaloguj się aby komentować
#heheszki #humorobrazkowy #filozofia
"Dialektyka Panie Ferdku, mówi to panu coś?"

Zaloguj się aby komentować

W erze szybkich przemian technologicznych i globalnych wyzwań, starożytna mądrość konfucjańska zyskuje nowe znaczenie. XI Forum Nishan w prowincji Shandong, miejscu urodzenia Konfucjusza, stało się areną fascynującej debaty o aktualności filozofii sprzed dwóch i pół tysiąclecia.
Czy starożytne...
Krótka historia zmiany sposobu ujmowania kondycji człowieka w toku rozwoju zachodniej cywilizacji.
To co teraz przedstawię to mocno uproszczona wizja historii, ale oddaje pewien trend społeczny który istnieje od jakiegoś czasu. W średniowieczu rozwinięto koncept trzech transcendentaliów czyli właściwości bytu które przysługiwały mu przez sam fakt istnienia. Chodziło o prawdę, dobro i piękno. Były to moim zdaniem trzy najważniejsze wartości w cywilizacji zachodniej. W tamtym czasie skupiano się mocno na kwestii duszy człowieka i tego czy prowadził on życie zgodne z cnotami kardynalnymi. Po oświeceniu nastała epoka kultu rozumu. Tematy religijne zeszły na dalszy plan, a wartości chrześcijańskie powoli zastępowano moralnością świecką.
Dopiero jednak Nietzsche orzekł, że ludzka egzystencja winna być ujmowana jako akt biologiczny, a duszę pojmował jedynie jako narośl na zdrowym ciele. Na popularności zyskiwał witalizm wypierający racjonalizm. Od myśliciela bardziej zaczęto szanować człowieka czynu. W wizji Nietzschego miała to być jednak jednostka silna, ale i amoralna. Na znaczeniu utraciła tym samym pierwsza transcendentalia czyli dobro.
Gdy zaczęły się rozwijać media jak gazety, radio, a potem telewizja to nastała era czegoś co marksistowski teoretyk i filozof Guy Debord nazywał społeczeństwem spektaklu. Świat został zalany wizerunkami atrakcyjnych aktorów i piosenkarzy oraz pięknych modelek. Ludzie pragnęli sławy, a świetny wygląd był czymś co zapewniało tą sławę. Popularyzacja internetu oraz mediów społecznościowych tylko wzmocniła ten proceder. Ludzkość pokochała powierzchowną (i często fałszywą) urodę. W świecie gdzie dominować miał spektakl również druga transcendentalia czyli prawda przestała się liczyć.
Przez to współcześnie mówi się o czasach postprawdy. Nastąpiła jednak pewna kontreakcja w postaci takich zjawisk społecznych jak chociażby ruch body positive. W reklamach pojawiały się grube modelki. W grach nagle zaczęto często przedstawiać kobiece postacie jako nieatrakcyjne. Czy to miało oznaczać jakiś kulturowy powrót do wartości średniowiecza? Nie wydaje mi się. Raczej chodziło o zabicie w społeczeństwie ostatniej z transcendentaliów na której ludzie jeszcze się skupiają czyli pięknie. Gdy to się dokona to wszelkie fundamenty Okcydentu zostaną unicestwione lub wypaczone i nastanie era kompletnej dekadencji.
#filozofia #socjologia #historia #polityka #revoltagainstmodernworld

Zaloguj się aby komentować
Wadżrajana czy Zen?
Wydaje mi się, że jest to poniekąd ciekawe zagadnienie, bo z jednej strony oba te kierunki wywodzą się z buddyzmu. Z drugiej Wadżrajana jest tym dla buddyzmu czym kabała dla judaizmu czy gnostycyzm dla chrześcijaństwa, mistycznym odłamem, a Zen polega na dosyć dużej prostocie, bez nadmiernej otoczki.
Co sądzicie?
#buddyzm #religia #filozofia
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry,
Ostatnio przeczytałem ciekawą książkę - "O podmiotowości istot żywych", bardzo ciekawe rozpisanie tego, czym jest "istota żywa" z punktu widzenia fenomenologii, jakie "atrybuty" musi miec, czy różni się od istoty "nieżywej".
Można się miło wczytać, choć bez uprzedniej wiedzy filozoficznej wymagane jest skupienie.
Jeżeli ktoś chce ciekawe fragmenty - proszę napisać w komentarzu. Jestem nowy więc nie wiem jak to do końca działa
#ksiazki #filozofia

Zaloguj się aby komentować
Kumpela ma gorszy dzień, a akurat mnie naszedł moment na głębsze rozkminy co wzmocnił jeden taki materiał hahahaha
Jak mi wyszło pocieszenie?
#heheszki #filozofia #jakzyc #okultyzm #glosotchlani #psychologia

Zaloguj się aby komentować

Etyka protestancka a duch kapitalizmu (niem. Die protestantische Ethik und der Geist des Kapitalismus) – jedna z najważniejszych publikacji niemieckiego socjologa, Maxa Webera. Ukazała się w latach 1904–1905 (najpierw jako seria esejów, później jako książka). Etyka... jest pozycją z pogranicza...
Spójrz wprost w prawdę o naszym upadku
o ruinach, z których powstajemy.
Wzrośniemy ponad tę ciemność,
z tego ciężaru, do światła z radością.
O piękny i dzielny, zabierz nas z tej nocy,
z ciemności, potężny królu,
co rozwija się jako światło.
A gdzie złowrogie śmierci myto, słodko brzmi.
Upadek
#doommetal #metal #sztuka #filozofia #glosotchlani
Zaloguj się aby komentować
O niemym spojrzeniu
Patrząca wprost
ścianę zobaczy,
czując jej powiew
przez siatkę rozpaczy,
rzeczywistością
na pozór zwaną.
Szczęście wagonem pędzi szalone,
piękne i szybkie, niepomylone,
myśląc - jest; jak każdy z nas
pytanie brzmi, czy to ten las?
Dom tam tkwi, a ja w nim,
chcąc nie chcąc, samotnie tkwi
bo czeka grad, każdego z nas
I przykro mi, że nic więcej zrobic nie mogę
#tworczoscwlasna #zafirewallem #glosotchlani #filozofia

Zaloguj się aby komentować
Jakbyście się zastanawiali skąd na świecie głód i wojny to mądrości z osiedlowego placu zabaw służą pomocą
#heheszki #filozofia

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować

Jak oceniać jednego z najbardziej kontrowersyjnych pisarzy na świecie? Wyznaczał nowe trendy czy tylko uzewnętrznił to, co od zawsze tliło się w ludzkiej naturze?
Fot. Donatien-Alphonse-François de Sade (domena publiczna).
#hejto #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #historia #literatura...
Należy w pogardzie mieć tanie moralizatorstwo mas które próbuje narzucić silnym jednostkom kajdany sumienia w imię ciągłego poczucia winy za niechęć do podporządkowywania się standardom normików.
#przegryw #filozofia

Zaloguj się aby komentować
Ciekawe. Coś dla #stoicyzm
>Gaman is essentially a form of Japanese stoicysm that encourages people to persevere and endure...
https://youtu.be/HmPTONKFqBM&t=172
https://en.wikipedia.org/wiki/Gaman_(term)
#japonia #filozofia #indywidualizm


Zaloguj się aby komentować
Psycholog i Filozof Erich Fromm w książce "Patologia normalności" stwierdził, że ludzie odczuwają dwie sprzeczne pragnienia. Jedno to pragnienie bezpieczeństwa, a drugie to pragnienie przygodności. Człowiek naturalnie ceni sobie stabilność i bezpieczeństwo w swoim życiu. Z tego powodu też dąży on do stworzenia w miare przewidywalnego środowiska w którym nie czekałoby na niego żadne, niespodziewane zagrożenie. Fromm zauważa, że nasza cywilizacja ma wręcz obsesje na tym punkcie. Problem w tym, że przewidywalność i brak niebezpieczeństwa rodzi w ludziach poczucie rutyny i nudy co również jest nieprzyjemnym dla nich stanem. Także filozof Schopenhauer uważał, że wola ludzka szuka ciągle jakiś pobudzaczy bo inaczej pojawia się zagrożenie nudy.
Póki co rozwój cywilizacji jest ukierunkowany na maksymalizacje wygody i komfortu. Całkiem prawdopodobne, że ludzie nie będą musieli w przyszłości nawet pracować bo produkcja stanie się w pełni zautomatyzowana. Z czasem zupełnie zaniknie konieczność wychodzenia z domu bo jedzenie będą dostarczać im drony. Człowiek będzie mógł siedzieć ciągle na fotelu, gapić się w ekran swojego telefonu i zajadać jakimś fast foodem. Później może pojawią się też roboty które będą za niego gotować i sprzątać, a może nawet go umyją. Tym samym sprowadzi swoją egzystencje do niczego. Popadnie w stan całkowitej bierności który będzie bliski śmierci. To już nie będzie życie tylko całkowita wegetacja.
Taki stan rzeczy przynajmniej dla mnie wydaje się niezwykle patologiczny. Jeśli do tego czasu rozwinie też zaawansowana sztuczna inteligencja to nie zdziwiłbym się gdyby uznała ludzki gatunek za całkowicie zbędny. Jest to oczywiście tylko jedna z dróg jakimi może podążyć ludzkość. W każdym razie możliwość stawiania sobie wyzwań, pokonywanie ich, rozwijanie się i dokonywanie transgresji jest według mnie tym co nadaje egzystencji celowość, a co za tym idzie poczucie sensu. Bez tego łatwo popaść w marazm.
#filozofia #revoltagainstmodernworld #przegryw #socjologia #psychologia

Zaloguj się aby komentować